Jump to content
IGNORED

Jak żony znoszą wasze audio-fanaberie ..


Guest dareck

Recommended Posts

Guest dareck

(Konto usunięte)

Na szczęście jestem jeszcze kawalerem. Ale i tak spieszę się z kupnem wymarzonego sprzętu przed spotkaniem z żoną. Wydaje mi się, że po zaobrączkowaniu może być po zabawie w audiofilstwo. Czy jakaś kobieta akceptuje waszą pasję i wydatki z tym związane ? Czy dochodzi do awantur na tym tle ?

Link to comment
Share on other sites

Bez problemow. Trzeba wytlumaczyc o co w tym wszystkim chodzi, pokazac roznice w dzwieku. Moja zona potrafi wychwycic roznice w brzmieniu i opisac je bez slownictwa audio zupelnie trafnie i dokladnie. Razem jezdzimy na odsluchy i spotkania audio.

Wytrwalosci a znajdziesz zone przyjazna Twemu hobby.

Pozdrawiam,

Parsec

Link to comment
Share on other sites

DRAMAT!!!!

Nienawidzi kabli, A gdy przywloklem do domu glosnik Centralny Tannoy RC to 2 dni mi robila awantury. (jest nieprzecietnie duzy)

Niestety sprzet stoi w pokoju dziennym i teraz kombinuje jak te wszystkie kable pochowac.

Link to comment
Share on other sites

juz byl temat, w ktorym kadzilismy zonom :)

A powaznie - znajdz zone, ktora zrozumie Twoja pasje, chyba jednak lepiej zeby nie byl audiofilka - moze lubic inny dzwiek (a wtedy 2 systemy - pomijajac koszty to jeszcze doszlaby kwestia "umawiania sie" na odsluchy w konkretnych godzinach)

Link to comment
Share on other sites

Moja żona jest cudowna, nie robi mi prawie żadnych wyrzutów, na nowym mieszkaniu będę adoptował nasz większy z dwóch pokoi i będą w nim ustroje akustyczne: piramidki, ćwierć wałki itp. Rozumie moją pasje i mimo zgłaszania pewnych estetycznych uwag nie mam problemu, jednej rzeczy nie polecam pytać żony o zdanie który np. wzmacniacz według niej brzmi lepiej. Była tydzień obrażona jak zmieniłem zamówienie u dystrybutora. Poza tym jak jest możliwość wyboru koloru to jej pytam o sugestie. Życzę innym tak tolerancyjnej żony. Ona na swoje potrzeby nie wydała nawet części tego co ja na sprzęt, a nie protestuje jak mówię że kabelki to jakieś trzy tysiące.

Pozd.

Link to comment
Share on other sites

Guest Rolio

(Konto usunięte)

Witam.

Moja żona rozumie moje zainteresowanie, choć nieraz zarzuca mi że graniczy to z fetyszyzmem. Tolerancja jest dla rzeczy które już są, a jeżeli mam coś kupić nowego muszę ją przekonać, że to jest dobra okazja.

Powoli zaczynam brać pod uwagę wygląd urządzeń i ich tzw. współczynnik akceptacji przez żonę. Tego wskaźnika nie posiadają jednak ustroje akustyczne z których musiałem zrezygnować, i aktualnie jestem na etapie zakupu mebli, które będą spełniać podobne zadanie w naszym wspólnym saloniku.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Jak mam dwie drogie pasje. Oprócz, oczywistego tutaj audiofilstwa, są jeszcze skoki spadochronowe. Skakanie było pierwsze, więc w audiofilstwie skorzystałem już z doświadczeń. W skokach pomogło zabieranie kobiety na lotnisko, pokazywanie wesołego i radosnego środowiska, wytłumaczenie od postaw konstrukcji spadochronu itd. Udało się nawet namówić ją na skok. I teraz traktuje moją pasję trochę jak swoją.

 

Przy sprzęcie tak samo. Najpierw Audioshow, wspólne wizyty u audiofili, w sklepach, oswajanie z cenami, pokazanie, że wymiana sprzętu to nic niezwykłego. A na lampę namówiła mnie już sama :-)) No i po każdym nowym zakupie nie pyta się już, czy to już ostatni, tylko zabiera się za magazynowanie kartonów :-)

 

Oczywiście to wszystko zadziała, jak masz w miarę partnerski układ. Jeżeli nie masz nic do powiedzenia w związku i żadnych szans na dyskusję, współczuję. Jeżeli natomiast ożeniłeś się z blondynką, która otwiera Ci piwo, to chyba nie masz też problemów ze sprzętem.

Link to comment
Share on other sites

Moja żona bardzo lubi słuchać muzyki i każdą nową płytę wita z zaciekawieniem. Poza tym sama przekonała się, że dobry sprzęt to dobry dźwięk - moim zdaniem ma słuch lepszy ode mnie. Co do wydatków to mówi "ciężko pracujesz to powinienieś w końcu coś z tego mieć" (z drugiej strony sam mam świadomość, że są pewne niezbędne domowe wydatki a hobby musi być na drugim miejscu).

Żeby nie wyszedł z tego pean - muszę godzić się na pewien kompromis jeżeli chodzi o głośność słuchania :-) (jak powiedziałem żona ma lepszy słuch i to co dla mnie jest OK dla niej bywa za głośno).

Link to comment
Share on other sites

Guest Bartol1

(Konto usunięte)

Moją zażyłość audiożonska opisalem juz w temacie 2625. Do tego wszystkiego dodalbym jeszcze problem psa:)

Link to comment
Share on other sites

Ciekawe jakbysmy my reagowali gdyby kobiety zaczely probowac nas przekonywac do radosci wywolanej zakupem butow czy innych ciuchow, perfum, ogladaniem ckliwego melodramatu czy podobnymi rzeczami. Dlatego sadze ze nie nalezy nikogo na sile przekonywac do niczego. Zamiast tego uczmy sie tolerancji: ja slucham metalowego rocka na moich kablach za $100 za metr czy wyklejam cale mieszkanie pojemnikami od jajek:), a ty idziesz na zakupy i wracasz z kiecka drozsza niz te kable:) lub sluchasz Iglesiasa na mini wiezy:). Nie jest to latwe ale to chyba jedyny sposob. Inaczej wczesniej czy pozniej beda konflikty.

Link to comment
Share on other sites

>fadeover

 

ja mam 1200 ale skoncze dopiero jak "puszcze w powietrze" grand utopie :-)). A pogodzilem to w ten sposob.

 

od października do kwietnia: audiofil>skoczka

od maja do września: skoczek>audiofila.

 

Bo muzyki najlepiej slucha sie po ciemku, a skacze najlepiej jak jest cieplo.

Link to comment
Share on other sites

Moja żona jest cudowna, wszystko kupujemy i uzgadniamy razem, słyszy niuanse i lubi "sprzęty".

W zasadzie akceptuje znaczne poświęcenia na rzecz poprawy dźwięku... po 3 wielkie cegły leżą już miesiąc na skrzynkach kolumn, są obrzydliwe nawet dla mnie, ale brzmienie poprawiają a nie stać nas chwilowo na granitowe płyty...

Link to comment
Share on other sites

wow,

wiecie, że i mi skoki łażą po głowie? przymierzam sie do tego jak pies do jeża, ale widze, że audioskoczek to stworzenie tłumnie wystapujące w przyrodzie - czyli nie taki ze mnie dziwak jak myślałem ;)))

 

na wiosne leze sie zapisać :)

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem jeszcze zonaty, ale moja partnerka (ktora BEDZIE moja zona za jakis czas :) ), z kazdym miesiacem (tygodniem?) wykazuje coraz wieksze zainteresowanie audiofilizmem (przynajmniej sprzetem bo muzyki slucha zupelnie innej niz ja), wiec nie bedzie w tym malzenstwie kiedys tak zle :)

 

Pozdrawiam (zony tez :) )

Link to comment
Share on other sites

Snowline - brzmi obiecujaco - przynajmiej nazwa. :-)

Uff, wlasnie wywalczylem jakis kablowy kompromis - teraz czeka mnie zakup 22m kabla do satelit oraz 2x2m plus 1x1m czegos lepszego na przody i centralny (KD) i mozolne upchanie ich pod listwa.

Link to comment
Share on other sites

Guest redo

(Konto usunięte)

my tu gadu gadu a nie jedna zdzira potrafi zdusić jedyną przyjemność i pasję życia jaką jest muzyka

mam kolegę, który ma dom-pałac o pow. ponad 250m i a muzyki słucha w komórce w suterenach. sprzęt za 35 tys wciąga wilgoć

nie miał szczęścia do żony audiofilki :)

tylko kałacha kupić na stadionie i ustrzelić.. :)

 

tak naprawdę to nie jest ani trochę śmieszne....

Link to comment
Share on other sites

Redo: jesli ten gosc ma tak duzy dom to dlaczego nie "wybudowal" sobie dedykowanego pokoju do sluchania muzyki albo nie przeznaczyl na ten cel jednego z juz instniejacych? mogl to zrobic nawet w piwnicy gdzie mialby poza tym swiety spokoj...chyba ze nie ma piwnicy w tak duzym domu ;p

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.