Jump to content
IGNORED

trzaski przy śpiewie wysokim tonem


MWilon

Recommended Posts

Witam ponownie

 

Sprzęt, jaki mam, każdy [kto jest zalogowany] widzi. Zastanawia mnie jeden fakt: z czego wynikają trzaski, gdy śpiewak/śpiewaczka śpiewają głośno i wysoko. Trzaski nie są mocne, ale są. Słychać je zarówno przez głośniki, jak i słuchawki. Czyżby to niedostatki odtwaracza CD, czy coś inego? Pytam raczej z ciekawości, bo akurat ten mankament nie jest dla mnie zbytnio uciążliwy, gdyż zakłócenia pojawia się na ułamek sekundy i tylko w momentach, gdy artysta śpiewa pełnią swoich możliwości głosowych.

 

Pozdrawiam,

 

Michał

 

www.dn.own.pl

 

P.S.

Z zakupionych słuchawek jestem b. zadowolony. Tak jak opisywano w którymś magazynie: dźwięk i wykonanie wyśmienite. Polecam każdemu, kto nie ma wzmacniacza słuchawkowego i kogo nie stać na lepsze Sennheisery/Beyerdynamici. Tych dwóch marek w ogóle nie można porównać z Philipsami, gdyż z racji wysokiej impedancji nie mogą w zwykłym gniazdku słuchawkowym pokazać swoich możliwości.

Link to comment
Share on other sites

Witaj!

Trzy przyczyny:

-wzmacniacz nie wyrabia prądowo /chińszczyzna/;

-głośniki wysokotonowe są podwędzone /grają, ale są uszkodzone/;

-nagranie jest tak zrealizowane, /ma przestery i wzbudzają się głośniki/;

Zmień kolumny dla próby. Nie masz drugich - pożycz i w ten sposób

przekonasz się co się dzieje.

Pozdr.

Miro

:)

Link to comment
Share on other sites

==>Miroalien

 

Witam

 

-wzmacniacz nie wyrabia prądowo /chińszczyzna/;

=======================================

czy HK 3370 może nie wyrabiać prądowo przy rozkręceniu potencjometru na 1/4 i Tannoyach Mx1? A jak się ma sprawa w stosunku do słuchawek - czy też niewydolność prądowa???

 

-głośniki wysokotonowe są podwędzone /grają, ale są uszkodzone/;

=================================================

czyli podwędziły się przy odkręceniu na 1/4, podobnie jak słuchawki ;-) [mam je od nowości i nigdy nie przekroczyłem 1/4 potencjometru]

 

 

-nagranie jest tak zrealizowane, /ma przestery i wzbudzają się głośniki/;

===================================================

hmm.......... sprawdzę na innych wokalach. A CD - czy nie ono może być winne

 

Może Ty lub ktoś inny rozjaśni moje wątpliwości?

 

Pozdrawiam,

 

Michał

Link to comment
Share on other sites

Witam

 

Miałem kiedyś od znajomego CD który właśnie strasznie trzaskał nawet na niskim poziome głośności. Trasakał najmocniej wtedy gdy odtwarzałem jakieś remastery z analogów (z lat dawnych = Armstrong, Fitzgerald). Pojawiał się szum - pojawiał się trask (okropnie to działało).

 

Diagnoza - laser w CD był na wykończeniu. Trochę pomogła regulacja ale szybko trzeba było wymienić.

Link to comment
Share on other sites

przede wszystkim glosniki same z siebie nie moga sie wzbudzac bo to jest element bierny. moim zdanie nastepuje przesterowanie ktoregos stopnia albo w CD albo we wzmacniaczu. kiedys mialem podobny problem z jednym ustrojstwem. jesli masz wyjscie sluchawkowe w CD to podlacz sie tam i posluchaj czy tez slychac owe trzaski. jesli nie tzn, ze to wzmacniacz, jesli tak tzn ze CD

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem to może być wina nagrań. Mam kilka przyzwoicie zrealizowanych płyt (np. z Kari Bremnes z KKV), gdzie słychać ten efekt. Na słuchawkach bardzo, przez wzmacniacz znacznie słabiej, ale gdy się wie, że jest tam, to można to usłyszeć.

Próbowałem z dwoma różnymi CD, przez główny wzmacniacz, przez słuchawkowy, z wyjścia słuchawkowego CD. Jest zawsze, choć w różnych konfiguracjach w różnym nasileniu. Oczywiście najgorzej w HD650.

 

Innymi słowy: typuję nagrania.

 

Swoją drogą aż dziwne, że to się zdarza, i to nie na jakimś chłamie. Mie osobiście to przeszkadza, szczególnie gdy słucham uważnie wieczorem, przez słuchawki.

Link to comment
Share on other sites

Ja na 100% stawiam na CD!! Miałem identyczny problem i pomogła wymiana odtwarzacza.Lasera mi się nie opłacało zmieniać,a akurat miałem dobrą okazję na CD. Możesz spróbować również delikatnie przeczyścić soczewkę.Może pomoże.

Wraz ze zdobytą wiedzą przychodzi świadomość jak wielu rzeczy jeszcze nie wiesz...

Link to comment
Share on other sites

Witajcie w Nowym Roku, miłośnicy dobrego brzmienia :-)

 

Bardzo dziękuję za wszystkie uwagi. Mam już chyba winowajcę: jest nim prawdopodobnie nagranie. Jest to seria Bach 2000 Teldec'a. Zauważyłem, że w Pasji wg Jana, na pierwszej płycie, w pierwszym utworze, w sposób nienaturalny brzmi kontrabas. Nie dość, że zamiast brzmieć porządnie - bzyczy/buczy, to na dodatek wytwarza się słabnące echo tego buczenia/bzyczenia. Co ciekawe, na następnej, drugiej płycie z Pasją [to spory utwór], kontrabas brzmi już jak kontrabas, dając piękny, basowy podkład :-) Myślę sobie zatem, że to wina nagrania, która wprawia w jakiś "rezonans", "sprzężenie", "przesterowanie" czy jak to nazwać membrany, zarówno głośników, jak i słuchawek. Albo sam dźwięk jest juz tak nagrany [czyli zniekształcony], a zestaw tylko go odtwarza.

 

Myślę, że raczej nie da się zareklamować tej płyty, gdyż była ona w zestawie 14 płyt, do tego zamówiona w Empiku, a kto będzie miał tam odpowiedni sprzęt, by dosłuchać się tego "buczenia" [o leciutkich trzaskach przy wysokich tonach już nie wspomnę]. Testowałem też płytę na miniwieży JVC ojca [w sklepie jest za jakieś 1000 zł] i defekt był zdecydowanie trudniejszy do wychwycenia, ale istniał. Jak widać zatem, potwierdza się opinia wypowiedziana już parę razy na tym forum, że im lepszy sprzęt, tym mniej płyt nam się podoba. Aż strach pomyśleć, co by było, gdybym miał zestaw za kilkanaście tysięcy lub więcej. Oby mi się to nie przytrafiło ;-)))

 

Gdybyście mieli jakiś cudowny sposób na pozbycie się tego defektu [a próbowałem przykręcić bas, nastawiony standartowo w neutralnym położeniu, ale nic nie pomogło], to dajcie znać.

 

Dziękuję i pozdrawiam,

 

Michał

Link to comment
Share on other sites

dołączam się do słów dreamera.

 

ja mam takie nagranie holsta the planets wydanie decca eloquence. przy wysokich tonach slychac trzaski i to tylko na tej plycie. jak te plyte odtwarzam na 10letnie wiezy sony brata nieslychac zadnych trzaskow.

 

u mnie pomoglo przeczyszczenie glowicy, ale nie na dlugo.

 

wine stwierdzilem zatem w nagraniu mojej decca, ale i rowniez...... w cd ktory jest czuly na jakąś tam jakosc nagrania

Link to comment
Share on other sites

==>tomecz

 

ja mam takie nagranie holsta the planets wydanie decca eloquence. przy wysokich tonach slychac trzaski i to tylko na tej plycie. jak te plyte odtwarzam na 10letnie wiezy sony brata nieslychac zadnych trzaskow.

 

u mnie pomoglo przeczyszczenie glowicy, ale nie na dlugo.

 

wine stwierdzilem zatem w nagraniu mojej decca, ale i rowniez...... w cd ktory jest czuly na jakąś tam jakosc nagrania

====================================================

nie zgodzę się, bo buczenie kontrabasu słychać w miniwieży [trzasków nie testowałem, ale sprawdzę]. Poza tym, czy głowica w nowym CD mogła zanieczyścić się po miesiącu? Ale nawet jeśli tak, to czemu buczy też w miniwieży [chociaż znacznie ciszej]? Podejrzewam, że to jednak nagranie...

 

Ale mniejsza z tym. W drugiej części już nie buczy, a ta druga jest i dłuższa, i lepsza :-) Natomiast trzaski są niemal niezauważalne. Przeszkadzają podobnie jak oddychanie muzyków, przewracanie kartek z nutami, stukanie smyczków o pulpity [czy coś tam innego] itd., itp. Nie można być takim drobiazgowym, bo się wpadnie w paranoję [ja już w lekką wpadłem :-)].

Michał

 

www.dn.own.pl

Link to comment
Share on other sites

a tymczasem producenci powoli wprowadzają nowe gęste formaty...

:-)

 

Zauważyłem że przy starszych nagraniach klasyki oraz na porządnych remasterach nie ma wogóle wielu błędów realizacyjnych od strony nagraniowej. Może dzisiejsza sytuacja jest rezultatem tego że większość wydawnictw przejęły wielkie koncerny które robią wszystko najniższym kosztem. Kiedyś sztab techniczny Decca był naprawdę duży i to wydawnictwo samo konstruowało własne konsolety w wielu wersjach - zależnie od potrzeb stosowano rózne wzmacniacze sygnałowe itd.

 

Dzisiaj w "mainstreamie" muzyki klasycznej dominuje masowe podejście do nagrania. Można zauważyć że w bardziej niszowych wydawnictwach muzyki dawnej (ale także i u dużej Harmonii Mundi) jakość i dojrzałość realizatorska nagrań jest dużo wyższa niż wśród gigantów. Wśród moich nagrań Deutsche Grammophon te z końca lat 80s i początku 90s są równiej nagrane i nieprzesterowane co w ich nowszych wydawnictwach jest praktycznie w mniejszości. DG należy obecnie do Universalu, Erato do Warnera i w nim również jakość nagrań się obniża.

 

Po prostu dzisiaj nie powinno się polegać na marce. Trzeba uważać.

Link to comment
Share on other sites

Miałem ostatnio dwukrotnie podobny problem, raz z płytą kupioną w Vividzie, drugi raz w MM. Do obydwu sklepów zwróciłem wadliwą płytę bez problemów, raz wymieniając na inny egzemplarz (poprawiło się), drugi raz - na inne płyty (też się poprawiło ;). W obu przypadkach nie było żadnych zauważalnych gołym okiem wad nośnika.

Link to comment
Share on other sites

==> romekp

 

Dzięki za radę, może się wybiorę. Problem jednak w tym, że płyta pochodzi z 14-płytowego zestawu, który Empik mi sprowadził. Czy i kiedy doczekam się ewentualnej wymiany płyty - trudno powiedzieć. Ale sprawdzę.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.