Jump to content
IGNORED

ORGANOWA MUZYKA


skrzypek2000

Recommended Posts

Witam. Pszukuję obecnie na allegro i w sklepach internetowych dobrych wydań z muzyką organową.Chodzi mi o płyty CD dobrze nagrane i w dobrym wykonaniu.Mogą to być płyty pojedyńcze a także boxy.Na forum jest trochę na ten temat propozycji Bacha ale trochę temat rozciągnięty w czasie :) ... Zależy mi na płytach i całych zestawach które aktualnie można dostać nie tylko Bacha ale także inne płyty godne uwagi z muz. organową . Mogą być także razem z orkiestrą...Jeśli ktoś ma jakieś propozycje to będę bardzo wdzięczny.Pozdrawiam i z góry dziękuję.

Link to comment
Share on other sites

skrzypek2000, 2 Kwi 2010, 17:39

 

>Witam. Pszukuję obecnie na allegro i w sklepach internetowych dobrych wydań z muzyką

>organową.Chodzi mi o płyty CD dobrze nagrane i w dobrym wykonaniu...

 

W zdecydowanej większości płyty z muzyką organową są wykonane i nagrane dobrze. Nie można zakładać, że większość płyt w tym gatunku są słabe i trzeba szukać nielicznych dobrych wydań. Można szukać wybitnych nagrań, ale żeby zauważyć czym wybitne nagranie różni się od dobrego trzeba bardzo głęboko znać się na zagadnieniach wykonastwa muzyki organowej. Czy nie lepiej by było wytyczyć zakres poszukiwań na innej podstawie niż szukanie dobrych wydań, bo takich jest 99,99%:))) Poza tym, co jest dobre w nagraniach takiej muzyki, a co nie - to bardzo niejednoznaczne.

Link to comment
Share on other sites

Uściślając pytanie chcę dodać: Zamierzam kupić między innymi komplet dzieł Bacha. Jest sporo wydań różnego rodzaju boksów w mniejszych i większych zestawach. Czy lepiej kupić taki zestaw czy zbierać pojedyńcze płyty i oczywiście. Także istotne jest kto i gdzie to wykonuje. Dlatego pytam bo dla znawców tematu wszystko będzie o wiele prostsze i poszukiwania można pewnie zmniejszyć do konkretnych autorów albo wydań płytowych albo skoncentrować się na konkretnym boksie....Szukam także Adagio Albinioniego itp dzieł różnych autorów.Lubię muz. sakralną. W organowej muz szczególnie lubię nostalgię tonacji molowych...Może ten wpis trochę uściślił moje poszukiwania...Będę wdzięczny za pomoc przy zakupie. :)))

Link to comment
Share on other sites

Dużo muzyki organowej można znaleźć w wydawnictwie Aeolus, z reguły także ciekawe instrumenty:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Trochę nagrań z Accent (mniej znany repertuar włoski, trochę hiszpańskiego). Jest niezła płytka z muzyką sakralna wydana przez Alphę

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) dobrze i ciekawie nagranam, nie tak neutralnie jak w Aeolus ale robi wrażenie.

Tak czy tak do organów potrzeba niemałych kolumn, na dobrych nagraniach kolumny i wzmacniacz mogą wreszcie pokazać pełnię swych możliwości :D

Link to comment
Share on other sites

Nie jest trudne znależć w necie opinie na temat interesujących ciebie boxów. Na przykład o nagraniu Prestona:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Myślę, że na forach i w YouTube znajdziesz sporo opinii i przykładów nagrań wymienionych organistów.

Link to comment
Share on other sites

Witam. Jeśli chodzi o wykonanie Walchy, to masz też nagrania z lat 1956-71 (stereo - tamte 47-52 są mono). Tu jest link do boxu na francuskim amazonie:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Pozdrawiam

MP

Link to comment
Share on other sites

Witam. Jeśli chodzi o wykonanie Walchy, to masz też nagrania z lat 1956-71 (stereo - tamte 47-52 są mono). Tu jest link do boxu na francuskim amazonie:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Pozdrawiam

MP

 

 

Tu jest strasznie drogo, można to trafić taniej w sieci

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

>Tu jest strasznie drogo, można to trafić taniej w sieci

>Pozdrawiam

 

Na samym amazonie faktycznie ponad 100 euro. Ale zwróć uwagę, że tam pod spodem jest lista sklepów firmowanych przez amazona i jest tam taniej (od ok. 47 euro)...

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

Małe mam pojęcie o organach, to cały osobny kosmos wiedzy chociaż z drugiej strony bardziej jakby rzeczowy rzemieślniczo od tych ustrojstw literackopodobnych wokół smyczków. Tak czy tak od jakiegoś czasu zacząłem słuchać ich więcej niż dotąd, chciałbym się podzielić paroma spostrzeżeniami. Ciekawe są serie organowe z Aeolus oraz Carus. Różnorodny repertuar i ciekawie dobrane, historyczne organy.

Na początek Joan Cabanilles – hiszpański a właściwie kataloński Bach tyle że inaczej.

Tiento jest formą wariacyjną, mającą podobne źródła co formy ściśle kontrapunktyczne doskonalone na północy, osiągające szczyty u Bacha właśnie ale na południu konsekwentny rozwój ścisłego kontrapunktu nie posiada wartości absolutnej. Kontrapunkt u Hiszpanów i najemników spoza Półwyspu był elementem kreowania akcji utworu, mniej czy bardziej abstrakcyjnej gdzie można było zastosować przeróżne formy imitacji. Podobno tiento ma jakieś związki z flamenco ale stopień przetworzenia jest tutaj podobny jak w późnych suitach Couperina czy klawesynowych kawałkach Duphly i taneczny rodowód jest nie tak czytelny. Jako że południowcy to bałaganiarze forma tiento bywa zróżnicowana, to nie fuga czy sonata klasyczna. Utwór jest jednoczęściowy przy dość dużym bogactwie jak na jednolitą z nazwy formę.

I tutaj dochodzimy do naszych baranów czyli płytki z wydanwictwa Aeolus. Gra na niej Leon Berben siedząc za pulpitem organów w św. Marcinie z Tours w Ataun (kraj Basków – Euskadia), tzn. nie gra na organach św. Marcina, właściwie, może zakończę ten temat.

Tiento robią wrażenie i pokazują różnicę podejścia – utwór pięknie wydobywa barwy instrumentu, tworzy teatr brzmienia nie abstrakcyjny a bardzo zmysłowy. Zestawienia dźwięków i brzmień które słyszymy to kompletnie inny świat niż u Bacha. Właściwie, to właśnie Bach nie ma wiele wspólnego z teorią i sensem baroku wynalezionego na południu Europy. Bach jak i część muzyki francuskiej, wraz z Anglikami klasycyzuje i dąży ku innemu celowi niż Włosi, Hiszpanie lub część szkoły francuskiej. Warte zauważenia są ciekawe detale organów św. Marcina – na piszczałkach niższych głosów namalowani są moryskowie czy maurowie w turbanach, oczywiście drą się niemiłosiernie zgodnie z tym co tam na manuale organista wyczynia. Organy mają spójny i jednorodny prospekt, estetyką inne od francuskich czy niemieckich.

Na tych organach Leon Berben prowadzi godne gallardy, bardziej regularne niż tiento, oscylujące wokół swojego kręgosłupa niczym taniec wspierając się na takcie i układajacy się w kolejnych figurach. Gallardy są homogeniczne brzmieniowo, na dobrym sprzęcie hiv można się zanurzyć w niuansach i delikatnym prowadzeniu tematu.

Co ja tutaj bredzę... Zapomniałem o pasacalliach, jak to w swojej, hiszpańskiej, wersji są mniej pompatyczne jak u Francuzów za to bardziej transcendentalne. Znowu zadziwia pomysłowość szkoły hiszpańskiej w kreowaniu brzmienia organów, ten teatr głosów i planów to właśnie teatr, sens baroku, operujący zmysłami, wrażeniem, na wielu poziomach wrażliwości. Do czego mogli dojść kiedy już bez ograniczeń formalnych tworzyli teatr na zamówienie – świadczą o tym choćby nagrania battalia imperial na hiszpańskich organach. Nic tylko uklęknąć przed Bogiem który jak powiedział Olivares „Bóg jest Hiszpanem”. A że Hiszpania była notorycznym bankrutem... Nie trzeba było dobierać się do złota.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Jean-Paul Combet zakładając najpierw wydawnictwo Alpha dał się ostatnio ponieść nagrodom nikomu niepotrzebnych krytyków i recenzentów europejskich (jak powiedział Woody Allen - bez nich nie miałby do pierwszego :D ) i własnym sumptem (bez sponsorów instytucjonalnych czy prywatnych) wydał pierwszy tom z zamierzonej (marzenia) serii wydawnictw z nagraniami organów. Fakt że jest to pomysł we Francji specyficzny, Republika takich rzeczy raczej nie lubi, dla prywatnych sponsorów to dość ryzykowna i niszowa działalność a z kościołami tymi i owymi też średnio bo temat na pierwszym jak dotąd wydawnictwie to... transkrypcje z oper J.P.Rameau. W Polsce nikt by tego nawet nie chciał tłoczyć, Niemcy wybułaszyli by oczy na to że ktoś chce nagrać coś tak... niepoważnego, płytkiego, bez głębi, dziwacznego, bez przemyślenia i sensu. Oczywistym jest Bach, większość Haendla, jakiś Telemann, Schutz, poważne dzieła zapomnianych organistów i reszty wielkich kantorów. Nie przeszkadza to im drukować kilkunastu tomów zanudzających na śmierć listów Goethego do Schillera do tego po niemiecku ale...

Nagranie organów w Cintegabelle na południu Francji (31 kilometrów od Tuluzy) to wydawnictwo hybrid-SACD w wersji dookólnej (SACD) jak i stereofonicznej (SACD, CD) na własnych warstwach. Wpakowane jest dla niepoznaki w kartonik dvd digipack tak że nie wchodzi w standardową przegródkę dla cd. Pod okładką przyklejona jest niezła książeczka kilku autorów w cywilizowanym (francuskim, phy phy) i barbarzyńskim (po angielsku, ble ble) traktująca o transkrypcjach Rameau, organach, sensie i zamierzeniu serii UGAB. A czym jest UGAB? Instrument dęty na którym gra progenitura Jubala, potomka Kaina. Jean-Paul Combet przebił nawet mnie w nieprawnych i niezwiązanych skojarzeniach łącząc UGAB (nie znano wtedy małych liter) z organami.

Łoto owe łorgany:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Do organów podszedł z lękiem (który zmienił się w entuzjazm) Yves Rechsteiner. Za młody zbierał doświadczenia razem z Andreasem Steierem, sam poszedł bardziej w organy niż klawesyny (specjalizację ma w jednym i drugim). Nagrał dotąd z pięć płyt w tym dwie dla Alphy (Bach na klawesyn i Liszt na organy). Można go sobie obejrzeć w ruchu, prawdziwy Francuz, pewnie brudny i niedbały ale z kulturą i ciekawy.

Ponadto że mówi i gra, wraz z przedmiotowym wydawnictwem na płytce wydał jednocześnie własne opracowanie transkrypcji z Rameau opracowanych na resztkach po transkrypcjach Rameau i Balbastre'a. Jak wiadomo podczas rewolucji palono klawesyny, książki, usuwano ludzi (np. Lavoisiera). Normalnie, jak w pewnym sąsiednim kraju w latach trzydziestych XX wieku. Jako że mit rewolucji jest nieskalany to żadna publiczna instytucja się nie pokwapiła w dofinansowaniu "Organów w Cintegabelle", na szczęście Jean-Paul Combet ma pieniądze i mógł sam zadbać o wszystko. Oto przewaga niezależnego prywatnego nad wszelkimi zramolałymi i tracącymi pieniądze instytucjami Dla przykładu - kolekcji ancien regime w Wersalu też Republika (i jej instytucje jak Radio France) nie dofinansowuje, prywatni fundatorzy (także przedsiębiorstwa) łożą na to po kilkadziesiąt milionów Euro rocznie. Polityka zawsze ogłupia, w kulturze szczególnie.

Obok Rechsteinera w części utworów pojawia się przyboczny dający po garach i czym tam wlezie. Tutti musici e Cintegabelle jak by powiedzieli Włosi :D Organy mają zresztą różne miłe przeszkadzajki jak imitacja świergotu ptaków (niezła), efekt wiatru etc. Instrument jest w niezłym stanie, w 1989 roku zakończyła się po 34 latach ich restauracja, w książeczce jest opis rejestrów.

Tutaj link do stronki Alphy z opisem

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Wiem, wielu z was którzy dotrwali do tego momentu sądzi że będzie coś o muzyce. A wała. Bo co by tutaj napisać? Rameau to cały świat, bogactwo horyzontów i rozwiązań, prostota i logika w drodze do celu a że celów jest parę na raz (sprzedać klientowi, wypróbować nowy pomysł, pokpić sobie z kontrapunktu, ułożyć strukturę harmonii, umiejętnie przewalcować to wszystko w spójną i niedługą formę) efekt jest niebanalny. To nie poważne absoluty, bachowskie zbliżenia do Boga (fuj, bez zabezpieczenia), kontemplacje transcendentalne. To rozmowa będąca teatrem, pięknie ułożona poza mówiąca rzeczy które już znamy a nieczęsto sobie przypominamy. Wszystko w przestrzeni wyznaczonej harmonią, przetykaną kolejnymi etapami przerabiania tematu, oryginalnymi ozdobnikami, spacerem tematu po tonacjach (na organach wygląda to inaczej niż na klawesynie czy fortepianie - następnym takim odważnym był dopiero Chopin) etc. Ta muzyka wniosła wiele nowego a w tym wykonaniu otwiera przed nami kolejne wrota doświadczeń.

Jakość nagrania doskonała, jak to Alpha. Jean-Paul Combet prosi o wyrozumiałość, to pierwsze płyta w kolekcji UGAB więc mogą zdarzyć się potknięcia. Ja bym chciał więcej takich potknięć Panie Combet. Chapeau bas!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

mam pytanie czy ktoś zna jakiś wykonawców, chodzi mi o połączenie jazzu czy też rocka albo bluesa z organami? ostatnio przesłuchałem płytę TERJE RYPDAL LUX AETERNA i bardzo mi się spodobała bo to połączenie jazzu z domieszką rocka no i świetnymi partiami organów kościelnych. Jeśli znacie to podajcie tytuły, jestem otwarty na propozycje :)

Link to comment
Share on other sites

Z jazzem będzie niełatwo, jest coś takiego:

Monumentalne organy - każde dobre nagranie od dużych późnoromantycznych instrumentów w górę, te kolosy są właściwie niemożliwe do poprawnego nagrania i bez dobrego sprzętu i przede wszystkim odpowiednio szerokopasmowych i równych kolumn wielkich organów w przybliżonym stopniu nie usłyszymy. Nie wiem jednak czy tak wielkie organy są potrzebne, dobrze nagrane mniejsze instrumenty też robią wrażenie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Monumentalna, iberyjsko-bogoojczyźniana muzyka. Ma klimat:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

i fragment powyższego repertuaru grany przez tego samego wykonawcę:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Tutaj postromantyczne olbrzymie kobyły:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Jest tego sporo i trochę więcej.

Widor, Vierne, Reger, Elgar, Sawa, kupa transkrypcji barokowych i napisanych wprost (np. organowe koncerty Haendla) etc.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

A propos kompletów Bacha, najbliższy jest mi Fagius. Koopmana w sumie też lubię, choć nie zawsze i nie we wszystkim. W Walchę bym nie inwestował, bo jest już nieco przestarzały koncepcyjnie. Wolfgang Stockmeier odpada zdecydowanie, mimo iż jego komplet jest chyba najtańszy na rynku. Prestonowi jakoś nie ufam, bo wszystko gra niby bez zarzutu, ale też bez większej głębi, koniecznej u Bacha.

 

---

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

mam pytanie czy ktoś zna jakiś wykonawców, chodzi mi o połączenie jazzu czy też rocka albo bluesa z organami? ostatnio przesłuchałem płytę TERJE RYPDAL LUX AETERNA i bardzo mi się spodobała bo to połączenie jazzu z domieszką rocka no i świetnymi partiami organów kościelnych. Jeśli znacie to podajcie tytuły, jestem otwarty na propozycje :)

 

Polecam plyte szwedzkiego kontrabasisty i kompozytora Anders'a Jormin'a - "In winds, in light"

Wydawnictwo ECM - 2004 rok. Nordyckie, spirytualne klimaty z koscielnymi organami w skladzie.

Swietna relizacja z potezna przestrzenia. Natchniona muzyka z improwizacyjnym tlem i wokalem

Leny Willemark.

 

Sklad :

 

Anders Jormin - double bass

Lena Willemark - voice

Karin Nelson - church organ

Marilyn Crispell - piano

Raymond Strid - percussion

 

41SQKZD0MSL._SL500_AA300_.jpg

 

Pozdrawiam, Mariusz.

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.