Skocz do zawartości
mikel

Klub miłośników marki VINCENT

Rekomendowane odpowiedzi

Grzeje to się końcówka sp331. Nie utrzymalbys ręki na radiatorze. 

Nie martw się. Kup lampy NOS z pewnego źródła to spokojnie te 3-5 tys godzin pohulaja. Zmień tylko te w okienku bo ona najwięcej wnosi. Te dwie pozostałe pewnie masz militarne więc one posmigaja bardzo długo. 

Wzmaki klasy A grzeją się bo cały czas maja wysoki prąd. Jak w każdym grzejacym się wzmaku, z czasem wyschna elektrolity ale to pewnie dopiero za jakieś 10 lat 😛 tym bardziej że w takich wzmakach są często kondy na wyższą temperaturę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, szczypior88 napisał:

 Kup lampy NOS z pewnego źródła to spokojnie te 3-5 tys godzin pohulaja. Zmień tylko te w okienku bo ona najwięcej wnosi. Te dwie pozostałe pewnie masz militarne więc one posmigaja bardzo długo. 

Wzmaki klasy A grzeją się bo cały czas maja wysoki prąd. Jak w każdym grzejacym się wzmaku, z czasem wyschna elektrolity ale to pewnie dopiero za jakieś 10 lat 😛 tym bardziej że w takich wzmakach są często kondy na wyższą temperaturę 

Dzięki za info...bardzo przydatne...rozwiązały się pewne problemy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie martw się. Gorzej szkodzi częste włączanie i wyłączanie niż długotrwałe słuchanie. 

Co do lamp to nie kupuj chinoli. One brzmieniowo może nie są najgorsze ale chinole maja jeszcze problem z powtarzalnoscia i trwałością. Przerabialem Psvane i Full Music Gold. W 237 najlepiej zagrała u mnie General Electric i szczerze taka lampkę polecam. Genialna. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, dunaj-83 napisał:

...najbardziej to sie obawiam jego grzania recenzenci piszą że można bułki piec i że to dodatkowy grzejnik w domu...

Przestań słuchać takich pierdół. To są naprawdę solidne i bezproblemowe wzmaki a recenzenci muszą coś pisać to i piszą żeby było jak najbarwniej.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Perdos ma rację. Potwierdzam to. 237 to nie jest wzmak który się grzeje mocniej od innych tego typu. Są "lepsze" piece pod tym wzgledem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledzy podtrzymujecie na duchu, i dzięki że macie cierpliwość odpowiadać na pytania świeżaka w tym temacie ;-). Mglista to wizja dla mnie ale jak się nie kupi to się nigdy nie dowiem jak jest naprawdę. Wiecie, tak naprawdę to chciałem kupić coś co będę miał na lata bez ingerencji w wymianę części. Już mówię jakie są moje największe obawy. Pracuję w miejscu zamieszkania i tak naprawdę wzmak u mnie pracuje przynajmniej 8godz dziennie czyli ok 40godz tyg może 50, co daje 200godz miesięcznie i w przeliczeniu 2400godz rocznie.  A to oznacza że tak jak pisał Szczypior wymiana lampek (w najszybszym okresie 3tyś godz)by mnie czekała co ok 1,5roku  ale wiadomo że to nie jest reguła i różnie z tym czasem może być. Niemniej jednak 1,5 roku ...hmmm to troszkę krótki czas jak dla mnie ale być może warty zachodu i wydanych pieniędzy kosztem brzmienia. Takie ekonomiczne myślenie troszkę, no bo wiadomo każdy liczy się z wydatkami. 

Dodatkowo prawdzałem allegro i nie ma tam praktycznie wcale 237 (poza jednym czarnym powystawowym) a to by oznaczało że ludzie nie chcą się ich pozbywać bo są zadowoleni.

A jak się kończą lampy....słychać to w dźwięku czy wzmak przestaje grać gdyby taka lampka nagle wysiadła?

Prawda to że trzeba po włączeniu wzmaka troszkę odczekać żeby się rozgrzał zanim zacznie grać?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, dunaj-83 napisał:

Wiecie, tak naprawdę to chciałem kupić coś co będę miał na lata bez ingerencji w wymianę części. 

Uu to muszę cię rozczarować. Po pierwsze Vincent bywa awaryjny, to chiński sprzęt. Po drugie w dzisiejszych czasach by coś było bezawaryjne przez lata trzeba za to słono płacić. Obecnie nowy sprzęt jest bardziej awaryjny niż hi fi z lat 90. 

 

37 minut temu, dunaj-83 napisał:

tak naprawdę wzmak u mnie pracuje przynajmniej 8godz dziennie

8 godzin dziennie to dużo. Jeszcze zależy jak głośno i jak będzie się grzał. Regułą jest taka im bardziej przegrzewany i gorący sprzęt tym mniej pożyje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bartoszu...a który sprzęt nie jest dziś produkowany w chinach, takiego sprzętu jest zapewne kilka procent całości. To że coś jest np Niemieckie lub Japońskie nie oznacza że tam zostało złożone....a czemu? Bo firmy tną koszty produkcji i wolą zlecić chinczykowi żeby wykonał, bo dużo taniej.  Co do awaryjności nowego sprzętu to normalka i nie tylko chodzi o hi-fi...samochody, sprzęty agd są budowane tak żeby wytrzymały okres gwarancyjny a po tym okresie psuły się na potegę bo to zarobek....ktoś kupi części ktoś wymieni na nowy i biznes się kręci. Takie życie co zrobić, w tych czasach większość sprzętu to Made in China mimo że nosi zacne logo wielkiej firmy....wystarczy popatrzeć na tabliczki znamionowe.

Mi zależy na tym żeby sprzęt za 8000zł nie był awaryjny w okresie gwarancyjnym i żeby nie rozleciał się po skończeniu gwarancji żebym nie musiał po serwisach się z nim kulać co chwilę...tylko tyle albo aż tyle.

8 godz to tak średnio, a czasem więcej... u mnie sprzęt pracuje a nie tylko wygląda ładnie na pułce 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, dunaj-83 napisał:

Bartoszu...a który sprzęt nie jest dziś produkowany w chinach

Dzisiaj? Większość. Dlatego nie kupuje nic nowego

 

11 minut temu, dunaj-83 napisał:

To że coś jest np Niemieckie lub Japońskie nie oznacza że tam zostało złożone....a

Sprzęt z lat 90 był robiony i w Japonii i na japońskich częściach. 

12 minut temu, dunaj-83 napisał:

Mi zależy na tym żeby sprzęt za 8000zł nie był awaryjny w okresie gwarancyjnym i żeby nie rozleciał się po skończeniu gwarancji żebym nie musiał po serwisach się z nim kulać co chwilę...tylko tyle albo aż tyle

Powodzenia ale nawet droższy sprzęt jak Yamahy z serii 2100 czy 3000 produkowane dziś są awaryjne. Gwarancji nie dostaniesz że coś będzie długo działać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dunaj-83 jeśli Vincent podoba Ci się brzmieniowo to bierz. Lampki ma w przedwzmacniaczu , a one nie padają tak szybko jak mocy. Akurat wzmacniacze Vincenta nie są jakieś szczególnie awaryjne. Z tego co mi wiadomo. Na pewno zakup tego wzmacniacza nie będzie bardziej ryzykowany  niż klocków z lat 90 jak się tu proponuje. Większość to mocno wyeksploatowane egzemplarze o nieznanej historii.  Oczywiście posiadacze takich klocków twierdzą, że ich jest w idealnym stanie. Zresztą dochodzi jeszcze kwestia brzmienia. Stare wzmacniacze nie zawsze brzmią dobrze. Wielkie trafo i duża waga to nie recepta na dobrze brzmienie. Często brzmią po prostu słabo. W Chinach powstają dobre jak i kiepskie produkty. Co z tego , że będziesz miał z tyłu made in france, england itp. jak duża część najważniejszych podzespołów i tak powstaje w Chinach.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie o tym mówię, kiedyś giganci produkowali u siebie wszystko, teraz wszystko przechodzi przez chinskie rączki. Sprzęt z lat 90 znam...nie jeden miałem u siebie i wiem jak brzmi. Posiadam Technicsa z dawnych lat i rzeczywiście nie brzmi super imponująco, ale jest sprawny, mocny i mam sentyment do niego.

Przeczytałem cały ten wątek o Vincencie....całe 41stron i to dwa razy czytałem, żeby wychwycić wszystko co mnie interesuje. Ktoś miał problemy z szumami w głośnikach, ktoś z nie satysfakcjonującym dzwiękiem lamp, ktoś wymieniał kondy na większe, ale nic poważniejszego z napraw nie było od 2009roku. Wiadomo że na forum nie dowiem się wszystkiego co się dzieje z tymi sprzętami ale jakiś tam punkt zaczepienia jest. Gdyby sprzęt był wadliwy to allegro by było zalane Vincentami hehe. a tak nie jest, tak to sobie tłumacze.

Poza tym chce coś nowego, bo stare mimo że mają duszę to opatrzyły mi się za bardzo już....czas na zmiany....najwyżej będzie się serwisować i naprawiać.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem swojego prawie 2 lata i do tej pory pracuje pewnie bezawaryjnie. Fakt też że ja mam sprzęt pod kondycjoner wpiety i mniej cierpi. 

Awaryjnościa lamp się nie przejmuj. Raz na rok wydatek rzędu 300-400 zł nawet to dużo? 

Lampy różnie dają o sobie znać. Czasem wycina bas, czasami robi się płasko brzmieniowo, czasami szumy i furkocze w głośnikach. Dokładnie sprawdź w dniu zakupu i tyle. Nie ma się czego bać naprawdę. Vincent niby chińczyk ale solidnie wykonany naprawdę i ciekawie brzmiący. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam swojego 226mk II juz sporo czasu, wymieniłem kondy w zasilaniu i nic więcej. Kondensatory wymieniłem ot tak bez powodu- bo zasilanie musi być:) Od tego czasu przewinęło się mi prze ręce trochę wzmacniaczy np krell s300i, calyx ,primare i32. Wszystko oddałem -Vincent został i jeszcze Dussun v6i. Reszt to już DIY:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Bartosz_70659 napisał:

Uu to muszę cię rozczarować. Po pierwsze Vincent bywa awaryjny, to chiński sprzęt.  

Piszesz na podstawie doświadczenia ze sprzętem Vincenta czy tylko powtarzasz krążące po sieci slogany?

Ja mam swój egzemplarz około pięciu lat i żadnych problemów, a uwierz że nie stanowi tylko dekoracji.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak.

Mam SV-227 z drugiej ręki. Barfdzo zadbany. Kupiłem z wymieionymi lampami na Golg lion.

Jak mi się znudziły to wymieniłem je na LOSy Mullardy a natepnie na Amperexy Buble Boy.

Na jednych i drugich SV-227 gra wspaniale, choć jest różnica . U mnie z Monitor Audio RS8 i kablem Chord Odyssey.

Nic nie brumi, ani nie trzeszczy.

Jeżeli chodzi o moc to trzyma kolumny w rydzach do samego końca i jest w stanie wysterować wymagające kolumny.

Nie martw się na zapas. To bardzo dobry wzmacniacz.

Jeżelinie nie on to tylkol lampa.

Powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym zapytać o różnice brzmieniowe pomiędzy 227 a 237,przechodził ktoś tą drogę? Czy różnice są subtelne czy wyraźnie słyszalne ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.03.2019 o 08:15, szczypior88 napisał:

Perdos ma rację. Potwierdzam to. 237 to nie jest wzmak który się grzeje mocniej od innych tego typu. Są "lepsze" piece pod tym wzgledem

Zgadzam się. Mam pewne doświadczenia. Otóż Vincent SV-233 grzeje sie bardzo mocno, reki na radiatorach nie da sie zbyt długo trzymać. Vincent SV-238 podobnie. Niedawno zakupiłem SV-237 i w takim samym układzie radiatory sa zaledwie ciepłe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.