Jump to content

Recommended Posts

Z tym "pomyleniem" flag wszystko jest możliwe. zdaję sobie sprawę jak to paranoicznie brzmi ale jeśli wziąć pod uwagę że za komuny służby wysyłali np. agentów na piesze pielgrzymki młodzieżowe do Częstochowy i ci agenci sypali na postojach laksigen (środek przeczyszczający) przydzielony im z ministerstwa (!) do kotłów z zupą - żeby aztruć calą pielgrzymkę oraz podrzucali pornograficzne gazetki do namiotu by za parę minut w świętym oburzeniu "powiadomić" o tym księdza.

Wszystko jest możliwe. Wystarczyło że jakiegoś ciecia co pali w kotłowni a od święta wywiesza flagi odwiedził dawny pan major (już nie z rozkazu UKŁADU a z wrodzonego jajcarstwa/złośliwości/mały sabotaż - "tylko świnie siedzą w kinie"), co to razem w kotłowni niejedną flaszkę i przy flaszce namówił do zrobienia "kawału".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drogi twórco wzmaka Ugoda, czyżby padły ci końcówki mocy, że tak wszystkich stąd przeganiasz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

>>muls, 5 Paź 2006, 12:53

 

a do czego to wg Ciebie zmierza? Póki co nie mogę to z niczym powiązać. Tu temat "polityka" więc piszmy śmiało bez owijania w bawełnę i pieprzenia farmazonów ;) (to do wszystkich się tyczy oczywiście)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowy2, 5 Paź 2006, 16:38

 

>Drogi twórco wzmaka Ugoda, czyżby padły ci końcówki mocy, że tak wszystkich stąd przeganiasz.

 

Chcesz powiedzieć że mój Układ padł? Zapewniam, że jest w pełni sprawny i poradzi sobie z niejednym "dziadostwem".

 

Ja, jako zwolennik IV RP, z pełnym przekonaniem cytuję sztandarowe słowa naszego Wodza: "Spieprzaj Dziadu"

Share this post


Link to post
Share on other sites

>dudivan

 

Poniższy cytat z internetu udowadnia, że służby już od dawna knuły cóś z flagami.

"Nadszedł jednak dzień, kiedy zdumiony ujrzałem w telewizjach różnej maści, jak prezydent Kaczyński wysiada z limuzyny, na której powiewa indonezyjska tudzież monakijska flaga. Pomyślałem – pomyłka urzędników prezydenckich zajmujących się protokołem. Na doroczną odprawę polskich sił zbrojnych ostatecznie zajechał przecież prezydent Lech Kaczyński a nie ambasador Indonezji czy książę Monako. Uczciwie, do czego tak gorąco i patriotycznie zachęca PiS, wybaczyłem pomyłkę."

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze chciałem nawiązać do tego co ktoś tu wcześniej poruszył: "budujcie autostrady" i słynne winiety. Otóż ów polityk zmierzał do teorii wg tzw. szkoły popytowej (z ang. demand economics) którą zapoczątkował Keyness. O co chodziło...Wg tej teorii należy zwiększyć wydatki z budżetu i w ten sposób napędzić koniunkturę. Tylko żeby ta teoria mogła stać się praktyką trzeba uruchomić pewne mechanizmy mnożnikowe. Są nimi: uruchomienie inwestycji w gospodarce, mnożnik eksportowy tzn. trzeba zacząć inwestować za granicą i trzeba uruchomić mnożnik wydatków budżetowych. O co chodzi.. Wszystko żeby poszło wg tego planu OK potrzebujemy gospodarki rynkowej - tzn Bank Centalny MUSI być niezależny (Polska ten warunek spełnia), musi być niska inflacja (powiedzmy że też) i musi panować bezrobocie, niewykorzystany prak maszynowy (jest). Jak sądzę pomysł był oparty na działaniach samego Hitlera (bez JAJ!!) Zaraz po tym jak dostał się on na stołek w Niemczech panowała hiperinflacja, duże bezrobocie a same Niemcy miały gospodarkę rynkową. Problemem była hiperinflacja (patrz punkty które powinne spełniać państwo żeby teoria mogła zajść prawidłowo) Co zrobił Hitler? Ano umiał słuchać doradców - usunął inflację z dnia na dzień. Jak? Zamroził ceny i płace, a następnie uruchomił mechanizm wydatków budżetowych - zaczął budować ów drogi i mosty. Bezrobotni zaczęli pracować przy ich budowie, zaczęli dostawać pieniądze, zaczęli normalnie żyć, z czasem zwiększyły się dochody. Niestety te mnożniki są KRÓTKOOKRESOWE. Wyczerpują się warunki działania mnożników, wyczerpują się moce wytwórcze. Można uruchomnić wtedy "supermnożniki" (Hitler chciał też je wykorzystać budując autostradę do wolnego miasta Gdańsk, ale ten się nie zgodził, więc wymyślił atak na socjalizm. U nas niestety wykorzystanie tych mnożników jest PRAWIE niemożliwe: niska inflacja, duże bezrobocie, niewykorzystane czynniki wytwórcze. ALE NIE MAMY KAPITAŁU!! Polacy są narodem który nie wyrzeka się bieżącej konsumpcji na rzecz przyszłej (inaczej mówiąc nie oszczędzamy, bo oszczędności rodzą kapitał, tylko wydajemy na bieżąco). W dodatku marnotrawimy oszczędności - Gierek zainwestował w zagranicę a my to wszystko sprzedaliśmy. Ktoś może powiedzieć że skoro mamy dziurę w budżecie to sięgnijmy po pieniądze z innych krajów, np z UE (oczywiście kasa do zwrotu). Tylko jak to zrobić skoro ma się 100mld długu? Przecież przestajemy być wypłacalni. Zagranica też kieruje się zyskiem. Ponadto nie rozwijamy eksportu (bo niby jak) - nie mamy czym handlować - ani komputerami ani samochodami więc czym? ogórkami ze wsi? Można by spróbować sięgnąć po kasę UE która przeznacza Polsce pieniądze na rozwój infrastruktury w tym autostrad tylko że my nie spełniamy warunków aby tę kasę od nich dostać. Więc jak się domyślam rozwiązaniem miały być tutaj winiety, tylko że znając polski rząd etc kasa upłynniła by się do czyichś kieszeni... marne kółko.

 

Jeszcze słowo o Balcerowiczu. On prowadzi trochę inną szkołę - szkołę podażową (supply economics) zapoczątkowaną przez Schumpetera. Mówi ona tyle że dla człowieka trzeba dać swobodę w działaniu, bo jest to istota myśląca i często do swoich celów dąży po trupach. Wtedy właśnie człowiek się rozwija, staje się przedsiębiorczy i zaradny. Na chwilę obecną Balcerowicz jako prezes NBP sprawuje się wg mnie celująco. Uogólniając można powiedzieć że jego jedynym zadaniem jest niedopuścić aby Bank Centralny "upaństwowić" inaczej mówiąc pozbawić go niezależności. Tutaj nie mam nic do zarzucenia Balcerowiczowi. Do póki istnieje niezależny Bank Centralny mamy gospodarkę rynkową na którą przystaliśmy wchodząc do UE i bardzo dobrze.

Problem w Balcerowiczu siedzi natomiast gdzie indziej. Swojego czasu "chłodził" gospodarkę po to by ta mogła rozwijać się jeszcze w większym tempie. Chłodził, chłodził i... przechłodził. Wszystko zaprzepaścił. Polska gospodarka wpadła w taki dół że właściwie po dziś dzień nie możemy z niego wyjść (oczywiście tutaj pomagają nam w tym nasi kochani politycy którzy nie robią ZUPEŁNIE NIC aby coś poprawić)

 

Pytanie za 100pkt: "Kto do tej pory starał się walczyć z bezrobociem?" NIKT, sami przeanalizujcie, tak samo zresztą jak z rozwojem gospodarczym...

 

Pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

udivan> i ten facet ma u mnie flache.Bo to wsz.ystko tyle jest wart.Chyba już wiesz z czego sie śmieją za granicą.Tu kawał ,tu na powaznie ,a z wszystkiego idzie lac przez cała noc.Już nikt nie wie czy to żart czy na powaznie.Czy prezydent dostał sraczki czy sraczka dostała pezydenta.Czy facet się przejęzyczył czy mówi powaznie.To sie na swiecie nazywa FARSA.A obywatel pyta czy to już koniec imprez czy jeszcze coś bedzie.Na pewno bedzie jeszcze KURSKI-kabaracierz.

saczek > wszystko sobie powiedziałeś ale niestety PIS do tego nadaje się najmniej.Ma wodza ale to nie ten.A co z tym chłodzeniem.Nie bede dyskutował bo temat był już dyskutowany.Ja powiem tak .Po zwyżce na giełdzie wiem że była zwyżka i trzeba było kupować.Przed zwyżką mądrych nie ma.Ale jesli chcesz to załatwię ci odpowiedz Balcerowicza bo on to juz wyjasniał, ale nikogo to nie obchodzi> Ja i tak wiem ze za 30 lat bedzie miał pomnik ale nie tu -może na słowacji

Share this post


Link to post
Share on other sites

>>muls

 

piszesz takimi ogólnikami że czuję się tak jak na scenie politycznej gdzie politycy przed wyborami mówią tak: "Zmniejszymy bezrobocie!! Zreformujemy państwo!! Zbudujemy nowe autostrady!!" i totalnie 0 (słownie ZERO) szczegółów tylko takie słodkie pieprzenie po czym nic nie robią...

 

Napisałeś: "jestem za wszystkimi zmianami ziobry ale natychmiast z nich zrezygnuję jeśli okaże się że to idzie tam gdzie myślę"

 

Odpowiedzi nie dostałem.

 

Teraz piszesz: " wszystko sobie powiedziałeś ale niestety PIS do tego nadaje się najmniej.Ma wodza ale to nie ten.A co z tym chłodzeniem.Nie bede dyskutował bo temat był już dyskutowany.Ja powiem tak .Po zwyżce na giełdzie wiem że była zwyżka i trzeba było kupować.Przed zwyżką mądrych nie ma.Ale jesli chcesz to załatwię ci odpowiedz Balcerowicza bo on to juz wyjasniał, ale nikogo to nie obchodzi> Ja i tak wiem ze za 30 lat bedzie miał pomnik ale nie tu -może na słowacji"

 

I znowu ogólniki. Proszę Cię nie rób tak. Boisz się napisać to co myślisz?

 

Skoro PIS wg Ciebie do tego nadaje się najmniej to kto się pytam? Samoobrona lepiej, tak? Która z obecnych partii będzie wg Ciebie (a właściwie to jest) lepszym kandydatem. Kogo na premiera?Ja nie piszę że są "de best" bo sam im mam wiele do zarzucenia, ale powiedz szczerze czy są idealni politycy/partie? Znasz takowe u nas w kraju? Ja to od wielu lat nie mogę ich znaleźć - kiedyś był to Tadeusz Mazowiecki i Hanna Gronkiewicz-Waltz, ale to już epoka kamienia łupanego...

Share this post


Link to post
Share on other sites

saczek > czy po mnie widać że się czegoś boję?.chyba nie -nie boje sie nawet Qubrica.Masz racje z tymi ogólnikami.Wiem o tym ,ale już po prostu mi się nie chce.Ja za normalne partie obecne widzę tylko PIS ,SLD ,PO,Moze PSL.Była mi bliska planowana polityka PO (proste podatki , zus,przedsiębiorczość.umiarkowane odcięcie sie od kościoła) przy braku autorytarności i liberalizmie umiarkowanym.Sadze ze w zakresie sadownictwa zrobili by to samo co PIS.Kaczyński już był naczelnym prok. i nie zasłynął z niczego.PIS to przypomnienie dla mnie czarnego okresu komuny w każdym zakresie(rozdawnictwo,propaganda,wodzowstwo,ślepota polityczna w zakresie polityki europejskiej jak i wschodniej no i tupet w zagarnianiu wszystkiego).To są oczywiście znowu slogany ale pamietam już dyskusje polityczne w tej materii ,na tym forum-to może trwać trzy lata a nikt nikogo nie przekona.Mam to w rodzinie a więc mi sie już nie chce.trzeba to przejść jak szkarlatynę. i samemu sie przekonać.Mam nadzieje że to rozumiesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Saczek, taaak, Balcerowicz sprawuje się CELUJĄCO, wprawdzie dwa razy dodrukowywał już pieniądze ale Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ zrobił to wg. przykazań jakiejś znanej zachodniej szkoły!

Trochę z niego świnia, pardon, pies ogrodnika, bo nie pozwala dodrukować pieniędzy innym np. Lepperowi ale poza tym - to galanty ekunum!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Saczek_xtrm, 5 Paź 2006, 18:28

 

Xrtmalnie pojechałeś. Keynes/Kalecki mieli tyle wspólnego z Hitlerem co szyba z szybowcem. Inflacja większa niż w Niemczech była wtedy w Polsce. Wielki kryzys rozciągnął się od USA po cała Europę, włącznie z wyspami. I ludzie wtedy naprawdę głodowali.

 

Kapitał nie powstaje z oszczędności tylko ze sprzedaży (teraz będę przynudzał nawet bardziej niż Ty).

 

Wzrost oszczędności indywidualnych, wg naszych etatystów nieudacznych miał redukować inflację. Dlatego podnoszono stopy procentowe skłaniając do oszczędzania. Tylko że oszczędzali producenci, którzy zamiast inwestować woleli je trzymać na bezpiecznych lokatach. To pogłębiało bezrobocie i rzeczywiście redukowało popyt a z nim dopiero zmniejszało inflację (kiedy już nikt niczego nie kupuje i niczego nie produkuje to inflacji w ogóle nie będzie). Chłodzenie gospodarki miało na celu walkę z inflacją przez sterylizację rynku z pieniądza (jeśli Balcerowicz dał ludziom swobodę to była swoboda żebraka na dworcu Centralnym).

 

Gdyby polityka monetarna promowana przez Balcerowicza i H.Gronkiewicz-Waltz zadziałała tylko na inflację, to by oznaczało, że teraz wszyscy mamy po milionie oszczędności na kontach.

 

Jednocześnie z podnoszeniem stóp procentowych wzrastały ceny nośników energii które utrzymywały inflację kosztową. Im Balcerek bardziej chłodził tym większe koszty musieli ponosić konsumenci na utrzymania państwa tracącego źródła dochodów i tym szybciej rosły ceny.

O kosztowych źródłach inflacji pisali już ekonomiści w latach dziewięćdziesiątych (ale nie było wśród nich najmądrzejszego z mądrych – Leszka B.)

Dzięki temu dwucyfrowa inflacja utrzymywała się w Polsce bardzo długo kiedy jednocześnie wzrastało bezrobocie i malał popyt. Jest to swego rodzaju wyczyn, za który Tusk proponował wystawić Balcerowicza do nagrody Nobla (i znowu go nie docenili jak polskich wokalistów na festiwalach eurowizji).

Balcerowicz nie prezentuje żadnej szkoły, jest po prostu nieudanym ekonomistą, nierozumiejącym mechanizmów, którymi się bawi (tzw. polska szkoła ekonomii – jak ich wyślą na Saharę to piasku zabraknie).

 

Teorie popytowe (keynesowskie), opisywały cykle koniunktury na zasadzie powstania nadpodaży, po której następował kryzys nadprodukcji, spadał popyt, spadała sprzedaż, brakowało pieniądza na obsługę wierzytelności krótkich u producentów.

W Polsce obecnie ten stan został wywołany sztucznie, polityką monetarną. Brakowało pieniądza w obrocie bo był w bankach, rezerwach i powiększającym się długu publicznym, a nie dlatego, że konsumenci mieli już wszystkiego taki nadmiar iż przestawali kupować i sami z siebie zaczynali trzymać pieniądze w bankach.

Do kryzysu nadprodukcji jeszcze w Polsce nie doszło i długo nie dojdzie.

 

Przystąpienie do UE zmusza naszych durnowaci liberałowie do wydawania pieniędzy na inwestycje pobudzające też popyt. Te pieniądze kierowane są na jego zaspokojenie, a nie na utrzymanie aparatu państwa, którego gospodarka umarła i nie jest już w stanie utrzymać z podatków; ani nie na zbrojenia (co zrobił wspomniany już Hitler); ani nawet nie na autostrady, które Hitler budował na wyrost, bo niemieckie społeczeństwo jeździłoby po nich bryczkami (w Polsce tych autostrad powstanie raptem dwie – o ile powstaną, i będą płatne więc się sfinansują).

 

Jeśli Tu widzisz w tym porównanie z Niemcami lat 30-stych, to idź do okulisty ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No siusiumajty, brać się do roboty a nie za polityke ! I tak będzie nie tak jak by sie chciało. Nic z nieba nikomu nie spadnie. Tak wiec albo do roboty albo kraść . A jak sie ma dwie lewe rączki do roboty to sie szuka u innych...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Qubric ma całkowitą rację.

Po pierwsze stosowane u nas metody kompletnie nie miały nic wspólnego z nowoczesnąym prowadzeniem gospodarki krajowej

Obecna UE to nic innego jak ustrój socjalistyczny. Socjalizm nigdy nie negował pojęcia własności prywatnej.

Wolny rynek po prostu nie istnieje. Urząd czyli UE ma kontrolę praktycznie nad każdą dziedziną gospodarki.

Na przeciwległym biegunie stoi USA ze swoim kapitalizmem w czystej postaci.

POzostaje nam jeszcze system wodzowsko plemienny w krajach arabskich poparty religią i dyskatury w Ameryce Południowej.

Najdokładniejsze wnioski z ewolucji ustrojów i gospodarek wyciągnęli Chińczycy.

Jeśli chodzi o nas to zadanie pana B było tylko jedno. Nie dpouścić do szybkiego rozwoju przemysłu i sektoru usługowego w Polsce. Ludzie mieli kasę i chcieli kupować zakładu. A kto je kupił, gołodupcy z zachodu.

Przecież naszą TP-sa przejął prawie bankrut.

W kluczowym monencie nie uruchomiono rezerw walutowych kraju i korzystnych kredytów. Nie mieliśmy balastu i uważam,że w ciągu 20 lat nasz produkt krajowy wzrósłby kilkukrotnie.

 

Konkluzja. To co się dzieje obecnie jest wynikiem żadań krajów zachodniej Europy jakie stanęły wobec ówczesnych " partyjniaków" plus nachapanie się łapówami na wyprzedaży majątku za bezcen. Teraz by ratować dupę ładują co chwile nowe podatki. Nie zapominajcie ,że większość obecnym oficjeli była gołodupcami.

Ile kasy mogł mieć jeden z drugim z uczelnianej pensji, czy kierownictwa w jakimś zakładzie. Spróbujcie prześledzić życiorysy obecnych bogaczy klubu biznes center klub.

Gdyby pan B był prawdziwym specjalistą to by byłosobistością w świecie ekonomi i finansów. Jakoś do tej pory nie dotarły do mnie takie informacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Qubric, wcale nie przynaudzasz, jak dla mnie to jeden z fajniejszych wpisów na forum w tym temacie.

W kazdym razie szacunek-bez podtekstów.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

saczek> rozumiesz już że mi się nie chce.Na tych łamach niedługo wypowiedzą wojne uni i usa.Bo oni wiedzą ,oni wiedzą nawet to czego nie wie Balcerowicz-dureń.To jest tak jak z bajką o łysiaku.Łysiak wie więcej o bonaparte od samego bonaparte.Tak mu dopomóż Bóg. a nas miej w swojej opiece przed durniami.Pozdrawiam,ja też kiedyś stawiałem na mazowieckiego ,gronkiewicz ale wcześniej na tezy Korwina.Smieszne ale odwazne.To jest pod Qubrica.On ma gotowe całe plachty na dowolny temat i zaraz pierdyknie.Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

>>dudivan

 

zupełnie Ciebie nie rozumiem. To że się dodrukowuje pieniądze czy wycofuje z obiegu to działanie które ma regulować rozwój gospodarki w państwie - normalna rzecz...

 

>>Qubric

 

">Xrtmalnie pojechałeś. Keynes/Kalecki mieli tyle wspólnego z Hitlerem co szyba z szybowcem. Inflacja

>większa niż w Niemczech była wtedy w Polsce. Wielki kryzys rozciągnął się od USA po cała Europę,

>włącznie z wyspami. I ludzie wtedy naprawdę głodowali."

 

Keynes to miał z Hitlerem wspólne jedynie cele w poprawieniu gospodarki państwa. Tylko tyle albo aż tyle. Ja mówię o inflacji w Niemczech i jak sobie z nią poradzono ( i o metodach które u nas się chce zastosować) a Ty od razu odnosisz to do całego świata. Co mnie obchodzi USA skoro tam gospodarkę ożywiono w inny sposób?

 

>"Kapitał nie powstaje z oszczędności tylko ze sprzedaży (teraz będę przynudzał nawet bardziej niż

>Ty)."

 

POLECAM np książkę Begg'a czy Samuelsona w 3 tomach z ekonomii. Kapitał powstaje z oszczędności...

 

>Wzrost oszczędności indywidualnych, wg naszych etatystów nieudacznych miał redukować inflację.

>Dlatego podnoszono stopy procentowe skłaniając do oszczędzania. Tylko że oszczędzali producenci,

>którzy zamiast inwestować woleli je trzymać na bezpiecznych lokatach. To pogłębiało bezrobocie i

>rzeczywiście redukowało popyt a z nim dopiero zmniejszało inflację (kiedy już nikt niczego nie

>kupuje i niczego nie produkuje to inflacji w ogóle nie będzie). Chłodzenie gospodarki miało na celu

>walkę z inflacją przez sterylizację rynku z pieniądza (jeśli Balcerowicz dał ludziom swobodę to była

>swoboda żebraka na dworcu Centralnym).

 

Qubric sam chyba przyznasz że na dłuższą metę żadne przedsiębiorsto nie da rady się utrzymać tylko z oszczędności na kocie? Może ale jest to działanie krótkookresowe i gdy konkurencyjność na rynku jest mała (obecnie to nie te czasy). Jeśli przedsiębiorstwo chce mieć zyski to MUSI inwestować inaczej wcześniej czy później zbankrutuje. Po to państwo daje im subwencje i inne dogodności by mogły inwestować także za granicą.

 

>Gdyby polityka monetarna promowana przez Balcerowicza i H.Gronkiewicz-Waltz zadziałała tylko na

>inflację, to by oznaczało, że teraz wszyscy mamy po milionie oszczędności na kontach.

 

Przecież polityka którą prowadzi NBP ma służyć głównie temu aby Bank Centralny pozostawał niezależny. Nikt Ci nigdy kasy nie da, chyba że uczciwie pracujesz/kradniesz. Moim zdaniem to dobrze że Bank Centralny jest niezależny, wolny od polityki - pomyśl co by się działo jakby rząd brał stamtąd pieniądze na zapchanie dziury budżetowej. Myślisz że zmniejszyłaby się?

 

Ja wyraźnie neguję Balcerowicza za jego działania w tamtym okresie (nazwijmy to pierwszą kadencją) natomiast jeśli chodzi o obecne działania, gdzie tak jak mówiłem ma on głównie tylko utrzymywać Bank Centralny w sposób daleki od polityki to jestem jak najbardziej za. Nie widzę złych działań. Pieniądze w Banku Centralnym są a jego kasa rośnie, a to tylko dobrze o nim świadczy.

 

>W Polsce obecnie ten stan został wywołany sztucznie, polityką monetarną. Brakowało pieniądza w

>obrocie bo był w bankach, rezerwach i powiększającym się długu publicznym, a nie dlatego, że

>konsumenci mieli już wszystkiego taki nadmiar iż przestawali kupować i sami z siebie zaczynali

>trzymać pieniądze w bankach.

 

mówisz sztucznie, znaczy kto go wywołał? Przecież nic w przyrodzie samo nie powstaje i nie ginie...

 

>Do kryzysu nadprodukcji jeszcze w Polsce nie doszło i długo nie dojdzie.

 

no na pewno.. trzeba na to sporo czasu. To co teraz się robi w polityce, tak naprawdę będzie widoczne w państwie za 10-15 lat (chociaż niektóre posunięcia w polityce mogą być widoczne nawet po 2 - powiedzmy wyjątki) Dlatego ciężko jest oceniać władzę, ją negować, mówić że nic nie zrobili bo nie widać skutków. Owszem nic nie zrobili jeśli nic nie zmieniali w prawie, w gospodarce etc.

 

>ani nawet nie na autostrady, które Hitler budował na wyrost, bo

>niemieckie społeczeństwo jeździłoby po nich bryczkami (w Polsce tych autostrad powstanie raptem dwie

>- o ile powstaną, i będą płatne więc się sfinansują).

 

Ojej jaki Ty jesteś krótkowzroczny. Przecież pisałem że autostradami czy wymyśloną wojną z socjalizmem Hitler sam sobie napędzał koniunkturę, nie pojmujesz tego. To samo w chwili obecnej robi na szeroką skalę USA - byle o co i byle z kim, byle wojna - każdy pretekst jest dobry a najlepszy ten że dla DOBRA ŚWIATA o terroryzm. Żygać mi sie chce, dobrze że nie o ropę bo co prawda mają w Texasie ale ta z Iraku chyba jednak tańsza..

W Polsce te autostrady które powstają (płatne) to o ile się nie mylę są w rękach prywatnych, więc jaka mowa tu o państwie? Że ma z tego drobny procent? Zresztą problem nie w tym bo i w USA są płatne autostrady i w innych krajach - powiedziałbym rzecz normalna... problem w tym że aby państwo mogło się rozwijać (my jesteśmy w cudownym miejscu bo akurat w samym centrum Europy, bym powiedział że pępkiem - tu krzyżują się szlaki ze Wsch na Zach ale i z Południa za Północ (poprzez Morze Bałtyckie) musi być dobrze rozwinięta infrastruktura, a ta u nas leży i kwiczy - patrz wspomniane 1000 razy ulice.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacekwacek – w USA też absolutnego liberalizmu nie ma. To przecież oni przeżywali pierwsi kryzys nadprodukcji. Oni opracowali ustawy antytrustowe, oni zastosowali interwencję rynkową państwa, a cłami chronią się nawet bardziej niż Europa, oni wprowadzili u siebie podatki od fortun... USA zajmowało się skutecznie eksportem liberalizmu do innych krajów kiedy u siebie robiło coś wręcz odwrotnego (to wychodzi np. przy porównaniu słów administracji Reagana z jej czynami i efektami gospodarczymi).

 

Muls - słyszałeś o kimś poza tym niewydarzonym ekonomistą socjalizmu, Leszkiem B.???

Rzucę tak kilka nazwisk, sprawdź sobie, Gmółka, Józefiak, Bugaj, Kuczyński, Kropiwnicki, Belka, i z archiwalnych - Kalecki (jedyny polski ekonomista, którego wszystkie opracowania przetłumaczono na angielski). W zasadzie wszyscy z tej samej "parafii" co Balcerowicz, ale jakoś dziwnie zazwyczaj nie mówią tym samym głosem.

 

Twój ulubiony geniusz, Balcerowicz jak do tej pory z sukcesem jedynie powołał do życia Departament Komunikacji Społecznej w NBP, w którym zatrudnił kilkudziesięciu pracowników w tym kilku dyrektorów, zajmujących się głoszeniem jedynie słusznych teorii ekonomicznych (gazetki, prelekcje, odczyty dla Pana Prezesa – to jego goebelsowski wydział propagandy finansowany z pieniędzy podatników).

 

Grabski w podobnej materii gospodarczej zrobił znacznie więcej i szybciej, a jakoś nie słyszałem żeby ktoś mu stawiał pomniki. Ale kto wie, może stanie się cud i Balcerowiczowi postawią, jeśli go tak uważasz to fundnij mu jakiś mały pomniczek... najlepiej na cmentarzu, gospodarka by odetchnęła :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co Hitlera.

Kolejny gołodupiec ktory gadką kupił baronów węgla i stali taikich jak Flick Thyssen, jeśli chodzi o Kruppa to patrzył on w Hitlera jak w obrazek, była to dla niego odskocznia ponieważ reszta oligarchiu traktowała go9 jako przybłędę ( nazywał się Bochen und Halbach i został wybrany na mężą dla Berty Krupp przez cesarza - zabawne specjalny edykt pozwolił mu nosić naziwsko Krupp i cały dodatkowy cyrk ze spadkiem tylko po to by całe przedsiębiorstwo miało 1 właściciela).

A co im opbiecał Hitler - KASĘ i to była prawdziwa przyczna cudu Niemiec. Zaciągnięto gigantyczny dług wewnętrzny który miał być spłacony polskim masłem, ukraińskim zbożem, cała ideologia była pod to dorobiona.

Sam Hitler po prostu w to nie wierzył. Niestey znaleźli się tacy co potraktowali to dosłownie.

Nie należy zapominać o tym, że żaden z przemysłowców nie został surowo ukarany w procesie. Cał Nowymberga to był pic na wodę. Amerykańscy prawnicy w mundurach byli obrońcami Kruppa w procesie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak czytam i czytam i do wniosku dochodzę, że większość piszących na forum to cholerycy, bo wystarczyło jednogodzinny knebel założyć i patrzcie zgadzają się wyznawcy Keynsa i Kaleckiego, ba nawet opcje polityczne w wielu punktach zbiegają sie nieśmiało. Ale żal mi tych uprzednich emocji i podwyższonej temperatury, tych ożywionych dyskusji, tych natychmiastowych ripost i kąśliwych a plasowanych returnów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Saczek_xtrm – Keynes nic nie miał z Hitlerem wspólnego. Keynes stworzył teorię popytową w Angli, Kalecki to samo w Polsce. To nie był socjalizm, a zwłaszcza socjalizm narodowy.

W Niemczech poradzono sobie z bezrobociem organizując roboty interwencyjne, w Polsce na razie robót interwencyjnych nikt nie prowadzi. W Niemczech kasa państwa szła na zbrojenia i infrastrukturę, ludzie mieli z tego figę, poza tym że zmniejszono bezrobocie, to płaca po wielkim kryzysie była w Niemczech niższa niż przed. Kiedy w USA była kilkukrotnie wyższa, bo tam uruchomienie produkcji po kryzysie powodowało zwiększenie popytu i w ślad za tym wzrost inflacji.

 

Kapitał nie powstaje z oszczędności. Chyba że masz na myśli tę oszczędność, którą ma producent z tego, że nie zapłaci pracownikowi albo zmniejszy koszty zmienne.

Zacznij oszczędzać – zobaczymy czy w ten sposób zostaniesz kapitalistą. Jeśli wszyscy zaczną oszczędzać to gospodarka umrze bo nikt niczego nie będzie kupował, a i tak kapitał się nie wytworzy.

 

Na pewno żadne przedsiębiorstwo nie da się utrzymać z oszczędności na koncie? A po co właścicielowi przedsiębiorstwo jeśli może żyć z odsetek??? Upłynnia majątek, zaprzestaje produkcji, zwalnia pracowników i wpłaca cały kapitał do banku. I żyje sobie z odsetek lepiej niż z działalności gospodarczej.

Taka sytuacja była w Polsce od 1998 do 2002-2003 roku. Oprocentowanie refinansowe NBP wzrosło tak bardzo (wraz z nim oprocentowanie lokat komercyjnych, bonów skarbowych i obligacji) że przedsiębiorstwa zawieszały produkcję bo rentowność jakiejkolwiek działalności była niższa niż rentowność lokat. Stało się tak na skutek planowej polityki monetarnej.

 

Wszelkiego typu subwencje, o których wspomniałeś są też realizacją postulatu keynesistów, sposobem wpływania na gospodarkę w okresie stagnacji (zwykle finansowanym ze zwiększenia długu publicznego). Tyle że w Polsce te stagnację wywołała celowa polityka monetarna a nie przejście gospodarki w kryzys nadprodukcji. Zaś dług publiczny musiał rosnąć na zatkanie dziury budżetowej i utrzymanie państwa, które na skutek tej stagnacji traciło źródła utrzymania, a nie na pobudzanie popytu jak chcieliby keynesiści.

 

Polityką monetarną Balcerowicza uczynił działalność gospodarczą nieopłacalną i wysyłał kilka milionów ludzi na zielona trawkę. A potem rząd musiał zapychać dziury w budżecie które powstawały przez zmniejszenie wpływów podatkowych z upadającej gospodarki i zwiększenia wydatków na zasiłki oraz emerytury dla ludzi niepotrzebnych gospodarce.

 

Pieniądze na pokrycie deficytu budżetowego są z obrotu rezerwami dewizowymi NBP, z emisji obligacji oraz rozprzedawania majątku Skarbu Państwa – pośrednio i tak są z NBP.

Nikt nigdy nie mówił w Polsce o jakimkolwiek dodruku pieniądza na pokrycie deficytu budżetowego. Ale od tego jakie oprocentowanie refinansowe ustali NBP zależy w dużej mierze czy dziura budżetowa powstanie i ile wyniesie oraz całkowicie zależy ile my wszyscy zapłacimy za jej zatkanie.

Natomiast NBP podchodzi do tego problemu radośnie, bo ma wpisane w ustawie że zwalcza inflację i nic więcej go nie obchodzi, a więc ma sterylizować gospodarkę z pieniądza aż konsumenci nie będą już mieli czym płacić i wszelka działalność gospodarcza umrze (z nią wtedy inflacja, i Balcerowicz stanie w wieńcu laurowym).

 

 

 

 

Jar1 – nie Balcerowicz tylko ideologia, którą on reprezentuje, i jej promowania przez ostatnie 17 lat, mimo że ludzie dawno już jej nie chcieli. To dlatego teraz rządzi PiS. Do tej pory kto by nie był w sejmie rządził zawsze ‘balcerowicz’. Nie było wyjścia, część wyborców zobojętniała a pozostała zagłosowała przeciw, czyli na najbardziej skrajnych antyliberałów.

 

 

 

 

Nowy2 – w czym się ‘wyznawcy’ Keynesa mają nie zgadzać z ‘wyznawcami’ Kaleckiego??? Chyba tylko w tym który z nich pierwszy stworzył teorię popytu ;) Ripost mniej dzięki godzinnym przerwom ale za to zobacz jakie mam tasiemcowe i nudne wpisy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

>>Qubric

 

>Keynes nic nie miał z Hitlerem wspólnego. Keynes stworzył teorię popytową w

>Angli, Kalecki to samo w Polsce.

 

Powiem to inaczej - mieli ten sam cel i szli wg tych samych postulatów.

 

>W Niemczech poradzono sobie z bezrobociem organizując roboty interwencyjne, w Polsce na razie robót

>interwencyjnych nikt nie prowadzi. W Niemczech kasa państwa szła na zbrojenia i infrastrukturę,

>ludzie mieli z tego figę, poza tym że zmniejszono bezrobocie, to płaca po wielkim kryzysie była w

>Niemczech niższa niż przed.

 

moja wypowiedź z 5 Paź 2006, 18:28 - czytać uważnie!! pisałem że zamrożono płace!! Z czasem ludziom zaczęto płacić gdy już uruchomiono wspomniane wcześniej mnożniki.

 

>Kapitał nie powstaje z oszczędności. Chyba że masz na myśli tę oszczędność, którą ma producent z

>tego, że nie zapłaci pracownikowi albo zmniejszy koszty zmienne.

>Zacznij oszczędzać - zobaczymy czy w ten sposób zostaniesz kapitalistą. Jeśli wszyscy zaczną

>oszczędzać to gospodarka umrze bo nikt niczego nie będzie kupował, a i tak kapitał się nie

>wytworzy.

 

Nie zrozumiałeś mnie. Tak jak w tych Niemczech (żeby się trzymać 1 tematu a nie odnosić do 100 innych) - zamrożono płace tak? I co się stało? no nic rodził się kapitał. Kapitałem nazywam to co ma do dyspozycji państwo. Jeśli kładę pieniądze na konto to oddaję je w posiadanie bankom. Te z kolei mogą m.in. prowadzić wymianę z Bankiem Centralnym. Jak zwał tak zwał - banki kupują akcje, handlują - zarabia państwo, a Ty też się cieszysz bo nic nie robiąc rośnie Ci kasa na rachunku.

 

>Na pewno żadne przedsiębiorstwo nie da się utrzymać z oszczędności na koncie? A po co właścicielowi

>przedsiębiorstwo jeśli może żyć z odsetek??? Upłynnia majątek, zaprzestaje produkcji, zwalnia

>pracowników i wpłaca cały kapitał do banku. I żyje sobie z odsetek lepiej niż z działalności

>gospodarczej.

 

eee, ale o czym my tu mówimy. Ty dążysz w ten sposób do bankructwa. Ja cały czas piszę o tym że przedsiębiorstwo które liczy na utrzymanie się, ewentualnie zyski nie lokuje całej kasy na koncie bo to niemożliwe. Jeśli chce istnieć na rynku to musi inwestować, inaczej mówiąc kupować nowe technologie, etc. Co to za przedsiębiorstwo (a właściwie jego prezes) który dąży do upchania sobie czym prędzej kieszeni... to tak jak to biuro turystyczne o którym cały czas grzmi w TV... utraciło z dnia na dzień płynność finansową, a brało kasę ...dobre mi biuro...

 

>Wszelkiego typu subwencje, o których wspomniałeś są też realizacją postulatu keynesistów, sposobem

>wpływania na gospodarkę w okresie stagnacji (zwykle finansowanym ze zwiększenia długu publicznego).

>Tyle że w Polsce te stagnację wywołała celowa polityka monetarna a nie przejście gospodarki w kryzys

>nadprodukcji. Zaś dług publiczny musiał rosnąć na zatkanie dziury budżetowej i utrzymanie państwa,

>które na skutek tej stagnacji traciło źródła utrzymania, a nie na pobudzanie popytu jak chcieliby

>keynesiści.

 

owszem, pisałem o czymś zupełnie innym. Subwencje to taka przyjazna dłoń państwa w kierunku przesiębiorcy, np na zniesienie podatków od surowców potrzebnych do produkcji wyrobów/pólwyrobów w kraju czy np zniesienie podatku przy innych czynnościach związanych z inwestowanie za granicą. Sam widzisz że ma to za zadanie ułatwić przedsiębiorstwom właśnie takie inwestycje - po to są te subwencje.

 

>Polityką monetarną Balcerowicza uczynił działalność gospodarczą nieopłacalną i wysyłał kilka

>milionów ludzi na zielona trawkę. A potem rząd musiał zapychać dziury w budżecie które powstawały

>przez zmniejszenie wpływów podatkowych z upadającej gospodarki i zwiększenia wydatków na zasiłki

>oraz emerytury dla ludzi niepotrzebnych gospodarce.

 

jest jedno ale... ja tam nie widziałem żeby rząd coś zapychał a na pewno już nie dziurę budżetową. Deficyt w budżecie ciągle rośnie, więc gdzie oni tę kasę lali?

 

>Nikt nigdy nie mówił w Polsce o jakimkolwiek dodruku pieniądza na pokrycie deficytu budżetowego. Ale

>od tego jakie oprocentowanie refinansowe ustali NBP zależy w dużej mierze czy dziura budżetowa

>powstanie i ile wyniesie oraz całkowicie zależy ile my wszyscy zapłacimy za jej zatkanie.

>Natomiast NBP podchodzi do tego problemu radośnie, bo ma wpisane w ustawie że zwalcza inflację i nic

>więcej go nie obchodzi, a więc ma sterylizować gospodarkę z pieniądza aż konsumenci nie będą już

>mieli czym płacić i wszelka działalność gospodarcza umrze (z nią wtedy inflacja, i Balcerowicz

>stanie w wieńcu laurowym).

 

Za zatkanie dziury budżetowej i tak zawsze będziemy płacić, przecież taki jest obieg pieniądza. To że NBP pilnuje inflacji to IMHO bardzo dobrze przynajmniej osiągamy jakiś przyzwoity próg. Ty byś chciał większej inflacji?

 

Zresztą o ile się nie mylę to za rok kończy się kadencja L. Balcerowicza i pytanie kto teraz? No kogo byście tam postawili z imienia i nazwiska - mimo że takiego wpływu nie mamy? Ja kiedyś znałem takiego kandydata, ale już dawno pewnie wszyscy o nim zapomnieli - zresztą jego czasy w TV (choć i tak był rzadko pokazywany) minęły. Pamięta jeszcze ktoś Rossatiego? Lepszych kandydatów nie widzę, chociaż może ktoś z czymś ciekawym wyskoczy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Interwencjonizm według Keynes'a był wyłącznie potrzebą chwili. W Latach 30-tych w środku wielkiego kryzysu wiele państw miało kłopoty gospodarcze i wtedy na krótką metę był dobrym rozwiązaniem. Miał nawet dwa modele: amerykański "New Deal" stworzony przez F.D Roosevetlt'a, który ożywiał gospodarkę zwiększając popyt konsumencki, oraz niemiecki, który kreował popyt na zbrojenia. Wiadomo czym się ten ostatni skończył...

 

 

Grabski w swoim czasie też miał sporo nawiedzonych przeciwników, którzy nie zgadzali się na radykalne reformy pieniądza. Wydaje się, że od nich wiedzie cienka nić do niektórych dzisiejszych opcji politycznych...

 

Gospodarka ma swoje cykle, a historia lubi się powtarzać, tylko dlaczego niektórzy próbują na siłę pisać ją na nowo?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowy2 6 Paź 2006, 12:41

Najgorsze jest to, że społeczeństwo w wyborach wyraźnie wskazało na koalicję PiS i PO, a dostało...

Powinniśmy właściwie powiedzieć - Tym partiom już dziękujemy!

 

jacch 6 Paź 2006, 13:07

Co zawdzięczamy urażonym ambicją prawie premiera i prawie prezydenta :)

 

Politycy w kampanii przedwyborczej zachęcają społeczeństwo do głosowania na nich, przez promowanie programu, jednak bez studium wykonalności tegoż. :-) Składaliśmy w trakcie wyborów zamówienie, które tym razem opiewało na koalicję PO i PiS. Zamówienie zostało bez zgody społeczeństwa zrealizowane tylko w 50%. I nie ma tu nic do rzeczy ambicja, bo politycy obu stron, zobligowani wynikami wyborów, powinni się dogadać. Skoro tego nie zrobili, to albo zabrakło determinacji do zrealizowania zamówienia albo, co bardziej prawdopodobne, nie chodziło wcale o dobro nas wszystkich ale o interes własny.

I dlatego powinniśmy powiedzieć - Tym partiom już dziękujemy!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Saczek_xtrm, 6 Paź 2006, 00:16

 

Jeśli wpłacasz pieniądze do banku to cieszy się bank, a nie TY bo nic na tym nie zarabiasz. Administracyjne zamrożenie płac jest niczym innym jak sterylizacją rynku z pieniądza. Przypomnij sobie czemu służył tzw. popiwek (podatek od wzrostu wynagrodzeń, ten sam cel miały lokaty NBP wprowadzone przez H.Gronkiewicz-Waltz i wzrost stóp refinansowych NBP). Jego wprowadzenie wynikało z założenia że na rynku jest zbyt dużo pieniądza, jest za duży popyt i stąd wynika inflacja. Gdyby jednak tak było, to nie rosłyby stale koszty materiałów pędnych (zresztą podwyższane przez wzrastającą akcyzę, którą państwo podnosiło żeby w ogóle nie zbankrutować w okresie zamierającej gospodarki), czym nakręcało inflację - miała ona charakter kosztowy a nie popytowy.

 

Akurat zamrożenie płac, albo oprocentowania lokat (jak to było w Polsce w latach 1988-1990), spowoduje że zostaniesz w majestacie prawa okradziony z oszczędności i twoje pieniądze w bankach będą g… warte. Kapitał z tego nie powstanie i nie powstał co widać doskonale na przykładzie polskiej gospodarki.

 

Poza tym w normalnej gospodarce banki nie żyją wprost z oszczędności tylko z pieniędzy krótkookresowych (wpływów bieżących), których jest akurat tym więcej im bardziej dynamicznie rozwija się gospodarka, a lokat średnio i długoterminowych jest wtedy coraz mniej. A kapitał i tak powstaje, chociaż trudno mówić tu o ‘oszczędnościach’.

 

Przedsiębiorstwo nie jest organizacją ideową ani partią polityczną i jego celem nie jest permanentny rozwój i nieprzerwana działalność. Celem przedsiębiorstwa jest wytwarzanie zysku dla właściciela. Jeżeli rentowność w przemyśle wynosiła w 1999-2000 roku około 2-4%, a lokaty bezpieczne dawały zwrot na poziomie 22-24%, to żaden właściciel nie będzie utrzymywał przedsiębiorstwa bo jego kapitał tracił realnie na wartości od 18 do 22% rocznie. Byłby kompletnym głupcem utrzymując przedsiębiorstwo nie przynoszące zwrotu wystarczającego na odtworzenie kapitału.

 

Subwencje to nie tylko ulgi w podatkach. Obecnie praktycznie wcale w UE nie stosowane. Subwencje polegają na redystrybucji celowej pieniądza, dotacjach i dopłatach na określone cele indywidualnie do każdego konkretnego przedsiębiorcy (czytasz chyba mocno przestarzałe podręczniki od ekonomii ;)

 

>jest jedno ale... ja tam nie widziałem żeby rząd coś zapychał a na pewno już nie dziurę budżetową. Deficyt w budżecie ciągle rośnie, więc gdzie oni tę kasę lali?<

 

A tym to mnie rozwaliłeś :))) Deficyt w budżecie jest pokrywany właśnie długiem publicznym. Dziurą budżetową nazywa się niedoszacowanie wydatków w stosunku do wpływów, w tym pokrytych z zaciągniętych zobowiązań publicznych, a pokrywa się go kolejnym długiem publicznym.

 

Im większe NBP dawał oprocentowanie refinansowe tym bardziej rosło oprocentowanie lokat i kredytów, przedsiębiorcy i ludzie lokowali coraz więcej a Banki pożyczały kasę budżetowi państwa po coraz wyższej cenie (kredytów na działalność gospodarczą nikt przy takich cenach nie brał bo tracił na każdej pożyczonej złotówce). W dodatku Państwo musiało płacić coraz wyższe koszty odsetek zmiennych od już zaciągniętych zobowiązań - kółko się zamykało.

To tak jakbyś sam sobie podniósł oprocentowanie lokat, po to żeby zapłacić jeszcze więcej za kredyty które zaciągnąłeś ;)

 

PS. Jeśli się martwisz kto będzie pierdział w stołek prezesa NBP, to mogę cię zapewnić, że nie ma żadnej różnicy. Najlepiej jeśli by go przez dłuższy czas nie było. Może tak się stanie, gdy Polska wejdzie do strefy euro, a kursy walut będą ustalane w warunkach globalnych. Wtedy pierdzistołek za 40tys.zł. miesięcznej pensji nie będzie już potrzebny, tak samo jak Rada Polityki Pieniężnej z pensjami o wartości Chryslera C300 co miesiąc.

W dodatku w USA powstały, a we Francji są coraz modniejsze - teorie zakładające, że banki centralne nie będą zarabiały na stopach procentowych, tym samym nie będą miały wpływu na procesy popytowe. Gospodarka się od tego nie zawali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Qubric zeznal:

 

>Im większe NBP dawał oprocentowanie refinansowe tym bardziej rosło oprocentowanie lokat i kredytów,

>przedsiębiorcy i ludzie lokowali coraz więcej a Banki pożyczały kasę budżetowi państwa po coraz

>wyższej cenie (kredytów na działalność gospodarczą nikt przy takich cenach nie brał bo tracił na

>każdej pożyczonej złotówce). W dodatku Państwo musiało płacić coraz wyższe koszty odsetek zmiennych

>od już zaciągniętych zobowiązań - kółko się zamykało.

>To tak jakbyś sam sobie podniósł oprocentowanie lokat, po to żeby zapłacić jeszcze więcej za kredyty

>które zaciągnąłeś ;)

 

Gwoli uzupelnienia - nie chodzilo tylko o niechec lub nieoplacalnosc do brania kredytow ze strony przedsiebiorcow. Latwiej i skuteczniej, przynajmniej w krotkiej perspektywie, zarabialo sie na pozyczaniu pieniedzy budzetowi panstwa, niz przedsiebiorcom :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

cytat z "Teraz spadły maski" Adam Czerski

 

"Wiadomo także, że Beger próbowała nagrać również innych posłów. Z ich relacji wynika, że za wszelką cenę dążyła do tego, by odbyły się one w jej pokoju. By osiągnąć cel, używała tak groteskowych chwytów jak ten, że "ma mokrą głowę i nie może ruszyć się z pokoju". Metody te pokazują jasno, że na posłów koalicji urządzono swoiste polowanie. Potwierdzają to doniesienia "Newsweeka", z których wynika, że także Roman Giertych był w tej sprawie nagabywany przez posła Andrzeja Grzesika, z kolei Janusz Maksymiuk zapewnia, że kolejnych nagrań dokonali dziennikarze Polsatu ? zaprzeczył temu kategorycznie Tomasz Lis. Maksymiuk utrzymuje, że nie wie, z czyim są udziałem, ani kiedy je nagrywano, ale wiceprzewodniczący Samoobrony, jawi się tu jako swoisty rozgrywający."

"...według dziennikarza ?Najwyższego Czasu?, Dariusza Kosa, istnieje także nagranie, na którym posłanka rozmawia z Janem Bestrym, posłem Samoobrony, który jako pierwszy postanowił wystąpić z klubu i poprzeć rząd. Nagranie to jest jednak niewygodne dla głoszących tezę o politycznej korupcji, bowiem Bestry namawia w nim Beger do tego by zrezygnowała ze swoich roszczeń wobec PiS."

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Renatka zmieniła uczesanie, zapewne by ukryc słuchaweczkę przez którą M&S instruowali pania poseł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz to już można wszystko wymyślić, problem jednak że mamy taśmy przeciwko - Tata, a Marcin powiedział...

Jar już wziął Spieprzaj dziadu;-), ja napiszę

Głosuj na Siebie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.