Skocz do zawartości
Therion

STEREOFONIA / SCENA MUZYCZNA / ZNIKANIE KOLUMN

Rekomendowane odpowiedzi

Zachęcony waszymi wpisami o wielkim znaczeniu akustyki zrobiłem test. Mam pokój 24 m2, w nim dwie ściany o wspólnej krawędzi przechodzą w skośny sufit. Dotychczas miałem na chama kolumny podsunięte pod ścianę, z czego jedną w narożniku- stały pod ścianą bez skosów, a ja siedziałem pod skosem, mając o jakieś 1,5 metra na lewo dwa skosy zbiegające się w narożniku (mam nadzieję, że jasno opisałem). Scena w miarę, lecz przesunięta właśnie w stronę skośnego narożnika.

 

Zrobiłem sobie odbicie lustrzane mojego pokoju- kolumny walnąłem w stronę przeciwległej ściany (tam gdzie dotychczas było łóżko), ale odsunąłem je o jakieś 1,2 m od ścian. Łóżko poszło tam, gdzie wcześniej kolumny. Zacząłem odsłuchiwanie.

 

Scena się zrównoważyła, ale trochę ścieśniła, chociaż ciężej było zlokalizować głośniki. ALE gdzie się podział bas? Nie ma! Stopa perkusyjna jak walenie ręką o blat stołu, gitary basowej nie słychać, zaczęły przez to irytować wysunięte wysokie tony oraz lekko rozjaśniona średnica. Czułem jakbym zmienił kolumny na 2 razy mniejsze.

 

Przed chwilą wróciłem do ustawień wyjściowych jakie miałem wcześniej. Scena znów przesunięta w stronę skośnego naroża. Za to wróciła moja kochana epickość i legendarność basu! :)

 

Dzięki temu doświadczeniu inaczej patrzę na dobieranie sprzętu audio i zacznę olewać opisy jak gra ta kolumna, ten wzmacniacz i jak to kabelki pięknie zrównoważają trąbkę na drugim planie.

 

Dzięki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam ten watek i czytam i zastanawia mnie jedno:

 

DLACZEDGO BOBCAT TAK JAZADLE WALCZY I PROBUJE NAMAWIAC WSZYSTKICH NA DZWIEK WIELOKANALOWY?

 

Naprawde staje sie to nudne, w kolko to samo. Bobcat mi juz wyjasnil chyba ze 30 razy, ze skoro lubie scene i dzwiek trojwymiarowy to powinienem sobie do pokoju wstawic jeszcze z "pientascije" glosniow... Tylko po co skoro mnie calkowicie zadowala stereo jesli chodzi o kreowanie przekonywujacej sceny!!!

 

Bobcat, zrozum czlowieku, lubie stereo takie jakie jest i mam gdzies nadmuchane efekty z pietnasto-glosnikowego zestawu glosnikow, tak jak mam gdzies Britney Spears, Facebooka i iPada. Zostawmy to dzieciom. Ale skoro Ty to lubisz to sobie sluchaj. Nie proboj zbawiac cale forum.

 

Zawsze trzeba wiedziec, kiedy nalezy zakonczyc argumentacje w dyskusji. Inaczej z boku wyglada to dosyc smiesznie.

 

nsnotes

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK PANOWIE - KONIEC WPISÓW O KINIE DOMOWYM. I mówię to serio. Jeżeli chcecie kontynuować temat, to stwórzcie właściwy post. Widać jest potrzebny. W tym już koniec o tym. Jeżeli ktoś znowu zacznie temat kina, będę zmuszony go zablokować.

 

WRACAMY DO TEMATU stereofonii i sceny muzycznej w STEREOFONICZNYCH SYSTEMACH AUDIO . Jeżeli ktoś chce się podzielić swoimi wrażeniami, uwagami czy spostrzeżeniami - zapraszam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

parantulla, 20 Maj 2010, 10:24

 

>Niestety obawiam się, że oprócz ustawienia kolumn w pomieszczeniu, zachodzą jeszcze jakieś inne

>"tajemne" okoliczności. Stawiałbym na kształt samego pomieszczenia, a konkretnie na jego proporcje

>(długośc x szerokosc x wysokośc). Pomimo tego,>że przez jakiś czas mieszkałem zupełnie sam i mogłem sobie dowolnie jeździc czy to kolumnami czy >"siedziskiem odsłuchowym" po całym mieszkaniu, to ni cholery nie udało mi się znaleźc tego punktu G >po dziś dzień.

-------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Tak, jak już pisałem - już wcześniej stawiałem kolumny w tym miejscu, ale nie dawały mi takiego efektu co w tej chwili. Jedyne co się od tamtej pory zmieniło, to kabel głośnikowy. Dlatego mu złorzeczę :)

 

--------------------------------------------------------------------------------------------

Micke 13, 20 Maj 2010, 14:11

>Również czasem spotykam się z opiniami, że system który generuje dźwięki które wychodzą poza bazę

>stereo, gra już nienaturalnie, efekciarsko. Prawidłowa scena stereo powinna być odtworzona tylko

>pomiędzy głośnikami z zachowaniem naturalnej, nie przesadzonej głębi. Słyszałem kolumny które grają

>właśnie tak naturalnie a nie efekciarsko, ze sceną mocno oddalona, coś jak opisał kolega Therion w

>pierwszym poście. To kolumny marki Dynaudio, z mocno podrasowanym basem który wymaga właśnie

>dalekiego odsunięcia ich od ściany (malutkie, podstawkowe 52SE z mocną elektroniką łupały basem

>nawet po odsunięciu ponad metr od ściany). Kolumny tej marki znane są właśnie ze znakomitej, ale na

>pewno nie efekciarskiej sceny.

 

>Ustawienie kolumn daleko od ścian w małym pokoju, niestety czasem może spowodować powstanie tzw

>sceny słuchawkowej. To również jest nienaturalne, zbyt mocne rozszerzenie bazy stereo spowoduje ze

>np. ręce perkusisty będą nienaturalnie rozciągnięte ;P Również większość kolumn, wymaga oddalenia od

>słuchacza by oddać choćby barwę dźwięku.

>

>Podstawkowe z reguły mają lepszą przestrzeń niż podłogowe, lepiej znikają z pomieszczenia, nie wiem

>dlaczego, nigdy się tym nie interesowałem, ale najprawdopodobniej dlatego że generują bardziej

>punktowo źródło dźwięku i stawiają mniejszy opór odbitej fali dźwiękowej (najlepiej znikają małe

>monitory na cieniutkich podstawkach). Z moich skromnych doświadczeń, po dodaniu subwoofera

>przestrzeń nie tylko się nie pogarsza a wręcz odwrotnie, bardzo powiększa, zwłaszcza głębia :) W

>kreowaniu wrażeń przestrzennych duże znaczenie ma wybrzmienie instrumentów (odwrotność to suche

>kontury), suba bardzo wspomaga wybrzmienia nie tylko basu ale również niższej średnicy.

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Efekty przestrzenne jakie opisałem we wstępie trudno nazwać efekciarstwem. Po prostu nagle zrobiło się tak, że człowieka wciska w fotel, bo to jest TO. Trudno mi to opisać bardziej...

Zawsze miałem problem z głębokością sceny - o ile na szerokość miałem po horyzonty, to muzycy siedzieli jeden na drugim. Suwając kolumnami mogłem cos tam zmieniać w pewnym zakresie, ale to nie było takie ŁaŁ to w tej chwili.

 

Zastanawia mnie tylko, dlaczego jest tak wąski zakres ustawienia kolumn by ten efekt utrzymać? wystarczy wspomniane 10cm dalej i jakby mi ktoś coś wyłączył we wzmacniaczu. Wracam z kolumnami na miejsce i BOOM - znowu wszystko się rozpływa w przestrzeni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

W chwili obecnej (przy obecnym silniku forum) nie ma możliwości wydzielenia "niechcianych" postów do nowego wątku. Można je jedynie wyciąć. Proponuję poczekać na nową wersję forum i wtedy wydzielić wątek wielokanałowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

FRANTZ

Juz domyslam sie tej nowej formuly-bedzie tak-

1]watki stereofoniczne

2]watki wielokanalowe

3]wpuszczeni w kanal przez moderacje

Wlasciwym posunieciem na ta chwile byloby znalezienie kilkudziesieciu kanalow w celu obnizenia

poziomu Wisly-takze moderacja do melioracji-wtedy bedzie najbardziej pozyteczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!Gratuluję podjęcia bardzo ważnego tematu.Niestety niedocenianego przez wielu.Jak zauważyłem,doszedłeś do pewnych wniosków najprostszą metodą,jaką jest eksperymentowanie,tu z ustawieniem kolumn.

Scena muzyczna jak wiadomo,posiada trzy wymiary,wysokość,szerokość i głębokość.W domowych warunkach możliwe jest uzyskanie prawidłowo rozrysowanej sceny.Pojawia się jednak pytanie,czego oczekujemy?Są różne szkoły brzmienia.Jedni wolą scenę wychodzącą przed głośniki,drudzy scenę wbudowaną w głąb,słuchaną jakby z perspektywy.W warunkach takich jak koncert (inne dla:rock,jazz,klasyka)scena zazwyczaj jest z przodu,a muzyka tworzy ścianę dźwięku.Najważniejsze jest ,jaki efekt chcemy uzyskać.To oczywiście w dużym uproszczeniu.

.Kwestią jest uzyskanie dokładnej lokalizacji(wyraźności poszczególnych dźwięków),we wszystkich wymiarach,przy zachowaniu barwy i dynamiki oraz rozmiarów każdego dźwięku.Podstawowym ograniczeniem,jest akustyka pomieszczenia,dobór kolumn do kubatury pomieszczenia jak i ich konstrukcja,pozostałe elementy systemu,w tym kable.

Jak zauważyłeś,przeprowadzając prosty eksperyment z ustawieniem kolumn na innej ścianie,łatwo jest modelować brzmienie całości.Zjawisko jakie usłyszałeś to znoszenie się basu.Co do ustawiania kolumn,dobrze posłużyć się przyrządem do pomiaru długości oraz poziomicą.Wypoziomowanie kolumn ,zarówno przód tył jak i na boki(zazwyczaj poziom na zero)powoduje lepsze zogniskowanie źródeł dźwięku.Dobre efekty daje zastosowanie konkretnej metody ustawiania głośników,według pewnych zasad(tu wspomniana metoda J.Gercharda Audio Phisic),opisana w prasie audio.

Takie psotępowanie,powinno spowodować zniknięcie głośników.Polega ono na tym,że dźwięk(scena)tworzy jedną całość i dobiega z miejsca poza skrzynkami,na boki i wgłąb.Nie słyszy się wtedy efektu,że dźwięk wydobywa się z miejsca w którym stoją głośniki.Wysokie tony grają np. po środku,na różnej wysokości(kwestia nagrania).Zresztą,sam już do tego doszedłeś.

Ustawianie głośników to żmudna zabawa,ale najprostsza i najtańsza.Podstawowym ograniczeniem są warunki w jakich mieszkamy oraz akceptacja domowników.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

>muria

Stało się tak jak opisałem powyżej, masz kolumny za małe do tego pomieszczenia, w ustawieniu Audio Physica basu nie powinno brakować :) W Twoim przypadku bas dostajesz głównie przez wspomaganie się bliskością ściany tak więc niestety nie jest to bas czysty. Również może następować jakaś interakcja z modami pomieszczenia, fala odbita od jednej ze ścian w przeciwnej fazie nakłada się z falą jaką wytwarzają głośniki. Oczywiście również dołożenie sybwoofera przywróciłoby równowagę tonalną.

 

>Therion

Wspomniana przeze mnie hiper-przestrzenność objawia się chyba najczęściej na specyficznie nagranych płytach, tych po erze loudness, a więc nagranych głośno, dodatkowo efekt ten wzmagają kolumny grające mocno wysuniętą do przodu średnicą. Choć czytałem o ustach wielkości drzwi od hangaru które ktoś usłyszał na "audiofilskiej" realizacji Diany Krall ;)

 

Gdzieś jeszcze przemknął mi wpis że po odstawieniu od ściany wokal mocno się wysuwa do przodu, u mnie jest zupełnie odwrotnie, wokal cofa się, scena wyraźnie nabiera głębi i powietrza.

 

Wąski zakres ustawienia wynika chyba ze specyfiki kierunkowej głośników i strojenia ich względem siebie w zwrotnicy kolumny. Jak już wspomniałem, są konstrukcje mniej wrażliwe na ustawienie, scena jest równie wyraźna z wielu miejsc odsłuchowych, inne konstrukcje są bardziej kierunkowe. Ja np. wolę te kierunkowe ;) Łatwiej mogę sobie modyfikować scenę ustawiając tak jak kolega to napisał, kolumny nawet co do centymetra ;) Z kolumnami grającymi stabilną sceną bez względu na ustawienie (nie licząc oczywiście tych ekstremalnych) z tzw. szerokim sweet spotem, za wiele zrobić się nie da, a przecież nie wszystkie płyty są nagrane tak samo i czasem drobna korekcja w ustawieniu się bardzo przydaje, by np. dodać głębi kosztem szerokości lub odwrotnie itp. itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"muria

Stało się tak jak opisałem powyżej, masz kolumny za małe do tego pomieszczenia, w ustawieniu Audio Physica basu nie powinno brakować :) W Twoim przypadku bas dostajesz głównie przez wspomaganie się bliskością ściany tak więc niestety nie jest to bas czysty. Również może następować jakaś interakcja z modami pomieszczenia, fala odbita od jednej ze ścian w przeciwnej fazie nakłada się z falą jaką wytwarzają głośniki. Oczywiście również dołożenie sybwoofera przywróciłoby równowagę tonalną."

 

Hmm, powiem Ci, że starałem ustawić się kolumny zgodnie z Audio Physic, sprawdzałem ustawienia zarówno bliżej jak i dalej od ścian, po bokach miałem rozproszenie- poducha dla jednej kolumny, otwarta biblioteka dla drugiej, na kanapie gruby koc (efekt przytłumienia i uspokojenia wysokich tonów znacznie większy niż gdy daję koc siedząc pod skosem). Odległoś między kolumnami wynosiła 240 cm a między mną a kolumnami jakoś 290 cm. Pojemność kolumn to około 58 litrów każda, a do tego posiadają po 25 cm głośniku niskotonowym. Wszystkie późniejsze przesuwania, odsuwania, przechylania i podwyższania kolumn dawały naprawdę minimalny efekt dla sceny a dla basu praktycznie żaden, nawet przysunięcie kolumn całkiem pod zbieg ściany ze skosem nie spowodowało zwiększenia basu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam jeszcze, że siedząc pod skosem znacznie bardziej słychać zmiany w dźwięku przez drobne zmiany pozycji kolumn, ot ciekawostka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

>muria

Audio Physic poleca miejsce odsłuchowe dość blisko tylnej ściany (za plecami słuchającego), może ona ma zwiększać natężenie basu (w rogach pomieszczania i wzdłuż ścian ciśnienie basu jest największe).

 

Też mam pokój ze skosem :) Czyli jak słuchasz, kolumny pod skosem czy miejsce odsłuchowe pod skosem ? Z tego co napisałeś kolumny ustawione pod skosem mają mało basu. To by pasowało jak ulał i do mojej sytuacji. Mam już drugą parę kolumn, tym razem 2,5 drożnych, znanych z potężnego basu Paradigmów, no i basu mam dalej niedostatki :/ Kolumny ustawione właśnie pod skosem, niestety, na przeciwległej ścianie są drzwi wejściowe do pokoju :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie miejsce odsłuchowe pod skosem a kolumny na przeciwległej ścianie bez skosu jakieś 40 cm od niej. Jest epicki bas (i naprawdę wysokiej jakości, żadne tam chamskie buczenie i dudnienie).

 

Kiedy testowałem z kolumnami pod skosem to miałem bardzo mało basu- chociaż tak jak piszesz i jak zaleca Audio Physic siedziałem BEZPOŚREDNIO pod przeciwległą ścianą. Co gorsza, bas był chamski, pojawiało się losowe dudnienie, bardzo irytujące dlatego, że losowe.

 

Byłem ciekaw czy Paradigmy to rzeczywiście taka "armata" jak piszą inni, ciężko mi było w to uwierzyć z ich niezbyt dużymi membranami :) Aby nie zbocznikować tematu tylko- czy ktoś porównywał podłogowe Paradigmy z wyższej półki z legendarnymi Infinity Kappa 8.1? Bardzo jestem ciekaw tego porównania.

 

Micke 13- spróbuj wsadzić głowę za kolumny, czyli blisko ściany ze skosem. Nie masz tam przypadkiem wielkiej ilości basu? U mnie tak było, jakby uwięziony tam siedział.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy Wyście powariowali z tą metodą Audio Physic ;).To,że ona się sprawdza w ich kolumnach,to nie znaczy,że każde inne tak zagrają,a wręcz bym powiedział,że raczej nie :).Każde kolumny (firmy),mają jakąś tam swoją specyfikę i nie mierzmy wszystkich miarą Audio Physic,bo Wam wyjdzie,że może pseudoprzestrzeń to macie,ale wypełnienia na środku sceny to już niekoniecznie.Pozdrawiam.S.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

>muria, 22 Maj 2010, 17:02

>Micke 13- spróbuj wsadzić głowę za kolumny, czyli blisko ściany ze skosem. Nie masz tam przypadkiem

>wielkiej ilości basu? U mnie tak było, jakby uwięziony tam siedział.

 

Tak, mam coś takiego, właściwie to w całym pokoju mam takie miejsca, głównie na krótszych ścianach bocznych i ich rogach. Właśnie w rogach pomieszczenia mam najlepszy bas, taki jaki bym chciał w miejscu gdzie siedzę i słucham muzyki, mocny, twardy, kontrolowany i równocześnie gęsty, mięsisty :]

 

Nic to, zaraz najwyżej przestawię jeszcze raz kolumny na przeciwległą ścianę i najwyżej

zabarykaduję kolumnami pokój na parę dni :] Właściwie to jakby znaleźć jakiś patent na przechodzenie nad kablami głośnikowymi to by tak mogło i zostać na dłużej ;P

 

Co do Paradigmów, ja mam Studio 40, starszą serię v2. Te nowe v5 to są z jakimiś małymi membranami jak od hipermarketowych słupków do kina domowego, moje v2 lecą na 4x 16,5cm para. Wiadomo, szału nie ma tak jak 20stki w Harbethcie (choć masa dźwięku już zbliżona), ale za to bas jest szybszy, twardszy i lepiej kontrolowany. Mimo że te Studio to bas reflexy, to praktycznie w ogóle nie dmuchają z dziur, membrany są mocno trzymane za pysk przez 2x180W Rotele, pracują bardzo szybko z małymi wychyleniami. Mimo że Studio 40 to większe kolumny i na większej liczbie głośników, bas mam z nich lepiej kontrolowany i szybszy niż z poprzednich Dynaudio Audience które jednak jak się okazało, w moim przymałym pokoju zbyt mocno pracowały bas reflexem :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Czy Wyście powariowali z tą metodą Audio Physic ;).To,że ona się sprawdza w ich kolumnach,to nie znaczy,że każde inne tak zagrają,a wręcz bym powiedział,że raczej nie :).Każde kolumny (firmy),mają jakąś tam swoją specyfikę i nie mierzmy wszystkich miarą Audio Physic,bo Wam wyjdzie,że może pseudoprzestrzeń to macie,ale wypełnienia na środku sceny to już niekoniecznie.Pozdrawiam.S."

 

Hehe, czyli testować i tyle, nie ma bata, trzeba z wielką skórzaną kanapą latać po pokoju w tą i tamtą :D

 

Micke 13- może kable puścić wzdłuż framugi albo wykombinować coś z progiem drzwiowym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

> stefek

Masz rację, ale już o tym wspominałem. Kolumny powinny mieć odpowiednio nasycone, gęste brzmienie z mocny basem, bo wystawiając je na środku pokoju automatycznie odchudzamy brzmienie. Generalnie chyba tylko firma Audio Physic sugeruje ustawienie kolumn swoim nabywcom, reszta, jak np. Dynaudio dają do zrozumienia by ustawić sobie jak się żywnie podoba.

 

Stare konstrukcje takie jak np. Harbeth ustawia się najprawdopodobniej też zupełnie inaczej. Ale jeszcze nie dane mi było poeksperymentować z takimi kolumnami, a kolega który je ma raczej nie jest skory biegać z tak wielkimi szafami po całym pokoju ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

>muria

Będzie problem, bo kablami są wiszące swobodnie anty-druty ;P Z progiem też ciężko, w dodatku drzwi otwierają się do wewnątrz pokoju, jedna z kolumn będzie musiała stać przy nich, czyli jeśli ktoś niefortunnie mocniej pchnie drzwi może przewrócić kolumnę :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

majkeljot, 21 Maj 2010, 14:12

 

>Bobcat, 21 Maj 2010, 11:53

>

>>Tył jaknajbardziej oddaje drugę połówkę sceny. Teza, że nie słyszymy efektów przestrzennych z tyłu

>>jest równie śmiała, co nieprawdzwia ...

>

>Być może ta teza tak, ale prawdziwa jest taka, że każdy człowiek będzie najlepiej wyodrębniał

>pozorne źródła dźwięku (zbudowane przy użyciu dwóch innych źródeł) z przodu w zakresie ok 60st.

>później jest już dużo gorzej by z boków było już katastrofalnie i z powrotem z tyłu kiepsko.

>Nie ma problemu z wykryciem kierunku z jednego źródła, ale problem jest z pozornym.

>Piszę to jako słuchający i 5.1 i stereo. Myślę, że załączone rysunki powiedzą więcej niż ja.

 

Istnieją głośniki które budują przestrzeń w kącie 360 stopni dla płaszczyzny poziomej i w kącie 270 stopni w pionowej,dlaczego ciągle upierać się i obstawiać coraz to większą ilością przetworników budujących płaską stereofonię i pseudo scenę oraz promieniujących jak snop światła latarki,w zasadzie wiem,kwestia pieniędzy.Rozumiem szanowni forumowicze że tylko o tę kwestie chodzi?,bo reszta wydaje się być oczywista.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym basem natomiast to bywa różnie, dla jednego będzie go ilościowo dosyć, drugi uzna że jest go dużo za mało i tak np:ja uznałem że mam u siebie w pomieszczeniu zdecydowanie za duży bas, natomiast pewna zupełnie nieznana mi osoba która przyjechała do mnie na odsłuch kabli była całkowicie odmiennego zdania, według niego było wszystko ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Forumowicz "maracz" słusznie zauważył,że każdy ma inne preferencje dotyczące dźwięku.Od zbudowania prawidłowego stereo do takich aspektów,jak wypełnienie dźwiękiem,rozróżnianie barwy i uzyskanie dynamiki dźwięków zbliżonej do orginalnej, długa droga.

Według mnie warto eksperymentować z różnymi wariantami ustawienia kolumn.Mnogość konstrukcji,powoduje komplikacje.

Co do odsuwania kolumn od ściany tylnej na odległość 1,5 m mam wątpliwości.Moim zdaniem,takie ustawienie można zastosować do dużych zestawów 3-drożnych lub małych wspomaganych subwoferami.Do tego potrzebna jest spora kubatura pomieszczenia,po to,żeby słuchać z pewnej odległości.Bo dopiero w pewnej odległości słychać bas(z racji długości fal niskotonowych,są bardzo długie),następuje też dokładne zarysowanie sceny i integracja źródeł dźwięku,które tą scenę tworzą.

Inna kwestia to wypełnienie sceny dźwiękiem.Moim zdaniem,lepiej zawężyć scenę,zyskując lepsze wypełnienie,lokalizację i inne efekty.

Kolumnom z reguły trzeba zapewnić w miarę swobodne pole,ok. 50cm (minimum)od ściany tylnej,1 metr od bocznych i z tego punktu powinny następować korekcje,tj. przesuwanie do przodu i ewentualne zaginanie.Ja osobiście zastosowałem metodę odsunięcia głośników od ściany tylnej na odległość równą ok. 1/3 długości między ścianami, na której stoją kolumny.Po takim zabiegu pozostaje skręcenie głośników do wnętrza sceny,jednak nie większe jak do 70 stopni.Jak zauważył to słusznie "muria"ta metoda nie jest aż tak idealna!Jednak to nie wszystko.

Kolejny etap,to zapewnienie odpowiednich warunków akustycznych,najlepiej identycznych dla obu stron sceny.Ważne są miejsca pierwszych odbić(ściana za kolumnami i słuchaczem).Na pewno nie mogą pozostać gołą ścianą,bo uzyskany efekt będzie marny.Ściany boczne,pomiędzy słuchaczem a głośnikami.Inne okoliczności to parametry stałe,jak częstotliwości rezosnansowe pokoju(mody własne).Dotyczą one wszystkich wymiarów(szer/dł/wys.).Pogłos,bardzo łatwy do usłyszenia(klaśnięcie dłońmi powodujące echo).Sam doświadczyłem zawodu,wstawiając sprzęt do gołego niemal pokoju.

Zmierzam wprost do tematu adaptacji akustycznej pomieszczenia.Bardzo odważne przyznanie się ,przez forumowicza do stosowania koca jest metodą,którą stosowałem krótkotrwale zresztą w przeszłości :).Na pewno poduchy,zasłony,fotele z wysokimi oparciami sprzyjają pochłanianiu dźwięków.Dobre efekty dają wysokie regały wypełnione książkami,byle nie wpadały w rezonanse.Ważne jest ,żeby zachować równowagę między pochłanianiem a rozpraszaniem dźwięku.Metod jest wiele,należy unikać gołych równoległych ścian,twardych podłóg,gołych sufitów itd.

Prawdziwa scena ,z dobrą lokalizacją jest w zasięgu posiadacza systemu za parę kzł.Trzeba jedynie zapenić takiemu systemowi odpowiednie warunki.

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

>baltfan, 22 Maj 2010, 18:49

>Bo dopiero w

>pewnej odległości słychać bas(z racji długości fal niskotonowych,są bardzo długie)

 

Też tak kiedyś myślałem, jednak nie jest to do końca zgodne z prawdą:

 

http://www.hifi.pl/porady/ogolne/niskibas.php

 

Słowo klucz to: pneumatyczne sprężanie powietrza w pokoju. Na podobnej zasadzie działają przecież słuchawki, mimo bardzo niewielkiej odległości od membrany głośnika do bębenka w uchu, bardzo ładnie oddają one niskie częstotliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze powiedziane, zauważę do tego, że w pokoju (przynajmniej u mnie) bardzo silne rezonanse wytwarza kaloryfer (nowoczesny, płaski, 10 żeber)- po klaśnięciu w dłonie słychać go bardzo wyraźnie- znacznie wyraźniej niż odbicia od sufitu czy szafy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja swego czasu, w manii poprawiania akustyki pomieszczenia zrobiłem coś zupełnie odwrotnego i... przytłumiłem pokój :] Dźwięk zrobił się jakiś taki bez życia, bez blask, stłumiony i matowy. Przekonałem się że jest gorzej po tym jak w miejscach pierwszych odbić ustawiłem... wielkie, płaskie szyby pościągane z szafy ;P Brzmienie natychmiast się ożywiło, stało się bardziej przestrzenne. Więcej o wpływie odbić zwłaszcza na kreowanie źródeł pozornych na stronie Audio Physica do której link podałem gdzieś wyżej.

 

Obecnie, tak jak zresztą powszechnie się uważa, jestem zdanie że należy jedną cześć pomieszczenia zostawić jako żywą a drugą wytłumioną. Miejsca pierwszych odbić można (acz niekoniecznie lub nie mocno) rozpraszać. Czytałem też, że radzi tak większość producentów kolumn, nazywa się to zasadą LEDE, skrót od live end, dead end. pomieszczenie jest podzielone na dwie części, jedna wokół kolumn jest wyłożona materiałami dźwiękochłonnymi, jest to cześć wytłumiona, martwa (dead). Druga część za słuchaczem, jest silnie rozpraszająca, żywa (live). Co ciekawe, producent JM Lab odwraca tą koncepcję i wg niego część żywa powinna być tą w której stoją kolumny, natomiast część martwa, mocno wytłumiona tą, gdzie ma siedzieć słuchacz. Ja choć nie mam kolumn na Focalach, stosuję się do zasady JM Laba, czyli tej odwróconej ;)

 

Więcej o koncepcjach adaptacyjnych, bo są też oczywiście inne, napisano też tutaj:

 

http://www.hifi.pl/porady/ogolne/przeglad-adaptacji.php

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Micke 13,przeczytałem ten artukuł,nawiasem mojego ulubionego autora:)Podjął on kwestię ,czy da się usłyszeć niski bas w małym pomieszczeniu.Oczywiście,że się da.Praw fizyki nie da się zmienić i żeby to wyjaśnić posłużę się przykładem.Bas rozchodzi się jak fala sinusoidalna,ma tzw. górki i dołki.Dlatego,żeby usłyszeć ten przedział na górze,trzeba oddalić się od kolumn.Mając do dyspozycji sporą długość (pokoju)można usłuszeć kilka górek,to jest miejsc w których bas słychać wyraźniej.Dlatego wystawianie kolumn na środek pokoju i siedzenie od nich blisko ,zazwyczaj daje efekt,że nie słyszymy pewnej partii basu,gdyż on się jeszcze nie "rozwinął"lub jest w tzw.dołku.W słuchawkach bardzo łatwo to usłyszeć,wystarczy docisnąć pady lub je odgiąć od uszu.Ciśnienie zmienia się w zależności od odległości od uszu.

Inna kwestia to rezonanse i dudnienia.W zakresie basu ,bardzo trudne do opanowania i tak naprawdę składa się na to więcej czynników jak :akustyka,sprzęt,materiał muzyczny.

Dlatego min.słuchając muzyki przez słuchawki,ma się porównanie jak jest nagrana dana płyta(format cd),do tego co słychać z kolumn.Ważne,żeby używać płyt orginalnych,po skopiowaniu bas (nie tylko)ulega poważnej deformacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co napisałeś to bujdy baltfan .... a to ze zdeformowanym basem po skopiowaniu płyty to po prostu LOL tygodnia.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do basu i małych pomieszczeń - Ja słyszę niski bas nawet przystawiając ucho do kolumny (konkretnie do wylotu bassreflex) ... więc niskie częstotliwości to i w pokoju o powierzchni 1m kw. będzie słychać (:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Ważne,żeby używać płyt orginalnych,po skopiowaniu bas (nie tylko)ulega poważnej deformacji."

 

Tu bym się zupełnie nie zgodził, muzyka na CD to zapis cyfrowy- bas albo wysokie częstotliwości są traktowane zupełnie identycznie jako zera i jedynki, więc nie może być mowy o wybiórczym zniekształceniu tych zer i jedynek (tych odpowiedzialnych za bas). Na próbę zripowałem kiedyś oryginalną płytę, nagrałem, nagraną zripowałem ponownie i porównałem wav'y - kopia i oryginał były identyczne bit w bit.

 

Aby nie bocznikować zachęcam po prostu forumowiczów do sprawdzenia sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi falami basu- czy nie chodzi tu raczej o szybkość przepychania powietrza przez membrany głośników zamiast o szczyt fali?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie to chodzi o zmiany ciśnienia ... człowiek nie odbiera w ogóle dźwięku jako obraz całego okresu na raz, tylko jako zmianę ciśnienia w czasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

-> muria

 

W sumie to chyba masz na myśli dokładnie to samo co Ja ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.