Jump to content
Marek-41

Magnetofony szpulowe.

Recommended Posts

50 minut temu, Marek-41 napisał:

W moim A-77 mkIV mam identyczne głowice co w PR-99.Takie same były i w Koncercie.Tylko najstarsze wersje A-77 miały inne głowice o mniejszej twardości.Może Dulon się odezwie.Ma i Studera 710 i miał PR-99.

Z całym szacunkiem. Ale A-77 oraz PR-99 to są Revoxy. Żaden z nich nie jest Studerem. A stwierdzenie dotyczyło tezy, że Revoxy  i Studery mają te same głowice. Jeszcze raz stwierdzam, że jest to nieprawda. Studery i Revoxy mają głowice o innych parametrach technicznych i mają inne wymiary.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

W zamieszczonym zdjęciu dokumentacji jak byk jest napisane;

FOR REVOX AND STUDER.Wyraznie napisałem o montażu fabrycznych głowic,ale nie oznacza to,że tych głowic nie można używać zamiennie.

Obydwa modele głowic ,zarówno tych fabrycznie montowanych do revoxa,jak i do studera występują w tym zestawieniu.Widziałem studera A-80 z dokładnie takimi głowicami ,jak moje revoxy,jak i PR-99 z głowicami fabrycznie używanymi ,tylko w studerze.Może trzeba coś tam pokombinować,ale operacja na pewno jest możliwa.Ten A-80 był już prawie mój,ale jednak się nie udało.A szkoda,choć to ogromny mebel.

Edited by Marek-41

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 godziny temu, Marek-41 napisał:

Pozwolę sobie na małą weryfikację kilku opinii na temat zamienności głowic studera i revoxa.Te głowice są zamienne,co możecie sami sprawdzić na oryginalnym dokumencie Studera.Głowica zapisu w PR-99 ma oznaczenie

1.116.022.00 i dokładnie taka sama występuje w studerze.Na dowód zamieszczam skan katalogu.Teza o większym nasyceniu nagrań na studerze,też jest nieprawdziwa bo przy sygnale +2VU nasycenie wynosi 320nW/m.Czyli dokładnie tak  jak w studerze.Te dane są dostępne w instrukcji serwisowej PR-99.Zgadza się natomiast to,że do studera opracowano kilka specjalnych głowic,których fabrycznie nie montowano w revoxach,co nie oznacza,że nie można tego uczynić.Osobiście widziałem PR-99 z głowicami typu Butterfly.I na koniec trzeba się zgodzić z faktem ,że w nagraniu cyfrowym nigdy nie będzie pełnej informacji o dzwięku.Jak wiemy,sygnał jest próbkowany,czyli mamy zespół informacji,a nie pełny sygnał.Oczywiście im większa częstotliwość próbkowania,tym tej informacji jest więcej i wcale nie musimy braku części sygnału usłyszeć.Jednak fakt pozostaje faktem.

Dobrze skalibrowany magnetofon nie powinien mieć swojego brzmienia.Nie powinniśmy móc odróżnić sygnały wejściowego od tego "po taśmie".Osobiście najbardziej mi leżą nagrania wykonywane kilkadziesiąt lat temu najlepiej na magnetofonach firmy Ampex.Te nagrania brzmią tak,że aż skóra na karku się marszczy.

SR-headsinfo-05.jpg

Glowice w Revox i Studer sa inne.

 

1.116.027.00 glowica odczytujaca 2 slady 2mm Revox PR99mk3

1.318.720.00 glowica odczytujaca 2 slady 2mm Studer A807 mk2

 

dane z manuali, cyferki jakby troche inne...

 

 

pozdrawiam

 

86EAC21F-D82D-4864-A9A6-AA72B99B3164.jpeg

F5983969-007D-4268-A39C-A5809E4EA518.jpeg

Edited by mirek24

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, ro53 napisał:

a mam bardzo dużo nagrań w domenie analogowej jazzu z lat 50-tych i 60-tych na taśmie dwuśladowej z prędkością przesuwu 15 IPS. Są to niejednokrotnie nagrania monofoniczne. Brzmienie jest rewelacyjne. Nic tym nagraniom nie brakuje np. Miles Davis "Kind Of Blue" - 1959 stereo, Ella & Louis Again - 1957 mono/stereo, Sonny Rollins "Saxsophone Colossus" - 1960 mono czy Nat King Cole. Jak się tych nagrań słucha na sprzęcie High End to "kapcie spadają", tak rewelacyjnie brzmią. Inna rzecz, że są to nagrania realizowane na sprzęcie lampowym. To też ma duże znaczenie.

Szczerze zazdroszczę! Może kiedyś choć jakąś kopię z mastera zakupię. Ceny takowych są kosmiczne niestety. 

 

6 godzin temu, Lech36 napisał:

Zgrywałem ostatnio swoje płyty do formatu flac i tylko w jednym przypadku na kilkaset program zgłosił mi błędy, ale w kopii nic szczególnego nie było słychać. Trudno sobie wyobrazić kopiowanie plików dotyczących oprogramowania komputerowego które byłoby stratne. Pewnie program nie dałby się odpalić.

Program skopiowany z CD z błędami nie uruchomi się poprawnie albo będzie się "wykrzaczał" albo spowoduje "blue screen" albo...itd. Jak jest błąd to niestety, ale do widzenia. Przy płytach CD zawsze jakieś błędy mogą się pojawić, spowodowane jakością (mikrouszkodzenia) nośnika, zabrudzeniem lasera itp. Wtedy muszą zadziałać układy/algorytmy korekcji (aproksymacja/interpolacja), tak na chłopski rozum.

 

5 godzin temu, Marek-41 napisał:

Jak wiemy,sygnał jest próbkowany,czyli mamy zespół informacji,a nie pełny sygnał.Oczywiście im większa częstotliwość próbkowania,tym tej informacji jest więcej i wcale nie musimy braku części sygnału usłyszeć.

Ale nawet przy podstawowym próbkowaniu 44,1 kHz co mielibyśmy usłyszeć (czy stracić) jeśli pojawiło by się pomiędzy dwiema sąsiednimi próbkami? Nietoperzami przecież nie jesteśmy. Przy rejestracji sygnału stosuje się pewnie filtry antyaliasingowe albo nadpróbkowanie a potem filtracja na drodze cyfrowej - tak przypuszczam, zawodowo się tym nie zajmuję, ale sygnały analogowe (pomiarowe) rejestruję; no i sygnał z przetwornika cyfrowo-analogowego jest filtrowany, żeby pozbyć się schodków.

 

13 godzin temu, ro53 napisał:

Myślę jednak, co niestety nie jest już do sprawdzenia, że gdyby realizacje GRP czy ECM zostały dokonane w domenie analogowej i cyfrowej jednocześnie to porównanie tych realizacji w sferze dźwiękowej pokazałoby, że analogowe brzmienie jest "lepsze". Cokolwiek "lepsze" miałoby znaczyć.

Przypuszczam, że tak. Nośnik analogowy i układy rejestracji analogowej w sposób naturalny stanowią filtr dolnoprzepustowy, więc nie będzie żadnych niekorzystnych efektów związanych z efektem aliasingowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Marek-41 napisał:

Pozwolę sobie na małą weryfikację kilku opinii na temat zamienności głowic studera i revoxa.Te głowice są zamienne,co możecie sami sprawdzić na oryginalnym dokumencie Studera.Głowica zapisu w PR-99 ma oznaczenie

1.116.022.00 i dokładnie taka sama występuje w studerze.Na dowód zamieszczam skan katalogu.Teza o większym nasyceniu nagrań na studerze,też jest nieprawdziwa bo przy sygnale +2VU nasycenie wynosi 320nW/m.Czyli dokładnie tak  jak w studerze.Te dane są dostępne w instrukcji serwisowej PR-99.Zgadza się natomiast to,że do studera opracowano kilka specjalnych głowic,których fabrycznie nie montowano w revoxach,co nie oznacza,że nie można tego uczynić.Osobiście widziałem PR-99 z głowicami typu Butterfly.I na koniec trzeba się zgodzić z faktem ,że w nagraniu cyfrowym nigdy nie będzie pełnej informacji o dzwięku.Jak wiemy,sygnał jest próbkowany,czyli mamy zespół informacji,a nie pełny sygnał.Oczywiście im większa częstotliwość próbkowania,tym tej informacji jest więcej i wcale nie musimy braku części sygnału usłyszeć.Jednak fakt pozostaje faktem.

Dobrze skalibrowany magnetofon nie powinien mieć swojego brzmienia.Nie powinniśmy móc odróżnić sygnały wejściowego od tego "po taśmie".Osobiście najbardziej mi leżą nagrania wykonywane kilkadziesiąt lat temu najlepiej na magnetofonach firmy Ampex.Te nagrania brzmią tak,że aż skóra na karku się marszczy.

SR-headsinfo-05.jpg

Twierdzę jednak, że Marek-41 mija się z prawdą twierdząc, że głowice Revoxa i Studera są identyczne.

Informuję: Głowice Revoxa PR99: nagrywająca 1.116.022.00, odtwarzająca 1.116.027.00. Głowice Studera A80 nagrywająca 1.116.800.00 odtwarzająca 1.116.801.00, Studera A807 nagrywająca 1.318.720.00 odtwarzająca 1.318.626.00. Reasumując: to są zupełnie inne głowice o innych parametrach technicznych oraz innych wymiarach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pisałem,że są dokładnie takie same.Pisałem,że można ich użyć zamiennie.Na pierwszym zdjęciu głowica  z A-77,a na drugim z A807.Ostatnie zdjęcie,to PR_99 z głowicami tzw motylkowymi stosowanymi w studerach.I co nie da się?Zdjęcia kłamią.

Temat uważam za zakończony.

43-Revox-A77-recap-and-overhaul.jpg

A-807.jpg

120ywpKCPbzW154530960925P605.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

To przykład skrajnego zużycia głowicy w magnetofonie Tascam.Zdjęcie pochodzi ze strony www.analogrules.com. Warto tam wpaść.Jest dużo wartościowej wiedzy.W tym wypadku należy wymienić nie tylko głowicę,ale również kołki prowadzące,bo inaczej będą deformować taśmę tuż przed głowicą.

bad_quarter_track.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites



Czyli jednak kopiowanie cyfrowe nie jest w 100% bezstratne.


Porozmawiaj z programistą.

If you want the job done right, hire a professional.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Marek-41 napisał:

W zamieszczonym zdjęciu dokumentacji jak byk jest napisane;

FOR REVOX AND STUDER.Wyraznie napisałem o montażu fabrycznych głowic,ale nie oznacza to,że tych głowic nie można używać zamiennie.

Obydwa modele głowic ,zarówno tych fabrycznie montowanych do revoxa,jak i do studera występują w tym zestawieniu.Widziałem studera A-80 z dokładnie takimi głowicami ,jak moje revoxy,jak i PR-99 z głowicami fabrycznie używanymi ,tylko w studerze.Może trzeba coś tam pokombinować,ale operacja na pewno jest możliwa.Ten A-80 był już prawie mój,ale jednak się nie udało.A szkoda,choć to ogromny mebel.

Stwierdzenie, że Marek-41 widział Studera A80, w którym zamontowano głowicę od Revoxa PR99 nie oznacza, że jest to działanie prawidłowe. A na dodatek to stwierdzenie, że coś tam trzeba pokombinować, ale operacja jest na pewno możliwa. Może i tak jest, ale jaki to da efekt tego nie wiemy. Do Fiata też można zamontować silnik od Porsche tylko trzeba coś tam pokombinować!

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, ro53 napisał:

Stwierdzenie, że Marek-41 widział Studera A80, w którym zamontowano głowicę od Revoxa PR99 nie oznacza, że jest to działanie prawidłowe. A na dodatek to stwierdzenie, że coś tam trzeba pokombinować, ale operacja jest na pewno możliwa. Może i tak jest, ale jaki to da efekt tego nie wiemy. Do Fiata też można zamontować silnik od Porsche tylko trzeba coś tam pokombinować!

Decydując się na zakup magnetofonu marki Studer, mając świadomość, że to hobby jest drogie, spodziewamy się uzyskania dźwięku bardzo wysokiej jakości. Zastępując oryginalną głowicę inną, uzyskamy efekt, że magnetofon jako tako będzie brzmiał. "Zagrać każdy może, lepiej lub trochę gorzej". Po tym zabiegu na pewno nie uzyskamy dźwięku klasy High End. Myślę, że czas zakończyć tę dyskusję. Skoro Marka nie przekonują merytoryczne argumenty to jego strata. Ja, mając ponad 50-letnią praktykę w eksploatacji oraz serwisowaniu magnetofonów, m. in. firmy Studer, Revox, Telefunken M15, Mechlabor M210 wiem o czym piszę. I nikt mnie nie przekona, że jak się zastąpi oryginalną część erzacem to będzie dobrze. Otóż nie, nie będzie dobrze. Tyle w tym temacie.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
13 godzin temu, wyzromek napisał:

Program skopiowany z CD z błędami nie uruchomi się poprawnie albo będzie się "wykrzaczał" albo spowoduje "blue screen" albo...itd. Jak jest błąd to niestety, ale do widzenia. Przy płytach CD zawsze jakieś błędy mogą się pojawić, spowodowane jakością (mikrouszkodzenia) nośnika, zabrudzeniem lasera itp. Wtedy muszą zadziałać układy/algorytmy korekcji (aproksymacja/interpolacja), tak na chłopski rozum.

Wszystko się zgadza, instalowałem mnóstwo programów i nigdy nie natrafiłem na jakieś problemy więc precyzja napędów, nawet tych komputerowych (nie audiofilskich 😉) jest wystarczająca do wiernego odtworzenia pliku z treścią muzyczną. Błędy są sporadyczne tak jak podałem przykładowo wyżej jeden na kilkaset płyt i to też był błąd który zgłosił program na podstawie sum kontrolnych, układy korekcji skorygowały go. 

18 godzin temu, Marek-41 napisał:

I na koniec trzeba się zgodzić z faktem ,że w nagraniu cyfrowym nigdy nie będzie pełnej informacji o dzwięku

W nagraniu analogowym informację ogranicza wielkość molekuły nośnika magnetycznego lub winylu w przypadku płyt a ta wielkość powoduje znacznie gorszą precyzję odwzorowania obwiedni sygnału w analogu niż w cyfrze. Są w sieci materiały na temat tej lansowanej w niektórych kręgach hobbystycznych legendy o nieciągłości zapisu cyfrowego. Były te wykłady (profesjonalne) prezentowane tu na forum. Sygnał na wyjściu przetwornika D-A jest idealnie ciągły a odwzorowanie obwiedni sygnału jest dużo dokładniejsze niż w analogu. Wystarczy porównać zniekształcenia nieliniowe obu systemów.

Edited by Lech36

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, ro53 napisał:

Czyli jednak kopiowanie cyfrowe nie jest w 100% bezstratne.

Tylko w przypadku błędów. Płyta a fabryki wychodzi przeważnie bez błędów. 


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ro53 napisał:

Po tym zabiegu na pewno nie uzyskamy dźwięku klasy High End.

Co to jest dźwięk High End?


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Lech36 napisał:

Co to jest dźwięk High End?

To taki High tylko że jeszcze End 😉

  • Like 1

Lubię kiedy gra muzyka...

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, Lech36 napisał:

Co to jest dźwięk High End?

Pojęcie "dźwięk" jest pewnym umownym zbiorem cech charakterystycznych towarzyszących m. in. muzyce. Można również nazwać to brzmieniem lub innymi przymiotnikami określającymi "parametry" muzyki. Zwał jak zwał. Nie ma co się czepiać nazewnictwa. Osoby przywiązujące dużą wagę do odwzorowania muzyki żywej np. w studiu do nagranej na jakimkolwiek nośniku wiedzą o czym mowa. Ci, którzy chcą się czepiać nazewnictwa zawsze znajdą powód, aby to uczynić. Moim zdaniek klasa High End charakteryzuje się najwierniejszym odwzorowaniem muzyki żywej na nośniku. I tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, ro53 napisał:

Pojęcie "dźwięk" jest pewnym umownym zbiorem cech charakterystycznych towarzyszących m. in. muzyce.

Określenie High-End przypisywane jest do sprzętu i ma charakter bardziej marketingowy niż techniczny choć oczywiście mogą się zdarzyć różne sytuacje.


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze myślałem że to Hi- Fi oznacza wiernie oddany dzwięk,Przynajmniej są tam jakieś normy.W Hi-End ich nie ma.Czy nie chodzi więc ,tylko o fakt posiadania jak najdroższego sprzętu,bez zwracania uwagi na rzeczywistą jakość zestawu.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Marek-41 napisał:

. Dlaczego tak uważam.Po prostu kilkukrotnie miałem kontakt z takim osobnikiem.Był zawsze w ponad średnim wieku,zawsze bardzo bogaty i musiał się jakoś wywyższyć.I zawsze gardził ludzmi bez jego kasy i pozycji,Skrajnym przykłaqdem jest facet u którego byłem z kolegą.Niesamowicie był dumny ze swojego bardzo drogiego zestawu i zachwalał sterofonię i brzmienie.Myśmy byli bardziej sceptyczni,gdy zauważyliżmy,że działa ,tylko jedna kolumna,Do faceta nie dochodziły nasze uwagi,do momentu,gdy w końcu się okazało,że sprątaczka niechcący odłączyła jeden kabel.Myślicie,że nam podziękował.Nic z tego.Obraził się.Czas mija,a takich ludzi niestety nie ubyło

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Lech36 napisał:

 To raczej fizycznie niemożliwe. Jeżeli oba są precyzyjnie skalibrowane i nie wykazują odchyłek parametrów pomiędzy sobą to jest to niemożliwe. Oczywiście przy wiekowych/wyeksploatowanych egzemplarzach różnice pomiędzy nimi potrafią być spore.  

Z tym się zgadzam, na pewno oba magnetofony nie są w idealnym stanie. Ale słyszę to co słyszę. Dodatkowo, zależnie od wielu różnych czynników takich jak samopoczucie, pora dnia czy choćby zwykłe znudzenie raz z większą przyjemnością słucham Akai a innym razem Revox'a.


Wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Studery dla nas są szczytem jakości.Mocno się zdziwiłem,gdy na stronie z za oceanu przeczytałem,że studery nie spełniają amerykańskich standartów jakości.I to nie dotyczyło nawet dezwięku,a standartów mechanicznych.Szczególnie niskiej jakości według nich łożysk..Niestety już nie ma w necie dokładnego opisu modyfikacji tych magnetofonów,aby zbliżyć się do ich wymagań.Tam liczą się Ampexy i w większości japońskie magnetofony studyjne.Studer jest egzotyką.Wniosek jest taki,że nie ma sprzętu,którego nie możnaq poprawić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Marek-41 napisał:

Czy nie chodzi więc ,tylko o fakt posiadania jak najdroższego sprzętu,bez zwracania uwagi na rzeczywistą jakość zestawu.

Tak się kojarzy określenie Hi-End, parametry sprzętu nie są wyznacznikiem tej grupy sprzętu. To po prostu sposób myślenia użytkowników choć oczywiście za dużą kasę niewątpliwie dostaje się solidny sprzęt. 


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy na pewno?Czy raczej chodzi  o szpan.Spytaj się takiego , czy lepszy jest drogo kupiony sprzęt , czy taki sam dostany w prezencie.Normalnie powinno się odpowiedzieć z humorem.Jednak pytałem i zawsze byłem całkowicie ignorowany.W tym srodowisku,to temat tabu.O tym się nawet nie myśli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Marek-41 napisał:

Czy na pewno?Czy raczej chodzi  o szpan.Spytaj się takiego , czy lepszy jest drogo kupiony sprzęt , czy taki sam dostany w prezencie.Normalnie powinno się odpowiedzieć z humorem.Jednak pytałem i zawsze byłem całkowicie ignorowany.W tym srodowisku,to temat tabu.O tym się nawet nie myśli.

Norma DIN 45500 wprowadzona w roku 1973 określała parametry sprzętu jakimi powinien się charakteryzować, aby zaliczać się do tej grupy. M.in. było to: pasmo 20-20000Hz, Moc 2 x 20W, nierówność kanałów 3 dB, zniekształcenia max 1%. Od tamtego czasu parametry sprzętu uległy zdecydowanej poprawie. Tamte parametry jak moc, nierówność kanałów czy zniekształcenia dzisiaj wywołują raczej śmiech. I dlatego wprowadzono określenie High End, które co prawda nie ma odniesienia w jakichkolwiek normach, ale sugeruje, że ma się do czynienia z urządzeniem, którego parametry zdecydowanie odbiegają in plus od normy DIN 45500. Ktoś kto twierdzi, że sprzęt zaliczany do grupy High End gra tak samo jak inne z niższej półki, albo go w życiu nie miał okazji posłuchać, albo go na niego nie stać i dlatego twierdzi, że jego cena jest wynikiem jedynie szpanu. A to, że z reguły stać na taki sprzęt osoby w średnim wieku to jest ich zasługa, że chcieli pracować i mieli czas na niego zarobić. Rozumiem, że teza jest taka; ci którzy kupują drogi sprzęt są kompletnymi idiotami, a do tego głusi jak pień. Oj widzę, że niektórzy mają jakieś kompleksy i stąd ich nieuzasadniona (niemerytoryczna) krytyka. Gorąco polecam zwiedzenie targów sprzętu jesienią w Warszawie lub wiosną we Frankfurcie. Trzeba najpierw posłuchać i to wiele razy sprzętu odtwarzającego wysokiej jakości, a dopiero później się wypowiadać. Inaczej wypowiadający często nie wie o czym mówi.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Marek-41 napisał:

Zawsze myślałem że to Hi- Fi oznacza wiernie oddany dzwięk,Przynajmniej są tam jakieś normy.W Hi-End ich nie ma.Czy nie chodzi więc ,tylko o fakt posiadania jak najdroższego sprzętu,bez zwracania uwagi na rzeczywistą jakość zestawu.

Na nasze potrzeby możemy się umówić, że High End to np. najdroższy model firmy X (np. Studer/Revox) produkowany w danym okresie ;). Prościej jest w kasetowych, bo tam zwykle był model topowy (najdroźszy - high end), średni i przeciętny (np Technics RS-B905/705/605/505/405... - mam 705, czyli nie jestem tu HighEndowcem...huehuehue). Ale czy najdroższe oznacza najlepsze?.

Tak, że tu zgadzam się z Markiem-41.

31 minut temu, ro53 napisał:

Ktoś kto twierdzi, że sprzęt zaliczany do grupy High End gra tak samo jak inne z niższej półki, albo go w życiu nie miał okazji posłuchać, albo go na niego nie stać i dlatego twierdzi, że jego cena jest wynikiem jedynie szpanu.

Trzeba być jednak ostrożnym. Ile było takich przypadków, gdzie firmy tzw. High Endowe sprzedawały w drogim, niekoniecznie ładnym ale wyróżniającym się opakowaniu sprzęt popularny, acz jakościowo dobry (w środku Oppo albo wzmacniacz kina domowego, bodaj Denona czy Onkyo). Japońskie lampowce pewnej firmy są produkowane przez chiński Cayin. Można było o tym poczytać w Internecie. Tak, że jak się ma kupę szmalu, to jeszcze trzeba wiedzieć co kupować i jak to ze sobą zestawić w odpowiednio zaaranżowanym akustycznie pomieszczeniu.

Uff... jak to dobrze, że ja lubię posłuchać muzyki przez słuchawki... jest prościej 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze sprzętem hi-endowym jest podobnie jak z zegarkami. Najdroższe wcale nie są najdokładniejsze. Bo w końcu nie o to tu chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, mittelpunkt napisał:

Ze sprzętem hi-endowym jest podobnie jak z zegarkami. Najdroższe wcale nie są najdokładniejsze. Bo w końcu nie o to tu chodzi.

Ano właśnie. Chcę mieć dokładnie, kupię "fajne kwarcowe" Seiko z parę stówek. Chce mieć "analogowo" i highendowo to markowy z Tourbillonem.... zegarkowe wtrącenie w wątku o magnetofonach szpulowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem już nie odpowiadać,ale co tam.

https://www.analogrules.com/frames/Heads.html

To link do autoryzowanego serwisu sprzętu studyjnego,gdzie można sobie kupić głowice.Zarówno nowe,jak i częściej używane.Proszę zwrócić uwagę na ceny.A tak przypadkiem ,proszę wejść na dział głowic Studer i poniżej Revox.I na dole jest dopisek"Głowice Z PR-99 mogą być zastosowane w A-810".Ale widocznie oni się nie znają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Norma DIN 45500 wprowadzona w roku 1973 określała parametry sprzętu jakimi powinien się charakteryzować, aby zaliczać się do tej grupy. M.in. było to: pasmo 20-20000Hz, Moc 2 x 20W, nierówność kanałów 3 dB, zniekształcenia max 1%. Od tamtego czasu parametry sprzętu uległy zdecydowanej poprawie. Tamte parametry jak moc, nierówność kanałów czy zniekształcenia dzisiaj wywołują raczej śmiech. I dlatego wprowadzono określenie High End, które co prawda nie ma odniesienia w jakichkolwiek normach, ale sugeruje, że ma się do czynienia z urządzeniem, którego parametry zdecydowanie odbiegają in plus od normy DIN 45500. Ktoś kto twierdzi, że sprzęt zaliczany do grupy High End gra tak samo jak inne z niższej półki, albo go w życiu nie miał okazji posłuchać, albo go na niego nie stać i dlatego twierdzi, że jego cena jest wynikiem jedynie szpanu. A to, że z reguły stać na taki sprzęt osoby w średnim wieku to jest ich zasługa, że chcieli pracować i mieli czas na niego zarobić. Rozumiem, że teza jest taka; ci którzy kupują drogi sprzęt są kompletnymi idiotami, a do tego głusi jak pień. Oj widzę, że niektórzy mają jakieś kompleksy i stąd ich nieuzasadniona (niemerytoryczna) krytyka. Gorąco polecam zwiedzenie targów sprzętu jesienią w Warszawie lub wiosną we Frankfurcie. Trzeba najpierw posłuchać i to wiele razy sprzętu odtwarzającego wysokiej jakości, a dopiero później się wypowiadać. Inaczej wypowiadający często nie wie o czym mówi.
A na czym słuchasz?
  • Confused 1

If you want the job done right, hire a professional.

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Sine Metu napisał:
4 godziny temu, ro53 napisał:
Norma DIN 45500 wprowadzona w roku 1973 określała parametry sprzętu jakimi powinien się charakteryzować, aby zaliczać się do tej grupy. M.in. było to: pasmo 20-20000Hz, Moc 2 x 20W, nierówność kanałów 3 dB, zniekształcenia max 1%. Od tamtego czasu parametry sprzętu uległy zdecydowanej poprawie. Tamte parametry jak moc, nierówność kanałów czy zniekształcenia dzisiaj wywołują raczej śmiech. I dlatego wprowadzono określenie High End, które co prawda nie ma odniesienia w jakichkolwiek normach, ale sugeruje, że ma się do czynienia z urządzeniem, którego parametry zdecydowanie odbiegają in plus od normy DIN 45500. Ktoś kto twierdzi, że sprzęt zaliczany do grupy High End gra tak samo jak inne z niższej półki, albo go w życiu nie miał okazji posłuchać, albo go na niego nie stać i dlatego twierdzi, że jego cena jest wynikiem jedynie szpanu. A to, że z reguły stać na taki sprzęt osoby w średnim wieku to jest ich zasługa, że chcieli pracować i mieli czas na niego zarobić. Rozumiem, że teza jest taka; ci którzy kupują drogi sprzęt są kompletnymi idiotami, a do tego głusi jak pień. Oj widzę, że niektórzy mają jakieś kompleksy i stąd ich nieuzasadniona (niemerytoryczna) krytyka. Gorąco polecam zwiedzenie targów sprzętu jesienią w Warszawie lub wiosną we Frankfurcie. Trzeba najpierw posłuchać i to wiele razy sprzętu odtwarzającego wysokiej jakości, a dopiero później się wypowiadać. Inaczej wypowiadający często nie wie o czym mówi.

A na czym słuchasz?

A co to ma do rzeczy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Marek-41 napisał:

Miałem już nie odpowiadać,ale co tam.

https://www.analogrules.com/frames/Heads.html

To link do autoryzowanego serwisu sprzętu studyjnego,gdzie można sobie kupić głowice.Zarówno nowe,jak i częściej używane.Proszę zwrócić uwagę na ceny.A tak przypadkiem ,proszę wejść na dział głowic Studer i poniżej Revox.I na dole jest dopisek"Głowice Z PR-99 mogą być zastosowane w A-810".Ale widocznie oni się nie znają.

Jeżeli głowice z Revoxa PR99 byłyby zamiennikami dla głowic montowanych w Studerach to po co firma Studer w kolejnych, wyższych modelach swoich magnetofonów takich jak: Studer A810, Studer A807, a zwłaszcza masterowy Studer A80, Studer A812, masterowy Studer A820 zastosowała inne (moim zdaniem) lepsze głowice, skoro mogła zastosować bez problemu głowice firmy Revoxa, której była właścicielem. Ot tak dla wydania niepotrzebnie pieniędzy podczas projektowania i wytwarzania nowych głowic. Nie ma w tym za grosz logiki. A wracając do swierdzenia, że głowice z Revoxa PR 99 mogą być zastosowane w Studerze A810 to stwierdzam, ze być może jest to jedyny przypadek (A810) jest stosunkowo starym magnetofonem budżetowym i nie należy do grupy magnetofonów masterowych. Dlaczego piszą, że jedynie głowice z Revoxa PR 99 nadają się do Studera A810. Ta informacja nie upoważnia do postawienia tezy, że głowice Revoxa są zamienne z głowicami Studera. W dokumentacjach serwisowych magnetofonów A810, A80, A807, A812, A820 nic o tym nie piszą. Serwisantów olśniło po 30 latach czy jest to efekt konieczności "ratowania" wyższych modeli poprzez stosowanie zamienników z niższych modeli.

Panie Marku, to nie ma sensu, abyśmy dalej kruszyli kopie. Pan wie swoje , a ja wiem swoje. Jak, daj Boże, Pan zdobędzie większe doświadczenie nie tylko w oparciu o portale internetowe, ale tak jak ja w oparciu o serwisowanie i eksploatację tych maszyn to wrócimy do tematu. Jestem przekonany, że jeżeli zacznie pan serwisować te maszyny to szybko zmieni Pan zdanie. Kończę z Panem korespondencję.

Pozdrawiam

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.