Jump to content
IGNORED

Dobry jazzik :)


Naroo

Recommended Posts

Bardzo to lubię: Herbie Hancock "River: The Joni Letters"

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

romekjagoda, 15 Lis 2009, 21:50

 

>Przydatne byłoby gdybyś sprecyzował czy interesuje Cię jazz wokalny czy instrumentalny.

 

Nie mam pojęcia:) Myślę, że po prostu dobry! Nie istotne czy z wokalem czy bez. Dzięki za wpisy.

Link to comment
Share on other sites

A jakiej muzyki do tej pory słuchałeś? To zawsze będzie jakiś punkt zaczepienia, można by co prawda podać pierwsze lepsze klasyki (Miles, Coltrane...), ale na tej zasadzie to mogłeś sobie wpisać w wyszukiwarce hasło najbardziej popularne albumy jazzowe i nie potrzebowałbyś niczyjej pomocy.

Link to comment
Share on other sites

szczupak90, 15 Lis 2009, 22:03

 

>Ja mam podobny problem, od paru dni wsłuchuję się w płytę Michael Buble - Crazy Love. Jest to moja

>pierwsza płyta jazzowa i bardzo ją polecam. Przy okazji chciałbym się dowiedzieć jakie są wasze

>opinie o niej.

>

>Pozdrawiam.

 

To ma być jazz?? Bez jaj.

Link to comment
Share on other sites

swego czasu też zaczynałem słuchać jazzu. W moim przypadku były to płyty:

J. Hendersona (płyta poświęcona i z twórczością A. C Jobima)

M. Davis: Ballads and Blues

K. Komeda: Astigmatic

Polecam też np ECMoweskie płyty T. Stańki, lekkie łatwe i przyjemne

Mnie w każdym razie wciągnłęo ;)

pozdr

nt

Link to comment
Share on other sites

Jest takie wydawnictwo "100 best jazz" (6 cd w jednym 'boxie'), ja od tego zacząłem. Chciałem jazzu i kupiłem to w ciemno. Okazało się że najbardziej wciągnęła mnie płyta właśnie z latin... masz od kogo pożyczyć, posłuchaj, warto (choć nie można tego traktować jako naprawdę 100 best...)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Takie nazwiska jak David Miles, Coltrane, Hancock, Dolphy, Goodman, Baker, Armstrong, Getz, Kenton itd. itd., jest co słuchać z klasyki.

Link to comment
Share on other sites

Problem w tym, że jak sie zacznie ze 'złej' strony, to do jazzu można się zrazić IMHO. Dlatego pytanie jest na miejscu, ale trudno na nie odpowiedzieć, bo jazz jest tak pojemny, że chyba żywota nie starczy by go przesłuchać...

Dlatego większość pisze, od czego sami zaczynali. Ja zaczynałem od Carmen Cuesta-Loeb 'Dreams' - lekki jazzik (może nawet na pograniczu), z elementami bossa-novy. Mnie to wciągnęło i chciałem więcej. Razem z tą płytą kolega podrzucił mi Johna Coltrane'a - to tez klasyka, saksofon, czarowna atmosfera. Polecam.

Powrót po dłuższej przerwie...

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze raz dziękuję za wszystkie wpisy. Sporo się tego zrobiło, będę miał co słuchać przez najbliższy czas! Zauważyłem, że w moim przypadku to będzie raczej jazz instrumentalny. "Kind of Blue" Milsa Davisa bardzo przypadła mi do gustu, Herbie Hancock - zdecydowanie mniej. Michaela Buble słucha moja kobieta, ale też nie za bardzo mi to "podchodzi".

Link to comment
Share on other sites

Polecam jeszcze kilka staroci;Ella Fitzgerald sings the blues,Anita O`day "Incomperrable",Freddie Hubbard "liquid love",Weather Report "Black market" Mahavishnu orchestra "Birds of fire",Return to Forever "Where have I known you before",Herbie Hancock "Headhunters",Jimmy Smith "Organ gringers swing".OWOCNYCH WRAŻEŃ!!!

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.