Jump to content
IGNORED

Revox S25 do jazzu?


genmar

Recommended Posts

Witam

 

Jest to dopiero mój drugi wpis na tym forum w przeciągu kilku lat, więc mimo lęku przed błyskawicznym odrzuceniem mnie jako dyletanta (w dodatku z niskiej półki), postanowiłem w końcu o coś zapytać.

Potrzebuję wzmacniacza do jazzu (głównie akustycznego, przeważnie tria, duety, trochę wokali, przeważa katalog Black Saint, Leo rec, Tzadik, Clean Feed, ECM itp.). Zależy mi na przestrzenności i szczegółowości, dużej scenie, oraz zrównoważenia w każdym paśmie. Wzmacniacz grałby z głośnikami Arcusa TM88 (dość jasnymi, 8ohm 90/140W) oraz docelowo zlampizowanym CD Philipsa 473 (TDA1541) (na ten moment przejściowa Yamaha CDX-730E). O kablach nie jestem w stanie za wiele napisać, oprócz tego, że są to porządne kable DIY od sprawdzonego przez wielu maniaka (1 sieciówka, interconnect i okablowanie głośników w sumie przekraczają 1200 zł). Muszę również nadmienić, że docelowo zależy mi na pilocie.

Do tej pory przerobiłem kilka wzmacniaczy (NAD C300, Creek 4040, QED A240, obecnie pożyczony Carver CM-1065) a ostatnio nawet wariant z końcówką mocy BASFa D6390, która mimo przeróbek terminali głośnikowych i gniazd sieciowych oraz po podłączeniu właściwego okablowania wraz z Carverem jako przedwzmakiem zagrała, ku mojemu absolutnemu zaskoczeniu, najgorzej (zawężenie sceny, dźwięk się zamulił nawet względem dość mulącego w tym gronie Carvera solo).

Po tych licznych poszukiwaniach w światku sprzętu używanego i leciwego, w którym poruszam się trochę jak dziecko we mgle, zaczynam mieć powoli dość i szukam rozwiązania na dłużej. Budżet jest tak na prawdę nie do końca określony, bo o ile na ten moment dysponowałbym kwotą ok. 800 zł, to rozważam też wariant wstrzymania się i dozbierania do kwoty ok 2000 zł.

I tu pojawia się problem. Z tego co czytałem Cambridge dostępne w tej cenie (800zł) A640 A540 raczej nie zdobywają poklasku, podobnie Nad C320Bee, więcej ciepłych słów spotkało na tym forum Xindaka A06. Zakładam jednak, że kupując używanego lub nawet nowego wzmaka z przedziału cenowego do 2000 zł (za nowy) trudno mi będzie znaleźć coś co mnie zaskoczy w kontekście do tej pory przerobionych klocków vintage. Dlatego żywiej reaguję na oferty, do 2000 zł sprzętu używanego którego pierwotny pułap sięgał kwoty prawie dwukrotnie wyższej. Tu natrafiłem na tytułowy wzmak Revoxa, firmy o proweniencji studyjnej, o której dużo dobrego słyszałem, ale to wszystko. Czy zna ktoś z Was ten wzmacniacz i byłby skłonny zarekomendować mi go znając względnie moje potrzeby? Czy widzicie tu inne rozwiązanie które w tych przedziałach cenowych (do 800 zł, lub do 2000 zł) byłoby rozwiązaniem zdecydowanie przebijającym poznane przeze mnie wcześniej wzmacniacze? W tym miejcu muszę nadmienić, że nie chciałbym efektu, z którym spotkałem się u znajomego posiadacza zestawu Micromega Minium (CD i wzmak) oraz Vienna Acoustic Haydn, absolutnej sterylności dźwięku. Szwajcar jakoś mi się kojarzy z precyzją i sterylnością ;)

 

Na koniec dodam, iż jestem świadomy istnienia wzmacniaczy lampowych, które pewnie pojawią się jako jedna z sugestii przy moich preferencjach. Faktycznie brzmienie lampy (w znanej mi do tej pory konfiguracji Linnowski CD i wzmak Manleya + Eposy M5) zrobiło na mnie do tej pory absolutnie największe wrażenie, zsumujmy jednak ceny elementów powyższego zestawu... Czy znajdziemy lampę do 2000 zł i to z obsługą pilota, która faktycznie da radę tranzystorowi w podobnej cenie?

 

 

Z góry dziękuję i pozdrawiam

Marcin Kiciński

Link to comment
Share on other sites

genmar, 30 Mar 2010, 22:34

 

>Potrzebuję wzmacniacza do jazzu

 

 

słuchaj na tym co teraz masz, i zbieraj pieniążki na wzmacniacz lampowy. Daj spokój na marnowanie czasu dla tranzystorów.

Nie kupuj na siłę.

Jazz lubi lampy, a lampy lubią jazz. /posłuchaj czegoś na 300B/

Link to comment
Share on other sites

Cześć

 

Faktycznie Audiolab jest jakimś kierunkiem i to chyba o tyle wdzięcznym, że mam znajomego, którego razem z jego 8000 wyciągnę na mały odsłuch u mnie. Pamiętam jak byłem z nim po jego zestaw - Audiolab 8000 wraz z monoblokami + głośniki Wharfedale (modelu nie pamiętam). Zabrzmiało to wyjątkowo dobrze, szczególnie z analoga (mimo, że na podstawowym gramofonie Projecta). Tyle, że tam samo pomieszczenie wspaniale grało, potężny salon (ok. 40m2) dał odetchnąć dużym podłogówkom... Strasznie przestrzennie.

 

Dzięki za podpowiedź.

Marcin

Link to comment
Share on other sites

DBX, Z przyjemnością, tylko czy mój portfel temu podoła? Czy jest szansa na uczciwy - nie koniecznie nowy wzmak na sugerowanych lampach w granicach 2000-2500? Wpisując model 300B wyskakuje sporo opcji, w tym strona

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) z polskimi producentami. Co o nich wiemy?

 

Z tym 'posłuchaj' też nie jest chyba niestety tak prosto, bo gdzie? Jasne, mogę ściągnąć kumpla z jego Manleyem, który, kto wie może i jest na wskazanych przez Ciebie lampach, tyle że poco podgrzewać mam sobie łepetynę wzmakiem za prawie 13000 pln. Za długo musiałbym zbierać ;)

 

Tak czy inaczej wskazówka jak najbardziej pod rozwagę, z jednej strony ponieważ wymusza na mnie lekcję oszczędzania, której ewidentnie potrzebuję, po drugie, mogę spokojnie poczekać, ponieważ Carvera oddawać póki co nie muszę, a w sumie słucha mi się na nim nienajgorzej, po trzecie wspomnienie lampowego dźwięku Manleya jest czymś absolutnie kasujacym tranzystorową konkurencję, pytanie na ile mogę się do niego zbliżyć mając budżet 5-krotnie mniejszy.

 

 

pozdro

Marcin

Link to comment
Share on other sites

genmar, 31 Mar 2010, 18:17

 

>DBX, Z przyjemnością, tylko czy mój portfel temu podoła? Czy jest szansa na uczciwy - nie

>koniecznie nowy wzmak na sugerowanych lampach w granicach 2000-2500?

>Tak czy inaczej wskazówka jak najbardziej pod rozwagę, z jednej strony ponieważ wymusza na mnie

>lekcję oszczędzania, której ewidentnie potrzebuję, po drugie, mogę spokojnie poczekać, ponieważ

>Carvera oddawać póki co nie muszę, a w sumie słucha mi się na nim nienajgorzej, po trzecie

>wspomnienie lampowego dźwięku Manleya jest czymś absolutnie kasujacym tranzystorową konkurencję,

>pytanie na ile mogę się do niego zbliżyć mając budżet 5-krotnie mniejszy.

 

manley gra jak gra, jeśli się podobał, to już masz przedsmak tego, co może zrobić lampka na 300B a czego manley nigdy nie zrobi.

Pierw tylko posłuchaj, będziesz wiedział o co chodzi. Po tym, pieniążki same się znajdą :) Dobrze grające używane wzmacniacze, przy odrobinie szczęścia, można dostać już za ok 4-4,5 tys.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.