Jump to content
IGNORED

Thorens stabilizer


donic

Recommended Posts

Czy ktoś tego używa ? Bardzo drogie jak na kawałek takiego krążka. Czy warte to tych pieniędzy ? Trochę wygląda na "czary mary"

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Wg opisu na allegro: "Chromowany stabilizator do gramofonu. Docisk do płyt analogowych. Stabilizuje prędkość talerza i dodatkowo tłumi powstające rezonanse."

Link to comment
Share on other sites

>>>donic,

Tak jak Ci napisał , ciężki docisk się nie nadaje do Twojego gramofonu, bo zaburzy Ci całe zawieszenie. Z tego co pamiętam, to już coś takiego przerabiałeś, o ile mnie pamięć nie myli, to nawet poziomica której używałeś powodowała rozpoziomowanie talerza, o ciężkim docisku nie mówiąc. Wprawdzie jego masa powinna być rozłożona dokładnie wokół szpindla, ale i tak całe zawieszenie "usiądzie" niestety.

Ratuj się record clampem, dociskiem nakręcanym na szpindel, który potrafi jeszcze lepiej docisnąć płytę do talerza niż odważnik. Sens jego zastosowania jest wtedy, gdy w centrum talerza masz płytkie, szerokie wyfrezowanie na głębokość około 0,5 mm o promieniu nieco większym niż label na vinylu. Wtedy płyta może ułożyć się idealnie na talerzu i ściśle do niego przylegać. Inny problem tutaj to nagwintowanie końcówki szpindla wystającej ponad talerz. Pozornie proste, ale technicznie może się to okazać dość trudne, jeśli np. szpindel jest połączony trwale z subplatterem.

Inne rozwiązanie zastępcze - pleksiglasowy krążek "Cleaver clamp" f-my Souther. Lekki, nie wymagający gwintowania, w sprytny sposób zaciskający się na szpindlu i dociskający tym samym leżącą pod nim płytę do talerza. Niektórzy piszą, że działa to skutecznie. Ja tego nie mam, bo mam albo record clampa albo ciężki docisk.

Pozdro,

Yul

Link to comment
Share on other sites

>a jaka to różnica w praktyce?

 

W praktyce to pierwsze to 'zacisk' a drugie to 'docisk'. Pierwsze zaciska się na szpindlu (np. za pomocą gwintu patrz zaciski na gintowany szpindel Pro0Jecta czy J.A. Michella), drugie posiada za to masę, która dociskając płytę tłumi jej wibracje.

There are only two kinds of music - good and bad.

- Duke Ellington -

Link to comment
Share on other sites

Odnośnie zacisku Michella - uważam że jest świetny - nie wymaga podfrezowania pod label bo pod płytę kładzie się podkładkę z filcu i 'clamp' naciska na płyte jedynie na swoim obwodzie powodując doskonałe 'połączenie' między płytą a talerzem (w przypadku płyt 200gr jest to niewykanalne oczywiście).

There are only two kinds of music - good and bad.

- Duke Ellington -

Link to comment
Share on other sites

w takim razie to pomyłka terminologiczna, choć z krótkiej wycieczki po necie wynika, że często "clampem" nazywane są wszelkie dociski i stabilizatory. nieważne, moje pytanie pozostaje aktualne: co to ma do łożyska, bo moim zdaniem nic (chyba, że zawieszenie się przechyli i trzpień talerza będzie szlifował tuleję). co do obniżenia zawieszenia, to chyba można je "zestroić" razem z dociskiem?

pzdr

j.

Link to comment
Share on other sites

No właśnie! Jest sporo gadania o wpływie docisku na łożysko. Wyobraźmy sobie dwa gramofony: Thorens TD 160 i TD 165. Bardzo podobne konstrukcje. Różnią się rodzajem antyscatingu i subplaterem. 160 a aluminiowy o dość dużej masie. 165 ma plastikowy. W moich gramofonach maja dokładnie te same łożyska (subplatery można wymieniać- są kompatybilne). wniosek z tego taki: na 100.000% w "165" mogę stosować docisk o masie równej różnicy mas pomiędzy plastikowym i alu. podejrzewam, że dodakowe 500-600 gram dla "160" tez nie zrobi większej różnicy. Uświadommy sobie, że dobra płyta waży 180 gram. Ludzie, którzy projektowali te gramofony to bardzo solidni inżynierowie i nie wierzę w to żeby projektowali je "na styk", na pewno tolerancja masy wynosi nawet 1kg.

 

Inną sprawą jest wyregulowanie zawieszenia, pod kątem użytkowania docisku. Jednak wtedy musimy używać go już zawsze...

Link to comment
Share on other sites

Takie dociski (od kg w górę) stosuje się w mass loaderach.

500/600g to żaden docisk ...

 

Swoją drogą, przewrotnie ... po co zajmować się bzdetami skoro lepiej skupić się na naprawdę ważniejszych elementach toru:

okablowanie ramienia, okablowanie wyjściowe do preampa - bez zbędnych gniazdek rca i dodatkowych wtyczek zawsze dodających pojemność i wnoszących dodatkowe punkty lutu/styku ... to ma znaczenie.

K

PUNKS NOT DEAD ' ... analogowo w cyfrowym świecie ... '

Link to comment
Share on other sites

Z niektórymi wypowiedziami moich przedmówców się nie zgadzam.

Record clamp jest skuteczniejszy od ciężkiego docisku w...dociskaniu płyty do talerza. Siła która wytwarza się na gwincie record clampa skuteczniej dociska vinyl do talerza niż masa docisku, no chyba że taki docisk ktoś by sobie zrobił z uranu i ważyłby on ze 20 kilo. I docisk i record clamp pomaga w rozprostowaniu niektórych płyt, czasem można obyć się bez outer ringa. Dotyczy to szczególnie płyt z cienkiej masy vinylowej, giętkich i elastycznych, takich jakie produkowano w latach 80-tych. Przy podnoszeniu takiej płyty z talerza po odsłuchaniu jednej strony Lp, dociśniętej na czas odsłuchu za pomocą record clampa, występuje efekt lekkiego przyssania się vinyla do talerza. Vinyl lekko odskakuje podczas zdejmowania go. I nie bierze się to z tego, że talerz i vinyl kleją się od brudu, haha. Czystość jest zachowana - i na talerzu, i na longplayu, i w dźwięku.

 

Brak płytkiego, centralnego wgłębienia w talerzu jest niestety istotną wadą tego całego systemu: talerz-płyta-docisk. Można to rzeczywiscie próbować w pewien sposób obejść, tak jak proponował mój przedmówca - za pomocą maty z dużym wycięciem pośrodku. Jednak mata zmienia warunki odczytu, w pewien sposób przeobrażając brzmienie. Nie wiadomo czy wniesie oczekiwane efekty. Nie ma to jednak jak goły talerz, wykonany z tak nielubianego na tym forum, "burżuazyjnego" akrylu, haha.

 

Czy łożysko pozytywnie zareaguje lub nie zareaguje wcale na większe obciążenie ciężkim dociskiem? Moim zdaniem zareaguje, ale tylko negatywnie, bo niby dlaczego miałoby być inaczej. Inna sprawa, kiedy te negatywne efekty się ujawnią. Optymiści twierdzą, że nie za życia właściciela gramofonu, ale powszechine wiadomo, że optymiści to ludzie tylko i wyłącznie źle poinformowani.

Pozdro,

Yul

Link to comment
Share on other sites

Yul, 30 Sty 2010, 11:03

 

"...

Z tego co pamiętam, to już coś takiego przerabiałeś, o ile mnie pamięć nie myli, to nawet poziomica której używałeś powodowała rozpoziomowanie talerza, o ciężkim docisku nie mówiąc. (...) Inne rozwiązanie zastępcze - pleksiglasowy krążek "Cleaver clamp" f-my Souther.

..."

 

Już zapomniałem o tej poziomicy ale faktycznie tak było. A gdzie można ten magiczny krążek kupić ?

 

pozdr, donic

Link to comment
Share on other sites

Yul, 30 Sty 2010, 11:03

 

A czy taki krążek produkowany przez Clearaudio również się nadaje ?

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

A swoją drogą co konkretnie daje taki "magiczny" krążek ?

 

pozdr, donic

Link to comment
Share on other sites

ahaja, 30 Sty 2010, 13:41

 

"...

Swoją drogą, przewrotnie ... po co zajmować się bzdetami skoro lepiej skupić się na naprawdę

ważniejszych elementach toru: okablowanie ramienia, okablowanie wyjściowe do preampa - bez zbędnych gniazdek rca i dodatkowych wtyczek zawsze dodających pojemność i wnoszących dodatkowe punkty lutu/styku ... to ma znaczenie.

..."

 

Pomimo wszystko nic nie stoi na przeszkodzie, aby pomyśleć jednak o innych elementach, a w szczególności, gdy - tak jak w moim przypadku - ktoś nie jest elektronikiem, ani nawet "domorosłym", i tego typu zmian, o których Ty piszesz nie jest w stanie przeprowadzić.

 

pozdr, donic

Link to comment
Share on other sites

>>>donic,

Tak, to ten z linku. Ja go nigdy nie miałem w ręku, czytałem na jakimś forum, że dobry. Ale nie na audiostereo.

Czy jest sens kupić? Pewnie wiele zależy od ceny i od tego czy możemy sobie pozwolić. Ale jak to się mawia: "Strzeżonego Pan Bóg strzeże". Grzebanie się w naszych klamotach, "gramofoniarstwem" zwane, nie kończy się tylko na kabelkach i wytczkach RCA względnie ich braku. Przynajmniej według mnie.

Pozdro,

Yul

Link to comment
Share on other sites

Yul, 30 Sty 2010, 19:09

 

"...

Czy jest sens kupić? Pewnie wiele zależy od ceny i od tego czy możemy sobie pozwolić.

..."

 

Cena nie jest szokująca bo kosztuje kiladziesiąt złotych. Pytanie jest następujące, co to ma dać ? Jeżeli chodzi o "przyrząd", o którego rozpoczął się ten wątek, to podobnież ma stabilizować prędkość talerza i tłumić powstające rezonanse. To do mnie docierało ze względu na wagę. dociera również do mnie, o czym wcześniej nie pomyślałem, iż tak ciężki nie nadaje się do mojego gramofonu. Wpływu tego plastikowego, lekkiego nie do końca potrafię sobie wyobrazić.

Link to comment
Share on other sites

donic

 

Dopisek o stabilizacji prędkości talerza to 'wesoła twórczość' sprzedającego. W innych opisach Thorens Stabilizer znalezionych w sieci nieznalazłem takiej właściwości.

 

Rozważ J.A. Michell Record Clamp który jest lekki i dzięki specjalnej śrubie zaciska się na szpindlu (niegwintowanym).

 

Poniżej opis działania:

To use, the supplied felt washer is first placed over the spindle, followed by the record. The felt washer raises the record off the platter a couple of mm. Then the clamp is placed over the record spindle and tightened about 1/8th of a turn. The clamp employs a contracting aluminum collet to grab the spindle and push the record against the platter. The underside of the clamp has a raised portion at its periphery that pushes down on the outside of the label area to force the record down against the platter.

There are only two kinds of music - good and bad.

- Duke Ellington -

Link to comment
Share on other sites

>>>donic,

Wpływu ciężkiego docisku na stabilność obrotów nie przeceniał bym. Zwiększa wprawdzie masę i bezwładność talerza, ale masa docisku skupiona jest w pobliżu szpindla. Znacznie większy wpływ na bezwałdność talerza miałaby taka sama masa, ale oddalona od szpindla, zastosowana np. w postaci outer ringa.

 

Ciężki docisk i record clamp wpłyną natomiast na polepszenie kontaktu płyty z talerzem. Ja utrzymuję, że za pomocą record clampa łatwiej to wywołać, jest on poza tym bardziej "litościwy" dla łożyska, bo nie obiąża go nadmiernie. Record clamp Pro-jecta waży tylko 80 g. Jeżeli płyta jest prosta i dobrze dociśnięta, to nigdzie nie "wstaje" z talerza. W pewnym sensie "spaja się" z talerzem. Dzięki temu nie wzbudzają się w niej szkodliwe rezonanse, które mogłyby przenosić się na wkładkę i pieprzyć granie. "Clever clamp" Southera jest lekki, nie obciąża łożyska, nie stabilizuje obrotów w żaden sposób. Ale dzieki swej sprytnej konstukcji, "samozaciska" się na szpindlu, dociska płytę lepiej do talerza i polepsza jej kontakt z talerzem. Działa podobnie do record clampa, ale nie wymaga gwintowania szpindla.

 

Uwaga, pewne terminy fizyczne, które tu użyłem, mogą być nie całkiem o.k. Grunt, że wiadomo o co chodzi, przynajmniej mam taką nadzieję. Jak ktoś jednak uważa, że jesteśmy na forum naukowców fizyków, to może sobie na mnie ewentualnie za to pojeździć. No problem z mojej strony.

Pozdro,

Yul

Link to comment
Share on other sites

Yul, 30 Sty 2010, 20:11

 

"...

A to że record clamp Mitchella można stosować z niegwintowanym szpindlem, to nie wiedziałem.

Ciekawe! W takim razie można pomyśleć też o tym clampie. Jeśli tylko cena nie jest z kosmosu.

..."

 

Cena nie zabija, aczkolwiek kosztuje 2 x więcej. Problemem jest natomiast to, że Mitchell dostępny jest tylko i wyłącznie w USA, tak więc trochę daleko i pewnie długi czas przesyłki.

Link to comment
Share on other sites

Yul, 30 Sty 2010, 20:07

 

"...

Uwaga, pewne terminy fizyczne, które tu użyłem, mogą być nie całkiem o.k. (...) Jak ktoś jednak uważa, że jesteśmy na forum naukowców fizyków, to może sobie na mnie ewentualnie za to pojeździć.

..."

 

Tym to się jednak najmniej przejmuję,a właściwie wcale.

 

pozdr, donic

 

P.S.

Z fizyki i chemii zawsze byłem b. kiepski w szkole

Link to comment
Share on other sites

Być może ktoś jeszcze skorzysta z tego w przyszłości, otóż wg opisów sprzedawców Mitchell'a standardowa wersja Mitchell Record ClampŁ " This clamp does not require a threaded spindle, only a smooth spindle that is at least 8mm above the LP". W związku z tym, że w moim gramofonie szpindel "wystaje" ponad płytę tylko ok. 5 mm i powyższa standardowa wersja się nie nadaje, to podobnież dla gramofonów o "niższym" szpindlu " The Michell/Rega clamp will be suitable as this is for short spindle turntables".

 

Zamówiłem zatem Mitchell Record Clamp for Rega i zobaczę, czy tak jest faktycznie, czy też nie.

 

pozdr, donic

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Dzisiaj przyszedł zamówiony na ebay'u Michell Record Clamp for Rega (MRC). Mechanicznie bez zarzutu, tj. bez problemu daje się zamocować na dosyć krótkim szpindlu w moim TD160 Super, dobrze działa system zakręcania-mocowania na szpindlu, który być może w nowym MRC jest wręcz zbędny, gdyż mocno siedzi na szpindlu bez dodatkowego zakręcania lecz w przyszłości, gdy otwór w MRC się wyrobi system zakręcania będzie pewnie niezbędny. Co najważniejsze, dobrze dociska i "usztywnia" płytę na talerzu.

 

pozdr, donic

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.