Jump to content
IGNORED

polskie bestsellery


amplituba

Recommended Posts

altusy na bank. ale? ile sie tego sprzedalo? ktos ma pojecie? potem - mysle - bedzie audio academy lub diora. ale? ile sie tego sprzedalo? ktos dysponuje danymi? bardzo mnie ciekawi, co jest/bylo polskim hitem wszech czasow w branzy hi-fi i hi-end.

 

pzdr

 

audiolifestyle.blogspot.com

 

ps prosze pamietac, nim ktos mnie zechce zbanowac, iz moj blog to dzialalnosc czysto misyjna i moge to udowodnic.

Link to comment
Share on other sites

amplituba, 14 Maj 2010, 22:41

 

>ps prosze pamietac, nim ktos mnie zechce zbanowac, iz moj blog to dzialalnosc czysto misyjna i moge

>to udowodnic.

 

Mcgyver to też tutejszy misjonarz :)

A Ty jesteś po prostu namolny z tym swoim cienkim blogiem.

Link to comment
Share on other sites

Amator 2B stereo + ZG15C, Zodiak DSS402, Magnetofon szpulowy ZK125, deck "szuflada" Diory, radiomagnetogon "Kasprzak". Właściwie w tamtychj czasach wszystko schodziło od ręki, ważne żeby kupić, a już co, to mniej istotne wtedy było, ludzie cierpieli na nadmiar gotówki a deficyt towarów.

Link to comment
Share on other sites

Guest cadam

(Konto usunięte)

>amplituba

Gdybyś do adresu swojego bloga dodał http:// to bym na niego kliknął, a tak muszę go skopiować i wkleić, a tego mi się nie chce robić.

Link to comment
Share on other sites

Molibden, 14 Maj 2010, 22:53

 

>Amator 2B stereo + ZG15C, Zodiak DSS402, Magnetofon szpulowy ZK125, deck "szuflada" Diory,

>radiomagnetogon "Kasprzak".

 

eee tam, to tylko marności...

 

Polskim bestsellerem jest:

 

audiolifestyle.blogspot.com

 

reszta to tylko cień.

Link to comment
Share on other sites

ludzie, czy wy nie macie o czym pisac tylko o wynalazkach z PRL? taki to był ustrój, że przez 45 lat wyprodukowano hektary bubli, zaś tylko nieliczni mogli coś lepszego kupic w peweksach, gieweksach i innych baltonach.Najśmieśniejsze jest to, iż co niektórzy po dzień dzisiejszy piszą w samych superlatywach o radmorach, tonsilach i innych shitach

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Nie bylo czegos takiego jak polskie bestsellery. Bylo nieudolne gonienie zachodu ktore produkowalo hektary bubli (jak trafnie napisal shane63). Posiadacz polskiego sprzetu w tamtych czasach wchodzac na gielde elektroniczna (o Pewexie nie wspomne) czul ogromne kompleksy. Ani to nie gralo jak trzeba ani nie wygladalo. Radmor byl tylko zwyklym amplitunerem nieco lepszej (jak na polskie warunki) klasy i nie mam pojecia dlaczego wyrosl na legende. Jednak jest legenda tylko i wylacznie w Polsce i zapewne wiodaca role gra tutaj sentyment.

Link to comment
Share on other sites

Sądzisz, że mając coś takiego można czuć kompleks posiadania wyrobu z Polski?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Rozszerzajac temat na wspolczesne polskie audio musze przyznac ze jest mnostwo naprawde dobrych rzeczy. Waszczyszyn to znakomity przyklad ale sa tez produkty wysokiej klasy z nieco nizszej polki cenowej. Chocby Amplifon czy Amplifikator albo Baltlab. Kolumny Harpia Acoustics Audio Academy czy Studio 16 Hertz. Tak wiem przetworniki sa zachodnie ale mysl techniczna jak najbardziej polska:-) Dlatego jak ktos mi daje przyklad Unitry albo Tonsila to az mnie skreca:-)

Link to comment
Share on other sites

Ja bym tak nie potepiał w czambuł wszystkich PRL-owskich produktów audio. Zgoda: większość to był chłam, ale zdarzały się i perełki. Kontsruktorzy dali z siebie max tego co mogli dać w czasach tamtej mizerii gospodarczej. Owszem, nie były to wiodące technologie Zachodu. Ale też i nie było się czego wstydzić. Zaraz potym, jak na Zachodzie pojawiła się kwadrofonia - u nas Diora wypuściła (dziś byśmy powiedzieli: amplituner) Cezar Quadro. Cena bandycka (26000 zł - ponad 20 średnich pensji), ale był. Kasprzak miał Meluzynę Quadro. Eksperymentowano z emisjami kwadrofonicznymi: Polskie Radio Wrocław przez dłuższy czas nadawało kilka razy w tygodniu ponadgodzinną audycję w kwadro sytemu matrycowego SQ dla nielicznych posiadaczy Cezarów. Instytut Łączności w podwarszawskim Miedzeszynie nadawał w systemie dyskretnym CD-4. Kwadro się nie przyjęło, w jego miejsce zaproponowano na świecie Quasi Quadro, czyli wypreparowywanie tylnych kanałów z sygnału stereo. U nas prawie równolegle pojawiły się ammplitunery Merkury i Radmor 5102. Zwłaszcza ten ostatni był ciekawym klockiem. Zaraz potem jako dodatek pojawił się tuner AM Radmor 5122, płaski jamniczek o tej samej linii wzorniczej, na fale długie, średnie i 7 podzakresów krótkich. To był na tamte czasy odjazd. O dobrej czułości i selektywności, idealny do słuchania Wolnej Europy. Pojawił sie także equalizer Radmor 5170, też o tej samej linii wzorniczej. A gramofon Daniel? Radio Elizabeth? Złe były? A niektóre głośniki z Tonsila? Kaseciaki z Kasprzaka? Nie porównujmy tego z obecnym bogactwem oferty rynkowej i jej doskonałością techniczną. Na tamte czasy nie był to sprzęt aż tak bardzo zły.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.