Jump to content
IGNORED

Dogoniłem króliczka. I co dalej...? :)


Therion

Recommended Posts

Witam!

Nie zaglądajcie w "o mnie" bo nie o to mi chodzi, by ktoś sobie kompletował to samo co ja, ale o fakt, że od pewnego czasu a dokładniej od wiosny, mam dokładnie to, czego szukałem. Swój ideał dźwięku. Jako, że ten stan trwa już ok. 8 miesięcy (a nie dni czy tygodni), mogę powiedzieć, że jest to ugruntowana opinia.

 

Chwilę o sprzęcie, ale tylko chwilę.

 

Powiedzenie że się dogoniło króliczka w przypadku sprzętu jest niezwykle odważne, bowiem zdarza się, że nasze preferencje się zmieniają - a to nastrój tego dnia mamy inny, a to nową płytę kupiliśmy, także za każdym razem czegoś innego od swojego zestawu oczekujemy. Wydawać by się za tym mogło, że taki sprzęt nie może istnieć. A jednak. I nie wiem, jak on to robi, ale ten skubaniec za każdym razem potrafi się dopasować do moich oczekiwań. Dzisiaj np. włączyłem muzykę z filmu "5ty element" i... wbiło mnie w fotel. Ale też i tego w tym momencie pragnąłem. Basisko trzęsło i mną i kanapą jak trzeba. Chwilę później miałem ochotę na coś spokojniejszego - nastawiłem AM Jopek. Otoczyły mnie subtelne dźwięki, głęboki bas… Normalnie miód na uszy.

 

Żeby było śmieszniej - od pewnego czasu mieszkam znowu w bloku (z cegły). Moi (przemili) sąsiedzi, jeżeli tylko cokolwiek zmienię w swoim zestawie (wzmacniacz, kolumny albo chociaż kabel!) natychmiast mnie informują – „Panie sąsiedzie, ale tego basu to trochę tym razem było za dużo. Ściana znowu wpadała w rezonans”. Jeżeli z kolei nie zmienię niczego, mogę nap…ieprzać ile wlezie – bas aż się wylewa oknami a im to nie przeszkadza - nie słyszą tego kompletnie (ściana nie rezonuje). Hmm…?

Inna sprawa, że z innymi wzmacniaczami moje kolumny nie bardzo się lubią – przy niskim basie np. wprawiają w rezonans talerze i kieliszki w witrynie, lub nawet samą witrynę. Z kolei z tym wzmacniaczem potrafią zejść jeszcze niżej i… nic się nie wzbudza. Chyba nastąpiło jakieś dopasowanie? Dogranie? Nie wiem, nie rozumiem, ale mi się podoba.

 

W ciągu ostatnich kilkunastu dni miałem u siebie inny wzmacniacz. Śliczny, aż oczy się cieszyły. Dźwięk pierwsza klasa – świetna scena, separacja źródeł… Ale brakowało „tego czegoś”, co ma mój brzydal. Tego, co powoduje, że zasłuchany zapadam się w fotel na czas trwania płyty.

Wróciłem zatem do swojego wzmacniacza. I do stałej konfiguracji. I znowu wszystko gra pięknie, sąsiedzi nie narzekają, scena jest po horyzont (tak, jak lubię), bas gniecie klatę (tak, jak lubię), otaczają mnie subtelne wysokie (tak, jak lubię)… Ale jakoś tak głupio mi, że już nie muszę szukać dalej. 

Ps! Jakiś czas temu nawet zmieniłem pasję. Kupiłem sobie wielkiego, chromowanego choppera, ale sezon się skończył i… znowu wieje nudą…

Dogonienie króliczka jest fajne. Ale gonienie – jeszcze fajniejsze 

Pozdrawiam wszystkich szukających!

Link to comment
Share on other sites

Guest masterofdeath6

(Konto usunięte)

Też mogę szczerze napisać, że to co mam w zupełności mi się podoba i nie chcę więcej :)

Ale jak mówisz - ciekawość ciśnie!:D No i zawsze można lepiej, więc czemu nie?

Link to comment
Share on other sites

Ładna historia, chciałoby się słyszeć tutaj takich więcej :-) Grunt to spójność barwowa całego systemu, to ona powoduje że nie można się oderwać od słuchania muzyki.

Teraz chyba pozostaje przedzieranie się przez różne rodzaje, całe epoki historii muzyki...

Ale uważaj, któregoś razu pójdziesz do filharmonii, posłuchasz tam ulubionego utworu, wrócisz do domu, włączysz tą płytę i niepokój powróci :-} Tym razem wymiana sprzętu raczej nie pomoże, lepiej od razu poszukać innego króliczka.

Before you criticize someone, you should walk a mile in their shoes. That way, when you criticize them, you're a mile way and you have their shoes

Link to comment
Share on other sites

To tylko się cieszyć i słuchać:) Najlepsze jest to, jak nie wydając majątku, coś takiego uda się sklecić człowiekowi, że naprawdę mu się podoba granie... ...i nie chce nic zmieniać:) Ja tak mam teraz:))) I choć koszt mojego systemu to dla wielu cena połowy jednego klocka, gra naprawdę zadowalająco i na poziomie:) Kupię jeszcze lampucerę, ale nie wiem czy jest sens z nowym cd, raczej starszym cd się to chyba bardziej opłaca. :)))

Link to comment
Share on other sites

:) jest tu kolega co stwierdził, że dogonił króliczka. W istocie złożył bardzo fajny, średnio budżetowy sprzęt grający lepiej niż kosztował. I co? chwilę po jego złapaniu zrobił z niego pasztet - a więc urządził kompletną rewolucję tak, że do dzisiaj oddechu nie może złapać;) uważajcie Panowie z króliczym pasztetem;)

Link to comment
Share on other sites

czodaboy, 3 Lis 2009, 22:19

>PS. Therion. Nie jedz tylko na audioshow.

 

A własnie że pojadę :P Zresztą daleko nie mam.

 

Panowie piszacy, że zobaczymy za rok, może pół chyba nie doczytali, że ten zestaw mam już od... 8-śmiu miesięcy. To trochę długo. Jakby coś miało mnie w nim drażnić, to by juz zaczęło.

 

Co do filharmonii i koncertów :) Bywam na nich. I po powrocie chętnie z powrotem zasiadam przy swoim sprzecie.

Tak na upartego, to jakieś niedostatki da sie znaleść- np. buduje bardzo szeroką scenę a niekoniecznie głęboką, ale znowu - ja tak właśnie lubię. Uwielbiam, gdy dźwieki zabiegaja z tyłu głowy (muzyka elektroniczna lub zarejestrowane odbicia przy muzyce akustycznej ). Wyrosłem z poszukiwań szmeru sznurówek perkusisty (ten drugi wzmacniacz mi to właśnie oferował) - wolę sie skupić na ogólnym przekazie a nie na jego szczegółach. Nie zależy mi na wiernym co do joty przekazie zarejestrowanym przez mikrofony, bo to na dłuższą metę jest męczące. Bardziej zależy mi na odbiorze klimatu i to osiągnąłem.

Link to comment
Share on other sites

McGyver, 3 Lis 2009, 22:24

>Dogoniłeś króliczka? No to teraz kupuj płyty. I nie chodź na żadne odsłuchy, siedź w domu i słuchaj

>nowych płyt.

 

Zamierzam ;)

Ale na AudioShow sie wybiorę i mam nadzieję Cie spotkać. Chciałbym Ci uścisnąć grabę, bo sie nieźle przyłożyłeś do mojej satysfakcji. Dzieki.

Link to comment
Share on other sites

Czytajac Terion Twoje odczucia apropos dźwięku z MC-10L, wyciągam wniosek że jeśli ww dla ciebie był krystalicznie czysty i szczegółowy, to nieźle musi mulic dźwięk Twój faworyt czyli 6V6. Chyba że Twoje kolumny są piekielnie ostre. Wiem wiem lubisz to ok. Ale jak jakiś pała będzie lubił sam bas z samochodowego subwoofera i bedzie myślał że to jest super dźwięk, czy uważasz że bedzie on super bo on mu się podoba ? Na pewno chciałbyś mu pokazać słuszną drogę, ale czy to ma sens ? Niech się cieszy basem tak samo jak Ty 6V6. Jeśli w porównaniu MC-10L z 6V6, na tym drugim szczegóły Ci zanikają i giną gdzieś w natłoku nagrania to myślę że stawiasz na prostą przyjemność słuchania. Z Twojego opisu dźwięku lubisz bardzo bas i to w dużych ilościach. Myślę tak szczerze że jeszcze nie słuchałeś referencyjnego dźwięku. Wystawiam diagnozę że po paru odsłuchach w odpowiednich warunkach na innym bardziej prawidłowym sprzęcie, niedługo zaczniesz znowu gonić rabitta. Tylko nie wstydź się za parę miesięcy przyznać o tym na grupie.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

złap za uszy odrąb mu toporkiem głowe, jak sie wykrwawi obedrzyj ze skórki ale ostroznie zeby mięska nie uszkodzic, potem pocwiartuj, ale koniecznie zostaw grzbiet (comber) cały, bo jest swietny o obgryzania, cos jak schabik tylko ze z króliczka, oczywiscie wszystko przyrządz w piekarniku w miare mozliwosci beztłuszczowo, do teog upiecz ziemniaczki w mundurkach, przygotuj swietny sos czosnkowy z odrobinką pieprzu, ugotuj brokuły, polej je roztopionym masłem z tartą bułka i smacznego.

Link to comment
Share on other sites

frd__, 3 Lis 2009, 22:47

 

>> McGyver, 3 Lis 2009, 22:24

>> I nie chodź na żadne odsłuchy, siedź w domu i słuchaj nowych płyt.

>

>To chyba najlepsza rada ze wszystkich :) I moglaby byc adresowana do wszystkich :)

>

>Popieram

>F.

 

Też popieram - jest tyle Muzyki do odkrycia, to znacznie bardziej ekscytujące niż frustrująca pogoń za coraz doskonalszą jakością dźwięku.

<><

Link to comment
Share on other sites

PiotrJ, 3 Lis 2009, 23:52

 

>Czytajac Terion Twoje odczucia apropos dźwięku z MC-10L, wyciągam wniosek że jeśli ww dla ciebie

>był krystalicznie czysty i szczegółowy, to nieźle musi mulic dźwięk Twój faworyt czyli 6V6. Chyba że

>Twoje kolumny są piekielnie ostre. Wiem wiem lubisz to ok. Ale jak jakiś pała będzie lubił sam bas z

>samochodowego subwoofera i bedzie myślał że to jest super dźwięk, czy uważasz że bedzie on super bo

>on mu się podoba ? Na pewno chciałbyś mu pokazać słuszną drogę, ale czy to ma sens ? Niech się

>cieszy basem tak samo jak Ty 6V6. Jeśli w porównaniu MC-10L z 6V6, na tym drugim szczegóły Ci

>zanikają i giną gdzieś w natłoku nagrania to myślę że stawiasz na prostą przyjemność słuchania. Z

>Twojego opisu dźwięku lubisz bardzo bas i to w dużych ilościach. Myślę tak szczerze że jeszcze nie

>słuchałeś referencyjnego dźwięku. Wystawiam diagnozę że po paru odsłuchach w odpowiednich warunkach

>na innym bardziej prawidłowym sprzęcie, niedługo zaczniesz znowu gonić rabitta. Tylko nie wstydź się

>za parę miesięcy przyznać o tym na grupie.

>pozdrawiam

 

 

Łomatko....

Lekarzu, ulecz się sam. A przynajmniej nie zakładaj z góry że ten wzmacniacz w każdych warunkach, w każdym systemie i w każdej konfiguracji sprzętowej zagra tak samo. Dziś byłem u kolegi z MC10L, bo chciał go posłuchać na swoim sprzęcie u siebie w domu. I co? I klapa. Zagrało "odwrotnie" niż u mnie. Lawina rozlazłego basu a górę gdzieś szlag trafił. Jakbym słuchał innego wzmacniacza. Wróciłem do domu, podłączyłem u siebie MC10L, i... no nie zepsuł się, gra tak jak przedtem grał. Bas owszem, mocny i nisko schodzący, ale nie wszechogarniający i dobrze kontrolowany. Góra wyraźna, nieprzytłumiona i właśnie "krystaliczna". A to przecież ten sam wzmacniacz. Nie taki sam, tylko ten sam. Ten sam egzemplarz. Pamiętaj że gra system. Za często o tym zapominasz i wygłaszasz kategoryczne osądy.

Link to comment
Share on other sites

Warto odpowiedzieć cytatem z socjologa Z. Baumana:

"Dla konsumentów w społeczeństwie konsumpcyjnym bycie w ruchu - pogoń, poszukiwanie, nieznalezienie, a właściwie nieznalezienie "jeszcze" - to nie dolegliwość, lecz obietnica rozkoszy, a może wręcz sama rozkosz. Dla nich przybycie do celu podróży staje się przekleństwem. [...] Gra, w której bierze udział konsument, to nie żądza kupowania i posiadania, nie gromadzenie dóbr w materialnym, namacalnym sensie tego słowa; tutaj chodzi o wzbudzenie nowych, nieznanych dotąd wrażeń. Konsumenci są przede wszystkim zbieraczami wrażeń. [...] Żeby możliwości konsumpcyjne konsumentów wzrastały, nie wolno im pozwolić na odpoczynek. Trzeba utrzymywać ich zawsze w pogotowiu, czujnych, stale wystawionych na nowe pokusy, i pielęgnować w nich bez przerwy stan nigdy nie słabnącego podniecenia, a także stan ciągłej podejrzliwości i permanentnego zniechęcenia. Atrakcje, które przyciągają ich uwagę, powinny potwierdzać wątpliwości, obiecując zarazem możliwość przełamania znudzenia: "Myślisz, że wszystko już widziałeś? Nic nie widziałeś, stary!""

Bo kogo system na wędkę chwycił, tego tak łatwo z wędki nie spuści...

Link to comment
Share on other sites

PiotrJ, 3 Lis 2009, 23:52

 

>Myślę tak szczerze że jeszcze nie słuchałeś referencyjnego dźwięku.

 

Tak z czystej ciekawości zapytam - co kolega PiotrJ uważa za referencyjny dźwięk?

Therion wyraźnie napisał że chodzi na koncerty i słucha muzyki na żywo - co może być bardziej referencyjne niż dźwięk żywego instrumentu?

 

A swoją drogą przy okazji chętnie posłuchałbym systemu Theriona, jego opis pokrywa się z moimi preferencjami.

Before you criticize someone, you should walk a mile in their shoes. That way, when you criticize them, you're a mile way and you have their shoes

Link to comment
Share on other sites

Już moja lampucera powędrowała do krainy wiecznych odsłuchów, teraz mam DACa na bazie innej skośnookiej konstrukcji (z AD1955, DIR9001 i upsamplerem), też go zrobiłem z wyjściem na lampie (są też i opampy). Po jakimś czasie udało się uzyskać podobną barwę jak w lampucerze, natomiast bas i rozdzielczość są wyraźnie lepsze. Cena niestety też, to już nie jest DAC za przysłowiowe dwie stówki :/

Before you criticize someone, you should walk a mile in their shoes. That way, when you criticize them, you're a mile way and you have their shoes

Link to comment
Share on other sites

PiotrJ, 3 Lis 2009, 23:52

>Czytajac Terion Twoje odczucia apropos dźwięku z MC-10L, wyciągam wniosek że jeśli ww dla ciebie

>był krystalicznie czysty i szczegółowy, to nieźle musi mulic dźwięk Twój faworyt czyli 6V6. Chyba że >Twoje kolumny są piekielnie ostre. Wiem wiem lubisz to ok.

 

Piotrze, cały bój tak naprawdę poszedł o niuanse :) Oba wzmacniacze grają bardzo podobnie, dlatego nie można powiedzieć że któryś muli. Róznicę nieźle okresliła moja Żona nazywając dźwięk 10L bardziej koncertowym a 6V6 bardziej klubowym (w moim systemie - jak słusznie zauważa McG - w innym pewnie bedzie inaczej). 6V6 nie gubi szczegółów - też słychać stukanie pałeczki o pałeczkę perkusisty, z tym że on na tym nie skupia mojej uwagi. Przekazuje mi klimat koncertu z tych stuknięć robiąc drugi plan. Tymczasem słuchając 10L miałem wrażenie jakby kilka osób mowiło do mnie jednocześnie - o - a tu wyraźne cos stuknęło, a tu zaskrzypiało. Ja juz wyroslem z takich popisów.

 

Konkretny przykład - (mam taką płytę) - facet gra solo na gitarze ale przy tym strasznie sapie. 6V6 skupia sie na gitarze sapnięcia odsuwając lekko (ale lekko) w tył a tymczasem 10L podaje i jedno i drugie równo akcentując. Który odbiór wolisz? Raz, z ciekawości mozna posłuchac tych sapnięc ale cały czas?!

 

Jeśli w porównaniu MC-10L z 6V6, na tym drugim szczegóły Ci

>zanikają i giną gdzieś w natłoku nagrania to myślę że stawiasz na prostą przyjemność słuchania.

 

Stawiam na przyjemnośc sluchania ale to jest za duże uproszczenie. Jeżeli 6V6 pogubiłby gdzieś szczegóły zapisu, to juz leżałby na chodniku za oknem. On ich nie uwypukla, nie stawia na pierwszym planie a to duża róznica. Musiałbys kiedys go posłuchać, żeby zrozumieć.

 

>Myślę tak szczerze że jeszcze nie słuchałeś referencyjnego dźwięku.

 

Dla mnie referencyjnym dźwiękiem jest to, co słyszę dookoła. Np. kazdy zna odgłos burzy. Bas jest przy tym taki, że szyby się trzęsą. Odgłosy tego zjawiska dosyć często mozna spotkac w nagraniach wielu wykonawców. Wystarczy wrzucić taką płytkę do CD i dosyc szybko zweryfikować swój sprzęt. Mój odtwarza to w sposób zbliżony. Podobnie kontrabas, gitara basowa, organy - no nie może w tym miejscu robić lekkiego bum.

Dlatego czegos podobnego szukałem komletując swój obecny sprzęt. I zbliżyłem sie do tego na satysfakcjonującą mnie bliskość.

Odpowiadając na Twoje pytanie - kiedyś przez moment miałem lekko tylko basowy zestaw (ale też i byłem z tego powodu bardzo nieszczęśliwy) ale wierzyłem jeszcze w promowaną na tym forum Królewską Średnicę. Do czasu aż usłyszałem zestaw Acupasse + Wilson Benesch. (Referencyjny? Sam oceń). I co? I bas mnie wyrwał z butów. Był przepotężny - zbliżony do tego w naturze. I wtedy sie uparłem, że też taki chcę. I teraz mam.

 

Z

>Twojego opisu dźwięku lubisz bardzo bas i to w dużych ilościach. Tylko nie wstydź się

>za parę miesięcy przyznać o tym na grupie.

 

Lubię bas od zawsze. Ale nie mam suba, bo nie chcę basu wiecej, niż chciał tego kompozytor. Ale też nie wyobrażam sobie by go miało być mniej - bo dlaczego? Ściezka z filmu "5-ty element" w niektórych utworach ma typowo kinowo-subwooferowy klimat. I tak to słychac u mnie. Kari Bremens? Norweska wokalistka. Przestrzeń i oprócz pieknej średnicy mnostwo basu. Stacey Kent? Byłem na koncercie - wiem ile basu powinno być. Roger Wates? Tez byłem na jego koncercie. Bas łamał klatke piersiową.

 

Wystawiam diagnozę że po paru odsłuchach w odpowiednich warunkach

>na innym bardziej prawidłowym sprzęcie, niedługo zaczniesz znowu gonić rabitta.

 

Oczywiście "nigdy nie mow nigdy" ale jak narazie słucham go 8 miesięcy i jestem zadowolony. Miałem możliwość zamiany na wyższy model i do tego ladniejszy i skoro z tego zrezygnowałem, to tez o czymś świadczy.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

AD1955 nie próbowałem i nawet mi się nie chce. Nie da rady sprawdzić wszystkiego co dźwięki wydaje, życia by brakło. Kiedyś chciałem jeszcze zbudować DAC na AD1865, ale mi przeszło po tym jak odpaliłem DACa na PCM1798 z analogówką na trafach i lampach, i w porównaniu... e tam. Nie ma porównania. Wszystko jest lepsze. Dynamika, barwa, bas, rozdzielczość, detaliczność, przestrzeń, precyzja, spójność, naturalność, po prostu wszystko. I to nie "trochę lepsze". Miażdżąco lepsze. Oprawić tylko w obudowę (na razie na desce) i grać. Więcej ze źródłem nie kombinuję, króliczek złapany. Może jeszcze kiedyś ucieknie, ale raczej nieprędko.

Link to comment
Share on other sites

McG - zgadzam się że wszystkiego sprawdzić się nie da. W jestem przekonany że w przypadku daców (i nie tylko) typ zastosowanej kości ma mniejsze znaczenie niż sama aplikacja. Gdy kiedyś kilkukrotnie porównywałem swoją wersję lampucery z innymi wersjami - nieskromnie powiem że moja zawsze grała sporo lepiej - a to z powodu dużej uwagi poświęconej szczegółom aplikacji układu, uzględniałem czynniki za równo po stronie cyfrowej jak i analogowej na które inni zazwyczaj machali ręką. Ale płytka lampucery mini jest bardzo uciążliwa do takich eksperymentów, stąd zmiana daca.

AN robi tor analogowy na trafach i lampie i gra to bardzo dobrze więc być może że Tobie też dobrze takie zestawienie zagrało zwłaszcza jeśli układ jest z uwagą zaaplikowany. I tak taki DAC to jeden z elementów układanki - jeśli reszta toru nie jest wstanie pokazać jego możliwości, i najlepsze źródło zagra na pół gwizdka. A i w drugą stronę, nawet przeciętne źródło przy dobrym dopasowaniu barwowym do reszty toru daje znacznie więcej przyjemności ze słuchania niż hiendowe klocki za duże pieniądze w przypadku gdy są dość przypadkowo zestawione - zazwyczaj AudioShow obfituje w takie dźwiękowe mezalianse, w tym roku planuję znowu ich posłuchać ;-)

Before you criticize someone, you should walk a mile in their shoes. That way, when you criticize them, you're a mile way and you have their shoes

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.