Jump to content
Marek-41

Magnetofony szpulowe.

Recommended Posts

http://www.allegro.pl/item416010000_akai_gx_630_d_akai_gx630_d_silver.html

 

A ten sie nadaje? Wyglada na niezly stan, chce zaczac ze szpulowcami, ale jak to sie mowi - przeczytalem sporo, ale "wiem, ze cos dzwoni tylko nie wiem w ktorym kosciele" :) A moze iiny na poczatek?

 

W magnetofonach sie juz zakochalem, to pewne, ale w szpulowca tak naprawde jeszcze nie sluchalem, ale kazdy z kim zaczne rozmowe mowi mi: stary szpula to jak sen, to trzeba doswiadczyc, marzenie ktore spelnia wszelkie oczekiwania :)


TA-E80ES | TA-N55ES MKIII | SS-G3 | CDP-X77ES | TC-K730ES | TC-K990ES | TC-765 | DTC-60ES | PCM-501ES | ST-S770ES | DENON DP-47F + AT AT33EV MC | JVC BR-7000ERA | PIONEER CT-9R

Share this post


Link to post
Share on other sites

neomammut>Nadaje , nadaje.To bardzo udany model i wg. mnie umiarkowana cena. Szkoda ,że nie dwuślad.Jak chcesz świetnie nagrywać - kup dwuślada.Teraz wysypało revoxami aż miło .Pozdrawiam wszystkich - Jacek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.Dobrze ,że cena była za wysoka ,bomoże bym kupił Grundiga TK-1000.Co prawda chodzi mi po głowie dwuslad z 38cm/sek,ale jak by był tanio to i takiego bym kupił.Z zewnątrz niby nic specjalnego ,ale pięknie zbudowany sprzęt.Zobaczcie silniki i wnetrze.

post-15150-100008060 1218719542_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Magnetofony szpulowe to niemal historyczny watek. Widsc jacy jestesmy wiekowi po takich zamilowaniach. Mym pierwszym magnetofonem byla tonette. Ktos pamieta? Potem byl ZK-120 potem zk-240S. Zmodyfikowalem go na maxa ale glowice i tak trzebabylo wymieniac co roku. Po studiach zaczalem dorabiac w Rotterdamie i kupilem sobie Akai 215R na gwiazdke 1980 roku. Potrzeba wymiany glowic znikla. Dlugo sie nia nie nacieszylem bo pod koniec wrzesnia 1981 wyjechalem i w nastepnym roku znalazlem sie w Australii.

 

Po przyjezdzie do Perth stac mnie bylo tylko na ogladanie szpulowcow w sklepach. A potem jak juz mnie bylo stac to znikly. Nastala era kseciakow. Mialem ich kilka. Dzis mam TEAC-1050 i pioneer ct-95. Ze trzy lata temu cos mnie naszlo i kupilem pioniera rt-909. Usprawiedliwieniem wybryku byla potrzeba archiwizacji analogowego vinylu na analogowej tasmie. Niestety pionier'a slaba strona sa niezbyt twarde glowice. Komplet nowych co nieco mnie kosztowal. Wymienic musialem rowniez ogumienie.

 

Teraz magnetofon czeka na calkowite odmlodzenie i modyfikacje. A wiec wszystkie elektrolity i scalaki w sciezce audio czeka wymiana plus pelne smarowanie itp itd. Tylko rozebranie i zlozenie tego mamuta to powazna i dlugotrwala operacja wiec ja ciagle odkladam. Was to tez czeka jesli nie chcecie czekac az elektrolity zaczna padac.

 

Ale i bez tego gra calkiem dobrze. Tasm tez zmagazynowalem dosc na reszte zycia: sm900, 3m996, ampex gold, maxell xl-I i UD i jeszcze sterte roznosci.

 

pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites

vik>Witaj.Bardzo lubię czytać opowieści i przygodach ze szpulowcami.Zakupach i czasach, w których stały w sklepach.Miło się czytało Twój wpis.Co do elekktrolitów - owszem masz rację z tymi kondami.Teoretycznie powinnny zdechnąc po tylu latach, a praktycznie jest tak, że kiedyś robiobo je lepiej niż obecnie.Mam trzy stare szpulowce - przeszły przegląd u dobrego serwisanta, elekktrolity są w znakomitym stanie i potrzeby wymiany nie było, za to w Radmorze trzeba bebechy wymieniać, bo po tylu latach nie trzymaja parametrów.Chyba po prostu w latach siedemdziesiątych, a szczególnie osiemdziesiątych bebechy robąono najlepiej.Teraz jest inna filozofia konstrukcji - zrobić telewizor, czy cokolwiek innego na czas gwarancji - np trzy lata i na złom, potem do sklepu po nowy.Wysokiej klasy sprzęt kosztuje majątek.Stare konstrukcje trzymają się trzydziesci i więcej lat!!!!Dzisiaj nie do pomyślenia.Ale mam jakieś przeczucie, że wielkie firmy - takie jak Pioneer powrócą do filozofii sprzed lat, chyba ,że ludzie się już tak zmienili, że nie będzie to potrzebne.Bardzo bym chciał pojść do sklepu i zobaczeć dwadzieścia nowych szpulowców na półkach - co Wy na to?......My przynajmniej to pamiętamy. Ja niestety nigdy nie widziałem innych niż polskie sprzęty szpulowe na półce.M2405S był kupiony w sklepie, , KOncerta widziałem raz w Łodzi w Centralu, reszta - typu ZK 146 i tp były ciągle na półkach, a tymczasem na zachodzie i w japonii półki sklepowe uginały się pod najpiękniejszymi maszynami audio jakie kiedykolwiek zrobiono.

Ale za to dzisiaj możemu kliknąć i prawie każdy szpulowiec jaki wyprodukowano może trafić do naszego domu - tyle, że stary, chociaż cuda się zdarzają.Pozdrawiam serdecznie wszystkich - Jacek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marek>To jest TS1000 - miałem go jeszcze rok temu.Był u mnie dwa lata , ale go sprzedałem - potrzebowałem dwuślada.Ten grundig pięknie nagrywał, ma poza tym cztery głowice w torze i nie jest to autorewers.Do dziś nie wiem po co ta czwarta głowica była.Miałem kłopoty z sensorami.Niestety "puszczały". Serwisówki nie dało się zdobyć, a mój serwisant - "złota rączka" nie miał tyle czasu co Twój z Milanówka, żeby go rozpracować bez schematów.To najwyższy model Firmy Grundig, którą bardzo szanuję.Robili dobre sprzęty.Kupiłeś tego Grundiga? , bo nie zrozumiełem do końca Twojego wpisu.Pozdrawiam - Jacek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krótki opis kolejnego giganta: Revox B-77 - uważany za konia pociągowego każdego studia w tamtych latach.Było wiele wersji tego magnetofonu.Mój to dwuślad z prędkościami 19 i 38 - wersja Master tape recorder. Jego największą zaletą jest prosta konstrukcja i przyjemność w obsłudze.Jak na swoje trzydzieści lat gra nadal w zasadzie niezawodnie.Głowice nie szklane, ale długożywotne.Ma możliwość założenia bobinek i taśm radiowych,Modułowa konstrukcja - łatwy serwis.Jakość nagrania nie do odróżnienia od oryginału.

Wady:mechanika jest prosta, ale chyba za prosta.Naciąg taśmy tylko z jednej strony w postaci metalowego bolca.Wygląd - tego magnetofonu też nie zachwyca, ale za to nagrywa niesamowicie.

post-8926-100008035 1218777432_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacek, muszę powiedzieć,że tak naprawdę to TY mnie wciągnąłeś w dużą szpulę.Jak zobaczyłem zdjęcia Twojego pokoju to nie mogłem spać po nocach i wróciły do mnie wspomnienia z czasów świetności tych maszyn.Kiedyś nie mogłem sobie pozwolić na wiele i np.o takim Revoxie nawet nie śmiałem marzyć.Pierwszym szpulowcem u mnie była Uwertura, którą szybko przerobiłem na prędkość 19,o5 i to mi ładnie grało, chociaż magnetofon głośno pracował szczególnie na jałowym biegu.Latałem z tą walizką na drugi koniec miasta aby coś nagrać od kumpla.Do dziś pamiętam brzmienie Black Sabbath- "Sabbath Bloody Sabbath" płynące z tego sprzętu podłączonego do Amatora, który grał nadal chociaż doszło do eksplozji kondensatora!A cicho się wtedy nie słuchało!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale się rzeście rozpisali ,ho ho.Jacek ,nie kupiłem tego grundiga.Spózniłem się do domu,a i tak cena przekroczyła mój plan.Stan był nieznany,więc sobie darowałem.

Vick.Z wymianą kondensatorów i reszty bym uważał.Problem nawet nie leży w tym co pisał Jacek,że teraz robi się gorzej elementy.Dzisiaj już się po prostu używa innej technologi.Nie produkuje sie zaawansowanej elektroniki na takich płytkach jak kiedyś.Jest montaż powierzchniowy.Tak wyglądają wszystkie komputery i sprzęt wojskowy,a właśnie do sprzętu wojskowego produkowane są i były najlepsze podzespoły. Teraz wyglądają już inaczej,i nie ma po prostu skąd wziąść odpowiedniej klasy tradycyjnych elementów.Te ,które się dzisiaj robi są do najtańszej elektroniki,stąd ich tak słaba jakość,bo wszystko lepsze ma montaż automatyczny..Jak chcesz wymienić tranzystory i elektrolity,to postaraj się je pozyskać z wojskowych zapasów.Ale bedą to nieużywane elementy wyprodukowane 30 i więcej lat temu.Pózniej już się dla wojska tego nie robiło,bo sprzęt w,którym były stosowane został wymieniony na nowsze generacje.a nowym sprzęcie juz jest tylko montaż powierzchniowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Paul>to Ty też startowałeś od Uwertury tak jak ja!!!!Ja do niego nie miałem Amatora,tylko Duet.A Sabbath Bloody Sabbath do tej pory nie kupiłem na winylu, a bardzo lubię tą płytę, aż wstyd.Dzisiaj słucham RUSH - gramofon gra - więc słucham płyt na nowo.Pozdrawiam - Jacek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rush to jest muza! Mam pierwsze ich 12 płyt a potem jescze kilka wyrwanych z ich dość sporej dyskografii.Trzech muzyków i trzech wirtuozów.Charakterystycznie wysoki głos basisty i jego wspaniała gra zawsze mnie pociągały.Na pewno najlepszy zespół z Kanady!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czas na kolejne dwa opisy:

Pierwszy - to Fostex A-2 - genialny magnetofon na szpule 18-sto centymetrowe!!!

Dwuślad z prędkościami 19 i 38, licznikiem elektronicznym, płynną regulacją prędkości. Ma trzy silniki z przekładniami paskowymi.Znakomity tor audio!!!Nagrywa bajkowo.Nie potrafię znaleść różnicy w dźwięku mniędzy nim a Revoxem B-77.Jest niedrogi.Ja kupiłem go za 500 zł w idealnym stanie i to na Allegro.

Wady: trudno znaleść wady- chyba tylko,że nie można założyć szpul 26cm, no i to, że rzadko można go spotkać na rynku wtórnym.Ten magnetofon może zawrócić w głowie każdemu.

 

Drugi - to Revox PR99MKII. Duża poprawa w stosunku do B-77.Tor poprawiony, dwa naciągi, tor audio zbalansowany, licznik elektroniczny rozbudowany, płynna regulacja prędkości.Mój - to wersja z prędkościami 9,5 i 19cm/s i dwuślad.Dodam, ze nagrywa znakomicie.Trzy silniki, bezpaskowy,budowa modułowa.Wady B-77 wyeliminowane.Nie potrafię wskazać w nim niedociągnięć, bo w przeciwieństwie do B-77 - jest bardzo piękny.

Mam z nim wyjątkowo emocjonalny związek, gdyż kupiłem go nowego i to dzięki ludzkiej dobroci i przyjaźni.To piękna chwila czuć zapach nowo rozgrzewającej się elektroniki.Pachnie w całym domu.Nie zapomnę jak wyjmowałem go ze styropianu...Cóż - życie potrafi być czasmi zaskakująco piękne.Na pierwszym zdjęciu obydwa ( Fostex na pięterku), a na drugim zdjęciu PR99MKII 35 minut po pierwszym uruchomieniu.

post-8926-100007997 1218817070_thumb.jpg

post-8926-100007998 1218817070_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

To tyle o moich szpulowcach.Ewenementem w domowym nagrywaniu jest jeszcze taśmociąg JVC ERA - profesjonalny duplikator na taśmy VHS - ale ten ma swój oddzielny wątek założony przez KOrwina.Paul - myślę, że powinieneś się nim zainteresować - to najtańsze rozwiązanie profesjonalnego zapisu magnetycznego.Jakość dźwięku wyśmienita. Przy nim prędkość 38 cm/s - to rozrzutność kasy.Warto go mieć.Serdecznie wszystkich pozdrawiam i chętnie poczytam Wasze opisy i przyjaźnie ze szpulakami - Jacek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacek, ja od czasu do czasu nagrywam na sterofoniczny magnetowid tylko muzę i jakość jest naprawdę powalająca.Między utworami cisza jak z CD.Co najważniejsze taśma tania jak barszcz!Mam taki wynalazek wraz z DVD.Wrzucam płytę kompaktową i jednym przyciskiem kopiuję jej zawartość:-)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, wspaniale te wasze maszyny,jesli cos bedzie na zbyciu to prosze pamietac o mnie....

Share this post


Link to post
Share on other sites

fan64, 15 Sie 2008, 22:15

Będziesz musiał popatrzeć na aukcjach za jakąś okazją bo my się tak łatwo sprzętu nie pozbywamy;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

 

Tydzień mnie nie było i od razu zmiany zaszły. Mam nadzieję że w dobrym kierunku. Rozwód z kasjelowym wątkiem będzie miał sens tylko wtedy, kiedy będziemy utrzymywać ten temat na górze, ciągle w nim pisząc. Ja chcętnie dołożę do tego swoje trzy grosze, bo mimo że koncentrowałem się ostatnio na kasetach, to jednak zdecydowanie wciąż szpula jest moją największą miłością.

 

W sprzęcie po staremu, wciąż mam co miałem i wciąż czekam na okazję, żeby kupić coś na dużą szpulę. Tymczasem w oczekiwaniu cieszę się dźwiękiem z Akai GX-230. Dziś nagrywałem składankę z klasykami popu lat 80-tych i teraz właśnie ta taśma umila mi czas.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam takową. Jest to nowe oznaczenie dawnej PEM 468, produkowanej przez firmę AGFA GEVAERT, która to z czasem została przejęta przez koncern BASF.

 

Była często stosowana w studiu, jako podstawowa taśma. Grubość 35 um. Mam nadzieję, że parametry nie uległy pogorszeniu.

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Withttp://www.allegro.pl/item418389826_basf_broadcast_528_nowe_.htmlam czy może mi ktoś powiedzieć jakie są to taśmy i jakiej grubości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

==>> manius59

o tych taśmach pisałem już wcześniej w "magnetofonie" - poszukaj. Poparz też na linka, którego umieściłem przed Twoim wpisem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam pojęcia jak grają, ale wizualnie to jest mistrzostwo świata. Mam oczywiście na myśli mostek z głowicami - polecieli efekciarstwem ale jak! Od dawna mam zdjęcie tego elementu na tapecie w komputerze i pewnie długo nie zmienię. Sam magnetofon chętnie bym wypróbował, chociaż mam pewne wątpliwości jak taki skomplikowany tor wpływa na taśmę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

SM468 to niezla tasma. Mam ich kilka i jedna testowalem. Teraz produkuje ja RMG. Wymaga nieco wiekszego pradu podkladu ale nie ma tak duzej dynamiki jak sm900 czy 3m996. O ile dobrze pamietam to nadaje sie do archiwizacji bo jest bardzo stabilna i ma duza retintivity. Najlepiej pracuje na duzych predzkosciach: od 38cm/s wzwyz. Zreszta wszystkie tasmy typu studio master w zasadzisa przeznaczone do nagrywania na 38cm/s plus. Na 19cm/s tez graja niezle i lepiej niz wiele tzw amatorskich ale poniewaz sa grube bardziej zdzieraja glowice.

 

Tego Technics'a troche znam. Bardzo dobry magnetofon. Nie wiem jak rs-1700 ale pieta achillesowa rs-1500 sa niezbyt twarde glowice. Podobno lepiej sprawuja sie w nim glowice zstepcze z duracore nadal w sprzedzy. Sam kupilem takie dwie do mego pionier'a. Zywotnosc tych glowic jest dluzsza niz z hard permaloy i wielu innych materialow.

 

Miekkie glowice to problem teac-2000. Ma glowice z amorficznego kobaltu. Bardzo dobre wlasciwosci magnetyczne i odtwarzanie wysokich czestotliwosci (do 40kHz na 19cm/s) ale scieraja sie szybciej niz hard permaloy. Pod tym wzgledem teac-1000 z glowicami z hard permaloy ma przewage. Zaleta teac'ow jest, ze orginalne glowice mozna dostac z Japonii za normalne pieniadze.

 

pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   3 members

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.