Jump to content
romekjagoda

Klub motocyklistów

Recommended Posts

W sumie, to nosiłem się z tym zamiarem już od jakiegoś czasu, ale w końcu miarka się przebrała ;-)

 

Jestem przekonany, że przynajmniej kilka osób z forum śmiga na 2oo więc zapraszam do wpisywania się.

 

Ja sam jestem motocyklistą od dość niedawna: prawko zrobiłem w 2007 r., pierwsze moto kupiłem w 2008. Z zakupem był niezły myk: niczego się nie spodziewając u koleżanki na imprezie urodzinowej, zgadałem się z pewnym Walijczykiem. Gościowi urodziło się dziecko, żona świeżo poślubiona nie chciała by jeździł. Od słowa do słowa zgadaliśmy się na temat motocykli, on, że już za stary, ja, że mam prawko, ale nie mam sprzęta jeszcze. I tak za 100 euro (sto, tak tak) kupiłem Hondę VFR (rc24 z 1988r.). Sprzęt fantastyczny! może nie idealny jako pierwsze moto, ale darowanemu koniowi... Żona siedziała obok i nawet nie sczaiła, że nie żartuję, jak powiedziałem jej, że własnie kupiłem moto (myślała, że pijany byłem chyba ;-) )

 

Niestety w zeszłym roku zaliczyłem glebę. W sumie to byłem na to psychicznie od pierwszego dnia gotowy bo zawsze powtarzałem sobie, że pytanie nie jest o to 'czy', ale 'kiedy'?

 

Dobra. tyle gwoli moto. Kto jeszcze śmiga?

Powrót po dłuższej przerwie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja już się nie mogę doczekać trzeciego sezonu od kiedy zakupiłem virażkę 535 Na razie bez większych przygód (tych negatywnych) ale z każdym kilometrem nabieram respektu do moto i coraz bardziej zdaje sobie sprawę z ryzyka jakie się podejmuję dla tej przyjemności. W przyszłym sezonie zapoluję na Shadow 750 Spirit na kardanie (wolniejsza od 535 = bezpieczniejsza dla mnie). Co do wspólnego śmigania bardzo dużo pozytywnych ludzi poznałem na virago.com.pl polecam wszystkim i nie tylko yamahowcom :) Mam nadzieję że kiedyś się zgadamy co by pokulać się wokół komina lub gdzieś dalej

pozdro

byle do wiosny

If it sounds good, it is good....

- Duke Ellington

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian
Guest tomasz dudzinski

Również zapisuje się ze swoja virażką 535.

Ale narobiliscie apetytu w środku zimy, tyle co sobie popatrze , byle do wiosny

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nareszcie watek w ktorym smialo moge powiedziec ,ze jestem weteranem bo jezdze jednosladami od 28 lat!

 

Bylem w klubach skuterowych i Maxiskuterowych oraz w motocyklowym WRM (obecnie juz MC Poland).

 

Obecnie po roznych ,,szlifierkach,, nakedach Burgmanach,Helixach przesiadlem sie na Honde PC 800 Pacific Coast i jest mi z tym dobrze:)

 

Zaliczone 2 powazne ,,karmazyny,, (pobyt w szpitalu) ,treningi na torze w Poznaniu ,niezliczona ilosc rajdow i zlotow po wycieczki turystyczne wlacznie.

 

To kolejne hobby i sposob na zycie.

 

robix

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to i ja - aktualnie (od kilku sezonów) varadero, wcześniej wiele innych ( stażem na moto przebijam Robixa :) ), między innymi trzy ducati monster czy wspomniana wyżej honda VFR 750...

post-13945-100003370 1265311047_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nooooooo!!!!!!!!! Motocykliści to fajne chłopaki! Od razu jaki konkretny odzew. Super panowie, super. Faktycznie, do wiosny jeszcze troche, ale już bliżej jak dalej, więc i o moto można pogadać.

 

Oto z poprzedniego sezonu wspomnienia: Walia.

post-14054-100003359 1265314270_thumb.jpg

post-14054-100003360 1265314270_thumb.jpg

Powrót po dłuższej przerwie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No! Witam kolegów,

 

Wreszcie w domu, nie dość, że motocyklowo, to jeszcze dźwiękowo się zgrywa,

a to już pełnia szczęścia jak dla mnie :)

Muzyka daje moc ciału, pogodę zmysłom i nieśmiertelność duszy!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe dobry watek ujawniajacy to ze facet bez hobby jest g...o warty!

 

Dopiero zauwazylem ze moj status na dzien dzisiejszy pokrywa sie z moja data urodzenia:)

 

Ps. romekjagoda>>> Fota jak z czasopisma dla pan ,forumowiczki ,,ocipieja,, ...hihi:)

 

robix

Share this post


Link to post
Share on other sites

na zdjęciu moja Niunia...niestety już ex...Dlaczego ją sprzedałem??? sam nie wiem...żałuję..., ale chyba po to, by "zamienić na nowszy model :)"

post-18607-100003349 1265319628_thumb.jpg

youtube.com/watch?v=azHdFUdMtqc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robix, co do facetów to prawda - ja naprawdę uważam, że facet bez hobby to tak trochę wykastrowany. Albo na własne życzenie, albo czasem przez partnerkę/żonę/dziewczynę. Jednak taka 'kastracja' zawsze odbywa się ze stratą dla obu stron...

Co do zdjęcia to bez jaj - z kumplem się bawiliśmy jego nowym sprzętem foto, a że obu nas kręci fotografia, to było fajnie. Ja po raz drugi w życiu tak fajnie bawiłem się jako obiekt fotografowany (pierwszy raz podczas sesji ślubnej z super fotografem) - normalnie bardziej kręci mnie bycie po drugiej, ten niewidocznej stronie obiektywu.

 

Xatt, widzę że i konkretny wydech miałeś! Ale tylko mono :-P Ja u siebie mono zamieniłem na konkretne stereo - Two Brothers (tzw. shotgun) i powiem, że z silnika V brzmi to po prostu zabójczo... IIiiiiiiiiiiiiiihhhhhhhhhhhaaaaaaaaaaaaaaaaaa ;-)

Powrót po dłuższej przerwie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Xatt, w tym hobby to zawsze lepiej być na 'ukochanej' niż żeby ona nas dosiadała na jeźdzca ;-)

 

 

Fajnie, że jest nas tylu.

 

A ma ktoś stereo zamontowane w moto? ;-) Wiem, że to domena skuterów,ale kto wie... może jest między nami ktoś, kto bez muzyki nawet na moto żyć nie może.

 

Dziś jechałem autem, a właściwie stałem w korku, i wyszło słońce po deszczu - od razu między autami kilka moto śmignęło... Ech, już niedługo wiosna. Zresztą zimą też można jeździć!

Powrót po dłuższej przerwie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim niewatpliwie nietuzinkowym motocyklu jest taka opcja ale ja nie lacze stereo z moto bo to wlasnie inny wypoczynek i nie lubie jak podczas jazdy mnie cos rozprasza a biorac pod uwage zagrozenie czychajace na kazdym kroku na drodze wole sie skoncentrowac na tym co sie dzieje by przezyc.

 

Moj dziwolag to takie pomieszanie Maxi skutera z motocyklem turystycznym i powiem sczerze ze wlasnie takiego szukalem bo jesli ktos raz zasmakuje jazdy maxi(np Burgman 400 lub 650) to juz pozniej moto jest niepraktyczne i nastreczajace problemow w zaladunku i mieszaniu biegami (moj ma biegi ale ladownosc malej furgonetki:)

 

Ps. Ma jeszcze jedna zalete jezdzac po zlotach i w trasie nie spotkalem w poprzednim sezonie drugiego takiego (oprocz kilku w ogloszeniach w stanie oplakanym)

 

robix

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robix, ja muzy też nie słucham na moto - słucham silnika :-D A faktycznie, nie chciałbym się rozpraszać. Albo albo - tutaj oba naraz nie dają rady.

 

Co do Burgmana, to ja jestem jednak ortodoksem: moto to moto, a skuter to skuter. Wierzę, że Burgmany i inne te wynalazki są praktyczne w mieście, ale to nie jest jednak moto jak dla mnie. Wiem, też, że silniki i osiągi maja takie jak moto, wygodę może nawet większą. Ale dla mnie to jednak nie moto, a skuter z dużym silnikiem.

 

Poza tym ja nie widziałem jeszcze, ani na moto, ani z auta, by gościu na jakimś wypasionym Burgmanie dziękował nogą za zjechanie w korku, czy pozdrowił motocyklistę, chociażby odmachał. Nie twierdzę, że Ty tak robisz, ale jak dla mnie użytkownicy skuterów, choćby wielkich, to nie motocykliści. Oni podchodzą do skutera b. utylitarnie, motonici emocjonalnie. Mam nadzieję, że się nie obrazisz za te uwagi.

Powrót po dłuższej przerwie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

magic, 5 Lut 2010, 01:37

 

>od dwoch lat jezdze tym, fotka sprzed dwoch miesiecy, wczesniej byly rozne inne sprzety :-)

 

Skąd to zdjęcie? Co to za moto? - jakaś Yamaha?

Powrót po dłuższej przerwie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Romek chyba cos nie teges z Twoimi kontaktami ze skuterowa bracia i jak zwykle na tym forum mowi sie tak:

 

,,chyba,, jednak moto lepsze -nie jezdzac Maxi

 

,,skuterem,, w miescie to tak ale trasa?

 

Dla Twojej informacji i innych co by nie wprowadzac w blad Maxi to tak jak moto sprzet dla pasjonatow ktorzy wiedza o co chodzi i pozdrawiajacy sie nawzajem (przynajmniej w Polsce)

 

Bylem w klubie Burgmania znam klimaty jedne i drugie nawet nie wiesz jak podobne do siebie tylko w zyciu trzeba czegos sprobowac zeby cos o tym wiedziec to tak jak z audionajpierw posluchac pozniej pisac opinie tylko tyle i az tyle:)

 

Ja jezdzac Maxi nie dawalem wiekszych szans kozakom w dzinsach na swoich plastikach bo tu nie o sprzet idzie tylko doswiadczenie i umiejetnosci (jezdzac na zloty zawsze odjezdzalem kolesiom palilem fajke i za chwile ich doganialem :)

 

Dlatego teraz kupilem ten..tapczan,, zeby nie fisiowac bo akwarium,rybki....te sprawy

 

robix

Share this post


Link to post
Share on other sites

fotke zrobilem na poczatku grudnia, kraj to Irlandia a moto to typowy golas czyli honda hornet 600cc,

tak naprawde na golasie czujesz, ze jedziesz :-))) pozdrawiam z wyspy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

Chciałbym się dołączyć do klubu :) motocyklistą jestem już około 30 lat, na poczatku były komarki,motorynki potem "weterany" junaki, avo simsony, nsu.

Obecnie podróżuję na suzuki gsx750f K5 , w przyszłości myślę o motocyklu strikte sportowym.

Pozdrawiam wszystkich kolegów.

post-24151-100003238 1265395731_thumb.jpg

" When The Music's over, turn out the lights"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeździłem na:SHL M04,AVO SIMSON,NSU 350 WH,H-D WLA,SOKÓŁ 1000.Miałem wiele innych...Pierwszą po 15 latach i mam nadzieję ostatnią glebę zaliczyłem na Yamaha Dragstar Classic.Od dwóch lat nie jeździłem,bo się boję.Ale mnie sakramencko ciągnie,więc pewnie kupię....Mam 56 lat i nie wiem,czy to jest dobry pomysł.Pozdrawiam A

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasne Andrzeju, że warto! Kup jakiegoś neo-klasyka, np. Triumpha Bonneville, lżejszy i poręczniejszy niż cięzkie cruisero-choppery w rodzaju np. dragstara 1100. I nie chcę tu rozpętywać wojenki o wyższości jednego typu motocykla nad innymi, od tego są inne fora, ale szkoda rezygnować z hobby tylko z powodu wieku. Zresztą są przypadki czynnych motocyklistów (sam znam kilku powyżej 60-tki) mających na karku grubo powyżej 70 lat -np. piszący do ŚM inżynier Kwiatkowski - zaliczył najwyższą trasew Europie w alpach w wieku chyba 82 lat, właśnie na ww. Triumphie.

Zatem: do dzieła!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Motocyklistów na emeryturze też przyjmujecie do klubu ?

Motocyklami jezdziłem 26 lat. Od prawie roku nie śmigam na niczym. Ostatnimi laty królowały u mnie plastki - ostania Honda CBR 1000RR z 2005r. Niestey dwa lata temu , dokładnie 1 kwietnia pięknie ją skasowałem. Było trochę stresu, ale najbardziej przeżyła to moja żona i mam zakaz na ścigi.

Żeby jezdzic na czymkolwiek kupiłem Hondę VTX 1800 - myślałem, że załąpię bakcyla ciężkich klamotów, ale nie miałem serca do tego motocykla i sprzedałem go po pół roku. Teraz nie mam nawet rowera.

Ale to się zmieni - muszę coś wykombinować.

Pozdrawiam motomaniaków

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiek tu nie gra roli, mam paru kumpli, aż mi głupio tak pisać, kumpli, bo goście mają

już po 60 i więcej :) ale mają taki luz, że tylko pozazdrościć. Ogólnie jeździli na armaturach,

starsi panowie, więc dostojnie, z klasą, aż nagle z dwa lata temu wszystkim nam szczęki

poopadały, jak cała ekipa 5 tetryków zajechała pod naszą knajpę spotkań na plastikach.

Cała dziatwa sobie wyobraźcie, jednocześnie sprzedała wszystkie czopki i kupili sobie

po ścigaczu. R6, XX, ZX10 itp. wszystko na wypasie, pojechali nawet do Berlina na zakupy,

pokupowali sobie kombinezony, cały osprzęt i za***rdalają "40"km/h ale frajde mają taką,

że nie jeden małolat tak się nie bawi :)))

 

Wiek nie ważny, miłość do motocykli nie mija, ona się ciągle tylko rozwija i zmienia

razem z nami, dorastamy, dojrzewamy, zmieniamy poglądy, upodobania ect.

Mnie kilka lat temu korciło strasznie na chopera, kupiłem Drag Stara 1100, miałem

go 4 dni, oddałem :) Wcześniej lata wstecz klasyki, to było to, WSK, SHL, MZ, CZ ...

ostatni mój Kawasaki Z650 oddany w dobre ręce w 2002r i przesiadka na plastik.

Tak mi już zostało i długo zostanie, każdy sprzęt ma inny klimat, jak muzyka.

Muzyka daje moc ciału, pogodę zmysłom i nieśmiertelność duszy!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale super! nie wiedziałem, że jest tylu motocyklistów na naszym forum. Panowie, przecież jak już koledzy pisali wiek nie gra roli - jak się raz złapało bakcyla, to on już nie puści ;-) Ja miałem po upadku różne myśli - jak chodziłem z ręką w bandażu i drutami w kościach, to się zastanawiałem, czy nie będę się bał wrócić na moto. Nie bałem się. To było silniejsze. Nie miałem powaznego wypadku, ale ta blokada, której się obawiałem nie nastąpiła.

Dlatego też, nieważne, czy ktoś przyglebił czy nie, czy ktoś jeżdził non-stop czy miał przerwę - motocyklistą zostaje się chyba do końca życia. Mój dziadek do prawie 70 roku życia jeździł junakiem i trzaskał trasy ogólnopolskie, także takie młodzieniaszki jak Koledzy pięćdziesięciolatkowie w ogóle nie powinni sie pytać, tylko polerować maszyny na sezon! ;-)

 

I jescze muszę odpowiedziec Robixowi, bo mnie sumienie gryzie. Nie chciałem być w moim powyższym wpisie o Burgmanie, niemiły. Staram się nie zamykać oczu na inne podejścia i filozofie życiowe, a tym razem chyba właśnie tak postąpiłem. Przyznaję, nie jeździłem Burgmanem, nie wiem jak to jest. Być może miałem pecha, ale tu gdzie mieszkam, to naprawdę są tylko pragmatyczni użytkownicy skuterów/jednośladów, a nie motocykliści. Nie twierdzę, że wszyscy, w PL w ogóle nie znam tego środowiska. Więc sorry - nie chciałem umniejszać Twojego Robix hobby czy przedmiotu zainteresowań. Swoją drogą przyznam się, że gdy byłem nastolatkiem to mój brachol właśnie szalał na punkcie motorów. Mnie to nie brało w ogóle, aż do momentu gdy sobie kupił wymażonego sprzęta (VTR) w 2007 r. Przyjechał do mnie w odwiedziny, i z 'gupia frant' rzucił: 'A może byś sobie zrobił prawko?'. No i tak się zaczeło. Potem rozglądałem się za armaturą: nadal podoba mi się nieziemsko Suzuki Maruda, czorna ;-) Ale przypadek trafił, że kupiłem tą VFRkę i powiem Wam, że początkowo sceptyczne, by nie powiedzieć pogardliwe podejście do plastików zamieniło sie w miłość. Szczerze powiem, że na armaturę kiedyś przyjdzie na pewno czas. Może jako drugie moto. Ale sport to jest to co daje możliwości szkolenia techniki, schodzenia na kolano, etc. To jest wielka frajda dla mnie.

 

pozdrawiam wszystkich wąhaczy spalin i naciągaczy łańcuchów ;-)

Powrót po dłuższej przerwie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.