Jump to content
mikowaj

Nowości Jazzowe

Recommended Posts

CHRIS SPEED TRIO
PLATINUM ON TAP


Chris Speed - tenor
Chris Tordini - bass
Dave King - drums

warto

58085DE0-ED2F-4DB8-86D6-A35890C94F75.png

W dniu 17.07.2019 o 05:24, Chicago napisał:

JD Allen - 'Barracoon' / Savant Records, 2019

Po dwóch ostatnich płytach w kwartecie, JD Allen powrócił do formuły trio. Organiczny, mocny, nowoczesny mainstream zakorzeniony w bluesowych i swingowych tradycjach, zagrany w awangardowym duchu o potężnej intensywności i wymykającej, łamiącej się formie. Swoją intensywnością i nasyconym gęstym brzmieniem album ten przypomina mi trochę znakomitą płytę Grega Warda 'Phonic Juggernaut' z 2011 roku. Bardzo dobra rzecz!

51-Cy0AakwL._AC_UL436_.jpg

dzięki, dobra rzecz jak napisałeś

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako "leszczycho" w temacie oczywiście myliłem obydwu Avishai Cohenów. To niesamowite, że w końcu nie tak częsty układ imienia i nazwiska pojawia się zdublowany własnie w jazzie. Mnie trębacz Avishai podchodzi bardziej no ale i basista nie w ciemię bity. Bardzo przyjemnie się słucha i dziękuję za tą podpowiedź. Idę w płytki Avishai. A którego ? Wiem ale nie powiem.... image.thumb.png.de95a276b32460af5cbf53986c2fb320.png🙂
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Lech W napisał:

Jako "leszczycho" w temacie oczywiście myliłem obydwu Avishai Cohenów. To niesamowite, że w końcu nie tak częsty układ imienia i nazwiska pojawia się zdublowany własnie w jazzie. Mnie trębacz Avishai podchodzi bardziej no ale i basista nie w ciemię bity. Bardzo przyjemnie się słucha i dziękuję za tą podpowiedź. Idę w płytki Avishai. A którego ? Wiem ale nie powiem.... image.thumb.png.de95a276b32460af5cbf53986c2fb320.png🙂
 

Cohen to popularne nazwisko, taki Kowalski albo Smith. Panowie mają konflikt, Avishai Cohen ma pretensje do Avishai Cohena, że Cohen na grzbiecie Cohena karierę chce robić i popularność zdobywać. Szołbiznes po prostu. Osobiście przedkładam twórczość Avishai Cohena nad Avishai Cohena. Avishai Cohen jak dla mnie wciąż te same kotlety odgrzewa natomiast Avishai Cohen poszukujący jest i za to go lubię. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jasno i politycznie rzekłeś. To już wiem co nieco więcej który Cohen jest który 😁

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakby nie było, rodzina rządzi. Cenię dwóch Avishai's, ale projekty dla ecm, to broń boże. Live z tej trasy też taki sobie...??? Kobiety rządzą, więc albo Aneta, albo żadna 😀


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ha, ha a dopiero się dowiedziałem , że oprócz Keith'a Jarrett'a jest jeszcze podobno równie genialny Chris, jego brat.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ha, ha a dopiero się dowiedziałem , że oprócz Keith'a Jarrett'a jest jeszcze podobno równie genialny Chris, jego brat.
 
 
Jakby co to Billów Evansów też było dwóch...

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Nie da się ukryć,że podobny.Ale genialny...?

Zgadzam się. Nie jęczy tak profesjonalnie i namiętnie jak Keith, który mógłby spokojnie dubbingować najlepsze niemieckie produkcje filmowe z górnej półki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałem wstawić do wątku o jazz-rock fusion, bo przecież taki był kiedyś.
Jednak ta wyszukiwarka AS jest tak beznadziejna, że w żaden sposób znaleźć go nie mogę.
Wstawiam więc tutaj:

The Watershed - Time Stretch. Francuski zespół i chyba ich debiutancka płyta.
Dla mnie to jak na razie płyta roku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Enrico Rava, Joe Lovano - 'Roma' / ECM Records, 2019

W pozostałych rolach: Giovanni Guidi - piano, Dezron Douglas - kontrabas, Gerald Cleaver - perkusja. Nagranie koncertowe z listopada 2018 roku z Rzymu. Jest to rejestracja jednego z koncertów jakie ten team grał ubiegłej jesieni podczas europejskiej trasy. Słuchamy trzech oryginałów Lovano, dwóch Ravy, oraz standardu 'Over The Rainbow' i epokowego 'Spiritual' Johna Coltrane. Trzecia kompozycja na płycie pochodząca od Lovano (Fort Worth) jest hołdem dla Ornette Colemana i jest to znakomity post-bopowy numer. Lekkość grania, super warsztat i w ogóle fajna atmosfera, to główne atuty tego amerykańsko-włoskiego meetingu. Bardzo dobrze się tego słucha, choć na pewno o wiele więcej frajdy byłoby na 'żywo'. Generalnie fajna płytka i nie ma się do czego przyczepić. Good job!

https://www.discogs.com/Enrico-Rava-Joe-Lovano-Roma/release/14096869

R-14096869-1567787291-8950.jpeg.jpg


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

A u mnie garść nowości.Na początek płyta Ravy o której powyżej pisze Chicago.Płyta znakomita i mogę tylko dołączyć się do głosu powyżej.Dla mnie zaskoczeniem in plus jest gra pianisty.

Idąc dalej Misha Mengelberg i "Two Days In Chicago Studio" to dwupłytowy zapis koncertów z 1998r. bandu w którym oprócz lidera mamy F.Andersona,A.Baarsa,K.Vandermarka,F.Lonberga-Holma,W.de Joode,H.Drake'a i M.van Duynhovena.To twórcze podejście do spuścizny Monka.

Dwie płyty Daniela Cartera.Pierwsza to "New York United"577 Rec.Oprócz Cartera T.Wilner,DJIbril Toure i F.Ughi.Tym razem saksofon lidera brzmi na tle elektroniki użytej ze smakiem i nienachalnie.Druga pozycja to "Navajo Sunrise" Tria z W.Parkerem i F.Unghi.

Hamid Drake i J.McPhee "Keep Going" w projekcie z podtekstem antyrasistowskim.

Jeb Bishop "Flex Quartet Re -Collect".W składzie R.Johnson,J.Roebke i F.Rosaly.Free w najlepszym wydaniu.

Matthew Shipp Mark Helias i Gordon Grdina i "Skin And Bones".Obie płyty wydanane przez nasze Not Two.

No i nagranie A.Cohena i Y.Avishaia "Playing The Room' ECM.Ta pozycja jeszcze nie przesłuchana.

A i jeszcze bym zapomniał.Jak zwykle znakomity w swoim stylu James Carter.Nagranie "Live From Newport Jazz" Blue Note.Niby nic nowego ale świetnie się tego słucha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mishę i jego Dwa Dni w Chicago umieściłem w Twoim wątku Wojciechu - w jazzowych wznowieniach najciekawszych - bo to jest wznownienie. Internet milczy na ten temat co jest zupełnie niezrozumiałe. Przez długi czas pierwsza edycja z 1999 roku była praktycznie nieosiągalna. Ja tego drugiego wydania jeszcze nie odfoliowałem.


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choć absolutnie nie mam pojęcia kim są poszczególni muzycy to aktualnie daje się porwać świetnej jak dla mnie sekcji, zwłaszcza dzięki "subtelnej" grze trębacza. Najnowszy album Ethan Iverson Quartet - Common Practice ze stajni ECM'u bardzo przyjemnie i relaksująco pomaga kontemplować spokojnych i cichy wieczór. Wybornie i idealnie.  

https://jazztrail.net/blog/ethan-iverson-common-practice-album-review

508729407_commonpractice.thumb.jpg.c7a5324e1b88580ea8dfa934a8cea7c0.jpg

Edited by Tal

"Szeroki jest człowiek, zbyt szeroki. Ja bym go zwęził." Fiodor Dostojewski

Share this post


Link to post
Share on other sites

antidote-b-iext54699307.jpg

Chick Corea wydał nową płytę. To powrót do jego hiszpańskich fascynacji.
Jest kilka "coverów" ze słynnej "My Spanish Heart" i mniej znanej "Touchstone" oraz premierowe nagrania.
Bogaty skład, świetnie się słucha (moim zdaniem wokal męski niepotrzebny).
Cieszę się, że Chick jest w tak dobrej formie, bo jego poprzednia płyta "The Vigil" z 2013 nie przypadła mi do gustu.

Edited by soundchaser
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marker - 'New Industries' / Audiographic Records, 2019

To już trzeci album najnowszej grupy Kena Vandermarka, Marker. Podwójna płytka obejmuje własne kompozycje Vandermarka z sesji studyjnej i to samo w wersji live, co jest największym atutem tej płyty. Część studyjna została zrealizowana w chicagowskim studio Experimental Sound Studio, natomiast koncert odbył się w knajpie Sugar Maple w Milwaukee w Wisconsin. W tej muzyce jest wszystko - od inspiracji punkiem, hard rockiem, rockiem experymentalnym... aż po kameralne, klasyczne uniesienia i momenty ciszy. Połączenie setów studyjnych z koncertowymi stwarzają okazję usłyszeć rozwijającą się strategię kompozytorską i zaimprowizowanie praktycznie tego samego na żywo co w studio. Świetna płyta *****

https://www.discogs.com/Marker-New-Industries/release/13283239

https://vandermark1.bandcamp.com/album/new-industries

R-13283239-1551348308-8197.jpeg.jpg

 


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, soundchaser napisał:

poprzednia płyta "The Vigil" z 2013

Po drodze była jeszcze Chinese Butterfly z Gaddem.
---------------------------
Czemu taka cisza o wykopanym i przemiksowanym materiałem Milesa Davisa - „Rubberband” ?
Czyżby lepiej przemilczeć ten materiał?
Moim zdaniem to zakalec ale jestem ciekaw Waszego zdania.

 

Edited by xniwax

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ta płyta z Gaddem, była moim zdaniem co najwyżej średnia,  My Spanish Heart  pachniała nieco  sequelem, ale w sumie fajnie się tego słucha, co może być zasługą młodego świeżego  składu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, xniwax napisał:

Czemu taka cisza o wykopanym i przemiksowanym materiałem Milesa Davisa - „Rubberband” ?

Jak dla mnie - fajnie się tego słucha.

Porównując z Tutu (bo miała być 'zamiast' lub wcześniej) brzmi o tyle przyjemniej na ile mniej tu słychać tej wqrw syntetycznej perkusji. Jest inaczej bo są wokale ale te jak rozumiem zostały dograne współcześnie.

Warto posłuchać, nie boli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja kupiłem, ale zgadzam się z Wojciechem. Trochę na siłę zostało to wydane i nic by się nie stało, gdyby to się nigdy nie pojawiło. Dużo klimatów 'Rubberband' można usłyszeć na 'The Man with The Horn' - chyba najgorszy album Milesa jaki się trafił, ale ogólnie lata osiemdziesiąte dla głównego nurtu były nieciekawe (GRP, smooth... itd.). 'The Man with The Horn' z 1981 to tak jak i Tutu - płyta jednego utworu. Ale z drugiej strony Milesa przyjmuję takiego jakim był w muzyce, a Rubberband, to przecież też część jego osobowości. Wysłuchać i odłożyć na półkę - niech się 'kurzy' 😀


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Chicago napisał:

ale ogólnie lata osiemdziesiąte dla głównego nurtu były nieciekawe (GRP, smooth... itd.). 'The Man with The Horn' z 1981 to tak jak i Tutu - płyta jednego utworu.

Ale Star People wyróżnia się. Dla mnie to najlepsza płyta Davisa z tego okresu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 21.09.2019 o 18:10, chick napisał:

ale w sumie fajnie się tego słucha, co może być zasługą młodego świeżego  składu.

Być może. Mnie się podoba i wracam do tego albumu co jakiś czas i tylko w wersji winylowej.
Tej najnowszej jeszcze sobie nie sprawiłem. Ostatnio trochę za dużo zakupów 😉
 

5 godzin temu, soundchaser napisał:

Star People wyróżnia się

Decoy i Amandlę też lubię, Tutu i owszem chociaż wolę ten materiał z koncertowych płyt i bootlegów.
Doo Bop i Rubberband nie rozumiem i nie trawię.


Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie zaszło ciekawe zjawisko - kiedyś nie tolerowałem Doo-Bop w ogóle, chyba nie dojrzałem do tej muzyki. Nie widzę lepszej płyty na imprezy - szczególnie kojarzone z loftowym życiem artystycznym. Obecnie uważam, że DooBop jest czwartą najważniejszą płytą Milesa - stoi w szeregu za Birth Of The Cool, KoB i BB - czwarta poważna zmiana, to właśnie Doo-Bop. W 'rytmie' widział przyszłość swojej muzyki - moim zdaniem, hip hop jest za mało wykorzystywany w jazzie. Tu tkwi potencjał - on to widział. Ale Miles wszystko widział... i wykorzystywał to widzenie - najlepiej ze wszystkich. Wielki muzyk, wielki artysta,  big mutherfucker! 😀


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Póżny okres kolumbijski i wczesny warnerowski najmniej mnie rozgrzewa, ale momenty są! 😀 Natomiast Doo-Bop bardzo cenię - można jej słuchać na okrągło, nawet w tle, z kuchni... i zawsze znajdzie się moment, że coś przyciągnie przed głośniki...??? Szczegół, rytm, sound...???  Doo-Bop ma świetny feel, naprawdę świetny klimat. Ja to tak słyszę, ale nie każdy musi 😀


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Chicago napisał:

w tle, z kuchni.

To mogę zrozumieć 😉


Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tym razem znów clean feed i "The point in question" Miles Perkin quartet. Czy to jeszcze jazz? Na pewno na tym albumie mamy do czynienia z muzyką improwizowaną, kreatywną. Świat dźwieków z the point in question jest spokojny ale w ciągłym ruchu. Tajemniczy i wciągający i śmierdzący lekko współczechą. Jest i kolorystyka i plamy i horyzontalizm przenikający się z wertykalizmem nawzajem. Jest z jednej strony  umiar I przestrzeń i spokój, z drugiej swoisty ciężar i gęstość. Z jednej strony otwartość formy i jakby randomizacja"w strukturach rytmicznych i kolorystyka, przenikają się z graniem motywicznym i sonorystycznymi smaczkami.  W głównej mierze o brzmienie całościowe tutaj chodzi niż o solówki". A brzmienie zespołu jest jak organizm reagujący wzajemnie  i wspólnie opowiadający..  Jakość nagrania świetna. Nosz marwa kuć im więcej słucham tym więcej się chce!

 

a0499402637_16.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie i Panowie nową płytą uraczył nas Ibrahim Maalouf. Tytuł krążka S3NS.

obraz.png.cacc23cb2e42bc05690fb676f854a2de.png

Jak to u Maaloufa jest trąbka modalna, mieszają się style. Wyczuwalny duch etno. Płyta z pewnością warta posłuchania. Choć według mnie nie przebija jego albumu z roku 2011 Diagnostic, który jak dla mnie jest swoistym ,, Opus Magnum" tego trębacza.

 

 

obraz.png

Edited by cortes

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.