Jump to content
IGNORED

Odsluchy w Krakowie


Hiena-podrobka

Recommended Posts

Wczoraj, czyli w sobote, silna ekipa pod przewodnictwem RomkaP udala sie na odsluchy do Krakowa.

W tym watku pragniemy podzielic sie z innymi forumowiczami naszymi wrazeniami.

 

Na wstepnie chcialbym w imieniu nas wszystkich podziekowac Martinowi za mile przyjecie, poczestunek, ciekawe dyskusje i poswiecony czas. Podobne podziekowania dla Mahlera, ktory udostepnil nam swoja rezydencje do drugiego odsluchu.

 

Dziekuje takze wspoluczestnikom za bardzo mile spedzony dzien. Romka i Marka (pal55) bylo mi niezmiernie milo zobaczyc po raz kolejny, zas Inzyniera i Piterskiego poznac. Jednoczesnie przepraszam, ze tak duzo trajkotalem podczas podrozy, szczegolnie w jedna strone;).

 

Dosc kurtuazji, pora przejsc do rzeczy.

Forum niezalezne (w czym niewatpliwie tkwi jego sila) - wiec pisze szczerze.

 

Najpierw sluchalismy Pretorianow na Revelatorach. Zestaw towarzyszacy to wzmacniacz Pathos Logos, transport CEC SACD, przetwornik Theta, natomiast okablowanie Fadela.

Odsluchy byly komfortowe. Najpierw sluchalismy propozycji Martina, potem kazdy mial dowolna ilosc czasu na umiejscowienie w CECu wlasnych plytek (jesli wyrazal taka chec to w samotnosci).

Zaczne od skrzynek. Sa po prostu piekne. Widzialem sporo projektow wykonujacego je stolarza i zawsze bylem pod wrazeniem jego pracy. Niby zwykle, wymuszone przez rodzaj konstrukcji proporcje, a wygladaja tak dostojnie

i ladnie. Niestety, co potwierdzili wszyscy wraz z wlascicielem, pomieszczenie bylo niezbyt dobre i za male, aby te kolumny mogly sie rozwinac. Calosc brzmienia wydala mi sie dosc przejrzysta, dokladna i neutralna. Scena rysowala sie na linii kolumn, mozna ja bylo ogladac. Ogolnie lubie scene troszke blizsza a brzmienie cieplejsze, ale to juz moje preferencje.

Niskie czestotliwosci byly zupelnie inne niz z obudowy typu BS. Jednak chyba z winy pomieszczenia bas pomrukiwal, niestety. Gora? Ot, normalna, dobra.

Pamietajmy, ze opisywane kolumny sa na glosnikach Scan-Speaka, ktore wymagaja jednak sporych porcji pradu. Im glosniej graly wiec zdecydowanie lepiej, niestety przy cichym sluchaniu wszystko sie zlewalo i wiele rzeczy umykalo.

Podsumowujac moze troszke za duzo oczekiwalem po tym odsluchu. Rewelacji nie bylo, posluchalismy po prostu niezlych kolumn. Szkoda, ze nie dane nam bylo uslyszec jak moga zagrac w optymalnym dla nich pomieszczeniu.

 

Podlaczylismy takze Audio Nota Romka. Brzmienie sie ocieplilo, bylo bardziej tluste, scena przesunela sie w glab, jednak ogolne cechy zestawu pozostaly. Ot, wzmacniacz, ktory ma ukoic do snu;)

Przypominam, ze sluchalismy modelu Pretorian za 12900 istniejacej juz firmy Sound&Line.

 

W przerwie pomiedzy odsluchami posililismy sie a ja zrzucilem zaslonke z szafek kuchennych, zawadzilem o Fadele, oraz oparlem sie o regalik z plytami, ktory malo co nie spadl. Martin, wybacz mi moja niezdarnosc;).

 

 

Posileni udalismy sie do Mahlera. Staly tam ogromne "Konsule" o wadze 106kg kazda. Wyglad dosc surowy, bowiem byly bez okleiny, ale wrazenie robily, nie powiem. Model ma kosztowac ponad 20kzl i bedzie produkowany z malymi zmianami w stosunku do tego, ktory mielismy okazje sluchac.

Na dole gral 30-cm Focal, na srodku Focal Audiom ze starszej serii a na gorze moje ulubione Dynaudio.

Sprzet towarzyszacy zupelnie inny, o wiele wiele tanszy niz przy poprzednim odsluchu. Kolumny zasilala koncowka w klasie A.

Ten odsluch po prostu mna wstrzasnal (sadzac po minach i suszacych sie zebach pozostalych uczestnikow odsluchu takz i nimi). Zagralo to po prostu niesamowicie. Dzwiek ogromny, swobodny, niewymuszony...

Kazdy repertuar, kazde nagranie przyjmowal z niesamowitym spokojem. Wszystko tam po prostu gralo znakomicie.

Nie bylo pilota do cd. No i wcale on tam nie jest potrzebny. Jesli nawet nie chcialem wylaczcy okropnych plyt Romka i siedzialem urzeczony to chyba o czyms to swiadczy. Pora pozna, do domu 300km, a wszyscy siedza...

Ta jakosc, ten realizm, ta neutralnosc ... To chyba tak ma brzmiec hi-end.

Tak szczerze, to w porownaniu do tego poprzedni odsluch byli hi-fi, ten natomiast zdecydowanie hi-endowy.

Naprawde, moze niech inni sie wysila i opisza to wlasnymi slowami, ja wiecej nie potrafie.

 

Zla wiadomosc to taka, ze Konsule przeznaczone sa do pomieszczen minimum 40 metrowych. Tu graly w 25...

Moze byc wiec lepiej...

 

Konczac, prosze o uszanowanie mnie jako autora postu i wpisy, ktore nie uczynia tego watku takim, jak poprzedni o tej firmie. Prosze takze na poczatek dac sie wypowiedziec osobom sluchajacym ze mna wczoraj.

Przepraszam, ze watek rozpoczynam dopiero teraz, jednak wczoraj do 1 w nocy zdawalem telefoniczne relacje najsympatyczniejszemu z forumowiczow Papamkowi oraz Cortazarowi, ktorych serdecznie pozdrawiam.

Dziekujac za duchowe wsparcie i przesylka pozdrawiam takze moja kochana Szklaneczke, czyli glass_girl.

Link to comment
Share on other sites

Ja także miałem okazję słuchać owych monstrualnych producentów decybeli Mahlera. Nie mam wątpliwości, że takie brzmienie można określić jako high-end. Co zaskakujące, napędził je także mój słabowity Amplifon Wt-30II. I to jak! Takiego kontrabasu, absolutnie kontrolowanego i swobodnego, nie słyszałem chyba nigdy, a na pewno na tegorocznym AS. Poza tym jest w tym brzmieniu rozmach, potęga, przestrzeń, swoboda... Strach pomyśleć, jak to zagra w odpowiednim dla tych kolumn pomieszczeniu..;-) Jeśli miałbym szukać kolumn dla siebie, to właśnie one są najbliższe moim ideałom... Słuchałem również innych konstrukcji z LT, dwudrożnych, ale to już zupełnie inny poziom, rzeczywiście można rzec"dobre hi-fi", ale nie więcej. Zaznaczam jednak, że były to kolumienki za ok.4kzł, więc to chyba oczywiste...

Przy okazji - pozdrowienia dla Marcina i Zdzicha! Zróbcie chłopaki kolejne trójdrożne monstrum (to "monstrum" bez pejoratywnego odcienia;-), ale już z ogólnie i stale dostępnych głośników...;-)

Link to comment
Share on other sites

Well ... niewiele zostalo do dodania - jak zwykle okazalo sie, ze Hienka to gadula, pozwolilismy mu pisac pierwszemu i nic dla nas nie zostawil :))

Po pierwsze dzieki ekipie, ktora wziela udzial w wycieczce do Krakowa, i specjalne podziekawania dla Martina, za za poswiecenie nam niemal calego dnia i dozywienie pysznymi pasztecikami z barszczykiem, oraz Mahlerowi, ktory (na jego szczescie) nie musial nas znosic az tak dlugo, choc gdyby to od nas zalezalo ... :)

Do rzeczy - zaczelismy od odsluchow u Martina Pretorianow - glosniki robia ogromne wizualne wrazenie - jakoscia wykonczenia niewatpliwie co najmniej dorownuja duuuuzo bardziej znanym markom. Co do wrazen z samych odsluchow - zgadzam sie z Hienka, ze ogromny wplyw na nasz odbior mialo pomieszczenie odsluchowe - ograniczalo ono glosniki bardzo mocno, ja rowniez mam watpliwosci co do, teoretycznie znakomitego, wzmacniacza. W dzwieku brakowalo nieco otwartosci, powietrza, a najnizszy bas snul sie gdzies po podlodze i po katach psujac nieco ogolne wrazenie. Sadze, ze to jednak "zasluga" glownie pomieszczenia bo zmiana wzmaka na Audio Note niewiele wniosla - tzn dzwiek stal sie nieco cieplejszy ale w zasadzie mankamenty pozostaly. Wychodzac z tego odsluchu pomyslalem sobie, ze jak wroce do domu bede mogl bez obaw wlaczyc moj sprzet i nie bede musial myslec o kolejnym "upgradzie" :)

Pojechalismy jednakze jeszcze do Mahlera posluchac jego glosnikow - ogromne skrzynie niemal mojego wzrostu (bo ja taki mikry jestem :)), ale ciezsze ode mnie (ufff). W pierwszej chwili pomyslalem, ze bedzie rownie koszmarnie jak w kilku pomieszczeniach w trakcie AS, gdzie rownie wielkie glosniki staly w rownie malych pomieszczeniach (na oko ok 20-24mkw) i gdzie dzwiek byl stlamszony, dusil sie, duszac przy okazji sluchajacych. Tak myslalem do momentu kiedy zabrzmial pierwszy kawalek - nawet nie pamietam co to bylo, po prostu otoczyla mnie muzyka, czysta, nieskrepowana, pelna powietrza. Kazdy z nas puszczal po 2-3 utwory z roznych gatunkow muzyki i kazdy brzmial tak, ze naprawde bylo ciezko wstac z krzesla i zmienic plyte. Pomimo malego pomieszczenia nie bylo problemow z basem, nie bylo kompresji dzwieku, nic (ani nikt) sie nie dusilo. Nie bede sie dalej rozplywal w komplementach bo to nie ma sensu - powiem tylko, ze gdybym mial na zbyciu ze 40kpln (bo do glosnikow musialbym dokupic odpowiedni piec wiec pewnie tyle by wyszlo) nie szukalbym dalej - taki poziom dzwieku zadowoliby mnie w 100%. Ale niestety takich pieniedzy nie mam wiec moge sobie tylko pomarzyc o takim, nie waham sie uzyc tego sformulowania, High-Endzie. Wczoraj po powrocie juz swoich klockow nie wlaczalem, zrobilem to dzis i ... ciesze sie muzyka ciagle jednakze pamietajac tamten dzwiek. Ze slow Mahlera wynikalo, ze za kilka miesiecy Konsule staną na poddaszu w bodajze 40mkw i tam zapewne pokaza 100% swoich mozliwosci - ja bardzo chetnie pojade po raz wtory, i wszystkim, ktorzy beda w Krakowie polecam to samo. Pozdrawiam Martina i Mahlera (i reszte ekipy, ktorej nie spotkalismy)

Link to comment
Share on other sites

"otoczyla mnie muzyka, czysta, nieskrepowana, pelna powietrza. Kazdy z nas puszczal po 2-3 utwory z roznych gatunkow muzyki i kazdy brzmial tak, ze naprawde bylo ciezko wstac z krzesla i zmienic plyte. Pomimo malego pomieszczenia nie bylo problemow z basem, nie bylo kompresji dzwieku, nic (ani nikt) sie nie dusilo."

 

->pal55 - zapraszam do siebie ; ))

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Andrea29

W tych drugich kolumnach jeden glosnik basowy kosztuje prawie tyle co para Tablettek, wiec chyba tego typu porownania nie sa na miejscu. Wiem doskonale jak graja Tablettki i to z o wiele wyzszej klasy wzmacniaczami niz Abox (bez obrazy ale chocby Copland CTA 402 czy kopia Passa Aleph 4 chyba goruja nad nim), wiec prosze pojedz do Krakowa i sam uslyszysz. Prosze, nie ciagnijmy dyskusji i pozwolmy innym opowiedziec o swoich wrazeniach.

Link to comment
Share on other sites

-> Hiena-podrobka: ok. Zapraszam z pal55'em.

I już nic więcej nie napiszę. Ty też nie wiesz o czym ja mówię. Nie zamierzam sie przekomarzać. Wiem, że to inna półka cenowa i klasowa, ale... liczą się fakty i naga prawda.

Coś Ci wyślę zaraz.

Pozdr.

PS. A w Krakowie nie wiem jeszcze kiedy (luty ?), ale będę i odsłucham - już pisałem.

Link to comment
Share on other sites

Tak u Mahlera zawsze był bardzo dobry dźwięk . Miałem okazję słuchać i tych kolumn o których piszecie , a także wcześniejszych , też 3 drożnych kopółk - ta sama , średnica focal polikevlar , bas też chyba focal ( chyba , bo skierowany do podłogi i niewidoczny ) z tym , że trochę mniejsza średnica . można powiedzieć , że gabarytowo trochę bardziej dopasowane do pokoju Mahlera . To co tam wtedy usłyszałem zapadło mi na długo w pamięć . Eeh. Ta blacha perkusji - jak na żywo , skrzypce Carmignoli - mogłem dotknąć , kontrabas w gęstych pasażach nie gubił się , można było niemal zobaczyć jego pudło rezonansowe . A najlepsze było to , że całość pulsowała , żyła , nie pozwalała wstać z fotela .

Reszta systemu ? Odtwarzacz jakis stary sansui , kupiony po okazyjnej cenie , końcówka mocy - też wytwór jakiegoś znajomego pracująca w klasie A - nieźle grzało , no i gwóźdź programu kable głośnikowe - 2,5 mm miedź ofc 4,90 zł/m ot najzwyklejsze .

Pisałem już o tym kiedys na forum , ktoś napisał o tym systemie " śmietnikowy hi-end " . To ja w takim razie przekwalifilowuje się i zostaję śmieciarzem ;-) .

Hi-fi i hi-end to nie tylko takie firmy jak krell , mcintosh czy pro ac , których reklamy pokrywają 60 % objętości naszych ulubionych kolorowych pisemek. Taki dźwięk można spotkać w róznych miejscach , za sprawą ludzi którzy kochaja muzykę i znaja know how , bo spędzili wiele wieczorów na dłubaniu , lutowaniu , odsłuchiwaniu itd.

Wystarczy spojrzeć na pólki u Mahlera czy Zdzicha ( u Martina nie byłem :-( . Pełne płyt z muzyką . Ci ludzie naprawdę robia to z prawdziwej pasji !

Link to comment
Share on other sites

Gutten - pianistyki nie bylo, acz Bach i Strauss sie przewineli. Ale oprocz nich i Jazz i wokale i pare innych rzeczy, kazda z tych rzeczy zabrzmiala tak, ze naprawde nie potrafie sobie wyobrazic by moglo byc lepiej (i niech mi nikt nie pisze, ze mogloby byc lepiej na zywo bo nie o tym dyskusja). Reszta zestawu dowodzi jak ogromne znaczenie maja glosniki. Gutten - tam bylo max 25 mkw - oczywiscie, ze te glosniki zagraja lepiej jak im sie da wiecej przestrzeni, ale gdyby mnie bylo stac to bez wahania wstawilbym je do swoich 24mkw.

Link to comment
Share on other sites

Witam !

 

Na wstepie dziekuje "delegacji" że zagosciła u nas w Krakowie. mam nadzieje ze ten watek rzeczywsicie będzie merytorycznie lepszy od rozpoczetego - dotyczacego wrażeń odsłuchowych Guardianów - cortazara.

 

To co ja mam do powiedzenia:

 

1. Dzieki za konkretne wpisy i uwagi - zarówno co do zalet jak i co do wad - i tym którzy byli - i tym którzy ewentulanie będą. Manufaktura Sund & Line - istnieje publicznie od 3 miesięcy. To rzeczwiscie krótko - choć pierwsze projekty powstały około 7 lat temu. To co udało nam się zrealizować - udostepniamy i poddajemy krytyce publicznej.

 

2. Konstrukcje "Pretorian" i "Konsul" dzieli 12 000 zł różnicy. To rzecz jasna musi być widoczne... inaczej ta "zabawa" nie miałaby sensu. Takiej samej róznicy - a byc moze wiekszej ! w oferowanym dzwieku co pomiedzy Pretorianem a Konsulem - mozna również dopatrzyć się w porównaniu konstrukcji Konsul vs Emperor ( ten ma nast. przetworniki: Focal Audiom TD5 - kopółka, Focal Audiom 6WM - średniotonowy , Audiom 13WX - nisktonowy )

 

3. Rzeczywiście - konstrukcje oparte na głosnikach ScanSpeak - mają specyficzne i wymagania i zalety. Niewątpliwa zaletą jest barwa, wybrzmienie instrumentów akustycznych. Co do mozliwsci - kreowania sceny, zalet basu - to jest ona naszym zdaniem obiektywnie prawdziwa, pod warunkiem spełnienia wymogów zwiazanych z kubatura pomieszczenia - niestety... Ze wzgledu na charakter głosników, bardzo niską czestotliwosc rezonansowa głosnika srednioniskotonowego, problemów zwiazanych z długością fali i innych - rzeczywiscie z każdym dodatkowym metrem kwadratowym powierzchni - głosniki coraz bardziej sie otwierają i proponuja pełna palete swoich mozliwosci. Musze przeprosic więc za niemoznosc udostepnienia odpowiedniej dla danych głosników powierzchni - studio odsłuchowe Sound&Line - mamy nadzieje bedzie gotowe za okolo pol roku. Pozostaje tylko pytanie - gdzie słuchac - czy w idealnej dla danego głosnika powierzchni i profesjonalnej akustyce ? czy w warunkach zblizonych akustycznie do warunkow mieszkalnych - w ktorych teraz proponujemy odsłuchy. Jesli komus dany głosnik podoba sie na powierzchni 17 m2 - to [( i mysle ze to wiecie ) - jesli jego przeznaczenie jest do pomieszczeń od 23/24 - do 33 m 2 ] - wiadomomym jest ze zagra naprawde dobrze - tylko wtedy kiedy te warunki zostana spelnione. To niestety wada linii transmisyjnej - potrafi dac z siebie ogromne mozliwosci - tylko wtedy kiedy jest poprawnie skonstruowana - równiez w kwestii gabarytów, czy nawet pomieszczenia odsłuchowego. Każdy ewentulany kompromis odbija sie na dzwieku - w sposób negatywny. Słyszeliscie to sami - słuchając Pretorianów w 17 m2. Mamy nadzieje ze kiedys dotrą wszsytkie konstrukcje do Warszawy - i tam bedziecie mieli mozliwosc ich posluchania w odpowiedniejszyh warunkach.

 

4. Miło jest słyszeć pozytywy dotyczace "naszego" dzwieku - od ludzi ktorych pasją jest słuchanie i muzyki i różnego rodzaju sprzetu, osłuchanych w wieeeeelu konstrukcjach pewnie w wielu za bardzo duze pieniądze i w roznych przedziałach cenowych.

 

5. Dzięki za profesjonalizm także w prywatnych opiniach, podczas naszych rozmów.

 

Chwilowo to na tyle mojego wpisu. Jesli bede miał cos do powiedzenia - chetnie udzielę sie w tym wątku. Wszelkie inne sprawy - bedę przenosił do watku Cortazara. mam nadzieje ze Ci co byli i słuchali u nas konstrukcji - pomimo tego ze wpisywali się juz gdzie indziej - postarają sie skreslic pare słow tutaj o swoich wrazeniach - zeby utrzymac - merytoryczna treśc wątku. Dzieki Hiena za rozpoczecie !

 

Pozdrawiam wszystkich !

"...Idiotów podobno nie ma aż tak wielu na świecie, ale ich niewątpliwym sukcesem jest, że tak się sprytnie rozstawili, że spotkasz ich na każdym kroku..."

Link to comment
Share on other sites

do ---> gutten:

 

Witaj . Tak trwaja prace. Na razie jestesmy obłożeni kilkoma skrzynkami i głosnikami. I jedno na razie mogę z cala pewnoscia stwierdzic - monitor powstanie - ale na razie jeden model. Okropny problem z doborem odpowiednich glosników tak aby zachowane byly wymogi linii transmisyjnej. Kiedy zostanie wypuszczony ? trudno powiedziec - nie sadzę zeby to było wczesniej niz za pół roku.

"...Idiotów podobno nie ma aż tak wielu na świecie, ale ich niewątpliwym sukcesem jest, że tak się sprytnie rozstawili, że spotkasz ich na każdym kroku..."

Link to comment
Share on other sites

Witam,

Bardzo fajnie wszystko opisujecie.Brakuje mi tylko w wypowiedzi po jakich cenkach sie poruszamy i z jakiego przedziału cenowego są np.kolumny,wzmacniacze etc.

Jest to niestety nieodłączny element :( każdej dyskusji.

Pozdrawiam

DD

Link to comment
Share on other sites

Sorrki ale mozna to napisać prościej.Kolumny takie a takie tyle kosztują i tyle.A takie pisanie ze jedne są tańsze od drugich o 12000 zł nic konkretnego nie mówi. Kolumn przy takiej róznicy mogą kosztować 10.000zł a mogą 150.000zł.Dlaczego nie napisać konkretnie.

Bez obrazy ale lubie konkrety.

 

Dzięki i pozrdawiam

DD

Link to comment
Share on other sites

dd32

Pozwol, ze zacytuje samego siebie. Odnosnie pierwszego odsluchu:

"Przypominam, ze sluchalismy modelu Pretorian za 12900 istniejacej juz firmy Sound&Line."

 

Odnosnie drugiego i modelu Konsul:

"Model ma kosztowac ponad 20kzl i bedzie produkowany z malymi zmianami w stosunku do tego, ktory mielismy okazje sluchac. "

 

Pozdrawiam i zycze mniej niepotrzebnych wpisow na przyszlosc.

Link to comment
Share on other sites

Zeby była jasność: ceny od samego źródła - czyli zespołu: Sound&Line

 

model "Pretorian" - 12 900 zł

 

model "Konsul" - 24 900 zł

 

To tyle jesli chodzi o wyjasnienia dla DD.

"...Idiotów podobno nie ma aż tak wielu na świecie, ale ich niewątpliwym sukcesem jest, że tak się sprytnie rozstawili, że spotkasz ich na każdym kroku..."

Link to comment
Share on other sites

W Krakowie jeszcze nie byłem, ale dzięki uprzejmości Cortazara oraz jego małżonki mogłem wczoraj posłuchać Guardianów we Wrocławiu. Odtwarzacz CD CEC TL 51 (jeśli się nie mylę). Na początek za Creekiem 5350, ponieważ byłem ciekaw jak gra ten wzmacniacz (miałem go na liście piecyków do odsłuchu). Pierwsze moje wrażenie jeśli idzie o wzm. to, że wbrew obiegowym opiniom nie brakuje mu basu. Całość grała przyjemnie. Po zmianie wzmacniacza na Musicala Fidelity A3 okazało się jednak, że w dziedzinie najniższych dzwięków może być znacznie lepiej. Można by uogóllnić, że óżńca w możłiwościach odtwarzania basów jest analogiczna do różnicy w wielkości urządzeń :) ;). Do końca odsłuchu Guardiany grały już z Musicalem.

 

Wrażenia. Przede wszystkim, solidny kawał mebla. Spore gabaryty, solidna konstrukcja, wrażenia wizualne b. pozytywne. Patrząc na skrzynie, podświadomie oczekuje się równie solidnego brzmienia.

Ktoś powyżej pytał jak nisko schodzi bas (oczywiście w Pretorianach). W Giuardianach w zakresie testowanych płyt nie zauważyłem żadnych ograniczeń. Zaczęliśmy od Gotan Project, utwór nr 1. Bas niski, wchodzący nie tylko uchem, ale wszystkimi częściami ciała mającymi jakąś styczność z podłożem. Później sprawdzaliśy inne płyty, które wg nas nieźle schodziły na basach, m.in. Dead Can Dance "Toward the Within" utw. nr 1 oraz D. Krall (płyty nie pamiętam). Test basu zakończyliśy płytą P. Gabriela "UP" (całoć jest mocno podbasowiona). Ponieważ słuchaliśmy dość głośno , tj 10-ta, 11-ta, na kawałku nr 1 Cortazar profilaktycznie troszkę zjechał w dół, ze w zględu na dość spore skoki nagrania, ale na szczęście (jak zauważył) membrany nie wypadły na podłogę. Ustaliliśmy, że do póki nie leżą na panelach, wszystko jest ok :).

Bas robił wrażenie, dla mnie był taki jaki powinien być. Tam gdzie jest on na płycie krótki i konturowy, taki jest. Tam gdzie się maiał się lekko rozlewać, rozlewał się. Gdy miał zatrząść meblami, zatrząsł. Gdy miałbyć długi, brzmiał długo, do wypadnięcia ostatniej pląby ;). Kolumny nie miały problemu z oddaniem żadnego aspektu w tej materii. Nie dudmniły, nie było pogłosu, dzwię się nie gubił ( to a pro po uwag Cortazara odnośnie trudnego pomieszczenia.) Być może w lepiej dostosowanym pomieszczeniu dało by się coś jeszcze wyciągnąć z tych kolumn, ale dla mnie było ok.

 

Po testach basów przyszła kolej na klasykę oraz skałdy jazz`owe . Tak więc posłuchaliśmy skrzypiec, trąbek, kotłów, fletów, fortepianów, itd. Była i trąbka Miles`a Davis`a i fortepian Keith`a Jarret`a. Po tym przyszedł czas na wokale, zarówno żeńskie jak i męskie. Z mojej strony Chreas Rea, Duet z Dead Can Dance, Turnau,. Cortrazar zaaplikował mi nowych dla mnie wykonawców Jazzowych. Na koniec poszły znów moje płyty: Dire Straits, Chreas Rea, Peter Gabriel, Vaya Con Dios, Gothan Project, J.M. Jarre oraz Cortazara ścieżka do Gladiatora.

Instrumenty brzmiały soczyście, miały odpowiednią masę, nie brakowało barw. Do średnicy nie mam żadnych zastrzeżeń. Brzmienie fortepianyu b. mi siępodobało, skrzypce (tam gdzie to było pokazane) b. przyjemnie rezonowały, wiolonczella byłą wiolonczellą itd. Jeśli idzie o wysokie tony, mi odpowiadały. Być może tależe mogły by byćnieco bardziej dźwięczne, z drugiej strony trąbka Miles`a D. nie kłuła w uszy, była przyjemna. Myślę, że na takie oddanie wysokich tonów miał wpływ charakter Musicala. W tej kwestii Cortazar musiałby sie wypwiedzieć, jak to wygląda na Creek`u. Ponadto może to być urok zastosowanego głośnika wys. ton. wybranego przez Cortazara.

 

Wrażenia końcowe.

Oczywiście nie było grzmotu, gromkiego Alle Luja!! (jak w pasji św. Tomasza Handel`a) i głosu z nieba: "Myśmy są tymi, których szukasz Pawle!!!" Był za to kawał solidnej muzykim. Czas spędzony na odsłuchy szybko zleciał, a słuchało się b. przyjemnie. Jak wcześniej powiedziałem kolumny nie są dla mnie objawieniem, ale zdecydowanie zachęcają do konfrontacji z pozostałymi modealmi. Żeby być obiektywnym do końca musiałbym posłuchać więcej konstrukcji z tego przedziału cenowego, ale kto wie być może okazało by się, że to właśnie Guardiany oferują ten właściwy stosunek jakości do ceny.

Ciekawa jest uwaga Hienki odnośnie niedostatków brzmienia Pretorianów, być może faktycznie pomieszczenie nie odsłuchowe jest niewłaściwe. Przy guardianach nie miałem zastrzeżeń, chciaż nie wim jak by zabrzmiały w korzystniejszych warunkach.

 

Moja konkluzja jest następująca: Podobało mi się i chętnie wybiorę się posłuchać innych modeli. Nie ma co debatować nad wykresami itp. trzeba posłuchać, albo porównanie z innymi produktami wypadnie korzystniej albo nie, a może oceny będą zbliżone, wówczas rolę będzie grała cena.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.