Skocz do zawartości
mikowaj

Nowości Jazzowe

Rekomendowane odpowiedzi

moze to nie jazz ale Deluxe Edition VIVALDI Cello Concertos Ensemble Explorations Roel Dieltiens (Harmonia Mundi) 2 CD + ksiazka w twardej oprawie (84 strony) - BARDZO POLECAM !!!, tylko 105 zl w empiku (w NY tylko 30 dolcow ale nie moglem sie doczekac i kupilem w najdrozszym sklepie w Polsce a moze i na Swiecie) - MIODZIK

post-11281-100006186 1198355391_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

papirus, 22 Gru 2007, 21:29

 

>moze to nie jazz ale Deluxe Edition VIVALDI Cello Concertos Ensemble Explorations Roel Dieltiens

>(Harmonia Mundi) 2 CD + ksiazka w twardej oprawie (84 strony) - BARDZO POLECAM !!!, tylko 105 zl w

>empiku (w NY tylko 30 dolcow ale nie moglem sie doczekac i kupilem w najdrozszym sklepie w Polsce a

>moze i na Swiecie) - MIODZIK

 

 

Czy to przypadkiem nie jest wznowienie tych 2 CD?Sorry za OT

post-1329-100004697 1199363706_thumb.jpg

post-1329-100004698 1199363706_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no i najważniejsza nowość: pierwsze polskie nazwiska w hucie:

post-527-100004694 1199365682_thumb.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A.Braxton

 

hatOLOGY 610

Anthony Braxton

Performance (Quartet) 1979

 

Total time 71:13, AAD, Barcode: 752156061021

 

The great advantage of having complete live concerts on record is that we can hear also those intriguing spaces between the compositions: the improvisations which take the group from point A to point B are also the areas in which some of Braxton's most radical notions have first been voiced. As we shall see, Performance (Quartet) 1979 is of particular interest in this regard. — Graham Lock

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Arek__45

.pp---No i za kilka dni nowy Jarrett z kolegami (3CD)

...trzeba czytac do konca ,zaden nowy tylko Standarts Vol.1 ,Vol 2 i Changes razem.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mogę się już doczekać nowej płyty Trio Wasilewskiego. Jak ten czas do premiery się dłuży!!!...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Arek__45

...10tys plyt i....."Jak ten czas do premiery się dłuży!!!..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wojciech iwaszczukiewicz, 4 Sty 2008, 22:45

 

>>pp i Arek_45

>

>To jak to jest z tym Jarrettem?Nowy czy nowy-stary?

 

Raczej "stary"

 

Setting Standards brings together three classic recordings; Standards Vol. 1, Standards Vol. 2 and Changes. Music brought to life in a sustained burst of creativity in 1983 at New York's Power Station. Presented now for the first time in a specially priced 3-CD box set. Having wrapped up two volumes of standards, the trio then moved on to improvisational areas resulting in the album, Changes. Three top flight albums recorded in one day! Not only that, the musicians had mapped out the area - from the Great American Songbook to free play - that they would continue to explore for the next quarter-century, making them perhaps the most widely-admired jazz group in the world today. This re-release celebrates 25 years of the "Standards Trio" It includes historical session photos by Deborah Feingold and updated liner notes by Peter Rüedi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dwie nowości z Clean Feedu.Pierwsza to Dennis Gonzalez NY Quartet "At Tonic" - w składzie oprócz lidera Ellery Eskelin,Mark Helias i Mike Thompson oraz Tony Malaby,William Parker i Nasheet Waits "Tamarindo".

Obie pozycje godne rekomendacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Płytę zupełnie niedawno słuchałem. "Lekki" projekt, co do samej L.Conquest to mam mieszane uczucia - jednostajność, ograniczona dynamika.

Popełniła już kiedyś płytę z Parkerem w podobnym składzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 3 z wcześniejszych płyty Gonzaleza (m.in. wydaną dla Silkheart - "Desert Wind" - chyba najlepszą). Nie spodziewam się w sumie niczego zaskakującego po "At Tonic". Czy mam rację ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mike_Poznan

 

Zaskakująca to nie jest ale jest dobra.Natomiast nagranie Malabyego świetne!

W tej chwili słucham RGG "Unfinished Story" płyta ciekawa choć zblizona klimatycznie do nagrań The Simply Accustic Trio.A przy okazji czy ktoś już słuchał "January" i może podzielić sie swoja opinią?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pavbaranov:

 

Wyczytałem, że słuchałeś tria - z Vandermarkiem w składzie - "Rebus" (dla Clean Feed) - napisz proszę ze 2-3 zdania więcej. Ominęła mnie ta płyta.

 

Ostatnio męczyłem "4 Corners" i czuję, że powoli będę opuszczał szeregi zwolenników (nie mylić z entuzjastami)KV.

Zaciekawił mnie Adam Lane, mam jego płytkę "New Magical Kingdom" (chyba taki tytuł) - b. fajne i świeżo brzmiące.

 

Czy słyszałeś może nowe produkcje sidemanów KV - Rempisa, Daisy'ego?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mike_Poznan>

I tu byś się zdziwił, bo płyta jest bardzo mało kenowata. Tutaj, typowy swój rys, choć - jeśli pamiętam "kompozycje" zespołowe - nadaje Morris. Z czym mi się kojarzy? Powiedzmy z innymi płytami Morrisa w trio, najbardziej z Robem Brownem. Dla mnie to jedna z lepszych, zeszłorocznych płyt. Mimo, że w zasadzie niewiele tu nowego, bo Morris gra po swojemu, koncepcja też w zasadzie znana, to bardzo świeżo brzmi.

Lane... cóż słuchałem i nie wzięło :(

Mam kilka nagrań Rempisa i Daisy'ego. Generalnie, jeśli opuszczasz szeregi zwolenników KV, to chyba możesz sobie odpuścić nagrania Rempisa, bowiem brzmią - w dość dużym uproszczeniu - jak nieco bardziej bopowa wersja V5. Daisy, to już zależy która płyta. Nie mam w tej chwili ich w pamięci, ale jak dojdę do domu, to mogę spojrzeć. Przy okazji jedynie - całkiem fajne jest nagranie w duecie KV i TD, ale niestety dostępne jedynie na koncertach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pavabaranov:

Dziękuję za rzeczowy wpis. Daisy mnnie o tyle ciekawi, że widać ewidentny progres, w sensie technicznym jak i muzycznym. Wyprzedzil swojego poprzednika (Mulvanna) - w moim odczuciu - pod każdym względem.

Lubię generalnie płyty perkusistów, choć niektóre są ewidentnie "przepałowane" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mike_Poznan>

Widać. Szczególnie, gdy ma się możliwość widzieć Tima kilka razy w roku. Z płyt niekoniecznie aż tak dobrze to czytelne. A co do Milvanna - nie wiem. Gdzieś zniknął w mrokach dziejów. Z perkusistów udzielających się z KV, a o których niewiele słychać polecić mogę Zeranga (bo o Paalu wszyscy wiedzą ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zerang to znane nawisko, miałem kiedyś płytę w duecie z Drakiem, tytuł gdzieś mi uciekł.

Wiem, ze "lokalni" koledzy z Multikulti wydali "Dragons 1976", m.in. z Timem Daisy. Nie miałem okazji posłuchać - moze ktoś podzieli się wrażeniami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dragons 1976 to trio występujące pod taką nazwą, w którego skład wchodzi TD. Wydali płytę w Multi, wydali także bodaj dla Music 482, czy 577. Generalnie już chyba 3 płytki mają na koncie. Słuchałem i mam tę z Multi. W sumie, to ciężki orzech do zgryzienia, bo... to taka dosyć średnia rzecz. Nie wybija się ani na plus, ani na minus. Ot, po prostu, rzetelne granie, z dość lekkim odcieniem free.

 

A Zerang to oczywiście znane nazwisko niemniej jednak cieszące się chyba zdecydowanie mniejszą popularnością. Przy okazji płyt z perkusistami liderami, przypomniała mi się jego wspólna płyta z Brotzmannem, bodaj Live at Beirut (tytuł mogę sprawdzić w domu, jest w Multi) - brać. Świetny, kawał freejazzu grany w dwójkę. Jedynie szkoda, że płyta stosunkowo krótka, bo mógłbym takiego jazzu słuchać spokojnie z 2CD (a znając Brotzmanna, to tak krótko nie grali).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrym przykładem (dla mnie) nie-inwazyjnego perkusisty jest G. Hemingway (w składach z Heliasem, Andersonem). Znam głównie jego "delikatnie" free-jazzowe dokonania, choć słyszałem że zdarzało mu się skręcać w kierunki improwizowanej muzyki współczesnej.

Na multikulti chyba nowa dostawa CleanF i EuropeanEchoes - ktoś ma jakieś rekomdenacje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gerry Hemingway - to muzyk potęga. Skręcać, to mu się zdarzało w przeróżne rejony od piosenki (Songs, na Between the Lines), po - w sumie, o ile to coś znaczy - awangardę (np. z Braxtonem). Genialnie zagrał w zeszłym roku w Krakowie. A jego płyty jako lidera (na Hat Hut, Random Acoustic, Sound Aspects czy na Clean Feed i Leo) - są świetne. Wspaniale gra w i z Frankiem Gratkowskim (to już free bywa pełną gębą). Z tego wszystkiego - mi akurat - konwencja BassDrumBone, którą postrzegam jako jedyną spośród jego zespołów jako stojącą w miejscu od 10 czy 15 lat, najmniej mi pasuje. Generalnie polecam, szczególnie, że niebawem mają się ukazać wszystkie, dawno wyczerpane, płyty z Huta. IMO - nie wolno ich przegapić.

 

PS: Właśnie słucham Dragon 1976. Tak jak pisałem - niczym się nie wybija w żadną stronę. Na niepodległość też. Słucha się tego miło. Wole inne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do Huta, do rzeczywiście można trafić sporo pozycji w dobrej cenie. Było niedawno chyba jakieś czyszczenie magazynów, płyty na allegro nawet za 28-30PLN. Udało mi się kupić m.in. M.Meltford.

Ja właśnie słucham D.D'Agaro,E.Gerum,H.Bennink - Strandjutters. Leciutki free, trochę colemanowski - taki właśnie jak lubię:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do DrumBassBone, to ostatnia produkcja dla CleanF dowodzi, że formuła jest zupełnie "dead".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha, i jeszcze 3 uwagi:

- tak, Hemingway tworzył także muzykę "współczesną"

- jeśli nie znasz innych jego rzeczy oprócz BDB, to na jego stronie są mp3 - posłuchaj

- swym stwierdzeniem o "średniości" Dragona nie chcę w żadne sposób stwierdzić, że to zła muzyka; dobra, ale średnia, a skoro wyszło od perkusistów - to Daisy gra tu zdecydowanie inaczej niż w projektach KV.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mike_Poznan>

Z hutem nie ma chyba żadnego czyszczenia magazynów. W okresie np. lipca-sierpnia ich płyty można kupić mniej więcej za 5-8$. To norma. A płyta D'Agaro - diablo mi się również podoba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.