Jump to content
IGNORED

NOWY SLAYER


thon022

Recommended Posts

mzawek, 3 Lis 2009, 17:49

 

>Nawet fajna płyta.Lepsza od ostatniej.Chyba ostatnia.Tom Araya troche nie wyrabia ale jest naprawde

>OK.

Koncertowo może już nie, ostatni raz Sleja widziałem już dość dawno, ok 3 lata temu więc nie wiem jak jest teraz, na płycie jest wszystko tak jak być powinno, w którym momencie agent Tomek nie wyrabia? ;). Dla mnie jest to płyta lepsza od CI, poza tym Slayer nigdy poniżej wysokiego poziomu nie schodzi. Fanatykom nie muszę tej płyty polecać, inni myślę, że po wysłuchani jej będą zadowoleni i to bardzo.

Na dzień dzisiejszy w moim rankingu jest to płyta roku.

Tom ponoć myśli od zakończeniu kariery ...

Link to comment
Share on other sites

Ricardozamora, 4 Lis 2009, 22:21

 

>Przepraszam za OT, ale znacie nową płytę IMMORTAL? Dobra?? O ta

>

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Daje radę, jest to powrót norwegów do formy. Luźne skojarzenia z Bathory, dobra produkcja, myślę że się nie zawiedziesz.

Link to comment
Share on other sites

W końcu doczekałem się świetnego wydawnictwa z obozu Slayer do którego chce się wracać. Jakoś nigdy nie mogłem przebrnąć bez "bólu" przez płyty, które się ukazały po "Season...." Myślałem poprzednim razem, że powrót Lombardo coś zmieni, ale po wysokim poziomie nic ponadto nie spowodowało zainteresowania. Tym bardziej cieszy, gdyż "konkurencji" w postaci Megadeth nieszczególnie udała się płyta - "Endgame", gdzie właściwie pierwsza cześć jest strawna dzięki świetnym i licznym solówkom.

;)

Link to comment
Share on other sites

Nothing Else Matters to akurat wspaniały kawałek- dziwna ta Twoja ironia.

Natomiast spotkała mnie przykra niespodzianka- dostałem maila że zamówiona wersja winylowa będzie moja dopiero za tydzień, może ktoś już słuchał z czarnej płyty ?

Link to comment
Share on other sites

Nothing Else Matters to akurat wspaniały kawałek- dziwna ta Twoja ironia.

Natomiast spotkała mnie przykra niespodzianka- dostałem maila że zamówiona wersja winylowa będzie moja dopiero za tydzień, może ktoś już słuchał z czarnej płyty ?

Link to comment
Share on other sites

Endgame jest nie tyle nieudane, co trochę za bardzo się Dave zapędził. Miało być w starym stylu no i jest, ale w tym czadzie za mało jest treści, a za dużo popisów. Ale z drugiej strony ja na (prawie) taką płytę czekałem, więc jestem z niej bardzo zadowolony i nie mogę się uwolnić od tej muzyki. Szczególnie genialne jest 44 Minutes, ale też np. otwierająca para Dialectic Chaos/This Day We Fight niszczy mocą, coś wspaniałego.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.