Jump to content
IGNORED

Klub motocyklistów


romekjagoda
 Share

Recommended Posts

Posted (edited)
7 godzin temu, szymon1977 napisał:

No i git! A jak z chińską jakością? Nie kaprysi, nie rdzewieje? Masz chłodzone powietrzem 11KM, czy cieczą 15KM? Ile wyciąga i jaka jest realna prędkość na trasie

 

Cb125R bardzo fajne. Chciałem też kupić, prawie kupiłem. do miasta i na krótsze wypady musi się sprawdzić.

Mój jest 11KM chłodzony powietrzem. Suchy waży 148 a zalany 163. Nie wiem czy to jest z kuframi i orurowaniem, także sporo na 125cc. Jednak wszystko jest bardzo solidne i z metalu. Nic nie drga, nie brzęczy nic z takich rzeczy. Doceniam zawieszenie i niezłą kanapę, szybę i pozycję zerżniętą z BMW. To się wszystko sprawdza i ciężko by było coś tu poprawiać w tej klasie. Wyciąga 90-97kmh w zależności od wiatru. Jak się skulisz to i stówę leci. Skrzynia jest zestopniowana idealnie pod ten silnik. Motor jest udany pod względem niskich wibracji. Jest to raczej rzadkość, ani w nogach, ani w kierownicy ani w tyłku nic za bardzo nie doskwiera przy żadnych obrotach. Dźwięk tłumika bardzo ładny. Głośność ani za cicha ani za duża. Stosunek jakość cena 10/10, nie żartuję, nie powiedziałbyś że to chińczyk, te czasy się powoli już kończą że chińskie to tandeta i krzywy plastik. Do czego by się można przyczepić. No nie są to kuferki za 5000zł, ale dość solidne. Na siłę można je łatwo otworzyć, no ale co tam, niektórzy mają torby na pasek albo na rzepy i też jeżdżą. Jedyne co mi się nie podoba że przedni klocek hamulcowy nie obejmuje całej tarczy, no ale to taka estetyka. Dali większą tarczę do mniejszego zacisku. No ale już lepiej większa tarcza niż mniejsza. Mam w tej chwili nabite 9000km. Zawieszenie jest po miększej stronie. Do turystyki szosowej takie w sumie lepsze bo wygodniejsze. We większej dziurze w terenie dobije jak się za szybko jedzie, ale nie są to jakieś twarde nieprzyjemne dobicia. CBS działa dobrze. Wady to niska moc i brak ABS. Silnik ma mniejszą moc ale jest elastyczny i dobrze równo chodzi w całym zakresie. Mało pali. Na rurach można wyżej trzymać nogi z przodu i wtedy jest pozycja jak na customowym cruiserze, lekko rozkraczona fotelowa. Fajnie, bo się odpoczywa podczas jazdy, dodatkowa pozycja. O tu na tych dolnych rurach nóżki można kłaść:

b930af804c61a79296d83b96ef06

Edited by Piotr_1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Miło czytać, jak ktoś tak zadowolony z zakupu 🙂

A nie kusi Cię żeby zrobić PJ kat A i przesiąść się na coś większego, jak Honda nc700x/nc750x lub chociażby Suzuki V-Storm250? A może Honda CB500X?

Edited by szymon1977

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, szymon1977 napisał:

Miło czytać, jak ktoś tak zadowolony z zakupu 🙂

A nie kusi Cię żeby zrobić PJ kat A i przesiąść się na coś większego, jak Honda nc700x/nc750x lub chociażby Suzuki V-Storm250? A może Honda CB500X?

Na razie słabo mnie kusi. Sprawa jest filozoficzna i podejścia do życia. Wiele osób ma pieniądze i motory po 100tyś i robią nimi 500km rocznie. Słabe to jest. Tym samym są osoby które na motorkach typu Honda Trail pojemności 50cc objeżdżają cały świat z bananem na twarzy. Motor jest dla nich narzędziem do podróżowania a nie służy spełnianiu materialistycznych zachcianek. Narzędzie to narzędzie, musi spełniać swoje zadanie. Problem w podróżowaniu jest taki, że jak zwiedzasz ciekawe miejsca i jedziesz powyżej 65kmh to już wiele nie zobaczysz, wiele przegapisz. Jak jest naprawdę pięknie to jadę nawet 40kmh. Albo 35. Pojemność i moc by się przydała gdyby chcieć dojechać gdzieś dalej, np. 500km dziennie. Takie dystanse na motorze nie są na razie dla mnie przyjemne, bardziej by mi się przydał cichy dobry kask ADV na dalsze dystanse np. Arai X4 tour. Naprawdę warto wydać pieniądze na dobry strój czy kask. Poza tym patrząc na sytuację polityczną która się dzieje, nie jestem optymistą. Nie warto mi robić prawka na rok, staram się jeszcze nacieszyć tym co mam. Nadchodzi zamordyzm i socjalizm jakiego świat jeszcze nie widział, a komuniści takich jak ja lubią zabijać albo wsadzać do więzienia, coż poradzić. Są tacy co normalnie pracują jakby nic się takiego nie działo, mają nadzieję na lepsze jutro, moim zdaniem nie ma sensu się już za dużo napinać.

Link to comment
Share on other sites

Nowy elektryczny skuter z Chin. Bardzo ładny - cena poniżej 20 tysi.

Zasięg w zależności od wersji 110-140km.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

12 godzin temu, Piotr_1 napisał:

Nadchodzi zamordyzm i socjalizm jakiego świat jeszcze nie widział, a komuniści takich jak ja lubią zabijać albo wsadzać do więzienia, coż poradzić.

Moim zdaniem nie powinieneś patrzeć na sprawę tak pesymistycznie. Oczywiście zagrożenie istnieje, ale ludzie się budzą. Jeśli trzeba będzie oddać życie w walce o wolność - to trudno. Ale jestem w 100% przekonany, że taka walka nastąpi i ci szaleńcy nie wprowadzą komunizmu bez czynnego oporu ze strony Europejczyków.

Także do zobaczenia na barykadach! Nie damy się lewactwu! 🙂

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

32 minuty temu, il Dottore napisał:

Moim zdaniem nie powinieneś patrzeć na sprawę tak pesymistycznie...

Problem jest w tym że ci co patrzą optymistycznie dalej robią to co robili i uważają że kryzys minie a sprawy się same rozwiążą. Nie wspomnę już o tych bezczelnych oblechach którzy się naśmiewają z tych którzy z poświęceniem zdrowia i własnych środków walczą o ich wolność. Nie widziałeś tysięcy zamaskowanych gęb przez ostatni rok? Oni będą się tak maskować i szczepić aż w ostateczności przyjmą czipka za dosłowną miskę ryżu. Gładko to pójdzie bo to przecież dla nich to już będzie oczywiste. Tak się do wszystkiego stopniowo przyzwyczajają, aż w końcu i miska ryżu za dzień pracy będzie najnormalniejszą oczywistością. Oby w PL było inaczej.

A ten elektryk, to gdzie niby poniżej 20tyś? I serwis musi być jakiś na miejscu, a nie że kupujesz i zostajesz z tym badziewiem sam, albo w mieście 500km gdzieś tam dalej.

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
23 minuty temu, Piotr_1 napisał:

A ten elektryk, to gdzie niby poniżej 20tyś? I serwis musi być jakiś na miejscu, a nie że kupujesz i zostajesz z tym badziewiem sam, albo w mieście 500km gdzieś tam dalej.

4,6 tys baksów to będzie poniżej 18 tys PLN, tak?

Że serwis musi być na miejscu - to oczywiste. Tam gdzie mieszkam w Polsce jest na szczęście multiserwis skuterów. Robią jak leci wszystkie marki i silniki zaburtowe do łodzi też każdej marki. Autoryzację mają na Kymco i Junaka.

Mam nadzieję że z czasem wezmą się i za elektryki. Bo, o ile idea samochodu elektrycznego totalnie mnie odrzuca, to elektryczny skuter wydaje mi się fajną zabawką.

Edited by il Dottore

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, il Dottore napisał:

4,6 tys baksów to będzie poniżej 18 tys PLN, tak?

Że serwis musi być na miejscu - to oczywiste. Tam gdzie mieszkam w Polsce jest na szczęście multiserwis skuterów. Robią jak leci wszystkie marki i silniki zaburtowe do łodzi też każdej marki. Autoryzację mają na Kymco i Junaka.

Mam nadzieję że z czasem wezmą się i za elektryki. Bo, o ile idea samochodu elektrycznego totalnie mnie odrzuca, to elektryczny skuter wydaje mi się fajną zabawką.

Tak, też wolę elektryki do miasta. Do 20tyś fajne są:

Horwin EK3

Niu NQi GTS

 

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
1 godzinę temu, il Dottore napisał:

Mam nadzieję że z czasem wezmą się i za elektryki. Bo, o ile idea samochodu elektrycznego totalnie mnie odrzuca, to elektryczny skuter wydaje mi się fajną zabawką.

Kolega też chciał mocniejszego elektryka i kupił skuter BMW. Problem w tym że to ciężkie jest i pozrywał sobie scięgna, więzadła, skończył w szpitalu na 2 tyg. Odejście miało to takie że prawie zgubił kolegę pasażera. Ten wrzeszczał mu z tyłu, nie mógł się rękami nawet za kierowcę utrzymać. W BMW byli na tyle mili że przyjęli skuter z powrotem. Ogólnie na lżejszym sprzęcie fajniej się jeździ, nawet jak jest trochę wolniejszy. Teraz on jeździ na hulajnogach. Jak chcesz konkretną zabawkę dla dużych chłopców, to Techlife X9. Jeździłem na niej kilka razy. Zabawka jest ale trzeba uważać. Prawie stówę leci, bateria około 2,2 czy 2,5kwh, starcza realnie na 80km jazdy po ścieżkach chodnikach i częściowo po drogach. U nas w Bydgoszczy znam 5 kolegów którzy mają rower Kariwa moto 2020. To się mówi że rower, ale to jest motor. Bateria potężna. Ma dużo zalet, ma też swoje wady, trzeba się z nimi zapoznać. Chłopaki robią na tym wycieczki do 200km nawet pod warunkiem że się za mocno nie pędzi.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Edited by Piotr_1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Piotr_1 napisał:

Zabawka jest ale trzeba uważać. Prawie stówę leci...

Formalnie jest to motocykl. Czekam z niecierpliwością, jak trzeba będzie to zarejestrować, opłacić OC i podatek drogowy, zrobić badanie techniczne, posiadać PJ, a do jeżdżących po chodniku policja będzie strzelać bez ostrzeżenia... no chyba, że z ogranicznikiem prędkości do 8mph, tak jak mobility scooter w UK.

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, szymon1977 napisał:

Formalnie jest to motocykl. Czekam z niecierpliwością, jak trzeba będzie to zarejestrować, opłacić OC i podatek drogowy, zrobić badanie techniczne, posiadać PJ, a do jeżdżących po chodniku policja będzie strzelać bez ostrzeżenia... no chyba, że z ogranicznikiem prędkości do 8mph, tak jak mobility scooter w UK.

No nie jest to bezpieczna zabawka w niepowołanych rękach. Sztywne ograniczenia prędkości nie mają żadnego sensu. Mocy też. I tak im bliżej są ludzie tym wolniej jedziesz. Nikt rozsądny i tak nie jedzie wtedy szybciej niż 10kmh. To tak jak byś zblokował wszystkie samochody na twardo do 50kmh na stałę, ponieważ ktoś gdzieś coś mógłby jechać za szybko w mieście. A co z dłuższymi trasami wtedy? 12h żeby dojechać w góry?

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Piotr_1 napisał:

...im bliżej są ludzie tym wolniej jedziesz. Nikt rozsądny i tak nie jedzie wtedy szybciej niż 10kmh.

Rozsądni muszą płacić za brak rozsądku u innych - taki urok życia w społeczeństwie.

6 minut temu, Piotr_1 napisał:

To tak jak byś zblokował wszystkie samochody na twardo do 50kmh na stałę, ponieważ ktoś gdzieś coś mógłby jechać za szybko w mieście.

Mobilty skuter muszą mieć włączony ogranicznik gdy jadą po chodniku, a nie mam nic przeciwko żeby auta miału steorowany pizycjoniwaniem GPS ogranicznik 50/90/140.

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

34 minuty temu, szymon1977 napisał:

Rozsądni muszą płacić za brak rozsądku u innych - taki urok życia w społeczeństwie.

Mobilty skuter muszą mieć włączony ogranicznik gdy jadą po chodniku, a nie mam nic przeciwko żeby auta miału steorowany pizycjoniwaniem GPS ogranicznik 50/90/140.

A co z drogami ekspresowymi 100 i 120kmh? Widzisz, już byś dowalił prawo a'la PiSlandia.

Nie nie, nie muszą dużo płacić za brak rozsądku innych. Muszą płacić na tyle, na ile u ustawodawcy w mózgu przeważa ilość wody nad mózgiem. Zaraz dojdziemy do tego że piesi muszą stawiać odpowiednie kroki i iść z prawidłową prędkością i powołamy Ministerstwo Głupich Kroków.

 

A swoją drogą oni mają bardzo nieciekawie, są zaszczuci na tych hulajnogach. Na chodnikach przeganiają ich na drogę, na drodze na ścieżki, a na ścieżkach na drogę. Więc trzeba być mocnym psychicznie bo każdy na ciebie trąbi kilka razy dziennie. Nie licząc tych, którym przeszkadza to że po prostu jesteś i wyszedłeś z domu.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Piotr_1 napisał:

A co z drogami ekspresowymi 100 i 120kmh?

Rozwiń moją myśl - dasz radę.

1 godzinę temu, Piotr_1 napisał:

A swoją drogą oni...

Trzeba podpatrzeć to co lepsze, a tego co gorsze unikać.

1 godzinę temu, Piotr_1 napisał:

Na chodnikach przeganiają ich na drogę...

Wczoraj dwóch rozsądnych inaczej jechało po chodniku szybciej na deskorolkach, niż ja swoim TDI po jezdni - na tym możemy zakończyć rozważania nad sensem wprowadzenia ogranicznika prędkości w takich zabawkach.

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, szymon1977 napisał:

Wczoraj dwóch rozsądnych inaczej jechało po chodniku szybciej na deskorolkach, niż ja swoim TDI po jezdni - na tym możemy zakończyć rozważania nad sensem wprowadzenia ogranicznika prędkości w takich zabawkach.

Bardzo ciekawe, dzięki temu na wolnym pasie lotniska gdzieś tam w polu będą mogli również zaszaleć z prędkością na którą pozwala im ogranicznik. Albo na zupełnie pustej drodze, gdzie w promieniu kilometra nie ma nic, viva la vida, nie trzeba było jechać szybciej niż moje TDI. Opracuj jeszcze ogranicznik do zwykłego rowera analogowego, żeby wszystkich rowerzystów po przekroczeniu 8mph siodełko raziło prądem.

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Piotr_1 napisał:

Bardzo ciekawe...

Przeczytaj dokładnie to o czym pisałem, zamiast czepiać się o  o bezsens tego, co sam napisałeś. 

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, szymon1977 napisał:

Przeczytaj dokładnie to o czym pisałem, zamiast czepiać się o  o bezsens tego, co sam napisałeś. 

No przecież czytam. Nie nie jestem za takimi rozwiązaniami. Elektronika i roboty robią już za nas wystarczająco dużo. Niektórzy wręcz wyglądają jakby już nawet nie potrafili się samodzielnie podetrzeć. Daj mu się wypieprzyć i przywalić w słup, inaczej życie go niczego nie nauczy. Z reguły sami siebie karają, tak to działa.

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
9 minut temu, Piotr_1 napisał:

...nie jestem za takimi rozwiązaniami.

Za tym, o czy Ty piszesz ja też nie jestem... ale ja piszę o czym innym.

9 minut temu, Piotr_1 napisał:

Daj mu się wypieprzyć i przywalić w słup, inaczej życie go niczego nie nauczy.

Jeśli będzie się uczyć wjeżdżaniem w słup to nie mam nic przeciwko, ale takiego skur...syna co miałby się uczyć wjeżdżaniem we mnie lub w moje dziecko, nie nauczę ręcznie tylko dlatego, że go nie złapię.

Edited by szymon1977

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

Gdybyś jeździł takim czymś w mieście, to byś wiedział że w 90% przypadków w promieniu kilku metrów jest pustka i nikomu nic nie zrobisz nawet gdybyś mocno chciał. Wtedy można przycisnąć i ma to sens. Czas kiedy się mija kogoś tam z dzieckiem mogącym rzucić się pod koła to jest 0,2% czasu. I teraz chciałbyś komuś na stałę na bazie pozycji GPS zrobić ogranicznik do jakiejś tam prędkości ze względu na to 0,2% czasu w którym on się przemieszcza. Skończy się tym że on to sprzeda i nie będzie jeździł, bo nie będzie to miało sensu. Nie wiesz, bo tym nie jeździsz i nie wiesz jak to jest.

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Piotr_1 napisał:

Gdybyś jeździł takim czymś w mieście, to byś wiedział że w 90% przypadków w promieniu kilku metrów jest pustka i nikomu nic nie zrobisz nawet gdybyś mocno chciał. Wtedy można przycisnąć i ma to sens.

Tak.

2 minuty temu, Piotr_1 napisał:

Czas kiedy się mija kogoś tam z dzieckiem mogącym rzucić się pod koła to jest 0,2% czasu.

Tak.

3 minuty temu, Piotr_1 napisał:

I teraz chciałbyś komuś na stałę na bazie pozycji GPS zrobić ogranicznik do jakiejś tam prędkości ze względu na to 0,2% czasu w którym on się przemieszcza.

Nie! Chciałbym aby policja miała prawo ukarać każdego, kto po chodniku jedzie e-zabawką z wyłączonym ogranicznikiem, a Ci co jeżdżą po jezdni żeby mieli te same prawa i obowiązki co wszyscy.

Zapraszam do siebie, zobaczysz na promenadzie te 0,2%, a postaram się też wytłumaczyć jak trudno jest rzucić się pod koła obiektu nie przekraczającego 8mph, a jak łatwo pędzącego prawie 100km/h.

9 minut temu, Piotr_1 napisał:

Skończy się tym że on to sprzeda i nie będzie jeździł, bo nie będzie to miało sensu. Nie wiesz, bo tym nie jeździsz i nie wiesz jak to jest.

Udział w ruchu na drogowach publicznych to coś więcej niż zabawa czterdziestoletnich nastolatków.

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

I tak dla jasności. Po co są ograniczenia prędkości? Po co np w mieście 50? Otóż nie dlatego, że powyżej 50 wylecisz z drogi - dlatego, że jak wszyscy będę jechać powyżej 50, to dziadek z babcią nie przejdzie przez jezdnię, autobus nie wyjedzie z przystanku, a małolat na skuterku 50 nie wyjedzie z podporządkowanej. Radość prędkości z punktu widzenia społecznego jest bez znaczenia.

-----

A wracając do tematu, to wvzoraj byłem w salonie Yamahy: XSR125 zrzuca z pierwszego miejsca Hondę CB125R, a ta spada na trzecie za Aprilię SX125... a z połowę niższą ceną czai się Benelli BN125. Na jesieni będę mieć czas to coś może kupię, na tę chwilę będzie to 125.

Yamaha-XSR125-Redline-and-Impact-Yellow-

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, stench napisał:

Nie kupuj małpki . Chociaż ćwiartkę

Na rynku brak. No i przede wszystkim zdecydowałem, że na razie nie chcę zostać motocyklistą - chcę zabawkę na pogodną niedzielę.

W sumie to na rynku jest całkiem fajny V-Storm 250, jak mi się zabawa na 125 spodoba, to kto wie?

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, szymon1977 napisał:

I tak dla jasności. Po co są ograniczenia prędkości? Po co np w mieście 50? Otóż nie dlatego, że powyżej 50 wylecisz z drogi - dlatego, że jak wszyscy będę jechać powyżej 50, to dziadek z babcią nie przejdzie przez jezdnię, autobus nie wyjedzie z przystanku, a małolat na skuterku 50 nie wyjedzie z podporządkowanej. Radość prędkości z punktu widzenia społecznego jest bez znaczenia.

-----

A wracając do tematu, to wvzoraj byłem w salonie Yamahy: XSR125 zrzuca z pierwszego miejsca Hondę CB125R, a ta spada na trzecie za Aprilię SX125... a z połowę niższą ceną czai się Benelli BN125. Na jesieni będę mieć czas to coś może kupię, na tę chwilę będzie to 125.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Przymiarkę zrób  żebyś nie wyglądał jak na psie 🙂

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, wit85 napisał:

Przymiarkę zrób  żebyś nie wyglądał jak na psie 🙂

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Dzięki, widziałem tę stronkę. Mam 175 więc poza mini choperkami tragedii nie będzie.

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Kup sobie Junaka S125. To nowy model sprzed dwóch lat. Ładny i wygodny, kilka miesięcy pojeździsz. Rocznego można kupić za 5000zł. Jeździłem na nim i jest spoko, a wygodny bardzo, fajna kanapa i pozycja, nogi ładnie wchodzą pod bak i owieski i jest bardzo dobry dosiad. Wibracji trochę więcej w podnóżkach niż w moim przy pewnych obrotach, ale... za to jest lekki. Nie żartuję, to jest super motorek za te 7500, coś koło tego. Do miasta, do nauki.

i-nowosc-motocykl-junak-125-s-kolory-gra

Junak-S-zielony-1.jpg

 

Edited by Piotr_1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Jest też ROMET ADV 250. To taki jak mój, ale z większym silnikiem, nie wiem czy wciąż można go kupić nowego. Jest dobry, ale silnik chodzi trochę bardziej jak sieczkarka, jednak ma sporo mocy.

Jest Romet ADV 400. To z kolei naśladowca Yamahy Tenere, ale za pół jej ceny albo nawet mniej. To może być niezły motorek nawet. Zaletą są już większe koła.

Wreszcie w tym roku wychodzi odnowienie legendy KLR 650. Motor używany przez armię USA. Toporny, sporo pali, ale ma opinię niezniszczalnego i takiego męskiego dual sporta.

 

Edited by Piotr_1
Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, Piotr_1 napisał:

Kup sobie Junaka S125.

W UK występuje jako Kymco VSR125i

2017-KYMCO-VSR-125-orange.jpg

...a może tylko podobny? Fajny, ale pomiędzy chińskimi 10KM a japońskimi 15KM jest przepaść w osiągach. Więc albo japończyk premium na jakieś 2-3lata, albo modny chińczyk, którego łatwo i bez dużej straty sprzedam.

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

Link to comment
Share on other sites

Nie, Kymco to raczej inna marka, inny motor. Warto usiąść na s125 chociaż.

15KM w 125cc bierze się z wysokich obrotów, bardzo wysokich jak na tani sprzęt, więc robi się drogo, a i głośno i jest, wyje i więcej pali przy wysokich obrotach. Takie to na siłę jest.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.