Jump to content
IGNORED

Dave Matthews Band


rykuj

Recommended Posts

Nie ma wątku o ulubieńcach milionów Amerykanów.

Jak postrzegacie ich twórczość ?

 

"Big Whiskey .. " - materiał bardzo ciekawy, utwory różnorodne, ale ... jejku .. produkcja !

Wszystko nagrane bardzo dynamicznie, głośno, muzyczka kłuje w uszy (może tylko na moim systemie ?).

Pewnie tak powinno się nagrywać płyty, aby też "świetnie" brzmiały na małych zestawach ( nie znam się).

Mnie to nie odpowiada.

w AUDIO płyta dostała wysokie noty za brzmienie (za muzę też), więc pewnie jest OK.

Od 2 tygodni w celach terapeutycznych słucham tylko winylu.

Może mam stare uszy.

Link to comment
Share on other sites

nie trawię, jedyny kawałek którego mogę słuchać to Mother Father z Everyday ... i jaki stąd wniosek? ano taki, że nie jestem amerykanem !!! ufff ...

... żeby był jakiś porządek i sens tego wszystkiego nieznanego i tajemniczego, stworzył człowiek bogów, osadził ich w miejscach niedostępnych i ich mocom oddał swój los ...

Link to comment
Share on other sites

Znam tylko ich sztandarową produkcję "Under the table and dreaming".

Robi dobre wrażenie przy pierwszym przesłuchaniu. Po drugim, trzecim - niestety zaczyna się dostrzegać, że trochę to puste w środku. Sprawne granie, ale o niczym. IMHO oczywiście.

Późniejszych płyt nie znam, ale o tej słyszałem, że najciekawsza, więc nie drążyłem tematu.

Link to comment
Share on other sites

polecam "Before these crowded streets"

dobra robota muzycznie i akustycznie. z "under the table and dreaming" ma nie wiele wspólnego.

może prócz nieco irytującego głosu pana Dave`a.

 

"before..." to w ogóle bardzo ciekawa refleksja na temat historii USA.

Co ciekawe, ma allmusic.com właśnie "under..." ma więcej punktów i widnieje jako najlepszy album.

jeśli to amerykanie głosują, nie ma się co dziwić: "before.." jest znacznie bardziej skomplikowana;bardziej poplątana rytmicznie.

polecam zdecydowanie na jakiś czas. potem już, z uwagi na wokal, ciężko się słucha.

"Wolę błędy entuzjazty od obojętności mędrca" - Anatol France

Link to comment
Share on other sites

Jest cala masa amerykanskich zespolow powazanych u siebie, a u nas pojawiajacych sie jedynie marginalnie...natomiast co do DMB, kiedys ich sluchalem i przyznam, ze spodobali mi sie wowczas, mam jeszcze gdzies kasete 'Under the table and dreaming', a kilka lat temu postanowilem nawet dokupic sobie na probe ich albumy Crash oraz Everyday. Fakt, dobrze sa nagrane, moze nawet bardzo udanie technicznie,ale jesli idzie o pomyslowosc czy tez dlugotrwala sluchliwosc, to tutaj bardzo slabo to moim zdaniem wypadlo, puscilem je sobie wszystkiego ze dwa razy i nie czuje abym mial ochote wrocic (nawet nie dlatego, ze az takie slabe, zwyczajnie zbyt duzo innej, naprawde dobrej, muzki jest w to miejsce) do nich kiedykolwiek, za monotonne/powierzchowne to (w sensie zroznicowania).

Link to comment
Share on other sites

wladz

 

Popieram ale jednak wciąga mimo, że nic tutaj nie bedzie nowego, odkrywczego (to nie Steely Dan) to tak jak ze Stonesami i AC/DC po latach i ciągle, jest fajnie bo jest. Dave znalażł swój patent na muzyczną kwadraturę koła. Mimo wszystko jest to oaza w całej beznadziejnosci około poprockowej papki ostatnich 10, 20...lat.

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Ocenianie DMB wyłącznie po albumach studyjnych jest trochę niesprawiedliwe. Warto posłuchać płyt z z Central Park w Nowym Yorku czy Folsom Field by zobaczyć na co ich stać. Oni po prostu umieją grać na żywo, wtedy ich muzyka naprawdę potrafi zachwycić. Polecam, słucham ładnych parę lat i nie zamierzam przestać.

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z xnivaxem.

 

Dave Mathews Band to kapela, która wnosi do współczesnej muzyki

dużo świeżości i pozytywnych fluidów wśród tej bezpłciowej papki.

Mam 4 płyty sudyjne i koncert. Dla mnie najlepsze są:

Crash i Before These Crowded Streets.

Mnie osobiście momentami nie podoba się maniera wokalna Dave'a,

ale muzycznie jest to kawałek solidnego, rockowego rzemiosła

i zdecydowanie na plus smyczki i trąby.

Link to comment
Share on other sites

Witam

Moim zdaniem DMB to świetna kapela złożona z niezłych muzyków. Na pierwszy rzut oka to po prostu fajne piosenki, ale jak się wgryżć, to naprawdę sporo się tam dzieje. Świetne linie melodyczne i w ogóle dużo melodyjności. Głos lidera - dla mnie bomba, mimo pewnej maniery (z wokalistami często jest tak, że albo się ich "łapie" od razu albo wcale, część moich znajmonych nie trawi np Petera Hamilla).

Zdecydowanie wolę ich pierwsze cztery płyty. Polecam też znakomity akustyczny koncert samego Matthewsa z towarzyszeniem Tima Reynoldsa "Live at Luther Collage".

Pozdrawiam Stempur

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.