Jump to content
IGNORED

Nowe zasilanie DAC. Kilka wartości napięcia z zewnętrznych regulatorów.


barmanekm

Recommended Posts

Witam,

 

Jednym z etapów modyfikacji mojego DAC'a jaki chcę przeprowadzić, jest całkowita wymiana zasilania poszczególnych elementów. Aktualnie za regulacje odpowiadają regulatory: LM317 (5V), LF033CV (3.3V), 7805 (5V), 7809 (9V).

Chcę te regulatory (w zależności od potrzeb) zastąpić bardziej precyzyjnymi regulatorami dyskretnymi lub scalonymi wyższej klasy. Chcę niezależnie zasilać DAC, zegar i wyjściowe opampy, a także zmienić wartość zasilania opampów (mam do wstawienia oryginalne BB OPA627BP) na +/- 15V. Tutaj pojawia się moje pytanie i liczę na Wasze doświadczenie. Dla jakich elementów stabilnośc zasilania jest najważniejsza i w jakim stopniu. Mogę wrzucić wszędzie regulatory SuperTeddyReg (

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) ) gdzie, jak mi napisał tedy wahania nie przekraczają kilku uV, ale chyba nie o to chodzi. Gdzie (oprócz zegara) radzicie użyć "super regulatorów" a gdzie wystarczą mnie zaawansowane układy, może gdzieś można zostawić obecne? Czy poprowadzenie zasilania z zewnętrznej obudowy wielożyłowym przewodem z wielo pinowymi wtykami (np. 5pin 3.3V, 5V, +15V, -15V, N) to dobry pomysł? Dla jakich elementów robić niezależne układy prostownicze?

 

Jeżeli to istotne do kośc DAC to DSD1792 (czesc cyfrowa zasilana 3.3V)..

 

Jestem początkujący w temacie modyfikacji, więc proszę o pomoc i oczywiście KONSTRUKTYWNĄ krytykę...

"Not everything that is worth measuring is measurable and not everything measurable is worth measuring." --A. Einstein

Link to comment
Share on other sites

Od razu powiem, że nie będę pisał o szczegółach ale z chęcią zajmę głos w dyskusji, przy czym nie upieram się, że moje rozumienie problemu jest najsłuszniejsze. Tam gdzie jest stały pobór prądu to zdecydowanie mogą być porządnie filtrowane układy typu flow emiter. Tam gdzie jest zmienny pobór ja wstawiałbym typu shunt. Wbrew wielu opiniom twierdzę, że nie ma dobrych scalonych rozwiązań. Jeśli już wstawiałbym scalone układy to ostatecznie, i do tego w rodzaju shunta LT431 i to raczej z Lineara (tego nie sprawdzałem ale jest wiele opinii, że robią dobre kostki mimo, że w teorii jest to ta sama kość którą produkuje inna firma). Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jest zrobienie wielu regulatorów dla każdego odbiornika, żeby mieć spokój z pętlami i szkodliwymi rezonansami. Tak więc, więcej prostych i do każdego odbiornika. Jeśli zaś mniej to jeden kond. foliowy odsprzęgający i dalej oddzielić to dławikiem (np. znakomity dławik smd Muraty o oporności DC ok. 0,9 oma)i dalej jakiś kondensator elektrolityczny np. o małej upływności do części przetwornika. Dławika nie wstawiałbym już do zasilania cz. analogowej przetwornika i tu dałbym na pewno osobny regulator. Z teddy jest pewien kłopot , bo jest to skomplikowany układ i raczej nadający się do zasilania ekstra czegoś .... czyli np. cz. analogowej przetwornika lub zegara. Drażni mnie w tym "akceleratorze" jedna rzecz. Wysokość napięcia wyjściowego zależy od wysokości wejściowego. Tak.... do wzmacniacza jest to może i ok ale np. do zegara ....? Fakt, można ustawiać wysokość napięcia ale nie zmienia to faktu, że nie ma w tym układzie stabilizacji tego napięcia ! No i co zrobić - dawać prestabilizator do takiego już na starcie skomplikowanego układu? To chyba pozbawione jest sensu. Miałem zapytać się Teddego dlaczego tak zrobił swoją ulepszoną wersję ale jakoś umknęło mi to. Pierwsza wersja była gorsza bo opierała się o kiepskawy LM317 ale nie było takich dylematów.

Na dzisiaj do własnego przetwornika mam porobionych kilka regulatorów dyskretnych, którymi zastąpiłem układy scalone .... czyli małe pcb z wyjściem jak np. 7805. To na razie moje "trzy grosze" do rozmowy.

"Jakkolwiek będzie - będzie inaczej, aniżeli sobie wyobrażamy - ponieważ między Dobrem a Złem znajdujemy się w życiu i w świecie

wielowymiarowym,w którym dokumentnie pomieszane jest Przypadkowe z Nieuchronnym."(S. Lem 1999)

Link to comment
Share on other sites

ps. najważniejsze jest zrobienie m.zd. zupełnie osobnego zasilania zegara; łącznie z osobnym trafem.

"Jakkolwiek będzie - będzie inaczej, aniżeli sobie wyobrażamy - ponieważ między Dobrem a Złem znajdujemy się w życiu i w świecie

wielowymiarowym,w którym dokumentnie pomieszane jest Przypadkowe z Nieuchronnym."(S. Lem 1999)

Link to comment
Share on other sites

Wielkie dzięki za sugestie. Co do zegara, to chyba właśnie pójdę tym tropem. Musze dobrac tylko jakiegoś w miarę ciekawego "clocka". Nie do końca rozumiem to co piszesz o regulatorze Teddy'ego. Jeżeli na wejściu dam zwykły niestabilizowany zasilacz (mostek + kond) z zapewnieniem minimalnego "dropoutu" (nadwyżki napięcia), dobiorę rezystor tak aby otrzymać właściwe napięcie wyjścia to SuperTeddy nie poradzi sobie ze zmiennym obciążeniem?

"Not everything that is worth measuring is measurable and not everything measurable is worth measuring." --A. Einstein

Link to comment
Share on other sites

może niedokładnie powiedziałem .... załóżmy że teddy jest podłączony do mostka prostowniczego i trafa i ustawiłeś na nim na wyjściu napięcie 5 V. W sieci na ten dzień było np. 225V i na wyjściu trafa miałeś np. 9V, potem ktoś tak dopilnował napięcie że w sieci pojawiło się 235V i na wyjściu trafa miałeś nie 9V ale np. 10V to na wyjściu teddy też wzrośnie napięcie np. z 5 do 5,3V (strzelam zmiany napięć ale mechanizm właśnie taki jest). Gdyby na wejściu teddy był układ stabilizacji napięcia np. do 8V to na jego wyjściu mógłbyś ustawić 5V na stałe niezależnie od tych drobnych zmian napięcia w sieci. OK?

"Jakkolwiek będzie - będzie inaczej, aniżeli sobie wyobrażamy - ponieważ między Dobrem a Złem znajdujemy się w życiu i w świecie

wielowymiarowym,w którym dokumentnie pomieszane jest Przypadkowe z Nieuchronnym."(S. Lem 1999)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za wyjaśnienia. Myślałem, że wpływ czegoś takiego będzie minimalny, bo przecież napięcia "referencyjne" będą zależec od Vin niejako pośrednio, a bezpośrednio od prądu z układu źródła prądowego Q1. Wydawałoby się, że ewentualne wahania tego prądu, nie będą miały aż takiego wpływu na bazę Q2 i przez to prąd w R3. Zobaczymy zresztą co odpisze Teddy (jest na wakacjach do 25-go)...

"Not everything that is worth measuring is measurable and not everything measurable is worth measuring." --A. Einstein

Link to comment
Share on other sites

dzisiaj jeszcze popatrzę na ten regulator i dam znać jak jest z tym problemem. to co napisałem to były spostrzeżenia po pierwszym podłączeniu i dalej nie działałem już przy tym układzie.

"Jakkolwiek będzie - będzie inaczej, aniżeli sobie wyobrażamy - ponieważ między Dobrem a Złem znajdujemy się w życiu i w świecie

wielowymiarowym,w którym dokumentnie pomieszane jest Przypadkowe z Nieuchronnym."(S. Lem 1999)

Link to comment
Share on other sites

Zgadza się, tyle tylko, że te wewnętrzne regulatory w zależności od typu będą CHYBA wprowadzac szumy...

 

Inna sprawa, że jakbym np. zasilał tym regulatorem bezpośrednio OPAMPA, który może pracowac od 5V-20V (abs. maximum), to jak wyreguluj regulator na 14V, to nawet jak jednego dnia będzie na wyjściu 13 a innego 15.5V (taki ektremalny przypadek) to nic się nie stanie. Większym złem byłyby tutaj szumy. Dobrze kombinuje?

"Not everything that is worth measuring is measurable and not everything measurable is worth measuring." --A. Einstein

Link to comment
Share on other sites

Dobrze kombinujesz. Stabilnosc zasilania opampa nie ma wiekszego znaczenia a szumy czy brumy sa tu wazniejsze. Klopot w tym ze zeby cos zrobic to trzeba najpierw miec czym to mierzyc albo sluchac. Robienie czegos na pałe ma nikly sens choc w diy i tak glownie liczy sie adrenalina przy samym skladaniu.

 

Do redukcji szumow zwyklego 7812 z 50uV do 5uV wystarczy zwykly opornik. Przy tak ekstremalnie niskich szumach bardzo wazne jest prowadzenie sciezek masy sygnalowej, masy zasilania i samego zasilania. Ja w swoich superniskoszumnych ukladach prowadze dwie masy , mase zasilania i mase sygnalowa w poblizu ktorej powinna rownolegle do niej isc rownolegla sciezka sygnalowa aby calosc miala dobry wspolczynnik tlumienia od zewnetrznych pol magnetycznych.

 

Najwazniejsze w tuningowaniu zasilania to dawanie dwoch stabilizatorow jeden za drugim po to zeby stlumic tetnienia zasilania do wartosci ponizej tla ich szumow. Zaden pojedynczy stabilizator tego nie zrobi!

 

Proponuje przetestowac moja wersje aktywnego prostownika a dalej bawic sie stabilizatorami:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Mam tez projekt plytki do SuperTeddy bo zdaje sie oryginal nie jest dostepny.

Link to comment
Share on other sites

dobrze, ale nie tak do końca .... szumy to określenie dla tych co nie rozumieją zbyt wiele :)Prawdziwą masakrę robi z op ampami szczególny rodzaj zakłóceń.

"Jakkolwiek będzie - będzie inaczej, aniżeli sobie wyobrażamy - ponieważ między Dobrem a Złem znajdujemy się w życiu i w świecie

wielowymiarowym,w którym dokumentnie pomieszane jest Przypadkowe z Nieuchronnym."(S. Lem 1999)

Link to comment
Share on other sites

ok teddy już chodzi jak trzeba. był kłopot ze źródłem prądowym. zastosowałem 2sk363 gr zamiast BL i to chyba był początek kłopotów. po zmniejszeniu rezystora R2 (chyba o połowę) wszystko pracuje już poprawnie. napięcie jest niezależne od U wejściowego.

"Jakkolwiek będzie - będzie inaczej, aniżeli sobie wyobrażamy - ponieważ między Dobrem a Złem znajdujemy się w życiu i w świecie

wielowymiarowym,w którym dokumentnie pomieszane jest Przypadkowe z Nieuchronnym."(S. Lem 1999)

Link to comment
Share on other sites

Ok, a co z prowadzeniem zasilania z zewnętrzej obudowy? Chciałbym poprowadzić wyregulowane napięcia z zasilacza i wlutować je w miejsca obecnych regulatorów. Czy prowadzenie kilku przewodów z już wyregulowanym napięciem (oczywiście różne skręty, przewodu wysokiej jakości izolowane teflonem i krótkie etc.) ma w ogóle sens? Chodzi o miejsce w DAC'u. Czy jeżeli można takie rozwiązanie wziąć pod uwagę, to czy lepiej poprowadzić wspólną masę i różne potencjały, czy prowadzić skręcone parami, a masy połączyć dopiero w zasilaczu?

"Not everything that is worth measuring is measurable and not everything measurable is worth measuring." --A. Einstein

Link to comment
Share on other sites

mam zupełnie inne podejście do zasilaczy. Moim zdaniem najważniejsza w układach cyfrowych jest ekstremalnie niska impedancja wyjściowa bo te układy same z siebie są źródłem ogromnych zakłóceń a nie zastanawianie się czy zasilacz bez obciążenia ma szumy na poziomie 5 czy 30 mikroV. Dławikiem i kondensatorem zlikwidujesz całkowicie szumy zasilacza ale bez obciążenia za to wzrosnie impedancja wyjściowa i na zaciskach zasilania automatycznie wzrosną zakłócenia od zasilanego układu cyfrowego. a Bez wzmacniacza błędu się tu nie obejdzie i nie ma co się obrażać na scalone stabilizatory. Zobacz jak są zrobione klocki po kilkadziesiat tys. zł . Na tym forum to jest sporo porad jak pogorszyć jakość a lepiej wzorować się na hi-endowych urządzeniach i dodatkowo poprawić zasilania stosując np prestabilizację o czym pisał irek. Największa głupota to że duże pojemności mulą dźwiek - zobaczcie rozwiązania najlepszych firm w topowych klockach że kondensatory w zasilaczach są bardzo duże a dodatkowo np koło DAC-a kilka szt elektrolitów o duzej pojemności + każdy bocznikowany MKP lub MKT. Np topowe odtwarzacze CD Pioneera mają po 6szt 1000mikro i 6szt 100nF do każdej kosci DAC. Jeśli chodzi o zegar CD to warto zrobić podwójną stabilizację i skupić się najbardziej na szumach i można poodsprzągać zasilanie dławikami i sporą ilością kondensatorów. Ale podstawa to dobra gruba masa bo napięcie zakłóceń odkłada się na niej i to ona w dużym stopniu ogranicza jakość całości !

Link to comment
Share on other sites

>irek2 - jak potem łączysz te dwie masy?

 

Sa polaczone w jednym punkcie a to po to zeby prad zasilania nie plynal masa sygnalowa.

Jesli masa jest wspolna to wszelkie zaklocenia jako napiecie zmienne przeplywaja przez duze pojemnosci w zasilaniu i przeplywaja przez mase gdzie odklada sie napiecie tych zaklocen ktoro dalej jest wzmacniane. I tu gigantyczne pojemnosci zaraz przy scalakach tylko psuja sprawe! Zeby sprawdzic praktycznie wplym sciezki masy wystarczy ja poprzecinac i polaczyc odcinkami rezystorami kilku omowymi. Wtedy zaklocenia z zasilania nasila sie i bedzie mozna je ''golym'' uchem uslyszec. W przypadku osobnych mas rezystancja sciezki masy nie ma zadnego znaczenia tak samo jak rezystancje szeregowe w sciezce sygnalowej.

 

Wazne jest to co pisze Makgajwer czyli inne podejscie do zasilanai cyfrowki a inne analogowki. Akurat analogowka pobiera staly prad modulowany tylko sygnalem audio i tu wystarczy stabilizator rezystor i kondensator i mamy zero szumu z zasilania. Do tego dopieszczenie masy. W cyfrowce jest roznie i tu nie da sie zasilac ukladu przez rezystor dlatego stosuje sie dlawiki. Konkretny dobor musi opierac sie na pomiarach zaklocen/szumow zasilacza przy konkretnym obciazeniu.

Szumy stabilizatorow zaleza glownie od szumow zrodla referencyjnego i wzmocnienia czyli stosunku napiecia wyjsciowego do napiecia referencyjnego. Dlatego stabilizator 7810 ma dwa razy wieksze szumy od 7805. Mozna kupic na allegro stabilizator 78xx firmy jrc ktora w nocie katalogowej gwarantuje 3razy mniejszy szum niz standardowy stabilizator ST. Czy to jednak prawda czy tylko inna metoda pomiaru to w tej chwili chyba nikt nie wie. Bede mial czas to zmierze kilka stabilizatorow roznych producentow. Na razie i tak mierze tylko szumy na obciazeniu rezystancyjnym a przydalyby sie pomiary na roznych-trudniejszych obciazeniach gdzie wyjdzie impedancja wyjsciowa stabilizatora.

 

I caly czas zostaje otwarta sprawa jak to sie ma do brzmienia?

Link to comment
Share on other sites

>czy lepiej poprowadzić wspólną masę i różne potencjały, czy prowadzić skręcone parami,

a masy połączyć dopiero w zasilaczu?

 

Jesli masy na plytce odbiornika (dac-a) sa ze soba polaczone na krotko to lepiej zastosowac osobne sekcja zasilaczy, bo jak je polaczysz w zasilaczu to powstanie niepotrzebna petla mas i spadki napiec z jednego zasilania beda ''wchodzic'' jako zaklocenia do drugiego zasilania. Kable doprowadzajace zawsze warto skrecic ze soba zeby zminimalizowac pole rozproszone i tu czym blizej kable siebie tym lepiej.

 

Dlugie kable to rezystancja i indukcjnosc czyli elementy filtrujace gratis :)

 

Chcialem kiedys wykonac praktyczny test szumow zasilania na krotkich grubych kablach i dlugich i cienkich gdzie ich rezystancja i indukcyjnosc jako filtr zmniejszylaby szumy :) Na razie to teoria i bez sprawdzenia nie bede glosil ze tak jest w rzeczywistosci.

Link to comment
Share on other sites

Nie chcę wszczynać teoretycznej dyskusji;) ale żaden stabilizator na tej planecie, zwłaszcza typowy scalony (plus oddalony o "kilometry" w skali RF od odbiornika) nie zapewni niskiej impedancji w zakresie częstotliwości w której pracują scalaki używane obecnie w audio, tylko zapewnia ją bezpośredni bypass przy zasilanym scalaku,tak samo energia w tym zakresie jest pobierana z kondensatorów najbliżej scalaków,więc tam powinna być niska ale też bez peaków i niska w odpowiednim przedziale częstotliwości , co nam po tym że powiedzmy w przedziale 100-10kHz będziemy mieli 10mOhm a powyżej kilku Mhz peaki rzędu kilku Ohm, a zasilany scalak powiedzmy pracuje na kilkunastu Mhz. A oddzielenie koralikiem ferrytowym zapobiega interferencjom przez linie zasilające z jednego odbiornika do drugiego.

A co do dużych pojemności....to "teoretycznie"(przykład nie audio- odsprzedanie wszelkiej maści procesorów pobierających duży prąd w impulsie- stosuje się kondensatory LOW ESR o dużej pojemności w celu poprawy transient response całego sytemu zasilającego) ale w audio to jakoś tak empirycznie to różnie wychodzi...;]

Link to comment
Share on other sites

no dobra ... każdy coś ciekawego powie i mi o to chodzi! Mamy tu do czynienia z układem przetwornika zewnętrznego. W jednym wpisie powyżej jest sugestia stosowania banku różych kondensatorów - a jak ma się to do szkodliwych rezonansów ? Scalony zasilacz ze sprzężeniem zwrotnym - a jak się ma jego zdolność tłumienia przy wyższych częstotliwościach ? Czy dalej jego impedancja będzie taka fajna?

"Jakkolwiek będzie - będzie inaczej, aniżeli sobie wyobrażamy - ponieważ między Dobrem a Złem znajdujemy się w życiu i w świecie

wielowymiarowym,w którym dokumentnie pomieszane jest Przypadkowe z Nieuchronnym."(S. Lem 1999)

Link to comment
Share on other sites

hehehehe - nie widziałem wpisu morrisa i nie potrzebnie wpisałem po swojemu :)

"Jakkolwiek będzie - będzie inaczej, aniżeli sobie wyobrażamy - ponieważ między Dobrem a Złem znajdujemy się w życiu i w świecie

wielowymiarowym,w którym dokumentnie pomieszane jest Przypadkowe z Nieuchronnym."(S. Lem 1999)

Link to comment
Share on other sites

Curl, to człowiek o niezwykłej wiedzy ale on pisał o polistyrenach umiejętnie stosowanych w zasialaczach preampów i wzmacniaczy mocy. PPS ostatnio stosowałem .. bo nie są ceramiczne i mają fajne wymiary w smd;)... a serio to naprowadził mnie na nie (do cz. stricte cyfrowej) Walt Jung.

"Jakkolwiek będzie - będzie inaczej, aniżeli sobie wyobrażamy - ponieważ między Dobrem a Złem znajdujemy się w życiu i w świecie

wielowymiarowym,w którym dokumentnie pomieszane jest Przypadkowe z Nieuchronnym."(S. Lem 1999)

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję bardzo wszystkim za dotychczasowe porady i cieszę się, że dyskusją się tak rozwinęła. Pojawiło się też dużo ciekawych kwestii, o których nie zdawałem sobie wcześniej sprawy. Fajnie, też że wspomnieliście o Walt'cie Jungu, na jego stronie jest dużo ciekawej wiedzy.

 

Dzięki Waszym postom krystalizuje mi się mój plan działania:

1) Niezależne zasilania do "cyfrówki" i "analogówki". Warto to zrobić z różnych traf, czy wystarczy jedno trafo, z dwiema końcówkami.

2) Różne podejścia do regulacji napięć.

- część cyfrowa: na wstępie dobry zasilacz z dobrym regulatorem, następnie można zostawić scalaki (ew. wymienic na wyzszej klasy, ale chyba nie ma sensu), za to dobrze odsprzężyć odpowiednio zbocznikowanymi kondensatorami. Dobierać kondy o wystarczającej pojemności aby była z nich pobierana cała potrzebna energia i bocznikować je odpowiednio, aby nie "zwalniały/muliły" (zakładam że chodzi o ESR i ELR elektrolitów, przy zbocznikowaniu odpowiednim kondem impuls będzie wstanie narastać odpowiednio szybko).

- część analogowa: warto zastosować dodatkowy regulator wyższej klasy (dyskretny)

3) Ważne jest prowadzenie masy. Z tym mogę mieć problem, jako, że płytka już jest jaka jest, jak ją dokładnie obejrzę, to może coś pokombinuje z poprowadzeniem masy przewodami (przerwę masę na płytce, jeżeli będzie taka możliwość)

 

4) Zegar - najlepiej całkowicie własne zasilanie.

 

Czy dobrze zrozumiałem Wasze rady, czy coś mieszam?

"Not everything that is worth measuring is measurable and not everything measurable is worth measuring." --A. Einstein

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam za nieco chaotyczną wypowiedź ale chyba wiadomo co miałem na myśli. Mogę trochę mieszać, bo co prawda zaprojektowałem kilka filtrów i zasilań jednak było to zasilanie z 3000V DC i do kilksuet amperów więć bajka całkiem inna, i inne problemy.

"Not everything that is worth measuring is measurable and not everything measurable is worth measuring." --A. Einstein

Link to comment
Share on other sites

Troche smieszne jest pisanie o pikach pradu w technice audio szczegolnie w preampach.

Typowy podwujny opamp pobiera na swoje potrzeby ok 5mA a maksymalny pik pradu zasilania, czyli wyjsciowego, nie przekracza nawet 1mA typowo bedzie to ze 100uA. Szybkosc narastania napiecia na wyjsciu czyli szybkosc pobierania pradu z zasilania jest ograniczona szybkoscia opampa ktora jest dosc mala a nawet jak opamp jest szybki to sygnaly audio maja bardzo wolne zbocza. Przeciez opamp w dac-u to filtr dolnoprzepustowy ograniczajacy narastanie.

Przy takich warunkach absolutnie kazdy kondensator spelnia swoja funkcje. Klopoty to sa w zasilaczach 1-5V 100A gdzie rezystancja obciazenia jest porownywalna z rezystancja ESR kondensatorow. Wlasnie dlatego kondy w plytach glownych PC-tow tasz szybko sie rozlatuja.

Link to comment
Share on other sites

Irek2 - a dlaczego tylko tak prosto patrzysz na tego"op ampa" i nic nie mówisz np. o odprowadzaniu prądów wcz do masy, które też grasują w op ampie ... i co wtedy każdy lepszy elektrolit wystarczy?

"Jakkolwiek będzie - będzie inaczej, aniżeli sobie wyobrażamy - ponieważ między Dobrem a Złem znajdujemy się w życiu i w świecie

wielowymiarowym,w którym dokumentnie pomieszane jest Przypadkowe z Nieuchronnym."(S. Lem 1999)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.