Jump to content
IGNORED

najlepsze... papierosy, tytoń, fajki, papierosy


Hebdomeros

Recommended Posts

  • Redaktorzy

Pamiętam Dumonty, oj pamietam. Kupowałem je za waluty właśnie w Pewexie/Baltonie pod koniec podstawówki a potem w liceum. Jak się truć to z klasą ;-) Całe szczęście już od dawna nie palę ale sentyment pozostał.

Fr@ntz

---------------------------------

"I am an audiophile"

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Witam,

osobiscie ''odkrylem'' e-fajka..na poczatku podchodzilem do tematu mocno sceptycznie, ale poniewaz palac zwykle smolaki z casem zaczalem sie kiepsko czuc postanowilem zainwestowac w e-pakiet startowy dobrej firmy, i nie zaluje, po dwoch tygodniach z elektronikiem zdecydowanie lepiej sie czuje..mniejsza zadyszka przy wysilku, zero swistanie w oskrzelach przed zasnieciem, kaszelek przechodzi..a powrot do analoga,..coz,pawia mozna poscic.

polecam sprobowac palaczom ktorym nie udaje sie rzucic oraz tym ktorym nikotynowy nalog dokonal uszczerbku na zdrowiu.

Link to comment
Share on other sites

TO były fajeczki :)

Od paru lat trułem się ukrainą, ze względu na przerób.

siódmego minie 2 miesiące jak nie palę - pierwsze dwa miesiace dziewictwa, po 35 latach k**estwa.

przejarałem jakieś 200 tysięcy pln na dzisiejsze pieniądze ;(

post-15750-100000776 1267486605_thumb.jpg

Jestem Eszkimosem. Na Aktarktydzie jestem rebe

Link to comment
Share on other sites

Fajki głównie duńskie: Stanwell, Nording, Karl Erik, Bjarne. Tytonie: najchętniej wszelkie mieszanki z większym lub mniejszym dodatkiem latakii - np. Dunhill Early Morning Pipe, Samuel Gawith Squadron Leader, Mac Baren Navy Flake, Presbyterian Mixture itp.

Link to comment
Share on other sites

>Mily...to Ty pewnie masz po 40-ce. W ogolniaku byl to szczyt "elegancji" i fajne fajki byly.

>Tez bym zapalil :) No i jeszcze More'y i chyba Phoenix'y :)

 

:)))

jak sobie przypomne ile w pewexie kosztowały - to normalnie umieram...

hmmm może dlatego tak dobrze smakowały??? noi mieliśmy po 18 lat... :)))

 

potem przez chwile w `90 - może `91 były normalnie w kioskach...

trza było zapasy zrobić :)))

Mój Lankasterze... Ryka... Ryki już nie ma...

Link to comment
Share on other sites

Jarac jak sie jest glupim mlotkiem -czyli kolo dzwudziechy to normalka, ale jezeli ktos po 40 jeszcze pali to nie skumal czaczy i jest kompletnym debilem.

Palenie jest smierdzace, szkodliwe drogie i kompletnie asocjalne.

Bardzo dobrze na zachodzie nie wolno palic w restauracjach. W koncu nie smierdze jak skunks po dobrym zarciu w restauracji.

 

amen

Link to comment
Share on other sites

szumidokolalas, 3 Mar 2010, 20:15

 

>Bardzo dobrze na zachodzie nie wolno palic w restauracjach. W koncu nie smierdze jak skunks po

>dobrym zarciu w restauracji.

>

>amen

 

ale wyglądasz jak wiesniak z Polski z przodu krótko z tyłu długo i wąsy na przedzie

Link to comment
Share on other sites

Guest stary bej

(Konto usunięte)

Nikt nie wspomniał o niebieskich Caro, przy nich dzisiejsze Maloboro to trawa nisko rżnięta.

Sam grunt i kamienie.

Link to comment
Share on other sites

szumidokolalas, 3 Mar 2010, 20:15

 

 

>Palenie jest smierdzace, szkodliwe drogie i kompletnie asocjalne.

 

Jasne - ale jakie przyjemne

 

Ale neofita z ciebie.

Mnie palacze nie przeszkadzają, ale mam mały staż i dużo wyrozumiałości ;)

Jestem Eszkimosem. Na Aktarktydzie jestem rebe

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.