Jump to content
IGNORED

Nowości Jazzowe


mikowaj
 Share

Recommended Posts

Dawno nie pisałem o nowościach a przecież ciągle coś przybywa.To może te najciekawsze . Dave Rempis to chyba muzyk niedoceniany ale wybitny .Od pewnego czasu kupuję jego nagrania z Aerophonic ( własny label ) w różnych składach .Tym razem pozycja " Stringers and Struts " .Oprócz lidera na saksofonach mamy J. Parkera na gitarze , Hakera Flatena na basie i J. Cunninghama na perk . To płyta wybitna !

I dwa krążki też trochę niedocenianej gitarzystki Mary Halverson . Oba z wytwórni Relative Pitch Rec..Pierwsze to "Reverse Blue " z 2014r. W składzie obok liderki Chris Speed tenor i klarnet , E.Opsvik bas i T.Fujiwara perk . Mamy tu muzykę kameralną . Linia saksofonu i klarnetu przenika się  z delikatną , kobiecą gitarą Mary na tle czujnej sekcji rytmicznej podkreślającej akcenty i kulminacje .Muzyka delikatna i skupiona . Druga pozycja to już co innego .Tytuł "As the Crow Flies". W składzie oprócz Mary Jim Hobbs i Taylor Ho Bynum . To już nie jest grzeczna muzyka . To free w pełnej krasie .Jest otwarta forma , energia ,zgiełk i odjazd .Dzieje się .

Link to comment
Share on other sites

Dziś premiera najnowszej płyty Sons of kemet - Black to the furure.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

JD Allen - 'Queen City' / Savant Records, 2021

Pierwsza solowa płyta jednego z najbardziej kompetentnych i kompletnych artystów - myślę, że jednego z najbardziej płodnych saksofonistów na współczesnej scenie jazzowej. Obserwuję tego muzyka od dawna i śledzę jego poczynania praktycznie 'step by step' od początku, czyli systematycznie kupując każdą nową płytę  - głównie chodzi mi o jego własne projekty i na nich, oprócz kilku wyjątków, koncentruję się z premedytacją. Jak sam J.D Allen przyznał, okres pandemicznej izolacji i tęsknoty wyzwolił u niego potrzebę do pracy, do działania... i stąd ten pomysł na taki projekt - pomysł szczególny i wymowny, ponieważ solowy i w odosobnieniu - tylko artysta, instrument oraz solo rozmyślania i analizy - to wszystko!

Niezmiernie ciężko jest nagrać solowy materiał, który w całości może się podobać, zawierać konkret i posiadać kontekst - tylko najlepsi to potrafią. Więc co jest grane? Na płytce J.D. Allen umieścił 13 numerów, z których dziewięć, to jego oryginały. Pozostałe cztery, to trzy standardy ze sztandarowym 'These Foolish Things' i jeden tradycyjny, wymowny folkowy song 'Wildwood Flower'.  J.D.Allen skomponował czy też wyimprowizował 'rzeczy', których bazą były wczesne, ale i współczesne inspiracje - 'rzeczy', których słuchał i słucha, 'rzeczy' dotykające wielkich saksofonistów i mistrzów stylu czy wręcz gatunku.

Druga rzecz, to tym albumem mógł też sprawić wiele frajdy samym muzykom, ponieważ każdy dobrze zrealizowany materiał solowy może służyć jako materiał zarówno edukacyjny jak i w pełni artystyczny i mobilizujący do kreatywności. Uważam, że ktokolwiek kto improwizuje, spokojnie może się podłączyć pod solową muzykę J.D. Allena i po prostu z nim grać, a jest tu wszystko - można spróbować bebopu, bluesa, ballady...

Namawiam, ponieważ muzyka na 'Queen City' jest piękna, chociaż trzeba posiadać świadomość, że jest to jednak solowy materiał na instrument dęty, więc ktoś kto lubi zespołowe granie może odczuwać dyskomfort w przyswojeniu tylko i wyłącznie 'drewna'. Z drugiej strony, dla słuchaczy, którzy lubią tenor i zmysłowe inteligentne granie, 'Queen City' będzie łechtać muzyczne podniebienie na maxa!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

R-19431721-1625835133-4217.jpeg.jpg

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

A u mnie następujące nowości .Mój ulubiony Enrico Pieranunzi , Jasper Somsen i Jorge Rossy " Common View " Challange Rec. 2020 .Jak zwykle subtelne , melodyjne granie z dużą wyobraźnią i inwencją .

Chicago Underground Quartet " Good Days "Astral Spirits . W składzie J.Johnson piano, org. ,Rob Mazurek trąbka , J. Parker git. i Ch. Taylor perk. Awangarda chicagowska w najlepszej formie .

" The Warriors Of The Wonderful Sound Soundpath " Ars Nova Workshop. To niezwykły  siedemnastoosobowy band grający kompozycje Muhala Richarda Abramsa .

Link to comment
Share on other sites

W dniu 13.05.2021 o 15:16, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

I dwa krążki też trochę niedocenianej gitarzystki Mary Halverson

Sorry Wojciechu, ale chyba coś ściemniasz - Mary Halvorson jest jak najbardziej docenioną gitarzystką i artystką, powiedziałbym bardzo mocno docenioną - i artystycznie i komercyjnie i jakkolwiek.

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Tak, jest doceniona ale w zakresie muzyki niszowej , nawet jak na jazz. To nie ta skala popularności co Al Di Meola czy Mark Stern .

Jeszcze mam pytanie do Ciebie  w związku z tym boxem Dolphy'ego o którym napisałem w wątku o wznowieniach .Czy go masz ? Co o tym myślisz ?Bo dla mnie to było zaskoczenie gdy go zobaczyłem na stoisku , w przerwie koncertu . Zaskoczenie bo to pozycja z 1995r. A w sensie muzycznym to mistrzostwo świata ! Porażenie mózgu ! Jestem pod wrażeniem .I jaka jakość remasteringu  .

Edited by wojciech iwaszczukiewicz
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Tak, jest doceniona ale w zakresie muzyki niszowej , nawet jak na jazz. To nie ta skala popularności co Al Di Meola czy Mark Stern .

Jeszcze mam pytanie do Ciebie  w związku z tym boxem Dolphy'ego o którym napisałem w wątku o wznowieniach .Czy go masz ? Co o tym myślisz ?Bo dla mnie to było zaskoczenie gdy go zobaczyłem na stoisku , w przerwie koncertu . Zaskoczenie bo to pozycja z 1995r. A w sensie muzycznym to mistrzostwo świata ! Porażenie mózgu ! Jestem pod wrażeniem .I jaka jakość remasteringu  .

Wojciech, a może byłbyś tak uprzejmy i pokazał na zdjęciu ten box ?

Dla mnie Dolphy to absolutnie topowy artysta. Nie znam Go co prawda aż tak bardzo ale wszystko co poznałem jest genialne po prostu ..

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Jeszcze mam pytanie do Ciebie  w związku z tym boxem Dolphy'ego o którym napisałem w wątku o wznowieniach .Czy go masz ? Co o tym myślisz ?Bo dla mnie to było zaskoczenie gdy go zobaczyłem na stoisku , w przerwie koncertu . Zaskoczenie bo to pozycja z 1995r. A w sensie muzycznym to mistrzostwo świata ! Porażenie mózgu ! Jestem pod wrażeniem .I jaka jakość remasteringu  .

Fajnie, że miałeś szansę to kupić, bo pudełko to jest tzw. NOS (New Old Stock) - nawet nie zastanawiałbym się i też od razu kupił. Ja tego boxu nie mam, niemniej jednak Eric Dolphy jest u mnie kompletny, a w porywach nawet ponad-kompletny.

Co do Mary Halverson i Twojej teorii o jej niszowej popularności, to nie za bardzo się z tym zgadzam, chociaż na pewno coś w tym jest co piszesz - przekładając ich 'czas' i jej 'czas' na stan obecny, to jakbyś nie spojrzał, jest popularna nie tylko w strefie niszowej o czym chociażby świadczy popularność i przebojowy charakter 'Code Girl' i udział w dużych festiwalach jazzowych jak chociażby Chicago Jazz Festival. Zwróć też uwagę jak była i promowana i nagradzana po kilka razy z rzędu przez Down Beat i wreszcie, co najważniejsze, zgarnęła McArthura, a to jest do dyspozycji artysty jakby nie spojrzeć - 625 ty$ięcy. Braxton też otrzymał McArthura, a to też jeden z nielicznych muzyków free-jazzowych, który odniosł ogromny sukces komercyjny, ale nie o sukcesy tutaj chodzi przecież, chociaż taki zastrzyk finansowy dla muzyka jakim jest wyróżnienie i nagroda McArthura, to jak potężny wiatr w żagle...

Czasy Sterna i Di Meoli, to zupełnie inne czasy - zaczynali jak jazz smoothował i odbywał się w wielkich salach. Generalnie, nawet jeżeli chodzi o sukces komercyjny, czyli o kasę, to dzięki nagrodzie McArthura, Mary Halvorson zostawiła wielu muzyków jazzowych w tyle, bo o artystycznym sukcesie i jej wielkiej kreatywności nawet nie ma co wspominać - jest rewelacyjna i 'sto razy' przebija Di Meolę i Sterna razem wziętych, pomimo, że oni są sto razy sprawniejsi i lepsi technicznie od Mary Halvorson. Ale w wymiarze globalnym to i tak przecież wiemy, że cały jazz jest niszą, co niestety jest bardzo smutne i ja też nie mam co do tego wątpliwości. 

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

O , dokładnie to samo .

Dziękuję. Marek jak zwykle pomocny.

Wojciech, to nie jest kokieteria z mojej strony. Dolphy do łatwych nie należy ale już przesłuchanie albumu  Out to Lunch skłania do wniosku, z mamy do czynienia z artystą wybitnym, perfekcjonistą. 

Pamiętam jak się przełamałem co do Dolphiego. To jest muzyka niezwykła ale nie można jej słuchać w tle ,ot tak sobie. 

Gratuluję zakupu. Też bym tak zrobił. No zobaczymy. Może okazja się nadarzy...

Link to comment
Share on other sites

Blue Reality Quartet - Joe McPhee, Warren Smith, Michael Marcus, Jay Rosen / ©℗ 2021 Mahakala Music

Ależ to dobra płyta jest! Cztery legendy awangardowego grania spotykają się 21 listopada 2020 w East Side Studio w NYC i nagrywają sesję, która pozostanie mi w pamięci na długo - spokojne improwizowane granie, niespieszne, często flirtujące z melodią, miejscami mocno odjechane i abstrakcyjne, ale w niemęczącym, nieskrępowanym i przystępnym klimacie, i co najważniejsze, absorbującym słuchacza na maxa. Na saksofonie tenorowym, klarnecie basowym i flecie basowym zasuwa znakomity Michael Marcus, natomiast na klarnecie altowym, saksofonie sopranowym i również na tenorze nikt inny, jak przeznakomity konceptualista Joe McPhee. Warren Smith, to oczywiście perkusja i wibrafon, a Jay Rosen z kolei, to instrumenty perkusyjne i również perkusja. I tak o to w ten sposób mamy nagranie bassless, ale niedoboru basu w ogóle się nie odczuwa - dół i głębię robią w tym projekcie klarnet basowy i instrumenty perkusyjne oraz sama perkusja i jest naprawdę bardzo dobrze i, że się tak wyrażę - 'konturowo'. Cała muzyka na płycie zawiera w sobie głębię, jakąś niezidentyfikowaną głębszą filozofię, medytację i jak najbardziej kontemplacyjny nastrój. Chcę więcej takich rzeczy! Rewelacja!

I byłbym zapomniał - obcujemy tutaj z brzmieniem referencyjnym!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) IMG_4118.thumb.jpg.4a3aae0b8f4b111ced67614b55079c50.jpgIMG_4121.thumb.jpg.fd68f0c874e56824936d1520f1a9f380.jpgIMG_4120.thumb.jpg.25ee55a95f526d32dcb1c9756dfc6373.jpg

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
11 godzin temu, soundchaser napisał:

Te maski na twarzach to ironia, czy indoktrynacja? 😉

11 godzin temu, Chicago napisał:

Może niebieska rzeczywistość...??? Nie wiem...??? Obecnie rządzą niebiescy, więc zgaduję...???

 

 

Żadne z powyższych. A muzyka rzeczywiście świetna.

"The name of this project has a little history behind it and multiple layers of meaning. 20 years ago, Marcus and Rosen recorded an album called Blue Reality as part of a trio with bassist Tarus Matteen. It was another one of those magical sessions with the right mix of players and energy that Marcus always wanted to revisit. But with Mateen busy working alongside pianist Jason Moran, that reunion has been put on the back
burner. At the same time, Marcus wanted to use the name of this group to acknowledge the time and circumstances in which the album was recorded. As the front cover should tell you - pictures of each player, their faces covered by a mask, the four men met up in a New York studio in the thick of the coronavirus pandemic. So Blue Reality is a nod to a terrible time in our collective history that had an incalculable impact on the music industry and resulted in the deaths of thousands of people worldwide. To hear Marcus tell it, the chemistry that this group had was so potent that they’re all ready to get back together for another hit. “I think there’s a real mutual love within the group,” he says. “I think there’s a real potential there. It’s really special and really unique and I don’t think there’s anything quite like it out there.” We couldn’t agree more."

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

 

Edited by macktheknife
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Potwierdzam , znakomita muzyka .

Ale u mnie dwie nowości raczej z kręgu klasycznego jazzu .Najpierw płyta Enrico Pieranunziego i jego tria ." Live in Japan " to nagranie z 2004 r. wydane przez CamJ.  Pianiście towarzyszy moim zdaniem współczesna sekcja marzeń czyli Marc Johnson bas i Joey Baron perkusja .To wydawnictwo dwupłytowe. Muzycy wykonują własne kompozycje lub E. Morricone .Nagranie posiada to wszytko co powinno być na wybitnej płycie jazzowej .Wspaniały nastrój koncertu na żywo z żywiołową reakcją publiczności . Pianistykę cechująca się niezwykłą muzykalnością , liryzmem a nawet delikatnością a w sensie języka będącą podsumowaniem całego współczesnego jazzowego fortepianu . Od Evansa do czasów obecnych . No i sekcja idealnie czująca pianistykę lidera z telepatycznym porozumieniem . Po prostu czar , czad , chemia odmienne stany świadomości .

Druga pozycja to jazz ze Skandynawii .Krążek perkusisty Snorre Kirka i jego kwartetu " Going Up " Stunt Rec.2021. Mamy tu oprócz lidera S. Riley'a tenor , J. Harbecka tenor ,M.Hjotrh'a piano  i A.Fieldsted'a bas. Mimo ,że jest to płyta perkusisty to jego gra jest wycofana , nie narzucająca się co odbieram jako zaletę . Muzycy grają kompozycje lidera , szkoda,że to tylko 39 min. ! Bo muzyka jest wspaniała .Choć to tylko mainstream to jest ona bardzo oryginalna , jakaś taka inna .Bardzo klimatyczna , jakby Webster zmartwychwstał i zagrał w kopenhaskim Montmartrze .Nie ma tu żadnego epigoństwa jest żywiołowa , wspaniała muzyka .A jak to u Stunta świetna jakość nagrania .

Edited by wojciech iwaszczukiewicz
Link to comment
Share on other sites

W dniu 24.07.2021 o 21:15, soundchaser napisał:

Krzysztof Pacan - Story of 82.

Druga płyta tego polskiego kontrabasisty.
Nie spodziewałem się, że tak mi się spodoba.

 

Te maski na twarzach to ironia, czy indoktrynacja? 😉

Sound, posłuchaj selektywnie jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Gra pianisty Piotra Wyleżoła jest wprost niesamowita i na długo zapada w pamięci. Napisałem po odsłuchaniu do Niego. To skromny człowiek i wybitny pianista. Bardzo się ucieszył, że Jego gra została zauważona.

Tak by the way,to ktoś na tym forum polecił mi ten krążek. Fajna rzecz.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

W ostatni piątek przytargałem do domu najnowszy projekt 'Manfreda' w wykonaniu Andrew Cyrille Quartet - The News. Wysłuchałem kilka razy i pewnie posłucham jeszcze raz albo dwa, ale nie wiem czy trzecia część kontraktu Manfred-Andrew mnie tak porywa jak dwie pierwsze płyty, a szczególnie tak jak druga w trio, czyli 'Lebroda'...??? Pierwsza część tryptyku 'The Declaration of Musical Indepedence' z sesji sprzed siedmiu lat, to też kwartet, praktycznie ten sam z wyjątkiem tego, że zamienił Manfred klawisze Richarda Teitelbauma na Davida Virellesa. Muzyka kontemplacyjna, wyciszona i w sumie fajna, ale po poprzednich nagraniach słucha się tego tylko tak sobie - powiedziałbym, że w umiarkowanej strefie stanów średnich. Ale jest co jest i nie ma co narzekać, tylko trzeba się cieszyć, że pojawiają się takie płyty. Jednak 'Lebroda' w formule trio z Wadada Leo Smithem i Fryzjerem, bez instrumentu harmonicznego, kasuje bezapelacyjnie zarówno pierwszą jak i najnowszą płytkę. Ale tak jak mówię - dobrze, że takie rzeczy wychodzą. I tak na marginesie, każda z tych płyt była nagrana w innym studio i to słychać, chociaż inżynier ten sam.

Andrew Cyrille Quartet - 'The News' / ECM, 2021

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) IMG_4299.thumb.jpg.49d8761ed8fe8fdf5d58934bc64fb0ae.jpg

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Marku, Lebroba.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Tak, 'Lebroba'. Sam nie wiem co ja mam z tą 'Lebrodą' - może od brody jakiejś. A przecież ani nie zapuszczam brody ani nawet nie lubię brody - naprawdę nie wiem. Jakoś chyba tak mi się fonetycznie układa ta 'broda' - może dlatego, że bardzo lubię kawał o 'brodzie'...??? 'I o to chodzi Broda, o to chodzi Broda'!

Idzie Jezus przez drogę i nagle patrzy, a tam dwóch kolesi pali marychę - klapnął Jezus koło kolesi i odpoczywa razem z nimi, po czym jeden z nich daje Jezusowi jointa, a Jezus bach trach i się zaciągnął, wypuścił dym.... i siedzi siedzi, siedzi... po czym mówi - moi drodzy, ja nie mogę tutaj tak z wami siedzieć i palić trawy - ja jestem Jezusem! Po chwili jeden z kolesi odzywa się - i o to chodzi Broda, o to chodzi!

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Nowy album Adama Bałdycha będzie miał premierę 29.10.2021. Dla lubiących skrzypce w jazzie pozycja do odsłuchania.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Powrót z wakacji to i trzeba napisać coś o zakupach . Najpierw nieznany mi dotąd gitarzysta Julian Lage  i nagranie " Squint " Blue Note 2021 .To pierwsze nagranie artysty dla tej szacownej wytwórni .Jak się dowiedziałem Lage zaczynał jako tzw. cudowne dziecko ( grał z Santaną ). Potem kształcił się u G. Burtona , współpracował m.in. z Ch.  Lloydem . Płytę nagrał z perkusistą D. Kingiem i basistą J.Roederem . Lage to rasowy gitarzysta a jego muzyka to synteza jazzu , bluesa , rocka ,  grassu . To bardzo dobra płyta .

Pat Metheny i " Side Eye NYC V1 IV ". To nagranie live z nową sekcją James Francies klawisze i Marcus Gilmore perk . Na krążku dominują stare kompozycje ale są i nowe. Nagranie zawiera muzykę zagraną z radością i wykopem charakterystycznym dla wykonań na żywo . Bardzo dobre porozumienie między muzykami dobrze rokuje temu trio na przyszłość  .

Dawno przez mnie nie słuchany Kenny Garrett i jego krążek " Sounds from the ancestors " .Kenny tym razem dokonał nagrania z bardzo licznym gronem muzyków a muzyka to etno jazz. To fuzja jazzu z muzyką wywodzącą się z zach. Afryki . Czyli radosna , witalna muzyka z wirtuozerią altu Garretta .

I Terence Blanchard " Absence "Blue Note . Nagranie poświęcone muzyce Wayne Shortera  ( stąd tytuł ) . Mamy tu 5 utworów Shortera i resztę napisanych w duchu mistrza . Muzycznie to konglomerat różnych stylów i epok . Taki eklektyzm ale bardzo smakowicie przyrządzony .W składzie Ch. Altura git. , F.Almazan klawisze ,D. Ginyard bas , O. Seaton perk. oraz kwartet smyczkowy ( The Turtle Island Quartet ).

Edited by wojciech iwaszczukiewicz
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.