Jump to content
Guest wojtasjazz

HARBETH Club

Recommended Posts

Szanowni, rozważam zakup kolumn Harbeth do mojego systemu, opartego na wzmacniaczu Sansui Alpha 607xr. i nie wiem jak podejść do tematu, jaki model byłby „pierwszym wyborem”.

- muzyka: głównie klasyczny rock, dlatego lubię kolumny raczej „szybkie” lub neutralne, z dobrze kontrolowalnym, nieciągnącym się ale istotnym basem; muszą się dodatkowo sprawdzić w okazjonalnym odsłuchu muzyki zarówno lżejszej (elektronika), jak i cięższej.

- pokój odsłuchowy 12 m kw, stąd kolumny podstawkowe (na standach);

- źródła: słucham głównie plików z Tidala HiFi, na razie przez Cambridge Audio CXN2, docelowo chciałbym Lumina; plus winyle na klasycznym gramofonie Technics.

Udało mi się posłuchać w salonie przez chwilę Monitor 30.1 i prawie wszystko było w nich świetne, może poza dynamiką niskich tonów. Natomiast pomieszczenie było znacznie większe niż mój pokój.

Z drugiej strony - może to za duża propozycja na takie pomieszczenie ? Może compact 7 wystarczy ? Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi.

Edited by Mariusz Ożga

Stereo: Sansui Alpha AU-607XR + Harbeth M30.1 | Analog: Technics SL-1410 mk2 + Ortofon OM-20

Streaming: Cambridge Audio CXNv2 (mod) | KD: Denon AVR-X4400H + Monitor Audio Bronze 5.1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więcej dynamiki znajdziesz w 30.1 Anmiversary,czy też jak je nazywa Alan 30.2 ale nie podziewaj się fajerwerków jak z JBL,czy Klipsch bo nie o to w Harbeth chodzi

Godzinę temu, SVART napisał:

Tym razem na serio serio - na sprzedaż moje kolumny HARBETH 40.1. Stan idealny, kartony etc. Po długich osłuchach postanowiłem, że czas na zmianę. Więcej info na PW.

https://allegro.pl/oferta/harbeth-40-1-stan-idealny-podstawki-kartony-7866837904

Co teraz?

Edited by Jamówię

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Mariusz Ożga napisał:

Szanowni, rozważam zakup kolumn Harbeth do mojego systemu, opartego na wzmacniaczu Sansui Alpha 607xr. i nie wiem jak podejść do tematu, jaki model byłby „pierwszym wyborem”.

- muzyka: głównie klasyczny rock, dlatego lubię kolumny raczej „szybkie” lub neutralne, z dobrze kontrolowalnym, nieciągnącym się ale istotnym basem; muszą się dodatkowo sprawdzić w okazjonalnym odsłuchu muzyki zarówno lżejszej (elektronika), jak i cięższej.

- pokój odsłuchowy 12 m kw, stąd kolumny podstawkowe (na standach);

- źródła: słucham głównie plików z Tidala HiFi, na razie przez Cambridge Audio CXN2, docelowo chciałbym Lumina; plus winyle na klasycznym gramofonie Technics.

Udało mi się posłuchać w salonie przez chwilę Monitor 30.1 i prawie wszystko było w nich świetne, może poza dynamiką niskich tonów. Natomiast pomieszczenie było znacznie większe niż mój pokój.

Z drugiej strony - może to za duża propozycja na takie pomieszczenie ? Może compact 7 wystarczy ? Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi.

Cześć ja z zapytaniem jak oceniasz CA CXNv2? warto nabyć do odtwarzania Tidala?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jamówię napisał:

Więcej dynamiki znajdziesz w 30.1 Anmiversary.

Co teraz?

Słuchałem 30.1, nawet fajne. 

Wolę nadal „większy” dźwięk. Na tę chwilę skok trochę w bok, SF Olympica III - grają u mnie od dwóch miesięcy i zostają jednak. Niemniej, w wielu aspektach 40tki są świetne i rozstaję się z nimi z żalem, a do drugiego systemu / pokoju są zbyt duże, więc nie mogą zostać :).

Harbethy świetnie sprawdzają się w kameralistyce, jazzie, wydaniach audiofilskich etc. Z rockiem to już niekoniecznie to samo, tam trzeba kontroli i dynamiki, a nie ma co ukrywać - Harbethy nie są w tym zakresie wybitne. 

Edited by SVART
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Jamówię napisał:

Więcej dynamiki znajdziesz w 30.1 Anmiversary,czy też jak je nazywa Alan 30.2 ale nie podziewaj się fajerwerków jak z JBL,czy Klipsch bo nie o to w Harbeth chodzI.

Dobra, to może wyjaśnię skąd te Harbethy w ogóle rozpatruję.

Przede wszystkim, etap kolumn z podbitymi elementami pasma mam już za sobą. Bardziej niż inwazja dźwięku interesuje mnie przygłos strun i równe odtwarzanie niuansów nagrania. Owszem czasami wrzucam „Fear of the Dark” Iron Maiden, ale znacznie częściej słucham „Private Investigations” Dire Straits i znajduję szczególną radość w usłyszeniu wyraźnego miauknięcia kota w prawym oraz tłuczenia szkła w lewym głośniku. 

Po drugie, jak już sprawdziłem, że to co tanie to często tandetne, to przejrzałem sobie ofertę w ustalonym budżecie najpierw po skrajach oferty. I już wiem, że Dynaudio jest dla mnie za ciemne i gubi szczegóły, które lubię, a Audiovector jest za jasny i bije jak biczem po uszach (subiektywnie).

To skierowało mnie w stronę brytyjskiej, neutralnej, szkoły grania. Zacząłem od PMC i to było dość blisko moich oczekiwań, gdyby nie ten bas, lekko ciągnący się zbyt mocno. Jak mówiłem, oczekuję dość szczegółowego, napowietrzonego i ogólnie spójnego dźwięku, nie dla fajerwerków, ale dla słuchania muzyki, czasem głośno, częściej ciszej. Raz gitary Rolling Stones, raz kontrabas i wokal Magoni/Spinetti, a raz metafizyka i „tubular bells” Dead Can Dance.

Stąd pierwsze skojarzenie: Harbeth. Wiem, mam świadomość, że będą kompromisy, ale może warto ? Dlatego pytam, zanim będę więcej słuchał samych kolumn.

16 godzin temu, Pablo201 napisał:

Cześć ja z zapytaniem jak oceniasz CA CXNv2? warto nabyć do odtwarzania Tidala?

Zależy czego oczekujesz i z czym w parze. Ciepełka tu nie ma, jest detal, wyważona dynamika i napowietrzenie. U mnie równoważy Sansui, leciutko ciepłe.

Edited by Mariusz Ożga

Stereo: Sansui Alpha AU-607XR + Harbeth M30.1 | Analog: Technics SL-1410 mk2 + Ortofon OM-20

Streaming: Cambridge Audio CXNv2 (mod) | KD: Denon AVR-X4400H + Monitor Audio Bronze 5.1

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, SVART napisał:

Słuchałem 30.1, nawet fajne. 

Wolę nadal „większy” dźwięk. Na tę chwilę skok trochę w bok, SF Olympica III - grają u mnie od dwóch miesięcy i zostają jednak. Niemniej, w wielu aspektach 40tki są świetne i rozstaję się z nimi z żalem, a do drugiego systemu / pokoju są zbyt duże, więc nie mogą zostać :).

Harbethy świetnie sprawdzają się w kameralistyce, jazzie, wydaniach audiofilskich etc. Z rockiem to już niekoniecznie to samo, tam trzeba kontroli i dynamiki, a nie ma co ukrywać - Harbethy nie są w tym zakresie wybitne. 

Podzielam Twoje zdanie. Dokładnie o tym samym fakcie pisałem w wątku o kolumnach Harbeth SHL5+ ,które jeden z forumowiczów chce zastąpić innymi... Generalnie Harbeth nie jest uniwersalny, nie nadaje się tam gdzie potrzeba pokazać dynamikę i ekspresję... A niejaki forumowicz Jamówię bezczelnie wyśmiewa moje spostrzeżenia.. można się nie zgadzać ale trzeba z kulturą wysłuchać różnych opcji

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 25.02.2019 o 17:42, Mariusz Ożga napisał:

Szanowni, rozważam zakup kolumn Harbeth do mojego systemu, opartego na wzmacniaczu Sansui Alpha 607xr. i nie wiem jak podejść do tematu, jaki model byłby „pierwszym wyborem”.

- muzyka: głównie klasyczny rock, dlatego lubię kolumny raczej „szybkie” lub neutralne, z dobrze kontrolowalnym, nieciągnącym się ale istotnym basem; muszą się dodatkowo sprawdzić w okazjonalnym odsłuchu muzyki zarówno lżejszej (elektronika), jak i cięższej.

- pokój odsłuchowy 12 m kw, stąd kolumny podstawkowe (na standach);

- źródła: słucham głównie plików z Tidala HiFi, na razie przez Cambridge Audio CXN2, docelowo chciałbym Lumina; plus winyle na klasycznym gramofonie Technics.

Udało mi się posłuchać w salonie przez chwilę Monitor 30.1 i prawie wszystko było w nich świetne, może poza dynamiką niskich tonów. Natomiast pomieszczenie było znacznie większe niż mój pokój.

Z drugiej strony - może to za duża propozycja na takie pomieszczenie ? Może compact 7 wystarczy ? Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi.

Jako były właściciel piątek i znający 30 proponuje abyś dał sobie spokój z 30 bez względu czy z jedynką czy bez. Do dwunastu kwadratów zainteresuj się do trójkami resztę pieniędzy jaka zostanie z trzydziestek zainwestuj w porządne (nie metalowe) standy.  Kiedyś nie wierzyłem w trójki. Myliłem się nie miałem racji.  

Pozdrawiam,

  • Thanks 1

Najgorsze to mieć do czynienia z zakompleksionym Polaczkiem, któremu dano odrobinę władzy.

"Beware of all those in whom the urge to punish is strong". Nietzsche.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Mariusz Ożga napisał:

Dobra, to może wyjaśnię skąd te Harbethy w ogóle rozpatruję.

Przede wszystkim, etap kolumn z podbitymi elementami pasma mam już za sobą. Bardziej niż inwazja dźwięku interesuje mnie przygłos strun i równe odtwarzanie niuansów nagrania. Owszem czasami wrzucam „Fear of the Dark” Iron Maiden, ale znacznie częściej słucham „Private Investigations” Dire Straits i znajduję szczególną radość w usłyszeniu wyraźnego miauknięcia kota w prawym oraz tłuczenia szkła w lewym głośniku. 

Po drugie, jak już sprawdziłem, że to co tanie to często tandetne, to przejrzałem sobie ofertę w ustalonym budżecie najpierw po skrajach oferty. I już wiem, że Dynaudio jest dla mnie za ciemne i gubi szczegóły, które lubię, a Audiovector jest za jasny i bije jak biczem po uszach (subiektywnie).

To skierowało mnie w stronę brytyjskiej, neutralnej, szkoły grania. Zacząłem od PMC i to było dość blisko moich oczekiwań, gdyby nie ten bas, lekko ciągnący się zbyt mocno. Jak mówiłem, oczekuję dość szczegółowego, napowietrzonego i ogólnie spójnego dźwięku, nie dla fajerwerków, ale dla słuchania muzyki, czasem głośno, częściej ciszej. Raz gitary Rolling Stones, raz kontrabas i wokal Magoni/Spinetti, a raz metafizyka i „tubular bells” Dead Can Dance.

Stąd pierwsze skojarzenie: Harbeth. Wiem, mam świadomość, że będą kompromisy, ale może warto ? Dlatego pytam, zanim będę więcej słuchał samych kolumn.

Zależy czego oczekujesz i z czym w parze. Ciepełka tu nie ma, jest detal, wyważona dynamika i napowietrzenie. U mnie równoważy Sansui, leciutko ciepłe.

Z cxa  80 i chyba z arią 926 lub a exit 38-jeszcze wybór nie zapadł mam dylemat, co spędza sen z powiek;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Jakie są wg waszego doświadczenia, wiedzy rekomendowane wzmacniacze tranzystorowe do Harbeth m30, c7es-x ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego tranzystor?


elektronika bywa fascynująca; lecz to akustyka w audio ekscytuje najbardziej

www.hifijaity.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Witam wszystkich, 

To mój pierwszy post więc proszę o odrobinę wyrozumiałosci, jeśli będę na bakier z regulaminem. Od paru tygodni jestem posiadaczem p3esr i nie mógłbym być bardziej zadowolony. W moim małym pomieszczeniu(15mk) grają o wiele lepiej od proac response 2.5, które zastąpiły.

Mój zestaw to:

Malina (z zasilaniem Tomanka) -> nd m51 -> chord chorus 2 xlr -> krell kav 300i -> xlo pro 600 -> p3.

 

W czym problem? Jest dynamika, nawet nie mam zastrzeżeń do basu, jest świetny i bardzo naturalny (myślałem, że będzie to problemem po przesiadce z proac) ale krell gra tylko od pewnego poziomu głośności i trzeba mu przyłożyć aby poprawnie wysterował głośniki. Ktoś napisał, że to taki brutal, albo estradowiec i trudno mi się z tym nie zgodzić. Finezji brak. Dobry wzmacniacz, świetnie panuje nad niskimi tonami, ale dla kogoś kto preferuje niezbyt głośne słuchanie, często w tle, nie będzie dobrym wyborem. Sprawdzone z paroma głośnikami, z wszystkimi grał podobnie. 

Proszę o podpowiedzi odnosnie wzmacniacza. Mam ograniczony budżet powiedzmy 4000, 5000 zł maks. Lampa odpada, skłaniam się ku tranzystorowi. Coś co bardziej nada się do cichego słuchania i gdyby było odrobinę bardziej finezyjne to bym sie nie pogniewał. PIlot obowiazkowy, chyba że będzie to końcówka mocy (Nad ma wbudowany całkiem przyzwoity preamp). Najepiej, coś co w przyszłości wysterowało większe harbeth (shl5?). Podejrzewam, że w moim przedziale cenowym konstrukcje zbalansowane odpadają. Choć optymalnie widziałbym jakąś stuwatową srebrna, zbalansowaną końcowkę pasującą wizualnie do nada (rozmarzyłem się ;) )  Przeczytałem prawie cały wątek w klubie oraz wiele stron na forum harbeth uk. Wszystko to co przeczytałem kieruje mnie w stronę konstrukcji typu naim xs, hegel (mógłbym ewentualnie wymienić krella i nada na jakąś integrę hegla z wbudowanym dackiem), rega.  Czy ktoś z forumowiczów grał na takim zastawieniu? 

 

Jest jeszcze kwestia kabli głośnikowych. Xlo pro 600 to czytsta miedź i zgrywała się fajnie z proac i ich nazbyt (w moim odczuciu) natarczywej górze, zaokrąglała ją fajnie. Czytałem tu opinie, że do herbatników raczej szybkie, żywe i otwarte na górze kable głośnikowe, żeby zrównoważć pewne braki w wyższych rejestrach i dynamice. Wydaje mi się, że tędy droga, choć to tylko domysły. Budżet na kable to około 800zł. Sporo dobrego piszą o połączeniu Nordost i tellurium q black z Harbeth.

Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i pozdrawiam 

Edited by Piotr Pawlowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Piotr Pawlowski napisał:

Witam wszystkich, 

To mój pierwszy post więc proszę o odrobinę wyrozumiałosci, jeśli będę na bakier z regulaminem. Od paru tygodni jestem posiadaczem p3esr i nie mógłbym być bardziej zadowolony. W moim małym pomieszczeniu(15mk) grają o wiele lepiej od proac response 2.5, które zastąpiły.

Mój zestaw to:

Malina (z zasilaniem Tomanka) -> nd m51 -> chord chorus 2 xlr -> krell kav 300i -> xlo pro 600 -> p3.

 

W czym problem? Jest dynamika, nawet nie mam zastrzeżeń do basu, jest świetny i bardzo naturalny (myślałem, że będzie to problemem po przesiadce z proac) ale krell gra tylko od pewnego poziomu głośności i trzeba mu przyłożyć aby poprawnie wysterował głośniki. Ktoś napisał, że to taki brutal, albo estradowiec i trudno mi się z tym nie zgodzić. Finezji brak. Dobry wzmacniacz, świetnie panuje nad niskimi tonami, ale dla kogoś kto preferuje niezbyt głośne słuchanie, często w tle, nie będzie dobrym wyborem. Sprawdzone z paroma głośnikami, z wszystkimi grał podobnie. 

Proszę o podpowiedzi odnosnie wzmacniacza. Mam ograniczony budżet powiedzmy 4000, 5000 zł maks. Lampa odpada, skłaniam się ku tranzystorowi. Coś co bardziej nada się do cichego słuchania i gdyby było odrobinę bardziej finezyjne to bym sie nie pogniewał. PIlot obowiazkowy, chyba że będzie to końcówka mocy (Nad ma wbudowany całkiem przyzwoity preamp). Najepiej, coś co w przyszłości wysterowało większe harbeth (shl5?). Podejrzewam, że w moim przedziale cenowym konstrukcje zbalansowane odpadają. Choć optymalnie widziałbym jakąś stuwatową srebrna, zbalansowaną końcowkę pasującą wizualnie do nada (rozmarzyłem się ;) )  Przeczytałem prawie cały wątek w klubie oraz wiele stron na forum harbeth uk. Wszystko to co przeczytałem kieruje mnie w stronę konstrukcji typu naim xs, hegel (mógłbym ewentualnie wymienić krella i nada na jakąś integrę hegla z wbudowanym dackiem), rega.  Czy ktoś z forumowiczów grał na takim zastawieniu? 

 

Jest jeszcze kwestia kabli głośnikowych. Xlo pro 600 to czytsta miedź i zgrywała się fajnie z proac i ich nazbyt (w moim odczuciu) natarczywej górze, zaokrąglała ją fajnie. Czytałem tu opinie, że do herbatników raczej szybkie, żywe i otwarte na górze kable głośnikowe, żeby zrównoważć pewne braki w wyższych rejestrach i dynamice. Wydaje mi się, że tędy droga, choć to tylko domysły. Budżet na kable to około 800zł. Sporo dobrego piszą o połączeniu Nordost i tellurium q black z Harbeth.

Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i pozdrawiam 

Electrocompaniet?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co prawda nigdy nie słyszałem p3esr, ale miałem Krella Kav300i, łączyłem go wtedy z Vienna Acoustics Mozart Grand. Krell miał szybkość i dynamikę, ale w dźwięku brakowało mi barwy. Sprawę załatwiła właśnie lampa, której chcesz uniknąć.
W budżecie, o którym piszesz, przerabiałem też Exposure 2010s i Atoll In100se. To popularne, ciekawe wzmacniacze, które wydaje mi się, że mogą wysterować P3esr na niskich poziomach głośności.
Sam jestem ciekaw jak poradziłyby sobie z moimi SHL5+.

Co prawda nigdy nie słyszałem p3esr, ale miałem Krella Kav300i, łączyłem go wtedy z Vienna Acoustics Mozart Grand. Krell miał szybkość i dynamikę, ale w dźwięku brakowało mi barwy. Sprawę załatwiła właśnie lampa, której chcesz uniknąć.
W budżecie, o którym piszesz, przerabiałem też Exposure 2010s i Atoll In100se. To popularne, ciekawe wzmacniacze, które wydaje mi się, że mogą wysterować P3esr na niskich poziomach głośności.
Sam jestem ciekaw jak poradziłyby sobie z moimi SHL5+.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 1.03.2019 o 13:27, Piotr Pawlowski napisał:

Witam wszystkich, 

To mój pierwszy post więc proszę o odrobinę wyrozumiałosci, jeśli będę na bakier z regulaminem. Od paru tygodni jestem posiadaczem p3esr i nie mógłbym być bardziej zadowolony. W moim małym pomieszczeniu(15mk) grają o wiele lepiej od proac response 2.5, które zastąpiły.

Mój zestaw to:

Malina (z zasilaniem Tomanka) -> nd m51 -> chord chorus 2 xlr -> krell kav 300i -> xlo pro 600 -> p3.

 

W czym problem? Jest dynamika, nawet nie mam zastrzeżeń do basu, jest świetny i bardzo naturalny (myślałem, że będzie to problemem po przesiadce z proac) ale krell gra tylko od pewnego poziomu głośności i trzeba mu przyłożyć aby poprawnie wysterował głośniki. Ktoś napisał, że to taki brutal, albo estradowiec i trudno mi się z tym nie zgodzić. Finezji brak. Dobry wzmacniacz, świetnie panuje nad niskimi tonami, ale dla kogoś kto preferuje niezbyt głośne słuchanie, często w tle, nie będzie dobrym wyborem. Sprawdzone z paroma głośnikami, z wszystkimi grał podobnie. 

Proszę o podpowiedzi odnosnie wzmacniacza. Mam ograniczony budżet powiedzmy 4000, 5000 zł maks. Lampa odpada, skłaniam się ku tranzystorowi. Coś co bardziej nada się do cichego słuchania i gdyby było odrobinę bardziej finezyjne to bym sie nie pogniewał. PIlot obowiazkowy, chyba że będzie to końcówka mocy (Nad ma wbudowany całkiem przyzwoity preamp). Najepiej, coś co w przyszłości wysterowało większe harbeth (shl5?). Podejrzewam, że w moim przedziale cenowym konstrukcje zbalansowane odpadają. Choć optymalnie widziałbym jakąś stuwatową srebrna, zbalansowaną końcowkę pasującą wizualnie do nada (rozmarzyłem się ;) )  Przeczytałem prawie cały wątek w klubie oraz wiele stron na forum harbeth uk. Wszystko to co przeczytałem kieruje mnie w stronę konstrukcji typu naim xs, hegel (mógłbym ewentualnie wymienić krella i nada na jakąś integrę hegla z wbudowanym dackiem), rega.  Czy ktoś z forumowiczów grał na takim zastawieniu? 

 

Jest jeszcze kwestia kabli głośnikowych. Xlo pro 600 to czytsta miedź i zgrywała się fajnie z proac i ich nazbyt (w moim odczuciu) natarczywej górze, zaokrąglała ją fajnie. Czytałem tu opinie, że do herbatników raczej szybkie, żywe i otwarte na górze kable głośnikowe, żeby zrównoważć pewne braki w wyższych rejestrach i dynamice. Wydaje mi się, że tędy droga, choć to tylko domysły. Budżet na kable to około 800zł. Sporo dobrego piszą o połączeniu Nordost i tellurium q black z Harbeth.

Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i pozdrawiam 

Sprawdz Sugdena,polecane połaczenie z Herbs.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Margin dzięki, Exposure rzeczywiście jest polecany i jest w budżecie

@autex1 - tak o tym połączeniu też słyszałem dobre opinie, nawet ostatnio niedaleko mnie był Eci-3 w dobrej cenie, ale przegapiłem. lipa

@g69 - Tak, Sugdena też polecają, ale zetknąłem się z opiniami, że te dwadzieścia parę wat z a21 to może być za mało do p3, a większy brat jest poza budżetem

 

Dzięki za wszystkie podpowiedzi

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 2.03.2019 o 17:11, Margin napisał:

przerabiałem też Exposure 2010s i Atoll In100se. To popularne, ciekawe wzmacniacze, które wydaje mi się, że mogą wysterować P3esr na niskich poziomach głośności.
Sam jestem ciekaw jak poradziłyby sobie z moimi SHL5+

2010s z SHL5 a tym bardziej z SHL5+ to kiepskie zestawienie. Miałem i byłem rozczarowany. Brakowało soczystości, różnicowania barw (szaro i mydlano), bez kontroli na basie. SHL potrzebują znacznie bardziej wydajną amplifikację.

Edited by skyrobin

Nordost Thor/nDAC/Octave V80/Dynaudio C1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2010s z SHL5 a tym bardziej z SHL5+ to kiepskie zestawienie. Miałem i byłem rozczarowany. Brakowało soczystości, różnicowania barw (szaro i mydlano), bez kontroli na basie. SHL potrzebują znacznie bardziej wydajną amplifikację.



Z ciekawości zapytam, jakie jeszcze wzmacniacze bez powodzenia łączyłeś z SHL5, a jakie zestawienie rekomendujesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

>Margin

Do SHL5 podłączałem bez satysfakcji z mojej strony "najtańszego" Lavardina i było zbyt eterycznie i delikatnie, sugden też nie wypadł rewelacyjnie.

Najlepiej brzmiącym (i o tym warto mówić) do SHL5 tandemem, który zawsze będę polecał to Naim NAC202/NAP200. Jest i precyzja wraz z kontrolą i dynamika i piękna barwa, ewentualnie Supernait2.

Jednak do SHL5+ ww. dzielonka Naima już nie musi się sprawdzić i lepszą amplifikacją może być bardziej miękko grający zestaw NAC282/NAP250 (bez DR) a z tańszej oferty Naima to Supernait1 z zasilaczem.

Moim zdaniem Naim z Harbeth to bezpieczny i dobrze brzmiący duet na lata.

Edited by skyrobin
  • Like 1

Nordost Thor/nDAC/Octave V80/Dynaudio C1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm.... cięgle słyszę o połączeniu z naimem, więc chyba trzeba będzie sprawdzić jakiegoś. Ktoś w okolicy sprzedaje nap 100, nada się to do p3esr? Chciałbym sprawdzić przynajmniej ten sławetny naim house sound i ten doskonały PRAT z którego słynie.

Pytanie - czy da się podłączyć mój dac z preampem (nad m51) bezpośrednio do takiego np. nap200? Wiem, że naim ma swoją filozofię jeśli chodzi o kable i gniazda. Fajnie byłoby mieć zapas mocy na ewentualną przesiadkę na shl/shl+. Bardzo wychwalają sobie (szczegolnie na forach w  UK, surprise, surprise :) ) naim nait xs, za świetny stosunek ceny do jakości. Może sprzedać nada/krella i uderzyć w all-in-one pokroju superuniti 1?

Tak głośno myślę, bo wiadomo, najlepiej i tak posłuchać samemu. 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tanie Naimy nie grają z Harbs. Z tranów doradzam: Rega,Sugden,Sonneteer(genialnie się zgrywa)oraz droższe serie Naim. Przy tych głośnikach nie można bawić się w tanie obganianie amplifikacji,P3 to bezlitośnie obnażą,mogą być najtańszym elementem zestawu a nie będą odstawać. U mnie P3 genialnie zgrały się z Lebenem 300F

Mam pytanie,czy ktoś na Forum łączył Harbs z Croft? a jeśli tak to jakie ma doświadczenia?

Na świecie pieją,że to bardzo synergistyczne połaczenie a w Polsce nie ma dystrybucji Crofta

Share this post


Link to post
Share on other sites

Potwierdzam, że Harbeth SHL5 fantastycznie brzmi zasilany Naim supernait+ hicap.


Dobry system nie boi się żadnej muzyki. Jeżeli słuchasz muzyki organowej, opery, symfonii lub muzyki chóralnej i ci się podoba, jesteś blisko... Jeżeli słuchasz płyt, których nigdy nie mogłeś wysłuchać w całości a teraz muzyka cię zachwyca, jesteś blisko...

Share this post


Link to post
Share on other sites

...uważam że z moimi m40.2 lampa dobrze  sobie radzi.... nie brakuje dynamiki, energii, rozmachu grania, wszystko co trza jest....

 ....pewnie że zawsze można lepiej, przecież ta zabawa  bez końca może  trwać -  ale na chwile obecną  tyle ile oferuje lampa mnie starcza .....dlatego do Harbs  również  nie powinno zapominać się  o wzmacniaczach lampowych...

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się,sam gram na lampie,ale pytanie dotyczyło krzemu,to opisałem swoje doświadczenia.

Ponawiam pytanie o Crofta,ktoś coś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W najnowszym HIFI i Muzyka jest test 30.1 Anniversary,ktoś czytał?jak wypadły?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 1.03.2019 o 12:27, jafi napisał:

Dlaczego tranzystor?

Tranzystor może mieć sens w przypadku Harbeth i głośników z Bextrenu, czy też Bextrenu z numerem 2.

Trochę konturu przy tym materiale nie zaszkodzi...


elektronika bywa fascynująca; lecz to akustyka w audio ekscytuje najbardziej

www.hifijaity.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 8.03.2019 o 16:25, Jamówię napisał:

W najnowszym HIFI i Muzyka jest test 30.1 Anniversary,ktoś czytał?jak wypadły?

No są pienia i pochwały, ale to oczywiste, skoro referencją są dla testującego... inne Harbethy 🙂

natomiast nie ma tam bezpośredniego uzasadnienia wyboru wersji Anniversary względem „zwykłych” 30.1. A ja bym chętnie o tym poczytał... trochę o tym piszą w anglojęzycznych testach.

Edited by Mariusz Ożga

Stereo: Sansui Alpha AU-607XR + Harbeth M30.1 | Analog: Technics SL-1410 mk2 + Ortofon OM-20

Streaming: Cambridge Audio CXNv2 (mod) | KD: Denon AVR-X4400H + Monitor Audio Bronze 5.1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Mam pytane dotyczące standów. Potrzebuję do M30.1. Na pewno nie chcę standów stalowych, temat przerobiłem i wg mnie to nie to.

Pytanie jest takie, czy oprócz standardowego rozwiązania, czyli SKYLAN + firmowy balast jest coś godnego uwagi w podobnych pieniądzach. Mowa o nowych standach w kwocie ok. 3000zł.

Czy po prostu szkoda wyważać otwartych drzwi i od razu zamawiać SKYLAN.

Temat pilny po herbatniki wylądowały na podłodze i szkoda , żeby ktoś rozdepłat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie sprawa materiału a konstrukcji stanów. Stwierdzenie że metalowe są be a drewniane cacy jest zbyt dużym uogolnieniem. 


.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.