Jump to content
IGNORED

A MOŻE JEDNAK KAŻDY SŁYSZY INACZEJ?


Therion

Recommended Posts

Czytając Wasze opinie na temat sprzętu audio często zamieniające się w bardzo nerwowe dyskusje, mam wrażenie, że nigdy nie będzie zgody, z prozaicznej przyczyny - z powodu różnic.

 

Ludzie się pięknie różnią, dlatego ten świat jest taki ciekawy - różne są kultury z których się wywodzimy, różne przyzwyczajenia, WYOBRAŻENIA, smak i gusty.

 

Opisywanie wrażeń dźwiękowych konkretnego zestawu audio, to trochę jak opinia Amerykanina, Niemca, Greka, Włocha, Francuza czy Węgra o smaku hamburgera. Pierwszy na nich się wychował i jest nimi zachwycony, innym owszem - smakuje, ale bez przesady a jeszcze innym na sam widok robi się niedobrze i zatykają nos. A sery pleśniowe? Dla jednych coś wykwintnego, innych zabija sam zapach tego paskudztwa.

 

"Kolumny do 4.000 najlepsze do rocka". "Który zestaw kolumn do 4k PLN wybrać?" "Jak brzmi Krell"? "Jak zabrzmi polączenie CA i KEF"? itp itd.

 

Przyklad:

Dwóch audiofili wychowywało się w dwóch różnych pokojach. Pokój jednego z nich miał 12m2 a drugiego 32m2. Pierwszy słuchał monitorów a drugi potężnych podłogówek. Pierwszy nie cierpi basu a jeżeli już, to krótki, szybki. Drugi lubi głęboki, subowy bas. Obaj postanowili napisać recenzję na temat kolumn KEF...

Obaj też zamierzają napisać swoją poradę autorowi wątku: "Kolumny do 4.000 najlepsze do rocka".

 

Czy to przypadkiem nie brzmi jak pytanie:

- "Jak myślicie, będzie mi smakowała zupa owocowa"?

Odp1:

-Jeżeli chodzi o mnie, to uwielbiam zupy owocowe - to smak mojego dzieciństwa!

Odp2:

-Popieprzyło cię?! Porzygałem się po pierwszej łyżce! W przedszkolu usiłowali nas tym karmić na siłę! Okropne!

 

Ile osób, tyle opinii.

 

Od kiedy zacząłem się wsłuchiwać w sprzęt audio znacznie wyostrzył się mój słuch. Zauważam szczegóły, na które wcześniej nie zwróciłbym uwagi. Może dlatego słyszę inne brzmienia po podłączeniu rożnych kabli?

 

Jedni z nas słyszą od 40Hz do 12kHz. Inni od 30Hz do 16kHz. Jedni słuchają od 20 lat inni od trzech.

 

Jaki zatem sens mają czytane na tym forum opinie, awantury, dyskusje?

Link to comment
Share on other sites

  • Użytkownicy+

:)

Każdy słyszy inaczej, bo jest inny fizycznie (różne małżowiny uszne) i inny psychicznie/duchowo (ma inne doświadczenia/upodobania itp).

 

Rotel zawsze górą ;-))) bo jest uniwersalny, jak ktoś lubi coś skrajnego to go przynajmniej nie razi, a to już sporo .........

Link to comment
Share on other sites

Charakterystyki smaku ,widzenia i słyszenia stale się przestrajają nawet w ciągu dnia, dlatego fajnie się czyta np recenzje jakiegoś wzmaka tzw mk2 czyli w odnowionej wersji gdzie recenzent pisze że jego balans tonalny (itp) jest zmieniony w tą czy inną stronę względem jego poprzedniej wersji którą odsłuchiwał pół roku temu albo i dowolną ilość czasu wstecz ;) .

Link to comment
Share on other sites

Tak, oczywiście, każdy ma preferencje wynikające z przyzwyczajenia jak i charakterystyki swojego aparatu słuchowego.

Jednak

a) poprzez porównanie między różnymi zestawami można powiedzieć np: ten wzmacniacz ma więcej basu. Teraz osoba słuchająca propozycji (odsłuchując co najmniej 1 znany wzmak) może sobie dobrać właśnie na zasadzie (raczej) obiektywnego porównania.

b) w wypadku muzyki instrumentalnej jest jedno prawdziwe odwzorcowanie do którego się dąży. Odwzorcowanie pokrywające się z dźwiękiem na żywo. I tu też można (a nawet powinno się) obrać to sobie jako punkt odniesienia.

Z drugiej strony kupiłem swoje słuchawki nie mając możliwości odsłuchu ich, ani nie słyszałem innych modeli, do których padały w rekomendacjach odniesienia. Jestem z nich strasznie zadowolony. Do muzyki rockowej nie znalazłem w podobnej cenie nic lepszego.

Link to comment
Share on other sites

>mindtools, 11 Maj 2010, 02:55

>

>>b) w wypadku muzyki instrumentalnej jest jedno prawdziwe odwzorcowanie do którego się dąży.

>Odwzorcowanie pokrywające się z dźwiękiem na żywo. I tu też można (a nawet powinno się) obrać to

>sobie jako punkt odniesienia.

 

Czyzby? Aby na pewno?

 

Wezmy na ten przyklad fortepian, poniewaz ostatnio to przerabialem.

 

Wiec mowisz, ze fortepian na zywo ma byc punktem odniesienia? Ok, tylko jest kilka drobnych pytan:

 

1. Ktory fortepian ma byc wzorcem? Steinway? Boesendorferach? Kawai? Yamaha? Ktory? Przeciez kazdy gra inaczej.

 

2. Zalozmy, ze wybierzesz Steinway, bo niby jest najlepszy. Rodzi sie kolejne pytanie, w jakiej sali nagraniowej ten idealny fortepian ma byc wzorcem. Bo chyba nie ma watpliwosci, ze bedzie gral inaczej w duzej sali koncertowej, w malym studio lub ksiazecym palacyku, prawda?.

 

3. Mozesz sobie zalozyc, ze niech wzorcem bedzie Steinway nagywany w sali krolewskiej w Londynie, bo np wydaje Ci sie, ze jest to najlepsza sala koncertowa. Ale przeciez to, jaki bedzie odbior tego doskonalego fortepianiu w tej doskonalej sali, bedzie zalezec od tego gdzie siedzisz. Fortepian inaczej bedzie brzmial dla kogos siedzacego w drugim rzedzie, inaczej dla kogos siedzacego w pietnastym rzedzie, a inaczej dla kogos siedzacego na balkonie.

 

 

Wiec, ktory fortepian i w jakich okolicznosciach uznasz na punkt odniesienia dla sprzetu stereo? Wyglada na to, ze ciezko znalezc jednoznaczna odpowiedz... Kazdy fortepian na zywo zabrzmi inaczej.

 

A to tylko jeden maly fortepian ;-)

 

I juz nawet nie wspominam o umolnosci pamieci, w szczegolnosci jesli chodzi o muzyke i dziek. Powiedzmy sobie szczerze, 90% z nas nie jest w stanie zapamietac audiofilkich i muzycznych detali (atak, wybrzmiewanie, ton, poglos, lokalizacja ect ect) w kawalku dluzszym niz 60 sekund.

 

nsnotes

Link to comment
Share on other sites

...jest jeszcze "cuś" takiego, co się nazywa: statystyka. Pomaga usrednić indywidualne różnice. I jeżeli kilkanaście osób stwierdzi (na podstawie własnego odsłuchu, nie cytując innych), że dany model sprzętu marki A ma np. problem z wycofaniem średnicy - to można załozyć, że tak w dużym stopniu jest, odrzucając jednocześnie pojedyńczą opinię kogoś, kto twierdzi przeciwnie, bo cały pozostały tor zbudował w oparci o uwypuklenie średnicy... Warunek: rzetelność opisu okolicznosci, na podstaiw których wyrobiło się tę, a nie inną opinie.

 

Przykład kolegi o fortepianie jest świetny, tym niemniej chyba jest jakaś "sygnatura" brzmienia, charakterystyczna dla każdej marki... Więc może nie idealny wzorzec brzmienia - ale wskazanie kierunku, jakiego w brzmieniu możemy się spodziweać.

pzdr

Link to comment
Share on other sites

Staszek_s, 11 Maj 2010, 07:52

 

>...jest jeszcze "cuś" takiego, co się nazywa: statystyka. Pomaga usrednić indywidualne różnice. I

>jeżeli kilkanaście osób stwierdzi (na podstawie własnego odsłuchu, nie cytując innych), że dany

>model sprzętu marki A ma np. problem z wycofaniem średnicy - to można załozyć, że tak w dużym

>stopniu jest ...

 

... o ile wcześniej nie znaliby opinii o danym sprzęcie. Za przykład mogą posłużyć słynne skrzypce Stradivariusa. W porównaniu z wieloma innymi skrzypcami wielu nie określiłoby je jako grające najlepiej, o ile nie wiedziałoby które to są. Gdyby jednak wiedza ta była, to prawie każdy wskazałby właśnie na te.

Link to comment
Share on other sites

No coz - zgadzam sie z autorem watku.....

 

Wlasnie dzieki naszej roznorodnosci,nie tylko w odbiorze dzwieku, ale rowniez innym upodobaniom jesli chodzi o gatunek muzyki, mamy dostepna cala mase producentow sprzetu i wykonawcow.

 

Byloby cholernie nudno,gdyby ktos byl wstanie stwierdzic,ze ten jedyny sprzet/wykonawca jest idealny a reszta tylko probuje lepiej lub gorzej nasladowac.

 

A kwestia dyskusji, to rowniez kwestia kultury osobistej - mozna skrajnie sie roznic i milo spedzic wieczor sluchajac muzyki wymieniajac wrazenia na ten temat , mozna rowniez obrzucac sie blotem (tak jak czesto ma to miejsce na tutejszym forum)bo np. ktos uwaza,ze kabel "gra" a a ktos inny,ze nie ma wplywu na dzwiek.

 

Na szczescie wybor nalezy do nas.Z tego powodu zagladam obecnie na forum bardzo rzadko,bo jego charakter ulegl zasadniczej zmianie - bardziej przypomina bazar handlowy i pole do "walki na noze"....ale zdarzaja sie rowniez ciekawe dyskusje... :-)

Link to comment
Share on other sites

w tytule zamiast pytajnika śmiało można postawić wykrzyknik.Do tego wspomniana wcześniej przez kolegów akustyka pomieszczenia i właściwie konkluzja nasuwa się sama.Audiofil to jednak człowiek uzależniony - uzależniony od sprzętu,dżwięków i w moim odczuciu także od wiedzy którą stara się chłonąć i sprzedawać - forum służy więc do całkowitego spełniania się złotouchych ; )))

Link to comment
Share on other sites

Ja nie zgadzam się z tytułem. Uważam, że każdy słyszy to samo i tak samo. Kwestią jest tylko osłuchanie i zwracanie uwagi na poszczególne aspekty brzmienia. Natomiast faktem jest, że każdy z nas ma inny gust i to jest przyczyną kłótni i sporów, czyli zgadzam się z meritum tematu :)

Link to comment
Share on other sites

Paulina Piotrowska – "Czy zawsze wiemy co słyszymy? Muzyczność mózgu"

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"Po raz pierwszy w historii ludzkości możesz przenieść chorobę, na którą nie chorujesz, na kogoś, kto został na nią zaszczepiony !!!" u2be

Link to comment
Share on other sites

No cóż,od 20-stu lat z racji wykonywanej pracy średnio co dwa lata mam badania słuchu.Z żalem stwierdzam,iż wykres nie dość,że jest coraz niżej względem rzędnej 0 dB to jeszcze robi się z niego coraz większa sinusoida.Wiem - zawsze można słuchać głośniej ; )))

Link to comment
Share on other sites

ja już parę razy pisałem o pewnym FAKCIE ! przypuśćmy są dwa wątki

 

jeden wątek zakłada osoba zakłopotana rozmieszczeniem sprzętu po przeprowadzce czyli okna, sofa, stolik, fotele, szafki, kwiaty, zasłony, dywan/panele, flakonik, kolumny przy ścianie tylnej czy raczej bocznych a może wysunięte ? nie nie bo nie ma miejsca z prawej wejście do kuchni więc nie będzie równej sceny, standy, kolce a może klej, kolumny na wprost czy skręcone na słuchacza i wiele wiele innych problemów o kablach nie wspomnę. Rady wówczas są bardzo barwne na kilka stron opisujący każdy detal jaki ma diametralny wpływ na brzmienie

 

Drugi watek to prosty wątek o poradę sprzętu do X złotych po czym jest zylion wpisów na temat sprzętu co do czego i jak zagra z czym ale wówczas pomieszczenie nie ma już znaczenia po prostu każdy wie jak zagra X zestaw u pana o numerze IP ... .. .. ...

 

Niestety ale żeby oceniać brzmienie należało by to robić w jednym konkretnym pomieszczeniu i w tych samych warunkach o nastroju lub wypiciu kawy nie wspomnę bo są i tacy co pewnie na nich to działa.

Wystarczy poczytać elberotha i jego nirwanę str 54 do chyba 56 rozmowę jego z Edwardem typowa ignorancka rozmowa ignoruje fakty bo ON SŁYSZAŁ i tyle ! to jest chyba dowód na to że temat tego wątku ma sens a potyczki o brzmienie niestety nie bo są po prostu bez sensu.

Link to comment
Share on other sites

nsnotes

11 Maj 2010, 04:36

"I już nawet nie wspominam o ułomności pamięci, w szczególności jeśli chodzi o muzykę i dźwięk. Powiedzmy sobie szczerze, 90% z nas nie jest w stanie zapamiętać audiofilskich i muzycznych detali (atak, wybrzmiewanie, ton, pogłos, lokalizacja ect ect) w kawałku dłuższym niż 60 sekund."

 

Ale recenzenci maja znakomitą pamięć ;-)), popatrzą w zapiski i już pamiętają jak zestaw brzmiał 15 lat wcześniej......, a my wiemy jak jak chciał pokazać piękno muzyki realizator w studio ...... i.t.d.

pre lampowe Adagio Sound, końcówka Sugden Au51 P MKII, AVI Laboratory Series, strojenie kolumn Adagio Sound - wszystko spięte kabelkami ;-)) żeby grało

Link to comment
Share on other sites

bo opisujemy jakie urzadzenie ma brzmienie i wtedy bedzie wszystko jasne, kazdy slyszy podobnie jedynie to brzmienie moze nie byc zgodne z jego preferencjami ktore sa ustalone przez doswiadczenie jak i dotychczasowe kontakty z muzyka i dzwiekiem

 

takze ktos kto zaczal sie interesowac audiofilizmem po chwili bedzie mial inne preferencje bo naczyta sie ze powinno byc tak naslucha polecanych plyt i sie zmieniaja preferencje, w sumie wszystko je zmienia

 

i pozostaje kolejne pytanie? czy preferencje to sprawa ksztaltowania przez otoczenie czy typowo wlasne? (uwazam ze jest to ksztaltowane przez otoczenie w tym i bycie audiofilem)

Link to comment
Share on other sites

futu, 11 Maj 2010, 10:31

>kazdy slyszy podobnie

>jedynie to brzmienie moze nie byc zgodne z jego preferencjami...

 

Ludzie mają bardzo różny słuch, a do tego mogą występować u nich różne dziury w charakterystyce słyszenia, i te uwarunkowania mają znaczny wpływ na jego preferencje . Do tego należy dodać że bardzo znaczna część ludzi była w mniejszym lub większym stopniu poddawana leczeniu lekami o działaniu ototoksycznym im więcej tym gorzej będą słyszeć :

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Kiedyś była audycja w radiu tok fm, gdzie raryngolog wypowiadał się że w naszym klimacie (nawet pomijając hałas) większość ludzi ma jakieś problemy ze słuchem .

Link to comment
Share on other sites

A może próba pogodzenia i uświadomienie, że sprzeczamy się na temat gustów i smaków? Czyli czegoś kompletnie niestałego.

 

Audio Academy słusznie zauważa - tak w końcowym efekcie słyszymy to samo, ale wcześniej brzmienie jest przesiewane przez nasze sita upodobań, przyzwyczajeń, gustów, preferencji, wcześniejszych doświadczeń, ograniczeń słuchu (nie każdy słyszy 20-20kHz - mowy nie ma) akustyki własnego pomieszczenia i wielu jeszcze innych czynników. Są kolumny, które budzą się, gdy gałka wzmacniacza przekracza godzinę 10tą. ale są ludzie, którzy nie mają możliwości lub nie lubią głośnego słuchania. A ktoś inny ma możliwość

i wydobedzie z nich to, czego ten pierwszy nie usłyszy.

 

Każdy z Was wie, że wystarczy ten sam sprzęt, 'dumę jego właściciela" przenieść do innego mieszkania, innej akustyki a z wielkiego hajendu zrobi się wstyd. Przykładem niech będzie chociażby bezsensowne Audio Show gdzie niektórych znakomitych konstrukcji wręcz się nie da słuchać.

Link to comment
Share on other sites

No tak, ale dogadać się można i pisanie o zjawiskach audio ma sens, pod warunkiem że piszący nie ogranicza się do tego co Therion zawarł w zagajeniu, czyli do oceny ("zupa owocowa - rzygać mi się chce" prawda, "karkóweczka paluszki lizać"), lecz własnie podaje konkrety swoich doświadczeń co w przypadku odsłuchu jest jednak nawet łatwiejsze niż w przypadku konsumpcji jadła. Napisanie że sprzęt jest świetny/beznadziejny bez podania swoich kryteriów lub porzadnego opisu brzmienia (jak w dziale Opinie) nic nie wnosi.

 

No i na koniec - nie każdy oczywiście słyszy w istotny sposób inaczej, z cała pewnością są całe podgrupy uczestników słyszących (i oceniających) podobnie, a inaczej niż inne podgrupy.

Link to comment
Share on other sites

Mam taki pomysl aby sposob prezentacji dzwieku zobrazowac sylwetka kobiety.

I klasyfikowac sprzet wskazujac na dany typ.

Np. bas to biodra. Ta ma szczuple, ta obfite, a ta w sam raz.

Moze gdyby pewne zjawiska obrazowac, staly by sie bardziej przyswajalne.

Ale sposob moze budzic takze kontrowersje i oburzenie.

Tyle ze w naszej subkulturze, panie to znaleziska na miare odkryc nowych planet we wszechswiecie.

"Po raz pierwszy w historii ludzkości możesz przenieść chorobę, na którą nie chorujesz, na kogoś, kto został na nią zaszczepiony !!!" u2be

Link to comment
Share on other sites

Słuchamy dajmy na to tego samego. Ale słyszymy to inaczej! I to nie tylko z powodów różnych gustów.

Mało kto na tym forum przyznaje się do tego, że z wiekiem rzeczywiście parametry słuchu się pogarszają. Ale Wy młodzi nie wykorzystujcie tego przeciwko starszym. Wasze pokolenie, dyskotek i słuchawek dousznych, ma już w młodym wieku znaczniejsze ubytki słuchu. . .

Zawsze można się pocieszać, że wrażliwość muzyczna jest kształtowana wcześniej i potem słuch już tak bardzo nie przeszkadza. Na dowód i pociechę przytoczę znakomitego kompozytora, którego największe dzieła powstały, gdy już niewiele słyszał. . .

Link to comment
Share on other sites

Krzysiek, 11 Maj 2010, 12:30

 

>Mam taki pomysl aby sposob prezentacji dzwieku zobrazowac sylwetka kobiety.

 

Tak? A która jest piękniejsza?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-4025-100004718 1273574906_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Kazik II, 11 Maj 2010, 10:19

>

>Ale recenzenci maja znakomitą pamięć ;-)), popatrzą w zapiski i już pamiętają jak zestaw brzmiał 15

>lat wcześniej......,

 

 

recenzenci mają swoje zapiski i pamiętają gdzie je mają.

Jednakże opinia recenzentów czasami zmienia się w związku ze zmianą priorytetów recenzji.

 

Przekładem tego niech będzie recenzja tej samej osoby w pewnej gazecie - Dynaudio Audience 42.

W porównaniu do poprzedników, które były zbudowane i brzmiały idealnie tak samo były zdecydowanie lepsze.

 

Wniosek redaktora:

"widocznie wówczas miałem gorszy dzień...".

Rotel A14, RCD-971 & Dynaudio Focus 140.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.