Jump to content
IGNORED

genialne, kiepsko zrealizowane płyty


piroman

Recommended Posts

Jest cała masa wątków apropos realizacji nagrań. Dobrych i złych. Ale liczy ( powinna) się przede wszystkim muzyka) W latach młodzieńczych człowiek zachwycał się muzyką. jakość była trzeciorzędna. Pamiętacie 20-te kopie płyt przegrywanych na kaseciakach.

Ja dzisiaj sluchałem płyty-kamienia milowego w historii rock-and-rolla. Realizacja cienka. A plyta jedna z ważniejszych. Sex Pistols Nevermind The Bollocks.

Inne propozycje?

Link to comment
Share on other sites

A ja z naszego podwórka.

Jakiś czas temu wyszła płytka Lady Pank "The Best of Lady Pank", taka z zieloną małpką.

Słuchałem tego u krewnych i szukałem dla siebie z sentymentu.

Kupiłem dwa dni temu i dzisiaj porządnie ja przesłuchałem.

 

I oczarowanie.

Pierwsza wartość to sama muzyka. Jak ktoś się na tym wychował tak jak ja, to nie można słuchać tego spokojnie. Śpiewałem, drygałem z synem i w ogóle była jazda.

Druga wartość. Płyta jest naprawdę dobrze zrealizowana. Jakość nagrań mnie bardzo zaskoczyła, a spodziewałem się byle czego. Słychać stare, analogowe brzmienie.

Szczerze polecam.

"Po raz pierwszy w historii ludzkości możesz przenieść chorobę, na którą nie chorujesz, na kogoś, kto został na nią zaszczepiony !!!" u2be

Link to comment
Share on other sites

to zupełnie inne płyty ... PW jest nagrane sucho i płąsko.

Counterparts masterował Bob Ludwig, dźwięk jest lekko ocieplony, "analogowy", z piękną, pełną blasku górą. Mam 1-e wydanie i o nim piszę. Widziałem jakiś remaster - nie wiem jak brzmi i czy nie jest skatowany "loudnessem"... Pzdr.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

nie zgodzę się . "Counterparts" jest zrealizowane znakomicie!

Zgadzam się w 100%, mam jednak wydanie A.F-Gold (SACD), brzmi świetnie,

co nie zmienia faktu że pierwotne wydanie jest co najmniej poprawne, bo samo

wydanie w SACD, cudów nie zrobi.Pozdr.

Yamaha A-S 2000 / Yamaha CD-S 2000 / Naim Ovator S-400 / Sony DVP-NS92V / TransparentAudio  / Mit / AudioQuest / SonusOliva / Qed ...And Justice For All . Pozdrawiam .   ?

Link to comment
Share on other sites

Fajnie, że odświeżony ten wątek.

Nie wiem czy te płyty są "genialne", ale na pewno źle nagrane technicznie:

 

Wishbone Ash - Live Dates (1973) i Wishbone Four (koszmarna jakość);

Led Zeppelin - Physical Graffiti (nagrana nierówno, bo z różnych sesji).

 

Ktoś dawniej wspomniał o wszystkich płytach Rush.

Dla mnie to jakieś nieporozumienie, bo płyty tej kapeli wg. mnie są nagrane bdb.

Counterparts rzeczywiście wyróżnia się świeżością brzmienia, z dobrą selektywnością

i świetnym basem.

Link to comment
Share on other sites

>soundchaser

Hmm, Wishbone Ash - Live Dates faktycznie bez rewelacji co do realizacji

Wishbone Ash - Four , tu sie nie zgodzę.Może posiadasz 1 tłoczenie niemieckie?

Faktycznie pierwsze tloczenia cd Made in Germany (od jedynki do Theres theRub)

posiadają przymulony dźwięk.Ja posiadam 1 wyd. japońskie i nie narzekam.

W przypadku tego zespołu pierwsze tłoczenia niemieckie ww tytułów są najgorsze.

Trzeba poszukać 1 wyd. japońskich lub usa. (jedynka brzmi kiepsko na wszystkich)

Link to comment
Share on other sites

jagger,

 

Wishbone Four mam wydanie UK na winylu i CD. Brzmi bardzo słabo.

Zero dynamiki, bas mulący, niedostatek wysokich...

 

Nie wyobrażam sobie, aby wydanie japońskie czy USA mogło wiele poprawić

tak kiepską realizację.

 

Może ktoś inny wypowie się na temat tej konkretnej płyty.

Link to comment
Share on other sites

ELO - wszystko, Scorpions - Tokyo Tapes,

Tranzystor to ciemna strona mocy... strzeżcie się jej... I nie dajcie się zwieść, jakoby mocniejsza była... bo jest tylko szybsza... łatwiejsza... a przez to pociągająca tak bardzo... Podczas gdy jasna, lampowa strona trudna jest... cięższa... wyrzeczeń licznych wymaga... ale bać się jej nie musicie... by Twonk

Link to comment
Share on other sites

Z bólem serca bo uwielbiam praktycznie każde wcielenie ale King Crimson, a zwłaszcza pierwsze płyty te z 70 lat z naciskiem na In the court, In the wake, Lizard, chyba dopiero Thrak brzmi jako tako, chociaż trylogia mi leży najbardziej muzycznie to momentami simmonsy Bruforda zajeżdżają 80's ;-)

"Proszę państwa. Ja nie jestem przeciwny zebraniom, wręcz przeciwnie, nie mam nic naprzeciwko, ale..."

Link to comment
Share on other sites

To które wydanie np. "Face the Music" jest dobre ja mam Master Sound albo Out of The Blue mam wydanie 30th Anniversary Edition i też nie jest to rewelacja. Jeśli Scorpions gra przyzwoicie to tylko pozazdrościć dla mnie to porażka.

Tranzystor to ciemna strona mocy... strzeżcie się jej... I nie dajcie się zwieść, jakoby mocniejsza była... bo jest tylko szybsza... łatwiejsza... a przez to pociągająca tak bardzo... Podczas gdy jasna, lampowa strona trudna jest... cięższa... wyrzeczeń licznych wymaga... ale bać się jej nie musicie... by Twonk

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.