Jump to content
IGNORED

Franek Zappa - już 10 lat bez Frania...


broy
 Share

Recommended Posts

  • 3 months later...

Ciąg dalszy bitwy pomiędzy dziećmi Franka. Steve Vai weźmie udział w nadchodzącym Frank Zappa hologram tour.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Ciekawe czasy nastały. Technologia przywraca do życia.

 

21768414_1545234308866332_3401796998006876411_n.jpg?oh=9e92161f343a7c2aa6d6b9ca16208842&oe=5A401413

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...
  • 9 months later...

Kilka razy podchodziłem do Zappy i nigdy się nie wciągnąłem. Może zaczynałem nie od tych płyt.

 

Ostatnio trafiłem na Roxy: The Movie na TVP Kultura i część tego koncertu sobie nagrałem. Złapałem się, że jakoś tak często wracam do tego koncertu wieczorami :)

 

Przed chwilą włączyłem sobie na spotify The Roxy Performances. Podoba mi się :)

We stand in the Atlantic
We become panoramic

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

ma być ponad 100 koncertów, FZ jako hologram....... myślę że się wybiorę ;)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Po Franku i Ronniem Jamesie Dio będzie Glenn Gould.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

W kwietniu odbyło się Roy Orbison’s 2018 'In Dreams' Hologram UK tour.

 

Sie narobiło.

Edited by Zombywoof
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

446cda247d4b7fff402f72c9cef2d564.jpg

Happy 77th Birthday Frank.

 

 

Na 29. marca 2019 zapowiadany jest okolicznościowy box 5 CD z koncertów w NY w 1976, a wydanych w roku 1978.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

lub 3 LP

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Zombywoof napisał:

446cda247d4b7fff402f72c9cef2d564.jpg

Happy 77th Birthday Frank.

 

 

Na 29. marca 2019 zapowiadany jest okolicznościowy box 5 CD z koncertów w NY w 1976, a wydanych w roku 1978.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

lub 3 LP

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Dzięki! To superowa wiadomość, bo po (pełnym wydaniu) Roxy, In N.Y. to kolejne koncerty warte takiego pełnego przypomnienia.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
  • 2 weeks later...

Recenzja Zappa in New York z audiophilereview.com

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

oraz 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Moim zdaniem pyty są zrealizowane z wielkim pietyzmem. Mastering 24/96. Atmosfera sali koncertowej  oddana przestrzennie. Taśmy matki podobno były pocięte i pozlepiane. Udało się odzyskać część nagrań.
Dla fanatyków pozycja obowiązkowa. Dla młodych pokaz jak się gra koncerty.

 

 

Starsi i mądrzejsi cenzorują obrazek reklamowy za tzw. "wątpliwe treści". Patrz>

oldposternewposter.png

 

za 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...

Grudzień uczciłem za pomocą "Guitar"

Właśnie wyszło 6CD "Hot Rats Sessions" - wąż w kieszeni pewnie zdechnie ze zgryzoty, ale jak to odpuścić, no jak?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edited by iro III
Link to comment
Share on other sites

Detalicznie o sesjach Ratas calientes:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

spacer.png

 

Taka ciekawostka z przed 50 lat:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Edited by Zombywoof
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Czas odświeżyć temat, bo do Franciszka Wielkiego zawsze warto wracać.

 

The Mothers - The Mothers 1970 (2020)

Zappa Records od wielu lat regularnie poszerza dyskografię Franka Zappy. Nieznane materiały zarejestrowane w studiu nagraniowym, archiwalne koncerty i inne przedsięwzięcia, wzbogacają naszą wiedzę na temat jego artystycznego dorobku. Zaiste, jest on przeogromny, dlatego zapewne jeszcze przez wiele lat możemy liczyć na nowe wydawnictwa. W ciągu ostatnich lat do rąk słuchaczy trafiły albumy, które prezentowały zróżnicowany poziom. Nie brakowało wręcz rewelacyjnych. Nasze uszy cieszyły nagrania bodaj najlepszego bandu, jaki udało się sformować Zappie w ciągu jego długiej i owocnej kariery. To właśnie z tego okresu pochodzą: Road Tapes: Venue #2 Finlandia Hall, Helsinki, Finland 23, 24 August 1973 (2013), Roxy By Proxy (2014) i The Roxy Performances (2018). Do udanych należy zaliczyć: Little Dots (2016) i Chicago '78 (2016). Gorzej wygląda sprawa w przypadku Road Tapes Venue #3: Tyrone Guthrie Theater, Minneapolis, MN, 5 July 1970 (2016). Od razu śpieszę donieść, że recenzowane wydawnictwo, niestety, najbardziej pasuje do tej ostatniej kategorii. Czteropłytowy The Mothers 1970 zawiera blisko 270 minut muzyki. W tym czasie grupa najczęściej występowała w składzie: Frank Zappa (śpiew, gitara), Mark Volman (śpiew, instrumenty perkusyjne), Howard Kaylan (śpiew), George Duke (instrumenty klawiszowe, puzon), Ian Underwood (instrumenty klawiszowe, gitara, saksofon), Jeff Simmons (gitara basowa, śpiew), Aynsley Dunbar (perkusja). Miłośnicy twórczości Zappy, którzy znają takie płyty, jak Fillmore East – June 1971 (1971) i Just Another Band From L.A. (1972) mniej więcej wiedzą, czego mogą się spodziewać po nagraniach koncertowych. Zbliżony jest bowiem nie tylko profil stylistyczny, ale także skład zespołu. Na wszystkich wspomnianych płytach pojawili się: Volman, Kaylan, Dunbar i Underwood. W niemal identycznym składzie w lecie 1970 roku muzycy przystąpili do rejestracji albumu Chunga's Revenge.

Pierwszy dysk wypełniły nagrania zarejestrowane 21 i 22 czerwca 1970 roku w Trident Studios w Londynie. Jeśli przed wysłuchaniem tego materiału ktoś rzucił okiem na repertuar, być może miał nadzieję na to, że usłyszy sporo nowych dźwięków. Istotnie, zdecydowanie dominują utwory nieznane. W 1970 roku na Chunga's Revenge pojawi się tylko Sharleena, natomiast Envelopes w mocno zmienionych wersjach usłyszymy na płytach nagranych w latach 80. (na koncertach był grany już wcześniej – kłania się choćby Halloween 77) . Nieznane kompozycje niczym szczególnym się nie wyróżniają. Najczęściej brzmią, jak typowe odrzuty z sesji nagraniowych. Co gorsza, bardzo przeciętny Wonderful Wino zaserwowano nam aż w trzech wersjach. Trochę lepiej jest w przypadku dwóch wersji Red Tubular Lighter. To kolejne przykłady zappowskich gitariad. Wprawdzie do poziomu gitarowych improwizacji choćby z Shut Up 'N Play Yer Guitar sporo im brakuje, to jednak i tak, na tle mizerii większości kompozycji z tego dysku, prezentują się przyzwoicie. Najjaśniejsze punkty części studyjnej to przede wszystkim wspomniany Envelopes i Giraffe - Take 4. Muszę jednak podkreślić, że są bardzo nierówne. Fragmenty interesujące, czasami wręcz intrygujące, sąsiadują z bardzo przeciętnymi. Obydwa są przykładem specyficznej syntezy rocka z muzyką współczesną.

Kolejny dysk wypełniły utwory zarejestrowane w czasie dwóch występów. 18 czerwca 1970 roku zespół zaprezentował się publiczności holenderskiej, natomiast 26 września 1970 roku koncertował w San Rafael w stanie California. Jak w owym czasie The Mothers prezentował się na scenie? Muszę przyznać, że nie jestem specjalnym miłośnikiem tej inkarnacji bandu. Głównie za sprawą obecności dwóch wokalistów: Marka Volmana i Howarda Kaylana. Nie przekonują mnie ich interpretacje wokalne nowych kompozycji, poza tym niespecjalnie radzą sobie ze starszymi utworami, choćby tymi z okresu We're Only In It For The Money (Concentration Moon, Mom & Dad, Mother People). Najciekawiej jest wtedy, gdy pojawiają się dłuższe segmenty instrumentalne. Aby nie być gołosłownym. Najmniej udane są konwencjonalne piosenki (What Kind Of Girl Do You Think We Are?, Daddy, Daddy, Daddy), natomiast zdecydowanie wyróżnia się King Kong w dwóch odsłonach. Obydwie wypełniły wyborne improwizacje muzyków. Warto zwrócić uwagę na eksperymenty z elektrycznym fortepianem George'a Duke'a, który wydobywa ze swojego instrumentu kosmiczne dźwięki. Nie wszystkie piosenki, czy też quasi piosenki zasługują na słowa krytyki. Miłą niespodzianką jest przebój z repertuaru The Turtles, Happy Together i nade wszystko przepyszny Dog Breath. Na trzecim krążku zgromadzono nagrania z dwóch koncertów. 21 sierpnia 1970 roku The Mothers zawitał do Santa Monica w stanie California, natomiast 17 września tegoż roku pojawił się na scenie w Spokane w stanie Waszyngton.

Słuchając kolejnych płyt szybko zauważymy dość istotną wadę tego wydawnictwa - zbyt często przewijają się te same utwory. Sporo pojawia się na dwóch płytach (You Didn't Try To Call Me, The Air, Mother People, Dog Breath, Sleeping In A Jar, Agon, Pound For A Brown, Call Any Vegetable, What Kind Of Girl Do You Think We Are?). Na trzech płytach znajdziemy Igor's Boogie i różne wersje King Konga. Inną słabością The Mothers 1970 jest to, że nie uświadczymy na nim reprezentatywnych wersji klasycznych kompozycji. Po prostu, na innych płytach zabrzmiały lepiej (np. Pound For A Brown, Dog Breath, Envelopes). Na trzeciej płycie, obok kolejnej wersji King Konga, wyróżniają się Pound For A Brown i Trouble Every Day, gdzież im jednak do wersji – odpowiednio z Zappa In New York (1978) i Roxy & Elsewhere (1974). Ponownie w zestawie znalazło się zbyt dużo wypełniaczy (Road Ladies, What Will This Morning Bring Me This Evening?). Na czwartym dysku zgromadzono przeróżne utwory uwiecznione na taśmie w czasie wojaży koncertowych jesienią 1970 roku. Nie wszystkie udało się dokładnie zlokalizować. Zdecydowanie dominują utwory zarejestrowane we wrześniu i październiku 1970 roku w Stanach Zjednoczonych. To bodaj najciekawsza płyta w zestawie. Wprawdzie i tym razem nie zabrało utworów chybionych (np. Would You Go All The Way?), ponownie nie oszczędzono nam scenicznego gadulstwa, to jednak bez trudu znajdziemy również sporo interesujących fragmentów, czasami wręcz intrygujących. Warto posłuchać Guitar Build '70, nie można pominąć fascynujących popisów klawiszowych George'a Duke'a w Turn It Down! Okrasą ostatniej płyty są rozbudowane partie solowe wyedytowane z King Konga. Tym razem swoje nieprzeciętne umiejętności mieli okazję zaprezentować niemal wszyscy instrumentaliści. Warto jeszcze wspomnieć o wczesnej, dość surowej wersji Easy Meat. Ten utwór z całą mocą zabrzmiał jednak dopiero po latach (kłania się choćby koncertowy Tinseltown Rebellion).

Co można pokrótce napisać o muzyce zespołu z tego okresu? Zazwyczaj nie jest specjalnie skomplikowana. Zappa postanowił w większym stopniu wyeksponować pierwiastki rockowe. Dobrze słychać to na przykładzie sekcji rytmicznej Simmons-Dunbar. Pojawia się znacznie mniej odwołań do jazzu nowoczesnego, przede wszystkim free jazzu (dobrym przykładem są różne wersje King Konga). W większym stopniu został wyeksponowany materiał piosenkowy lub quasi piosenkowy. Wspominałem wcześniej, że nie zachwycają mnie popisy wokalne Volmana i Kaylana. Warto jednak podkreślić, że jest to band znacznie bardziej kompetentny wykonawczo niż wczesne inkarnacje The Mothers Of Inventon. Wysoki poziom zapewnia wszechstronny drummer Aynsley Dunbar (znamy go z różnych płyt Zappy, choćby takich diamentów z jego dyskografii, jak Waka/Jawaka i The Grand Wazoo). Starannie wykształconego multiinstrumentalistę Iana Underwooda i George'a Duke'a nie trzeba nikomu przedstawiać. Na szczęście obydwaj pozostaną z Zappą na dłużej. The Mothers 1970 można polecić przede wszystkim zaprzysięgłym miłośnikom talentu Franciszka Wielkiego. Osoby średnio zainteresowane jego twórczością mogą rozczarować się tym materiałem. Zapewne w przyszłości doczekamy się jeszcze interesujących nagrań z tego okresu. Każdy, kto zna bootlegi Zappy, wie, że w archiwach ukrytych jest jeszcze sporo muzycznych skarbów. Być może światło dzienne ujrzy kultowy bootleg Disconnected Synapses, nagrany 15 grudnia 1970 roku w czasie paryskiego koncertu w Palais Gaumont, zawierający ponad 30-minutową wersję King Konga.

Link to comment
Share on other sites

Ja niedawno przesłuchałem 2 wielopłytowe boxy Franka - Helloween '77 i '81.
To są koncerty z tego samego okresu co wcześniej oficjalnie wydane "Zappa in New York", czy "Tinsel Town Rebellion" i mam wrażenie, że te koncerty z boxów są lepsze muzycznie od starszych wydawnictw. Trochę to dziwne, ale tak jest. Płyty "Tinsel Town Rebellion" nigdy nie mogłem wysłuchać do końca. Za dużo tam wygłupów, a za mało treściwej muzyki. Zupełnie inaczej jest w boxie Helloween '81.
Helloween '77 też jest muzycznie lepszy, moim zdaniem, niż słynny przecież koncert "Zappa in NY".

Link to comment
Share on other sites

„Zappa In New York” i „Tinseltown Rebellion” faktycznie są nierówne. Do obydwu wracam regularnie, jednak zawsze są to wyselekcjonowane kompozycje. Jeśli chodzi o „Zappa In New York” to przede wszystkim „The Purple Lagoon”. Świetny jest „Pound For A Brown”, czyli bonus z wersji kompaktowej, głównie za sprawą „klawiszowania” Eddie'ego Jobsona. Na „Tinseltown Rebellion” jest co najmniej kilka bardzo dobrych utworów: świetne wersje „Easy Meat”, „Brown Shoes Don't Make It”, „Peaches III”. Podobać mogą się również: tytułowy i „Blue Light”. Utwory przegadane regularnie omijam.

To, o czym pisałeś w kontekście boxów, nie jest przypadkiem, bo przecież można podać więcej takich przykładów. Ot, choćby kilka archiwalnych koncertów z lat 1973-1974:

- „You Can't Do That On Stage Anymore – Vol. 2” - kapitalny koncert z Helsinek z września 1974 roku

- „Roxy By Proxy” - słynne koncerty z „The Roxy Theater” z grudnia 1973 roku

- „Road Tapes: Venue #2 Finlandia Hall, Helsinki, Finland 23, 24 August 1973” - znowu fantastyczna dawka muzyki, zarejestrowana w Kraju Tysiąca Jezior

Jestem wielkim miłośnikiem „Roxy & Elsewhere” (1974). Gdybym miał wybrać najlepszy album koncertowy, który ukazał się za życia muzyka, bez wahania postawiłbym właśnie na ten. Jednocześnie uważam, że każdy z powyższych koncertów prezentuje co najmniej zbliżony poziom. Gdybym miał dokonać gradacji, prawdopodobnie „Roxy & Elsewhere” przegrałby rywalizację. Na pewno z „Road Tapes: Venue #2 Finlandia Hall, Helsinki, Finland 23, 24 August 1973”.

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, mahavishnuu napisał:

Jestem wielkim miłośnikiem „Roxy & Elsewhere” (1974)

Również uważam, że to jedna z najlepszych płyt w całym koncertowym dorobku Zappy...jeśli nie najlepsza.
Helsinki też są świetne. Można jeszcze dodać "The Best Band You Never Heard In Your Life" i jeden z moich ulubionych: "Make a Jazz Noise Here".

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.