Jump to content
IGNORED

Inny Amlituner czy osobny wzmacniacz


Ravel75

Recommended Posts

Obecnie posiadam Yamaha

 

Mam dylemat w która stronę pójśc w wymianie /rozbudowie sprzętu:

 

1. Dokupić wzmac np. Yamaha A-S700 +dosyć dobry Cd

lub

2.Zmienic obecny amplituner Yamaha 470 na lepszy z nastawieniem na lepsze stero - nie wiem jakie, mam sentyment do Yamahy , rozważał bym tez Marantz

 

Przy czym filmy i KD są sprawa drugo-rzędną ale bardzo sobię cenie DVD Audio . Takich pozycji będzie u mnie przybywać. Ostatnio zmieniłem kolumny na Maestro 180 i mam zagwostkę :

 

 

Chcę uzyskąć mękki, lepszy bass ( bardziej kontrolowany ),lepszą dynamikę.

Słucham od Pink Floyd w kierunku cięższych brzmień ( rock symfoniczny, gotyk ).

 

Jeżeli ktoś ma doświadczenia z zestawem Meatro 180 + stereo to też chętnie skorzystam z doświadczeń bo czym więcej czytam tym w zasdzie jest gorzej.

 

Pozdrawiam serdecznie.

Link to comment
Share on other sites

W moim odcuciu Ravelu75 sam sobie w pewnych kwestiach przeczysz.

 

Z jednej strony nastawiasz się na większe preferowanie stereo, z drugiej piszesz o DVD-A, które z definicji są wielokanałowe.

 

Wpisujesz się w powszechny tok myślenia, sugerujący alternatywę rozłączną: albo dobre stereo, albo (w domyśle: taki sobie) wielokanał. Otóż jest to myślenie bałamutne. Dobry wielokanał też może istnieć. Jeśli dobre będzie 5.1 kanałów (mam na myśli końcowki mocy i głośniki) - to kiedy włączyć tylko 2 kolumny też będziesz miał dobre stereo. Nie ma tu, jak sądzę, żadnego dylematu.

 

Dla mnie filmy i KD też są drugorzędne, preferuję wielokanałowe nagrania audio i słuchanie takiejż muzyki. Dlatego dziwi mnie Twoja deklaracja, że DVD-A będzie u Ciebie przybywać. Skąd? O ile dobrze znam ten obszar: jest to schyłkowy, zanikający format. Tak jak w "wojnie formatów" BD vs HD-DVD zwyciężył ten pierwszy - tak tutaj SACD (w przeciwieństwie do DVD-A) odbił się od dna i "złapał drugi oddech". Ilość tytułów systematycznie rośnie, w Japonii to już stał się standard (w miejsce CD), w USA nowości muzyczne ukazują się równolegle: na CD i na SACD (przyczym cena jest identyczna). W Europie też jest tego coraz więcej. A więc ten trend dojdzie i do nas. Pewnie nie stanie się (jak w Japonii) standardem, raczej audiofilską niszą, ale dojdzie.

 

Marantz czy Yamaha. Indywidualne gusta. Gdybym miał wybór tylko spośród tych dwóch - brałbym Yamahę. Ale tak naprawdę jestem od początku mojej przygody z audio miłośnikiem Pioneera i mam już któryś-tam, za każdym razem coraz nowszy, sprzęt Made in Pioneer.

 

A tak na marginiesie rozmowy o SACD i DVD-A. Pisałem w innym miejscu na Forum, że właśnie (świeżutka sprawa) zaczęły się pojawiać pierwsze BD wg Profile 3. Pure audio, bez obrazu, sama muzyka. Ale za to jaka! 5.1 kanałów, każdy zapisany w gęstości 24/192 i w bezstratnym kodeku DTS-HD Master Audio. Taka jest norma tych zapisów.

Link to comment
Share on other sites

A więć aby doprecyzowac to wygląda u mnnie tak:

 

80% stereo bo po prostu nie ma tytułów w SACD oraz w 5.1 Jak tylko jest jakiś fajny konert / wydanie wielokanałowe to kupuje ale mimo wszystko tego jest bardzo mało ( słucham dosyć niszowej muzyki ). Na 200 cd /dvd mam jakieś 20 w 5.1 , tylko jeden SACD.

 

Ale zauważam że wychodzi coraz więcej i bardzo się ciesze. Teraz mam dylemat jak dobrac sprzęt żeby to pogodzić.

 

Skłaniam sie ku koncepcji żeby dokupic wzmacniacz i dobre żródło CD, jednocześnie używać obecnego amplitunera a potem go wymienic ( za rok/ dwa ) jak się już troche wyklaruje sytuacja na rynku muzycznym.

 

Z drugiej strony wiadomo że to będzie więcej kosztowac niz zmiana tylko amplitunera. Kolumienki są ok, jestem bardzo zadowolony ( przynajmniej w 5.1 bo w stereo nie mam porównania )

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czy jest sens kupować wzmacniacz (stereo) i dobre CD. A potem wymieniać amplituner. Tworzysz bowiem niezależny, drugi nurt sprzętu. I masz podwójny wydatek.

 

Obecne odtwarzacze DVD czytają CD, niektóre także SACD i DVD-A. Natomiast odtwarzacze BD czytają oprócz tego jeszcze tylko CD i DVD. Nie czytają SACD i DVD-A. To znaczy: znakomita większość nie czyta. Ideałem byłby odtwarzacz BD czytający wszystko. I są na rynku polskim trzy takie modele: Denon za 22000 zł, Marantz za 20000 zł oraz inny Denon (taniocha) za 8900 zł.

 

Jak widzisz: ceny przebijają pułap zdrowego rozsądku. Ale te zabawki z roku na rok tanieją. W USA już można kupić BD który czyta wszystko, bodaj za 800 USD.

 

Na Twoim miejscu poczekałbym rok - dwa z tym co jest teraz, a potem wymieniłbym amplituner na nowy i sprawił sobie właśnie taki BD na wszystko.

 

Dodatkowym argumentem za takim rozwiązaniem są wspomniane przeze mnie BD pure audio. Choć nie brak głosów wieszczących, że to się nie przyjmnie. Jako powód podaje się następujące: CD w stosunku do winylu do była nowa jakość, półka wyżej. DVD w stosunku do VHS to też była nowa jakość, a BD (jeśli chodzi o obraz) w odniesieniu do DVD - to jest kolejna półka wyżej. Natomiast BD pure audio nie wnoszą NIC nowego ponad to, co audiofile już mają w postaci SACD (czy DVD-A).

 

Zwolennicy BD pure audio odpowiadają na to, że wyprą one docelowo SACD i same staną się podstawowym nośnikiem wielokanałowej muzyki. A że jest to format BD - przeto wystarczy zwykły odtwarzacz BD, a kwestia takich, co czytają wszystko stanie się bezprzedmiotowa.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.