Jump to content
IGNORED

PROJEKT POKOJU ODSŁUCHOWEGO - WIELKOŚĆ I PROPORCJE


thon022

Recommended Posts

Jestem na etapie projektowania domu i planuję w nim pomieszczenie odsłuchowe. Wyczytałem, że tzw idealne proporcje to

1:1,14:1,39

1:1,28:1,54

1:1,60:2,33

 

Zamierzam ulokować swoje wymarzone pomieszczenie w piwnicy, więc wysokość będzie raczej wartością stałą (ok. 2,5 m). Tak więc 2 -e proporcje odpadają, bo pokój byłby chyba za mały... Przy III-ej wychodzi 23,3 m2, co wydaje sie OK - ale czy tych proporcji musi się aż tak rygorystycznie przestrzegać? Wymaga to nieustannego pilnowania wymiarów pomieszczenia na każdym etapie (murowanie, tynkowanie, izolacje itp.)

 

Np. tu:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

podano, że wg standardu THX proponuje się wymiary

1: 1,5: 2,5 - jak sądzę, w pewnym przybliżeniu :? ?

 

Czy ktoś wie, na ile rygorystyczna dokładność zachowania ww. proporcji jest istotna? Jaka wielkość bedzie otymalna?

No i jaka proporcja w moim przypadku byłaby najlepsza? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Link to comment
Share on other sites

Też słyszałem o proporcjach. Nie wiem skąd one wynikają. Czy aby nie jest tak, że ktoś kiedyś podał dla obudów zespołów głośnikowych zależności; aby boki pozostawały do siebie maksymalnie w „niewielokrotnej” proporcji. Wówczas nie ma wzmacniania rezonansów we wszystkich płaszczyznach. Pomieszczenie jest podobnie podatne.

Ale skoro o proporcjach, to może lepiej ich uniknąć? Stąd obudowy piramidalne, stąd uznane sale koncertowe w rozmaitych kształtach. Powszechnym jest unikanie prostopadłościanów. W nich uniknie się poprze właściwe proporcje fal stojących we wszystkich wymiarach dla jednej częstotliwości, ale rezonanse od ściany do ściany pozostaną. Przy skośnych ścianach rezonanse będą słabo wyrażone.

Proporcje to jedno, wytłumienie to drugie, rozproszenie to trzecie.

Drugim i trzecim da się skorygować wyraźnie nawet „złe” akustycznie pomieszczenie. Tym bardziej z założenia przygotowywane do odsłuchu.

Dla ciekawostki podam, że mam prostopadłościan ale z dużą loggią z boku dłuższej ściany. Odwiedzający mnie Koledzy zauważają dobre brzmienie. Wynika ono z tak przypadkowego (nie miałem na to wpływu) kształtu;)

Polecam Ci ściany nierównoległe (choćby w niewielkim zakresie), robienie wnęk (wykuszy), po wybudowaniu ustroje akustyczne.

Link to comment
Share on other sites

  • Użytkownicy+

Audiofilakademia AudiofilaAKUSTYKA Nowe standardy zapisu cyfrowego, lampaczy tranzystor, zwrotnica pierwszego czyczwartego rzędu, itp. itd. − takie dylematy odlat pasjonują miłośników techniki Hi−Fi, a ichrozwiązanie ma nas konsekwentnie zbliżaćdo ideału wiernego przetwarzania. Czegokol−wiek byśmy jednak nie uruchomili w naszymzestawie, jakichkolwiek sum byśmy nie wy−dali na sam sprzęt, zawsze może nas spo−tkać duże rozczarowanie, gdy zapomnimy oakustyce. W schematach przedstawiającychłańcuch urządzeń transmitujących dźwiękprzyjmuje się, że ostatnim ogniwem są ze−społy głośnikowe. W łańcuchu urządzeń −tak. Ale nie w łańcuchu czynników wpływają−cych na dźwięk. Tym ostatnim czynnikiemjest właśnie akustyka pomieszczenia odsłu−chowego, tak jak pierwszym czynnikiem byłaakustyka studia nagraniowego. Jakość elekt−roniki decyduje o tym, jakim zniekształce−niom zostanie poddany sygnał elektryczny, wktórym zakodowany jest sygnał akustyczny(cyfrowo lub analogowo). Ale nasz zmysł słu−chu nie jest przygotowany na słuchanie na−pięcia i prądu. Chcąc słyszeć muzykę, chce−my słyszeć dźwięki − zjawiska zupełnie innej,akustycznej, a nie elektrycznej natury. Za−mianą sygnału elektrycznego na akustycznyzajmują się głośniki lub słuchawki. Stamtądbiegnie do nas już upragniona fala dźwięko−wa. Biegnie, ale zanim dobiegnie...Nad falami dźwiękowymi promieniowany−mi przez głośniki trzeba zapanować. Wielewiąże się z właściwościami samych głośni−ków. Po pierwsze, należy je właściwie usta−wić względem ścian i mebli w pomieszcze−niu. Po drugie, należy właściwie ustalić głów−ne miejsce odsłuchowe. I wreszcie po trze−cie, należy odpowiednio zaaranżować po−mieszczenie. Po pierwsze, po drugie i potrzecie, ale wszystkie te postulaty ściśle wią−żą się ze sobą, i żaden z nich nie jest waż−niejszy od pozostałych, a rozwiązywanieproblemu właściwej aranżacji może przebie−gać w różny sposób. Czasami z góry jestokreślone miejsce odsłuchowe, i pod tym ką−tem prowadzone są pozostałe działania, cza−sami wiadomo, jak ustawione mogą być głoś−niki, a kiedy indziej możemy swobodnie ma−newrować wszystkimi elementami.Głośniki promieniują fale dźwiękowe nietylko w jednym kierunku, wzdłuż osi głównej(“na wprost”). Większa część całkowitej wy−promieniowanej energii jest rozpraszana (“naboki”). Ponieważ nasz system i głośniki niedziałają w wolnej przestrzeni, ale w pomiesz−czeniu zamkniętym, więc rozproszone falemogą dotrzeć do słuchacza po jedno− lubwielokrotnych odbiciach od ścian, mebli i róż−nych przedmiotów znajdujących się w po−mieszczeniu.Udział fal odbitych w wielkiej mierze decy−duje więc o kształcie obrazu dźwiękowego.Należy już w tym miejscu zaznaczyć, żeudział fal odbitych wcale nie jest zjawiskiemszkodliwym, jak sądzą niektórzy. Naszym ce−lem nie powinno być ich całkowite wyelimino−wanie, ale sprowadzenie ich udziału do pożą−danego poziomu i właściwe ukształtowanie.Fakt funkcjonowania komór bezechowych uproducentów sprzętu (przede wszystkimgłośników) nie powinien być źle rozumiany −komory bezechowe nie są idealnym środo−wiskiem dla odsłuchu muzyki, a jedynie od−powiednim środowiskiem dla dokonania pew−nych rodzajów pomiarów (przede wszystkimdlatego, że pomiary dokonywane w różnychkomorach bezechowych można porównywaćze sobą ze znacznie mniejszym błędem, niżpomiary dokonywane w różnych pomiesz−czeniach odsłuchowych). Ale budowa komo−ry bezechowej jest jednocześnie dowodem,jak wielkie środki trzeba przedsięwziąć, aby(niemal) całkowicie wyeliminować odbicia.Ponad metrowej długości kliny z gąbki, mo−cowanej na metalowym lub drewnianymszkielecie pokrywają dokładnie wszystkieściany i sufit pomieszczenia. Zamiast podłogijest metalowa siatka, a pod nią takie samekliny. I okazuje się, że to wcale nie wystar−cza, aby skutecznie wytłumić fale niskichczęstotliwości. Zarówno ograniczona kubatu−ra komory, jak i ograniczona długość klinównie pozwalają dokładnie pozbyć się wszyst−kich odbić, a w ślad za nimi rezonansów wzakresie poniżej 100 Hz. Nie ma więc ideal−nej komory bezechowej, a nawet w tych nie−doskonałych trudno wytrzymać dłużej niż kil−ka minut. Panująca tam w przerwie międzypomiarami cisza jest okrutna i niefizjologicz−na, paradoksalnie prowadzi do bólu głowy,tak jak zbyt duży hałas. Natomiast dokład−ność lokalizacji źródła dźwięku jest ponadna−turalnie wielka. Stojąc z zamkniętymi oczami,niemal widzimy położenie grającego głośnikaz dokładnością do milimetra, chociaż oddalo−Pozostawienie akustyki pomieszczenia odsłuchowegopoza głównym nurtem audiofilskich zainteresowań nie jestgrzechem ostatnich lat. Jest wynikiem przeniesienia całej naszejuwagi na sprawy elektroniki, w czym zainteresowanisą jej producenci... ny jest o kilka metrów. Wyobrażam sobie, jakdoskonała być musi precyzja w lokalizowaniupozornych źródeł dźwięku z pary działają−cych stereofonicznie głośników umieszczo−nych w komorze bezechowej. Tylko sobiewyobrażam, ponieważ nigdy się z tym niespotkałem. Ale precyzja lokalizacji to niewszystko, to nawet coś zupełnie innego niżatmosfera naturalnej przestrzenności. Pre−cyzja lokalizacji zwiększa się wraz ze zmniej−szaniem udziału fal odbitych w spektrumdźwięków docierających do słuchacza, bo−wiem fale te, docierając z różnymi opóźnie−niami i z różnych kierunków, zamazują obraztworzony przez fale promieniowane bezpo−średnio przez głośniki. Ale dla pożądanej at−mosfery akustycznej, “oddychania” dźwiękuw pomieszczeniu, określony udział fal odbi−tych jest niezbędny. Rzecz w tym, aby zna−leźć złoty środek.W drugiej skrajnej sytuacji pomieszczeniazupełnie niewytłumionego, o płaskich, gołychścianach, muzyki słucha się równie ciężkojak w komorze bezechowej. Wówczas nie tyl−ko, że stereofonia jest zupełnie nie uporząd−kowana i o lokalizacji czegokolwiek nie mamowy (z łatwością przychodzi nam jedyniewzrokowa lokalizacja zespołów głośnikowychna tle białych ścian), ale zaburzona jestrównież charakterystyka częstotliwościowanaskutek pojawiających się rezonansów,zwłaszcza w zakresie niskich częstotliwości(pomieszczenie dudni), jak i przez zbytnienasycenie średnimi i wysokimi częstotliwoś−ciami (dźwięk zbyt jasny, jazgotliwy).Walka z tymi szkodliwymi efektami odby−wa się za pomocą dwóch grup środków −ustrojów tłumiących i ustrojów rozpraszają−cych. W grupie środków tłumiących jedne le−piej działają w zakresie częstotliwości nis−kich, inne wysokich, jeszcze inne w dośćszerokim zakresie częstotliwości. Wiele ztych ustrojów, zarówno tłumiących, jak i roz−praszających, jest lub może być jednocześ−nie funcjonalnym wyposażeniem pokojumieszkalnego (meble, kwiaty). Jeśli to niewystarcza, interweniuje się za pomocą spe−cjalnych “wynalazków”. Warto więc sobiezdać sprawę, że w działaniu większości opa−tentowanych i rozreklamowanych produktównie ma nic cudownego − najczęściej co naj−mniej równie dobrze podobną funkcję możespełnić np. duża półka z książkami. W warun−kach studia odsłuchowego nikt nie będzie ku−pował półki i książek − łatwiej kupić i zainsta−lować odpowiedni ustrój. Natomiast w pokojumieszkalnym nie ma z kolei sensu wyrzucaćbiblioteczki i wynosić książek na makulaturę,aby tylko zrobić miejsce dla jakiegoś wyna−lazku! Chociaż, niestety, dopiero coś dziwne−go na ścianie, a nie półka z książkami, pod−nosi nasz audiofilski prestiż..

Link to comment
Share on other sites

Wystarczy aby pokój był w obszarze Bolt'a, który na podstawie analizy 25-ciu najniższych modów drgań określił optymalne proporcje geometryczne dla pomieszczeń prostopadłościennych.

Dla przykładu, w pomieszczeniu o wysokości 2,5 m, szerokości 3,5 m i długości 4,5 m proporcje geometryczne wynoszą (1: 1,4: 1,8).

Rysunek: obszar A – proporcje najkorzystniejsze, zapewniające dostatecznie równomierny rozkład drgań własnych pomieszczenia; obszar B – proporcje niekorzystne, przy których często występuje interferencja dwóch lub więcej modów drgań własnych.

Oprócz możliwości wyliczenia rezonansów dla pokojów prostopadłościennych jest też druga zaleta, mianowicie równomierny i łatwy do przewidzenia rozkład rezonansów w pomieszczeniu. W pomieszczeniach różnych od prostokąta częstotliwości rezonansów się lekko przesuwają, a sam ich rozkład jest mocno zróżnicowany, przez co ciężej jest przewidzieć jak "zagra" takie pomieszczenie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Pozdrawiam Mirosław Andrejuk

Link to comment
Share on other sites

Dzięki, ten wykres dużo mi ułatwi :D. Wydaje mi się , że wielkość 20- 25 m2 będzie optymalna (np. 4,2m x 5,3m da mi 22,3 m2, wtedy proporcja 1: 1,68: 2,12 w obszarze A).

Słyszałem, że idealny pokój powinien mieć ponad 30 m2 ... Osobiście wydaje mi się to lekką przesadą, co o tym sądzicie?

 

Boję się zaburzenia stereofonii porzez takie elementy pokoju jak okna, drzwi itp. Na ile ich rozmieszczenie i wielkość jest istotne?

Link to comment
Share on other sites

"Słyszałem, że idealny pokój powinien mieć ponad 30 m2 ... Osobiście wydaje mi się to lekką przesadą, co o tym sądzicie?"

Zależy co ma grać w tym pokoju. Ja bym nie chciał słuchać Grand Utopi w pokoju mniejszym niż 30m2.

 

"Boję się zaburzenia stereofonii porzez takie elementy pokoju jak okna, drzwi itp. Na ile ich rozmieszczenie i wielkość jest istotne?"

Okna to najlepiej na bocznej ścianie, aby nie zastawiać okna sprzętem. Często pod oknem jest grzejnik, a bliskość źródła ciepła nie wpływa korzystnie na sprzęt. Drzwi najlepiej w tylnej części pokoju, tylko nie w samym rogu.

Pozdrawiam Mirosław Andrejuk

Link to comment
Share on other sites

> Grzegorz7

 

Wykonanie nieregularnych ścian raczej nie wchodzi w grę - trudno byłoby mi namówić architekta czy budowlańców żeby mi stawiali krzywe ściany ;D. Wyjściem byłby taki pokój na poddaszu (skosy) ale mi wychodzi z powodu nachylenia działki piwnica, więc ją chcę zagospodarować (pozatym to chyba najlepszy sposób na odizolowanie się )

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Jeśli uda mi się pomysł adapracji garażu, to mój pokój będzie miał kształt podobny do cardasowego (przy powierzchni 28 m2). Nie ma w tym zresztą żadnego super zamysłu, po prostu mój przyszły garaż ma lekko skośny dach i lekko nierównoległe ściany, dokładnie w kierunku pokazanym na rysunkach Cardasa.

Link to comment
Share on other sites

Thon022:

Popatrz na te nierównoległości z linku Legmar01. Nie są duże ;) A zresztą dużymi ekranami ustawionymi skośnie możesz uzyskać podobny efekt.

Temat bardzo ciekawy.

Mam możliwość słuchać muzyki w ciekawym pomieszczeniu u przyjaciół. Salon od połowy nie ma sufitu, jego sufitem jest skośny dach pietra. Nie wiem jak to nazywa się architektonicznie. Domek piętrowy z użytkowym poddaszem; salon a nad nim od połowy druga wysokość (piętro) i jeszcze wysokość (skosy) poddasza. Sam salon jest duży. Zawsze mam wrażenie, że brzmi w nim nadzwyczajnie muzyka organowa. Właściciele słuchają klasyki, ale brzmi ona raczej normalnie. Organy brzmią fenomenalnie.

Jak sądzicie, to tylko wrażenie (organy kojarzą się z wysokimi kościołami), czy coś jest na rzeczy?

Link to comment
Share on other sites

  • Użytkownicy+

Redaktor, 26 Paź 2009, 11:52

 

>Palton, mógłbyś coś zrobić z tym tekstem? Wygląda na potencjalnie interesujący, a w tej postaci (z

>krzokami i bez akapitów) jest nieczytelny.

Już wysłałem na e-mail ten tekst. Niestety na forum tak się kiepsko wkleił.

Robert

Link to comment
Share on other sites

Guest tomasz dudzinski

(Konto usunięte)

Obecnie sprzęt mam skonfigurowany w 20 m2 w kwadracie i po długich poszukiwań dobrego dzwięku w tym pokoju doszedłem prawie do perfekcji.

Zamierzam w niedługim czasie zmienic pomieszczenie ,pod pokojem mam piwnicę o tych samych wymiarach , tylko jest jeden mankament , pomieszczenie ma wysokośc 2 metry i obawiam się czy to zagra ?

Poomieszczenie tylko i wyłącznie do słuchania muzyki .

Czy w takim pomieszczeniu nie będzie nadmiaru basu ?

Link to comment
Share on other sites

Mniejsza wysokość to mniejsza kubatura pomieszczenia, czyli mogą się dusić Minaski. W dodatku piwnica, czyli murowane ściany, a w pokoju teraz możesz mieć GK, co też spowoduje większe rezonanse w piwnicy. Z drugiej strony jeżeli tylko do słuchania muzyki to można je zaaranżować ustrojami aby było bardzo dobrze.

Pozdrawiam Mirosław Andrejuk

Link to comment
Share on other sites

Guest tomasz dudzinski

(Konto usunięte)

Jest oczywiście możliwośc wyklejania ścian różnymi ustrojstwami typu dyfuzory , gąbki , piramidki etc.

Tylko czy jest sens ? i co takiego moge oczekiwac po dzwięku w takim metrażu ?

Link to comment
Share on other sites

Guest tomasz dudzinski

(Konto usunięte)

Pomieszczenie w którym użytkuje i piwnica są wybudowane z tego samego materiału , ale prawdopodobnie będę docieplał piwnicę od strony wewnętrznej płyta karton - gips plus wełna mineralna.

Link to comment
Share on other sites

Ja bym się w to nie pchał. Wysokość jest wymiarem, który ma największe znaczenie dla akustyki - może dlatego, ze jest to najmniejszy z wymiarów. Mój sprzęt w niskim pomieszczeniu 2 m grał słabo przestrzennie, mimo że miało ok. 35 m kw.

Przy wysokości w 2,5 m w 22 m kw. jest dużo lepiej.

Z rozrzewnieniem wspominam 40 m kw. o wysokości ponad 4 m.

Nie bez przyczyny wiele koncertów odbywa się w kościołach.

Less is more

Everything Should Be Made as Simple as Possible, But Not Simpler ...

Link to comment
Share on other sites

Guest tomasz dudzinski

(Konto usunięte)

Mam rozumiec ,że kolumny które posiadam uduszą się ?

A co w takim razie z monitorami?

Czy nie ma sensu adoptowac pomieszczenia piwnicznego?

Link to comment
Share on other sites

Mam podobny problem, bo jak wysoka może być piwnica? Tzn może, ale ile to bedzie kosztować ... Już z tych 3 "proporcji" wynika, że pomieszczenie powinno być wysokie, bo inaczej przy ich zachowaniu wychodzi klatka na króliki ;D (proporcja 1:1,14:1,39 daje przy wysokości 2m pokój o pow. 6,34 m2 !)

Przy 20 proporcjach M.M. Louden (uporządkowanych od najlepszej do najgorszej) jest już trochę lepiej:

(1) 1:1,9:1,4 (11) 1:1,6:1,2

(2) 1:1,9:1,3 (12) 1:1,6:2,3

(3) 1:1,5: 2,1 (13) 1:1,6:2,2

(4) 1:1,5:2,2 (14) 1:1,8:1,3

(5) 1:1,2:1,5 (15) 1:1,1:1,5

(6) 1:1,4:2,1 (16) 1:1,6:2,4

(7) 1:1,1:1,4 (17) 1:1,6:1,3

(8) 1:1,8:1,4 (18) 1:1,9:1,5

(9) 1:1,6:2,1 (19) 1:1,1:1,6

(10) 1:1,2:1,4 (20) 1:1,3:1,7

 

Ale i tak przy zachowaniu "najlepszych" wymiarów (1:1,9: 1,4) wyszłoby Ci pomieszczenie o pow. 10,64 m2 ...

Link to comment
Share on other sites

Guest masterofdeath6

(Konto usunięte)

te jedyne 2m wysokości to nie tylko dużo mniejsza kubatura, ale co gorsze dużo większe odbicia od niemałej płaskiej powierzchni :(

Link to comment
Share on other sites

Guest tomasz dudzinski

(Konto usunięte)

Wszystko się zgadza , tylko te odbicia można zniwelowac różnymi ustrojstwami, co nie znaczy że będzie żle.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.