Jump to content
IGNORED

diy a SMT


pataus

Recommended Posts

Zauważyłem że chyba prawie wszystkie projekty diy są w technologii przewlekanej.Czy oprócz praktycznych przesłanek wykonywania ich w ten sposób są też powody, że tak nazwę, techniczno-brzmieniowe?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Wg mnie - nie ma. Na razie mieścimy się w zakresie częstotliwości do 300MHz.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Przeciwnie. Mniejsze obwody, lepsze parametry. Jest jeden wyjątek.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Ale są poważniejsze minusy: ograniczony wybór elementów, zwł. typów kondensatorów (foliowe SMD?), rezystorów (typ, moc), montarz. Przy jednostkowych wykonaniach nie za bardzo warto w to wchodzić. Część elementów i tak musi być normalnej wielkości (tranzystory mocy).

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

to co mówi Molibden jest ok, ale spece od Hi Endu nawet w niektórych miejscach rezystory smd uważają za cyt. dosłowny "gówno". Niektóre kondensatory smd są natomiast nawet bardzo zachwalane do cz. cyfrowej jak polimerowe UCC lub Panasonic. Pozwalają - prócz znakomitych parametrów - naprawdę minimalizować wielkość pętli.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"Jakkolwiek będzie - będzie inaczej, aniżeli sobie wyobrażamy - ponieważ między Dobrem a Złem znajdujemy się w życiu i w świecie

wielowymiarowym,w którym dokumentnie pomieszane jest Przypadkowe z Nieuchronnym."(S. Lem 1999)

Link to comment
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

PUNKS NOT DEAD ' ... analogowo w cyfrowym świecie ... '

Link to comment
Share on other sites

Jacy spece od Hi Endu? Kto to jest. Nazwiska, publikacje? Tylko nie na stronach nawiedzonych ; ).

Kiedyś czytałem nawiedzonego jak wychwalał rezystory o zaciskanych kapturkach na korpusie rezystora. Takie połączenia to same nieszczęścia. Nie będę pitolił, że badałem w swojej poprzedniej profesji różniaste elementy. Bo kogo to obchodzi. Kogo obchodzi również jakiś anonimowy spec?

Ahaja podał link do C poliestrowych. Oczywiście nie każdą wartość C da się zminiaturyzować w każdej technologii. Czasami coś musi być tzw. przewlekane.

Wady są, oczywiście. Np. taka że nie za bardzo widzę co lutuję ;), ale jest również poważniejsza.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Grzegorz7, 20 Gru 2008, 02:29

 

Ja jestem ciekawy co mierzyłeś i jak. Jak znajdziesz chwile by to opisać i ewentualnie wkleić jakieś pomiary to może to mieć pożytek dla innych.

 

Odnośnie SMT - niezastąpione w cyfrze i RF. Jednak trzeba brać pod uwagę co i gdzie się wstawia. Warto najpierw spędzić kilka dni na czytaniu co z czym się je - tak na pałę to chyba szkoda energii.

 

Jeśli chodzi o rezystory SMT to mają wady:

1) duży dryft temp. - katalogowy i mierzony, nie oszukujmy się, to są małe elementy i jak płynie przez nie prąd to szybko się grzeją i zmieniają swoje parametry - dlatego unikałbym ich w zasilaczach itp. Oczywiście te o niskim dryfcie są cholernie drogie (w porównaniu do przewlekanych).

2) Tolerancja - te bardziej precyzyjne kosztują często więcej niż przewlekane.

3) Lekko indukcyjne - końcówki są stalowe w 99,999% przypadków. Czasem to ma znaczenie. O wiele łatwiej znaleźć niemagnetyczne bezindukcyjne rezystory przewlekane (i taniej).

 

Kondy SMD - to co powiedział Rambo. Ceramiki też wybierać te o mniejszych zniekształceniach - są już dostępne produkty o charakterystykach zbliżonych do foliowych.

 

Podsumowując detale. Czytać 10 razy zanim się podejmie decyzje. Potem i tak pozostaje sprawdzenie w praktyce.

 

I jedna uwaga - dobre elementy kosztują. I tu nie chodzi o metki 'audio'. Albo bawimy się w low-cost albo w szukanie najlepszych rozwiązań - DIY ma różne oblicza..

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

mad_z >

 

1. Po to kupuje się rezystory o mocy odpowiedniej do zastosowań. Efekt jest taki sam niezależnie czy to są rezystory SMD czy przewlekane. Rezystory o niskim dryfcie są droższe także niezależnie czy są przewlekane czy SMD.

2. Tak samo jak punkt pierwszy.

3. Nie wiem co ma indukcyjność ze stalowymi końcówkami. Może chodziło o jakąś magnetyczność? Ale oczywiście nie ma to żadnego znaczenie. A indukcyjność wszystkie elementy SMD mają dużo mniejszą od przewlekanych ze względu na krótsze wyprowadzenia i brak przelotek.

 

Reasumująć: SMD jak najbardziej do wszystkiego. Warunkiem jest oczywiście występowanie szukanej części z SMD.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

kafka, 20 Gru 2008, 22:22

 

super!

-porównaj ceny smd o ścisłej tolerancji i małym dryfcie z cenami przewlekanych o tych samych parametrach,

-poszukaj rezystora smd nie magnetycznego (podpowiedź np Vishay), sprawdź cenę i potem jeszcze dostępność. przyrównaj do ceny przewlekanego nie magnetycznego.

- poszukaj rezystora smd powyżej np. 1W o tolerancji 1% i niskim dryfcie, oczywiście są takie...sam ich używam np.1W. znów cena.

 

Rezystor-wzrost temperatury-wzrost szumów. Małe opakowani=mniejsze rozpraszanie ciepła. Nie wszędzie warto miniaturyzować za wszelką cenę. Co do stalowych końcówek - racja chodzi o magnetyczność. Jak najbardziej używać SMT ale nie zawsze i nie wszędzie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Nie wiem dlaczego piszemy SMT? Chodzi nam o SMD.

Mad_z:

Najciekawsze dla konstruktorów mogą być parametry szumowe i nieliniowości rezystorów.

Szumy (wartość maksymalna z serii pomiarów partii produkcyjnej) rezystorów krajowych i ich odpowiedników zagranicznych (w mikroV/V):

MŁT: 7; AT: 0,3; ML: 0,2; CASE: 0,2; SRC: 0,3; RMBK: 0,1

Nie ma sensu przytaczać tu rezystorów węglowych. Były do kitu.

Niestety to stare typy rezystorów. Nie sądzę jednak aby coś szczególnego zaszło w technologii rezystorów w ciągu ostatnich 20 lat.

Zniekształcenia nieliniowe były na poziomie nawet -70 dB co odpowiada gdzieś lekko poniżej 0,1 %.

Najlepsze w tamtych czasach były rezystory o końcówkach zgrzewanych (lutowanych) do napylonego na warstwę rezystywna materiału lutowalnego. Zupełnie tak jak to jest obecnie w SMD.

Kilka zasad:

Większa rezystancja to zawsze większe szumy (i częstotliwościowe i prądowe V/V).

Najbardziej szumią przy prądzie stałym. Wskazówka: Unikać polaryzacji wysokoczułych stopni wejściowych z dużych potencjałów zasilania. Wcześniej ograniczać napięcie, odfiltrować pojemnością i zasilać przez mniejsza rezystancję. Okazuje się, że rezystory, które pracują tylko w torze przemienno-prądowym szumią zdecydowanie mniej.

Długo można by dyskutować o zasadach konstrukcji wzmacniaczy.

 

A ta wad podstawowa o której tak prowokacyjnie napisałem to problem przegrzewania rezystora podczas lutowania. Jest to duży udar! Może to zmienić odczuwalnie parametry. Wiąże się to z tym dryftem temperaturowym, może zmienić jego wartość. Zmienić rezystancje w jakimś zakresie, itd. Być może stąd opinia o nich jaką zacytował Rambo.

 

Zgoda, że trzeba stosować przemyślane rozwiązania. Nie ma potrzeby motać się w te maleństwa, kiedy pod ręką są przyzwoita rezystory do przewlekania.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Grzegorz7, 20 Gru 2008, 23:52

 

Takich informacji zazwyczaj brakuje na tym forum. Dzięki!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Z tym że taki udar potrafi ustabilizować parametry rezystorów metalizowanych, jest to takie przyspieszone wygrzewanie, a więc operacja korzystna. A jak wyglądają parametry współczesnych rezystorów metalizowanych?

Bo te szumy po 7uV/V i 0,1% thd to parametry rezystorów... radzieckich.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Molibden:

Piotrosze tak. Ale efekt starzenia to powiedzmy 100 C przez kilka miesięcy. Nieekonomiczne. Producenci zamawiali konkretne wartości o określonych cechach. Zbyt wysokie temperatury najzwyczajniej doprowadzają do destrukcji.

Rezystorów MŁT (prawdopodobnie rzeczywiście na licencji Radzieckiej) nikt nie stosował od dawna w stopniach wejściowych. Ale te „precyzyjne” (jak je nazywano) o szumach 0,3 mikroV/V dadzą szumy na poziomie 10 mikroV przy polaryzacji stopnia wejściowego z 10V. Jeżeli czułość odniesienia (0 dB) jest na poziomie około 1 V to mamy odstęp od szumów na poziomie 100 000, czyli 100 dB. Ale w stopniu gramofonowym (lub mikrofonowym) o czułości 10 mV będzie to tylko 60 dB. A czułości bywają większe. Jeżeli współczesne scalone WO lub superniskoszumne tranzystory osiągają poniżej 1nV/pierwiastek(Hz) napięcia szumów odniesionych do wejścia. Dla pasma 100 kHz da to szumy 0,3 mikroV (90 dB). Dlaczego nie ma wzmacniaczy o takich parametrach dla wejścia PHONO? Powiem więcej, producenci zazwyczaj przemilczają to wejście. 90 dB osiągają przyzwoite wzmacniacze dla wejścia LINE (335-775 mV). Chyba mamy odpowiedź, że o parametrach stopnia wejściowego mogą decydować również elementy bierne. Jest ich wiele.

A współczesne rezystory? Trzeba by się trochę pobawić.

PS: Zwróćcie uwagę na unikanie w scalonych układach analogowych rezystorów na rzecz struktur tranzystorowych (również stopnie polaryzujące) mimo oczywistych nieliniowości takich elementów. Nie jest to tylko wynikiem łatwiejszego implementowania w takich strukturach elementów złączowych.

Dobranoc!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Szumy (jak zresztą pisał Grzegorz), zależne od wartości rezystancji i temp. Wystarczy spojrzeć na karty katalogowe np Beyschlag MBB0207 - sięgaja 1uV/V już około 1Mohm. Są nisko szumne, ale nie wszystkie.

 

There is no free lunch...;)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się jako osobie zajmującej się serwisem współczesnej elektroniki użytkowej że , do zastosowań amatorskich montaż przewlekany jest dużo lepszy , chodzi nie tylko o umiejętności dobrego lutowania ale też o sprzęt który jest stosunkowo drogi . Z doświadczenia wiem ze jeśli chodzi o koszty wykonania układów w skali przemysłowej montaż przewlekany jest tańszy ponieważ nie wymaga skomplikowanych procesów technologicznych i maszyn ( piece rozpływowe , maszyny SMT ) . Taki wniosek poboczny to ze jeśli prezesa stać na maszynki to zależy mu na jaości produktu ( SMT to zawsze wyższa jakość ). Z obserwacji wątków na forum widzę ze wiele osób nie potrafi poradzić sobie z montażem SMT i nie jest to spowodowane gorszymi parametrami takich elementów tylko brakiem umiejętności bądź sprzętu . Zauważcie że jeśli chodzi o dostępność współczesnych układów scalonych to w 99% są to obudowy SMT . Jeśli wasze zainteresowania są skierowane w stronę współczesnej elektroniki to na SMT jesteście skazani i nic was w tym temacie nie ominie :D .

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Ależ wykonanie układów SMD (unikajmy błędnego akronimu SMT) jest zdecydowanie tańsze niż przewlekanych.

Oczywiście, że dla nas amatorów łatwiejszy i tańszy jest montaż przewlekany.

Małe manufaktury zlecają wykonanie zaprojektowanych układów do specjalizowanych firm. Wbrew pozorom wychodzi to taniej. czasami tego nie robią bo stylizują układ na bardziej audiofilski. Znacie te gadanie o markach rezystorów czy kondensatorów. Nie o konkretnej technologii (warstwowy lepszy od objętościowego, napylenia konkretnych stopów) lecz (spośród nawet tych samych technologii) o różnych producentach. Dochodzi do takich absurdów jak lepsze brzmienie kobylastych starych radzieckich kondensatorów olejowych (pełno tego na forum).

Przypomina to dyskusję o najważniejszym elemencie każdego CD, DVD, SACD, itd., o głowicy laserowej. Dyskusji dopóki nie dowiedziano się, że 90 % takich głowic wytwarza się w jednej fabryce :).

Potem zaczęto dyskutować o parametrach DAC-ów, o jitter-acg, zaczęto nam wmawiać, że technologie cyfrowe wprowadzają zakłócenia. A zakłóceń wprowadzanych u fundamentu (proces odczytu laserem), nie widzą!

Taka tam wieczna dyskusja. Wszystko szumi, wszystko ma wady, wprowadza błędy w tory. Trzeba zwyczajnie stosować właściwe elementy (nie zawsze obiektywnie najlepsze) i przemyślane oraz przetestowane rozwiązania układowe.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

SMD jest na dzień dzisiejsze tańsze bo:

- czy montaż przewlekany czy powierzchniowy maszyna musi być (mówimy o fabryce)

- nie trzeba wiercić tylu otworów (tylko przelotki)

- do przewklekanego musisz lutować na fali - a taka maszynka nie musi być tańsza od pieca do SMD

- małe części = mała płytka - koszt jest więc mniejszy

- części SMD są tańsze od "dużych braci"

- często mają lepsze parametry i łatwiej poprawnie zaprojektować PCB szczególnie dla w.cz

 

jedynie z punktu widzenia amatora lepsza wydaje się stara technologia - łatwiej samemu polutować oraz łatwiej o modyfikacje w locie w czasie uruchamiania

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Grzegorz 7

Gwoli wyjaśnienia: SMT to technologia a SMD rodzaj elementu. W ogóle dyskusja ciekawa choć konkluzji jescze nie widać;)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Molibden, 20 Gru 2008, 00:36

 

>Ale są poważniejsze minusy: ograniczony wybór elementów, zwł. typów kondensatorów (foliowe SMD?),

>rezystorów (typ, moc), montarz. Przy jednostkowych wykonaniach nie za bardzo warto w to wchodzić.

>Część elementów i tak musi być normalnej wielkości (tranzystory mocy).

 

I dlatego najczęściej stosuje sie technike mieszną - nie tylko w audio. Co komu szkodzi na jednej płytce zastoswać elementy SMD i przewlekane? Np układ DAC SMD, a w filtrze czy zasilaniu przewlekane, bo łatwiej dostać, sa lepsze itp.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Patus:

Masz racje.

SMT – Surface Mount Technology, (D - Devices).

Tak sobie pomyślałem, żebyśmy mówili o elementach. Na technologię nas nie stać (roboty, odpowiedni druk, piece, fala). Co najwyżej udajemy SMT a najczęściej jesteśmy czymś do tego zmuszeni. Kiedyś zrobiłem pierwszy stopień wysokoczułego wzmacniacza do wkładki magnetoelektrycznej. Oczywiście musiał być przy główce :-). Ostatnio robiłem sondę w.cz. techniką ręcznego malowania laminatu. Nie muszę mówić jak wygląda druk :-(. Z maszynami nie mamy szans i nie pchajmy się tam. Ale SMD czasami musimy wykorzystać.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Pataus: Przepraszam za pomyłkę nick-a.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Wlaśnie chodzi o to gdzie można , gdzie trzeba a gdzie absolutnie nie wolno stosowac części SMD.Akurat mi dużo latwiej o takie elementy a i samym lutowaniu trochę wprawy mam.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Odpowiedź była już dawno, ale jakoś wielu chyba nie przekonuje. SMD zawsze i do wszystkiego jak tylko masz dostęp do elementu jakiego potrzebujesz w wersji SMD.

 

Oczywiście, że trudno o rezystory SMD dużej mocy. Nie masz dostępu to dajesz przewlekany. Oczywiście, że trudno i MTK i MKP w SMD. Nie masz dostępu to dajesz przewlekany. Masz dostęp to dajesz SMD... i tyle...

 

I porszę nie wspominać tu o tolerancjach, szumach i innych tego typu pierdołach. Nikt tutaj nie buduje sprzętu pomiarowego do zastosowań kosmicznych. A niestety duża część forumowego grona przekłada części nad umiejętności konstruktorskie, bo tak łatwiej. Łatwiej wierzyć w cud magicznego kondensatora niż spędzić pare lat na nauce.

 

Na pytanie dlaczego wzmacniacz 'brumi' większość odpowiedzi to daj lepszy kondensator, czy dołóż pojemności, zamiast dla odmiany zbuduj układ poprawnie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

A niestety duża część forumowego grona

>przekłada części nad umiejętności konstruktorskie, bo tak łatwiej. Łatwiej wierzyć w cud magicznego

>kondensatora niż spędzić pare lat na nauce.

 

Umiejętności konstruktorskie to także zdolność dobrania odpowiedniego elementu do odpowiedniego układu tak by osiągnąć jak najlepszy efekt. Nie ma to nic wspólnego z voodoo. Do tego potrzeba wiele energii i wiedzy, szukania elementów i not katalogowych, czytania, testów... a przede wszystkim zrozumienia tego co się robi.

 

Jeśli nie ma się ambicji wyskoczenia ponad poziom nie-brumiacego wzmacniacza to lepiej kupić stara Diorę niż zabierać się za DIY....lub nowego bomboxa.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

pataus, 23 Gru 2008, 21:41

 

Absolutnie to wszystko sprowadza się do Ciebie - ty podejmujesz decyzje. Stosować SMD możesz wszędzie - nikt Ci nic nie nakazuje. Musisz po prostu zdecydować czy robisz coś maksymalnie bezkompromisowego i dbasz o detale czy zapodajesz olewkę na w/w i inne problemy.

 

Za dużo jałowych dysput na tym forum - łap się chłopie za lutownicę i spawaj. Będzie dobrze. Punkt to wyciągać wnioski i się rozwijać.

 

Powodzenia i pozdr!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

A propos kosmicznych uządzeń to widziałem takie robione w SMT które pracują w satelitach i z tego co wiem to problemem który wpływa na ich żywotność jest technologia bezołowiowego lutowania.

Pozdrawiam i Wesołych Świąt

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

mad_z >

 

>Umiejętności konstruktorskie to także zdolność dobrania odpowiedniego elementu do odpowiedniego >układu tak by osiągnąć jak najlepszy efekt. Nie ma to nic wspólnego z voodoo. Do tego potrzeba wiele >energii i wiedzy, szukania elementów i not katalogowych, czytania, testów... a przede wszystkim >zrozumienia tego co się robi.

 

Oczywiście że tak, ale najpierw trzeba znać podstawy. Wszystko w odpowiedniej kolejności. A niestety w większości przypadków jest to voodoo. Daj FC będziesz miał to, daj BG będizesz miał tamto. Nie ważne co to za układ, gdzie jest kondensator... i czy w ogóle ma znaczenie, a najczęściej nie ma...

 

Stosowanie konstrukcji a których nie ma się pojęcia, nie zna zasady działania i dłubie. To z jednej strony dobrze, bo można się czegoś nauczyć. Ale jakoś nikt nie chce się uczyć. Dodać pojemność, zmienić kondensator i ot cała nauka. I szczera i naiwna wiara, że jest lepiej. O nieba lepiej, spadła kotara i inne tego typu ściemnianie. Zero pomiarów, absolutnie zero... Bo a nóż wyjdzie, że jednak jest totalna porażka. Oczywiście, że na końcu liczy się wrażenie odsłuchowe, ale najpierw układ musi działać poprawnie. A tego bez pomiarów nie zrobi.

 

Jeszcze kilka lat temu tak nie było. Mam wrażenie, że to forum tak wszystkich rozpuściło...

 

pataus>

 

Ciekawe kto w sprzęcie satelitarnym stosuje lutowanie bezołowione :/

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Co do ROHS to technologia bezołowiowa przyczynia sie do pojawienia sie w serwisie 99% urządzeń , w praktyce wygląda to tak że powiedzmy użadzenie jest sterowane przez procesorek w obudowie BGA , który wydziela jakąś ilośc ciepła , w skutek różnej bezwładności cieplnej pojawiają sie napiecia powierzchniowe na laminacie i obudowie procesorka , jedynym spoiwem które trzyma to razem są kulki cyny wykonane w technologi ROHS . Z natury jest to materiał kruchy i o małej plastyczności ponieważ wyrzucono z niego ołów ( zastąpiono srebrem , miedzią itp.) . Praca serwisanta polega wiec ponownym przetopieniu tych kulek na specjalnej lutownicy do BGA . Oglądając rozebrane zdjęcia urządzeń którymi szanowni koledzy sie zachwycacie 99% z nich wykonana jest w technologi przewlekanej i ołowiowej . Wiec jest to dość stara produkcja :D

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Podzielę się jeszcze swoim doświadczeniem w zakresie oceny jakościowej materiałów z jakich wykonane są układy elektroniczne :

 

1. Laminat : Chodzi o jego grubosc i jakośc solder maski : wiadomo im grubszy tym lepszy bo oznacza tą wieksza sztywnośc oraz odpornośc na udary termiczne . Soldermaska ma kolosalne znaczenie jeśli chodzi o trwałość najlepsza jest niebieska (absolutna rewelacja potwierdzana mojmi i nie tylko obserwacjami) następnie czerwona . Inne kolory ( Zielony , czarny ) oznaczają starą technologie wykonania laminatu nie koniecznie dobrze współgrające z technologią ROHS .

 

2. Data produkcji urządzenia a rzeczywisty wiek elementów : zdarza sie tak w masowej produkcji że pojawiają sie elementy które lezakują sobie w magazynie utleniając sie i pogarszając swoje parametry w czasie . Dobrze jest wiec posiąść umiejętność oceny wieku elementu ( można to odczytać z numerów seryjnych ) W fabryce gdzie montuje sie elementy na goły laminat przepraowadza sie testy zwilżalności elementów przez spoiwo . Elementy o gorszej zwilżalności są tańsze ( starsze , bardziej utlenione ) oznacza to powstnie wiekszej ilości zimnychlutów i innych usterek .

 

3. Jeśli jakiś element nie jest niezbędny do prawidłowej pracy urządzenia to go nie montujemy bo tniemy koszty ( dotyczy każdej elektroniki nawet za 100kPLN). Pamiętajmy klienci nie są fachowcami i można a nawet trzeba ich oszukiwać ponieważ my na tym zarabiamy . Nikomu nie zależy na produkcji super urządzeń o super parametrach bez względu na koszty ( zawsze trzeba troszke przyciąć ) . Klient i tak to kupi bo mamy fajnych marketingowców :D

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Nie rozumiem tego wątku o RoHS. Ołów wyeliminowano ze względów bezpieczeństwa. Jest szkodliwy. Prawdopodobnie przejściowo pogorszyła się jakość spoiwa.

Marjan1: Ad. 3. Najlepszy numer jak serwisant naprawiając wycina po kilka elementów z układu. Nie analizuje przyczyn i na wszelki wypadek wywala wszystko, to co wynika z praktyki, że nie przyniesie zauważalnej zmiany działania. Oczywiście on nie zauważa różnic. Konstruktor, producent to zauważali.

Wielokrotnie byłem świadkiem takich praktyk.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.