Jump to content
IGNORED

Miles inaczej


rykuj

Recommended Posts

Miles from India w produkcji Boba Beldena. Wyd. kwiecień 2008.

Mnie się śrenio podobało. Wariacje na Pantalassie ciekawsze.

 

The Miles alumni included on the sessions are saxophonists Dave Liebman (1972-74) and Gary Bartz (1970-71), guitarists Mike Stern(1981-84), Pete Cosey (1973-76) and John McLaughlin (1969-72), bassists Ron Carter (1963-69), Michael Henderson (1970-76), Marcus Miller (1981-1984), Benny Rietveld (1987-91), keyboardists Chick Corea (1968-72), Adam Holzman (1985-87) and Robert Irving III (1980-88), drummers Jimmy Cobb (1958-63), Leon 'Ndugu' Chancler (1971), Lenny White (1969) and Vince Wilburn (1981, 1984-1987) and tabla player Badal Roy (1972-3). The Indian contingent is represented by keyboardist Louiz Banks, drummer Gino Banks, American-born alto saxophonist Rudresh Mahanthappa, sitarist Ravi Chari, Vikku Vinayakram (a charter member of Shakti) on ghatam, V. Selvaganesh (a member of Shakti and Remember Shakti) on khanjira, U. Shrinivas (from Remember Shakti) on electric mandolin, Brij Narain on sarod, Dilshad Khan on sarangi, Sridhar Parthasarathy on mridangam, Taufiq Qureshi and A. Sivamani on percussion, Kala Ramnath on Carnatic violin, Rakesh Chaurasia on flute and Shankar Mahadevan & Sikkil Gurucharan on Indian classical vocals.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Henry KAISER & Wadada Leo SMITH "Yo Miles! - Upriver"

 

Tym razem, muzyka na podwójnym albumie, pochodzi z "elektrycznego okresu" Milesa DAVISa (mojego ulubionego)...możemy posłuchać także dwóch kompozycji zespołowych/autorskich.

Mocny, dobitny, klarowny rytm, stanowi podstawę dla dżezowych, rockowych, a nawet funkowych interpretacji.

Płyty słucha się "jednym tchem", o ile oczywiście nie mamy oporów związanych z "nietykalnością mistrza".

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Tych samych panów Henry KAISER & Wadada Leo SMITH, Yo Miles! z 1998 odebrałem jako nudną.

Konotacje z oryginałami paradoksalnie zniechęciły mnie też do oryginałów. Co mi się porobiło.

Pozdrowienia

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.