Jump to content
IGNORED

Shure M44G - ocena stanu igły


Woe_J_Reaper

Recommended Posts

Witam! Jakiś czas temu (dokładnie dwa lata z niewielkim hakiem) zdecydowałem się na zakup wkładki Shure M44G. Wkładka spełniła moje oczekiwania, gra czysto i klarownie, a przy tym nie jest pozbawiona mocy. Od jakiegoś czasu zaobserwowałem, że dźwięk stał jakby bardziej przytłumiony, instrumenty cofnęły się wgłąb (m.in partie perkusji nie są już tak wyraźne jak niegdyś, "blasty" są zdecydowanie mniej ostre). Dodatkowo moja stara acz poczciwa wieża jest obdarzona pewnymi wskaźnikami częstotliwości. O ile do tej pory wszystkie zwyżkowały,teraz zwłaszcza jedna z nich (15kHz) wyraźnie osłabiła swoje tętno - max. poziom jaki osiąga to 3/4 skali, a przez dłuższy czas utrzymuje się na marnym połowicznym poziomie skali. Do tej pory, jak już wspominałem, wszystkie wskaźniki utrzymywały się na poziomie najwyższym. Oczywisćie nie pozsotało to bez wpływu na jakość dźwięku, który jest jakby mniej wyraźny, duszony przez jakąś materię, maskę. Nie będę zgrywał znawcę, więc nie mam pojęcia, jakie dźwięki mieszczą się w poszczególnych pasmach częstotliwości. Jestem tylko amatorem, więc proszę miejcie dla mnie litość.

 

Być może piszę nieco zagadkowo, ale podejrzewam igłę jako sprawcę tych niepożądanych zmian wszak dwuletni okres to chyba odpowiedni czas na przejście na emeryturę. W załączniku przesyłam zdjęcie igły (wiem, że zdjęcie nie wiele mówi, tym bardziej, że praktycznie nie widać na nim igły, ale każda próba powiększenia kończy się całkowitym rozmazaniem obrazu...). Kolejna sprawa to konserwacja płyt i igły. Pewnie nie jest on regulaminowy. Przed każdym odsłuchem czyszczę płytę delikatną szmatką przeznaczoną do czyszczenia paneli LCD. Szmatka się nie elektryzuje. Podczas czyszczenia nie wykonuje żadnych ruchów kulistych (jak mniemam powinienem), lecz delikatnie staram się ściągnąć kurz. Oczywiście ta metoda jest pozbawiona sensu, gdyż w rowkach płyty zapewne nadal tkwi kurz. Czy takie czyszczenie ma jakiś sens (poza estetycznym)? Co do igły... (i tutaj spodziewam się nagonki audiofilów) czyszczę ją zwykłym alkoholem etylowym. Wraz z wkładką otrzymałem małą szczoteczkę do czyszczenia igły, zamaczam jej końce w alkoholu i delikatnie obmywam igłę. Czy ten sposób konserwacji może przyczynić się do stopniowego niszczenia igły? Pytam, gdyż gdybym zdecydował się na wymianę samej igły, nie chciałbym popełniać tych samych błędów.

 

Z góry dzięki za pomoc.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.