Jump to content
IGNORED

Micromega WM-10, czyli WiFi w segmencie Hi-End ;)


Teo

Recommended Posts

Pojawiło się ciekawe urządzenie do odtwarzania plików: Micromega WM-10.

 

W skrócie, urządzenie umożliwia streaming plików audio przesyłanych przez sieć WiFi. Przy jego tworzeniu wykorzystano 25-letnie doświadczenie firmy Micromega w - uwaga - cyfrowym hi-endzie. Powstał dzięki temu pierwszy na świecie bezprzewodowy DAC obsługujący standard 802.11n (czyli najnowszy, najszybszy i w ogóle). Co warte zauważenia to fakt, że DAC ten obsługuje format 24 bit / 192 kHz!

 

Dźwiękowo Micromega "leje" ponoć odtwarzacze CD ze swojego zakresu cenowego, skutecznie broni się też w konfrontacji z urządzeniami droższymi, kosztującymi tysiące dolarów.

 

Tyle przynajmniej wynika z materiałów producenta i jego amerykańśkiego dystrybutora.

 

Cena? Jedyne 1000 euro (lub 1500 dolarów, jeśli jesteśmy w USA). Nie darmo, ale i nie dużo, biorąc pod uwagę, że to przecież cyfrowy hi-end!

 

Brzmi ciekawie? No właśnie, mnie też zaciekawiło. Odpaliłem więc googla, poczytałem, pooglądałem po czym... padłem!

 

Ze śmiechu ;)

 

Micromega WM-10 to nic innego jak przepakowany (w pełnowymiarową obudowę) Airport Express. Oryginalny Airport to małe, białe pudełeczko z logo Apple, umożliwiające bezprzewodowe przesłanie muzyki odtwarzanej na komputerze. Ma wyjście analogowe (takiej sobie jakości), cyfrowe wyjście optyczne (bit-perfect, 16 bit / 44,1 kHz), mniejsza jednak o szczegóły: ważne, że Airport produkowany jest od wielu już lat, a od dłuższego czasu dostępny jest z WiFi w standardzie "n".

 

W obudowie z logo Micromega siedzi elektronika wyjęta z Airporta, do obsługi służy soft do Airporta, urządzenie melduje się w sieci jako kolejny Airport. Zresztą, co ja się będę produkował, wystarczy spojrzeć na zdjęcie. Ta skośnie ustawiona płytka to właśnie Airport, oczywiście bez oryginalnej obudowy. Układy z prawej to dołożony przez Francuzów zasilacz, i to byłoby w zasadzie wszystko. W zasadzie, bo nie należy zapominać o znacznej ilości cennego, audiofilskiego powietrza ;)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-252-100007132 1271357654_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Kontynuując temat Micromegi:

 

Gwoli sprawiedliwości przyznać trzeba, że Micromega nieco Airporta podrasowała. Dostał lepsze zasilanie (to akurat widać), a według zapewnień producenta pogrzebano także w taktowaniu oraz poprawiono DAC. Wciąż jednak w użyciu jest wewnętrzny DAC Airport Express, choć aż prosiło się o dołożenie niezależnego, lepszej klasy przetwornika!

 

Według materiałów marketingowych, DAC Micromegi ma obsługiwać format 24/192. I to w zasadzie jest prawda, ale... nie całkiem i nie do końca. Owszem, znajdująca się w Airporcie kostka jest w stanie przetwarzać "gęste" dane, pojawia się jednak mały problem: "gęstego" strumienia nie ma jak tej kostce podać. Strumień danych przesyłanych do Airporta ma parametry 16 bit / 44,1 kHz, i nie ma żadnej możliwości, by to zmienić. Micromega chwali się gotowością swojego urządzenia na przyszłe upgrade'y, nie ma jednak żadnych doniesień o tym, by Apple kiedykolwiek planowało wyposażyć Airporta w obsługę plików "gęstszych" niż standard CD. Oraz o tym, czy w ogóle jest to możliwe.

 

Przy połączeniu analogowym Micromega gra to podobno trochę lepiej, niż produkt Apple (kłania się "podrasowanie"?). Tak przynajmniej twierdzi autorka (jeszcze ciepłej) recenzji, dostępnej tutaj:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Strona producenta poświęcona urządzeniu:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Strona amerykańśkiego dystrybutora:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

I jeszcze jedna istotna informacja: Apple Airport Express kosztuje nieco poniżej 100 euro ;)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

rochu:

 

>Szkoda tylko że AirPort to straszny shit.

 

A miałeś? Słuchałeś? ;-P

 

Wyjście analogowe ma takie sobie, trudno zresztą wymagać tu czegoś super. Airport "po analogu" służy mi jako źródło w sypialni, słuchać się tego da, z czasem dołożę mu jednak jakiś DAC.

 

Wyjście cyfrowe jest bit-perfect dla 16/44. To w zasadzie wystarczy, by Airporta traktować jak każde inne źródło cyfrowe. Gra, nie przerywa, nie zacina się, fazy nie odwraca, basiku nie luzuje.

 

A wygląd - cóż, jeśli komuś nie pasuje, zawsze może upchnąć Airporta za resztą sprzętu. Mały jest, zmieści się ;)

Link to comment
Share on other sites

Micromega musi jeszcze dołożyć trochę do środka i może sprzedawać po 1kEU.

Na razie WM-10 wygląda jakby ją ktoś ogołocił z 3/4 cenniejszych podzespołów.

Ale czemu mnie to nie dziwi? To Fracnuzi postulowali i chyba wprowadzili sobie 35-godzinny tydzień pracy. Czyli sposób "jak to zrobić by się nie narobić a zarobić" mają opanowany do perfekcji!

Cwane gapy!

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

Teo, 15 Kwi 2010, 21:20

 

>A miałeś? Słuchałeś? ;-P

 

Mam dwa takie w szufladzie w mojej firmie.

Kiedyś łudziłem się, że jest to tania alternatywa dla drukarek sieciowych.

Słuchać, też słuchałem.

Różnicy istotnej pomiędzy moim laptopem z realtekiem na pokładzie a airportem nie usłyszałem.

Link to comment
Share on other sites

Ten Airport musiał być strasznie kiepski skoro nawet Apple nie udało się go nie wypromować!

 

Ja natomiast chciałbym zwrócić uwagę kolegów na trochę inną rzecz.

Ostatnio coraz częściej poijawiają się tego typu "Hi Endy" co każe się zastanowić jak producenci postrzegają swoich odbiorców.

Wynika z tego dość jasno ,że widzą w nas KRETYNÓW!!!

Ciekawe skąd się bierze takie przeświadczenie że audiofilom można opchnąć wszystko?

 

Widzę dużo winy po NASZEJ stronie.

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

Teo,

 

próbowałem po cyfrze.

Squeezebox na toslinku, pomimo mojej do niego niechęci, wypadł lepiej.

Link to comment
Share on other sites

amator_stereo, 15 Kwi 2010, 22:39

>Wynika z tego dość jasno ,że widzą w nas KRETYNÓW!!!

>Ciekawe skąd się bierze takie przeświadczenie że audiofilom można opchnąć wszystko?

 

proste.

audiofile słuchają oczami i ... portfelami.

brzydkie i tanie nie może zagrać, piękne i drogie zawsze zagra wyśmienicie.

... żeby był jakiś porządek i sens tego wszystkiego nieznanego i tajemniczego, stworzył człowiek bogów, osadził ich w miejscach niedostępnych i ich mocom oddał swój los ...

Link to comment
Share on other sites

Macie czego chcieliście. spytajcie naszego Diskomaniaka, on dalej bedzie wciskał że 16/44.1 to cud nad cuda, że hiendowe klocki itp. Faktycznie sami jesteśmy sobie winni, a przecież wystarczy sciągnąć płatnie czy bezpłatnie (bo i takie są) parę plików oryginalnie gęstych tzw. studyjnych i posłuchać. Po jaką cholerę podrasowywać te badziewne 16 bitowe płyty CD ? Tylko po to żeby dawać zarobić takim nieuczciwym firmom ?

Panowie- zwykły wyciszony PC-et, podłączony cyrowo do dobrego DAC-a 24/96 za 1-2kzł, do tego oryginalny plik 24/96 oczywiście i po sprawie.

Link to comment
Share on other sites

No i obowiazkowo do tego komputrea Andaudiowego Tonsil Siesta.

Głupota – niedostatek rozumu przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczy, związków przyczynowo-skutkowych, przewidywania i kojarzenia. Charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, niezdolnością do zdziwienia, dążnością do ekspansji.

Link to comment
Share on other sites

rochu:

> próbowałem po cyfrze.

 

Gratuluję ;) A czy sprawdzałeś, czy testowany tor cyfrowy (od PC do odbiornika, niezależnie czy to SB, Airport czy cokolwiek innego) zapewniał zgodność bitową strumienia audio?

 

Ja wiem, że ty "nie wierzysz w bit-perfect", ale jeśli mowa o porównaniach, od tego należałoby jednak zacząć. Inaczej wszelkie opinie dotyczące wpływu na brzmienie transportów cyfrowych, koloru koszulki kabla koncentrycznego czy liczby gołębi siedzących słupie energetycznym mają, mówiąc oględnie, dość małą wartość poznawczą.

 

Gwoli ścisłości, sam Airporta uważam za świetne urządzenie, rozumiem jednak jego znikomą popularność w światku audiofilskim. Mało istotne, że pod względem brzmieniowym nie różni się od innych poprawnie działających transportów - on po prostu zdecydowanie za mało kosztuje ;)

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Teo - nie prowokuj ;-)

Używam Airporta jako alternatywne / okazjonalne żródło sygnału cyfrowego dla DACa i sprawdza się bardzo dobrze. Gdyby tylko Apple wypuściło jego "audiophile edition" wyposażoną w coaxiala i potrafiącą wypluć coś więcej niż 16/44,1 to mogło by sporo namieszać na rynku

Fr@ntz

---------------------------------

"I am an audiophile"

Link to comment
Share on other sites

"" I jeszcze jedna istotna informacja: Apple Airport Express kosztuje nieco poniżej 100 euro ;) ""

 

przy produkcji przez firme audio to jest jedyne 10x drozej :D:D:D

 

nic ja przestalem interesowac sie firmami typowo hi-endowymi bo nie lubie rozdawac pieniedzy - interesuje mnie dobry dzwiek ale musze to przebolec i isc w bardziej masowa produkcje, bo caly czas jedno i to samo widze - wszystko co ma audiofilskie hi-endowe tradycje kosztuje tzw kilkukrotnosc pozostalych urzadzen (*mam na mysli cena-jakosc) oczywiscie jakosc wzrasta zazwyczaj caly czas ale ten wspolczynnik srednio sie robi 10x wiecej musisz zaplacic o wzrost o 1 - zdecydowalem nie rozdawac kasy bo jej za duzo nie mam

Link to comment
Share on other sites

Frantz, to może ty zapytasz? Nóż-widelec dowiemy się czegoś ciekawego, jak to toslink luzuje basik, japko na obudowie wzmacnia syczące głoski u wokalistek, a przejście z wifi n na g powoduje wyraźne spowolnienie rytmu? Rochu ma świetny słuch, nie takie rzeczy udawało mu się usłyszeć ;)

 

A bardziej serio, na firmowy upgrade Airporta bym nie liczył. Apple ma swoją filozofię, w której mieści się ściśle określona forma i funkcjonalność produktów, a skoro na coś się zdecydowano, to -zdaniem producenta - jest to najlepsze czego możesz chcieć. Skoro obsługiwany jest strumień 16/44 to ma nam to wystarczyć, zamiast marudzić cieszmy się faktem, że zadbano o bit-perfect. Skoro jest toslink, to ma być toslink - zapewne dlatego, że dało się go umieścić w gnieździe minijack, a RCA dla elektrycznego SPDIF zwiększałoby koszty i zaburzało harmonijny, dopieszczony wygląd urządzenia. To jest Apple, panie, a nie żadna niepewna siebie firma pozwalająca by sterowały nią rzeczy tak nieistotne, jak potrzeby klientów! ;)))

 

Toslink czy RCA, 16/44 czy 24/96, ważne że Airport w tzw. praniu sprawdza się doskonale.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Niezłe jaja.

 

Ale ja czegoś nie rozumiem. Jak to możliwe, że ci producenci (jak wiadomo Micromega to już kolejny cwaniak) są aż tak głupi i bezmyślni, że nie wpadną na to, że ktoś może kiedyś gdzieś otworzyć obudowę ichniego hajendu i rozpozna flaczki innego urządzenia, wartego nawet 100x mniej niż "auiofylski" odpowiednik. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi po takim numerze słynnego Goldmunda, Lexicona czy też któregoś z droższych Blu-ray'ów, które okazały się klonami.

Once a CD or download is converted to FLAC, the only way you can achieve the superior sound of WAV files is to go back to the original CD or source for a new rip or WAV download. - "The Absolute Sound" - Charles Zeilig, Ph.D., and Jay Clawson

Link to comment
Share on other sites

-> npl

"może stworzymy forumową listę klonów?"

 

Staram się na bieżąco dopisywać znaleziska do tego wątku:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Once a CD or download is converted to FLAC, the only way you can achieve the superior sound of WAV files is to go back to the original CD or source for a new rip or WAV download. - "The Absolute Sound" - Charles Zeilig, Ph.D., and Jay Clawson

Link to comment
Share on other sites

to że Micromega wykorzystała Airport do swojego urządzenia, to tylko dowód na to, że ten Airport jest całkiem niezły.

To że Micromega stosuje rozwiązania innych firm....

Micromega Minium CD (ta starsza wersja) to nic innego jak najtańsze Marantze i Philipsy na TDA 1547 (chyba, o ile się nie mylę) w Philipsach i Marantzach to te modele, które miały prawie całkowicie pusty środek, a całość elektroniki ledwie wystawała poza napęd.

Micromega dołożyła lepsze zasilanie, i te cd były całkiem znośne

Czy ten nowy transporter Micromegi to Airport w innej obudowie? no chyba jednak nie, a jedynie wykorzystuje główny układ Airport.

Link to comment
Share on other sites

>Gdyby tylko Apple wypuściło jego "audiophile edition" wyposażoną w coaxiala i

>potrafiącą wypluć coś więcej niż 16/44,1.

 

To jak to jest w końcu z tym Airportem w przypadku lepszych FLAC'ów? Wybaczcie brak fachowych nazw czy wartości, ale to dla mnie nadal czarna magia :).

 

Sprowadza wszystko do jakości CD?

Wczoraj słyszałem dwie wersje, ze przenosi bezstratne w wyzszym samplingu i ze nie przenosi.

Link to comment
Share on other sites

stereoMac:

 

>to że Micromega wykorzystała Airport do swojego urządzenia, to tylko dowód na to, że ten Airport

>jest całkiem niezły.

 

Airport to pełnoprawny transport cyfrowy 16/44,1 - jeżeli to wystarczy, by uznać go za "całkiem niezły", to owszem, jest "całkiem niezły" ;)

 

>Czy ten nowy transporter Micromegi to Airport w innej obudowie?

 

Micromega to Airport w innej obudowie, z dołożonym wypasionym zasilaniem, poprawionym taktowaniem (tu brak bliższych informacji) i poprawionym DAC (także brak szczegółów, ale w użyciu wciąż jest wewnętrzny DAC Airporta).

 

whitesnake:

 

>To jak to jest w końcu z tym Airportem w przypadku lepszych FLAC'ów?

>Sprowadza wszystko do jakości CD?

 

Owszem, sprowadza wszystko do jakości CD.

 

>Wczoraj słyszałem dwie wersje, ze przenosi bezstratne w wyzszym samplingu i ze nie przenosi.

 

Nie przenosi. Odtwarzanie plików gęstych będzie działać, muzyka zagra, ale niezależnie od parametrów odtwarzanego pliku z wyjścia cyfrowego Airporta otrzymasz strumień w formacie 16 bit, 44,1 kHz.

Link to comment
Share on other sites

  • 10 months later...

Mam tę Micromegę u siebie, nie jest to głupie. Mimo, że działa tylko z iTunes, jakość jest super - całkowita izolacja od komputera ma tu sens.

 

Ale niestety są różnice w zależności od odtwarzacza. Póki co sprawdziłem jriver i itunes i z tym drugim jest lepiej. Napiszę coś więcej potem.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.