Skocz do zawartości
Bogdan

klonowanie Tandberga Studio Monitor

Rekomendowane odpowiedzi

Natomiast cyfrowa zwrotnica to ZŁO. Mam taki jeden wysoki model. Dostał baty od analogowej zwrotnicy lampowej. Robi teraz za equalizer parametryczny na czestotliwościach do 120 Hz.

Opis osoby nie wiedzącej jak powinien wyglądać prawidłowy test porównawczy jest całkowicie niewiarygodny, ale rozumiem indywidualne preferencje które pozwalają wychwalać analog i układy lampowe. Są tacy co nie wyobrażają sobie słuchania sprzętu bez regulatorów barwy a nawet tacy co ustawiają barwę na maks. Proponuję Tobie sprawdzenia obrazu na TV Rubin. Ta konstrukcja też była lampowa. Może mieć wspaniały obraz ;-).

Lampy to ZŁO. Potrafisz sobie wyobrazić współczesną telewizję bez cyfry np. na lampach?

Z mojego punktu sluchowego cyfrowe szatkowanie najlepszego zrodła dzwiekowego jakim jest studyjny magnetofon szpulowy nie ma najmniejszego sensu bo zawsze jest gorzej.

Chyba mówiłeś kiedyś że jesteś elektronikiem? Musiałeś chyba opuścić część wykładów.

Magnetofon analogowy to bardzo fajne urządzenia, ale to już archaiczna przeszłość. Tylko w formie kolekcjonerskiej można mówić o zachwycie tymi konstrukcjami (sam się zachwycam). Cała reszta to bardzo wątpliwa jakość i nie ma problemu z tym żeby to udowodnić. Oczywiście niczego nie da się udowodnić osobie lubiącej specyficzną barwę np. taką z podniesioną charakterystyką w jakiejś części pasma najczęściej na końcach lub ze pokaźną ilością drugiej harmonicznej (układy lampowe) lub w przypadku rejestratorów analogowych z dużą ilością wszystkich harmonicznych. Cóż każdy ma swoje podejście do tematu i swój gust.

 

Wlasnie slucham Herb Alpert - Beyond z przelomu 70/80,

Płyta ze sklepu też była bardzo dobrze nagrana, tak że to głównie zasługa ludzi którzy zajmowali się rejestracją i masteringiem.

Edytowane przez Lech36
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widze, że zaczynasz uderzać w nutę kreowaną przez bumka ... jesteś elektronikiem. A co to ma do rzeczy?

Czy piękno malarstwa potrafi doceniać wyłącznie artysta malarz światowej klasy?

 

Co do analogu napiszę tak:

1. widocznie nie miałeś okazji posłuchać taśmy matki z perfekcyjnego w stanie technicznym i skalibrowanego Studera czy Telefunkena. Żałuj.

2. 95% realizacji analogowych dokonanych do połowy lat 90-ych ubiegłego stulecia brzmi lepiej niż ich "cyfrowe kopie".

3. poddawanie wejściowego sygnału analogowego w cyfrowej zwrotnicy konwersji AD i potem ponownie DA prowadzi do degradacji dźwięku i to bardzo wyraźnie słychać. Cyfrowa zwrotnica ma sens gdy źródłem jest cyfra oraz na wyjściu jest wysokiej jakości DAC dokonujący konwersji DA na poszczególne pasma analogowe i wszystkie urządzenia cyfrowe są sterowane tym samym zegarem. Na nie znam takiego. Mój dbX DriveRack 480 praz słuchane nowsze modele jak PA2 czy 360 brzmią gorzej. Nie testowałem 4800 czyli następcy mojej 480-ki. Dużo forumowiczów zachwyca się np. Behringerem 2496 a to dźwiękowy złom. Miałem. Cyfrowa zwrotnica ma jedną zaletę ... łatwośc ustawień i konfiguracji. I dzięki dBX 480 mogłem ustawić sobie podział pasma, potestowac nachylenia zbocz, poziomy pasm, fazy, odciecia, pomierzyć mikrofonem pomiarowym i porównać, na uszy i na oczy. A potem ... wyniki zaimplementować do analogowej, lampowej zwrotnicy Audio Research EC-4:

 

878631-audio-research-ec4-electronic-crossover-tube-biamp-or-triamp.jpg

 

 

d18ca2b8833deb36a960f8e9ff296f66.jpg

 

 

Masz nawet schemat: http://www.audioresearch.com/ContentsFiles/EC2EC4_Manual_Schem.pdf

 

Moja ma wymienione wszystkie elementy RC w torze wg. moich upodobań i preferencji oraz zmienione i poprawione zasilanie. Do tego odpowiednie lampy. I gra. Jedynie pasywna zwrotnica CC ma szanse zagrać lepiej. Może jeszcze kiedys sie przekonam. Paradoksalnie mając oryginalne cewki nie jest to droga impreza. Mam.

 

Pozdro

 

Płyta ze sklepu też była bardzo dobrze nagrana, tak że to głównie zasługa ludzi którzy zajmowali się rejestracją i masteringiem.

 

A co było źródłem materiału dla tej płyty ze sklepu?

 

https://www.discogs.com/Herb-Alpert-Beyond/release/826476

 

Chcesz twierdzić, że ta winylowa kopia ze sklepu zagrała lepiej od oryginału, od nosnika na czym ją w studio nagrano jako produkt finalny?

 

Bo jesli masz na mysli wydanie na CD to sie raczaj nigdy nie zrozumiemy. Ta muzyka powstała w domenie analogowej i w takiej pozostanie w najlepszej możliwej wtedy do uzyskania jakości i żadna kopia cyfrowa czy nowy mastering nie spowodują, że zagra lepiej.

 

Dam Ci inny przykład: zbierałeś kiedyś znaczki pocztowe? Zbierasz dalej?

To proponuję zamiast oryginałów zbieraj ich cyfrowe, zeskanowane kopie. NA super sprzęcie, z super optyką, w super rozdzielczości. Będą takie jak oryginał, a może nawet lepsze? Co o tym sądzisz?

 

Pozdro

Edytowane przez pmcomp
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co to ma do rzeczy?

To że powtarzanie tezy o szatkowaniu sygnału analogowego przez cyfrę może dotyczyć tylko osoby nie mającej pojęcia o zasadzie cyfryzacji sygnału analogowego. Na wyjściu analogowym przetwornika D-A jest już tylko sygnał analogowy bez żadnych efektów szatkowania i to do tego dużo dokładniej przeniesiony niż w torze analogowym z magnetofonem czy gramofonem. Zresztą były przykłady poważnych testów porównawczych dotyczących słyszalnych strat wiążących się z cyfryzacją analogu więc nie specjalnie jest podstawa do podważania tych eksperymentów.

1. widocznie nie miałeś okazji posłuchać taśmy matki z perfekcyjnego w stanie technicznym i skalibrowanego Studera czy Telefunkena. Żałuj.

Telefunkena nie, ale Studera już tak i co z tego? Myślisz że nazwa "Studer" potrafi zmienić właściwości taśmy magnetycznej. To nie magnetofon jest ograniczeniem dla analogu tylko właściwości taśmy i to ze współczynnikiem min 1:10. W tej dziedzinie nie nastąpił drastyczny przeskok technologiczny w stosunku do lat 80 ubiegłego wieku. Nawet współczesne technologie produkcji nie oferują takiego postępu żeby można było mówić o przełomie w tym zakresie. Dlatego sprzęt analogowy będzie traktowany tylko jako ciekawostka i to głównie przez hobbystów.

2. 95% realizacji analogowych dokonanych do połowy lat 90-ych ubiegłego stulecia brzmi lepiej niż ich "cyfrowe kopie".

To zależy od punktu odniesienia, osobie słuchającej muzyki z podbitymi skrajami pasma też prawidłowe ustawienie na zero charakterystyki nie przypadnie do gustu, a to ten dźwięk bez podbić jest prawidłowy a nie ten wydawałoby się efektowny z podbiciami, ale oczywiście z gustem się nie dyskutuje.

3. poddawanie wejściowego sygnału analogowego w cyfrowej zwrotnicy konwersji AD i potem ponownie DA prowadzi do degradacji dźwięku

Na pewno już czytałeś, ale pozwolę sobie przypomnieć:

https://web.archive.org/web/20150221011623/http://www.edward-audio.pl:80/test-digitalizacja-winyla/zalozenia.php

 

 

Nie testowałem 4800 czyli następcy mojej 480-ki. Dużo forumowiczów zachwyca się np. Behringerem 2496 a to dźwiękowy złom.

Bardzo merytoryczna wypowiedź. Jak na razie to zauważyłem że to Ty używasz sprzętowych staroci czyli takich jakby TV Rubinów ;-). Możliwe że że to kiedyś było dobre, ale nie wiedzieć czemu świat PRO to porzucił. Teraz ten złom przechodzi do hobbystów, którzy w kiepski sposób próbują zachwalać jego właściwości licząc na aplauz.

Mam cyfrowy tor w oparciu o modyfikowanego DCX2496 i tak jak na zachodzie jestem pod wrażeniem tego rozwiązania, które umożliwia całkowicie cyfrowy tor przesyłu, dopiero na wyjściu DCX-a następuje zamiana na analog.

A potem ... wyniki zaimplementować do analogowej, lampowej zwrotnicy Audio Research EC-4:

Jak w analogowej gotowej zwrotnicy dokonałeś wyrównania fazy akustycznej na podziale?

To bardzo proste urządzenie bez możliwości przesuwania w domenie elektronicznej głośników względem siebie więc nie mające możliwości ustawienia fazy akustycznej. Oczywiście rozumiem Twój zachwyt bo wady które ewidentnie ma taka zwrotnica często się podobają, prawidłowo technicznie najprawdopodobniej nie jest choć zdarzają się szczęśliwe zbiegi okoliczności.

Jedynie pasywna zwrotnica CC ma szanse zagrać lepiej.

Pasywna zwrotnica to ZŁO, wielkie ZŁO ;-), ale czasem zdarzają się szczęśliwe konfiguracje które mogą sprawić przyjemność.

A co było źródłem materiału dla tej płyty ze sklepu?

Źródłem był oczywiście jakiś analog najprawdopodobniej Thorens (przypuszczalnie 160), ale nie pamiętam reszty jego wyposażenia.

Chcesz twierdzić, że ta winylowa kopia ze sklepu zagrała lepiej od oryginału, od nosnika na czym ją w studio nagrano jako produkt finalny?

Ależ skąd, powinieneś już znać moje zdanie na ten temat. Niestety taśma leżąca wiele lat w magazynie też traci swoje właściwości i dopiero drogi i bardzo profesjonalny remastering cyfrowy potrafi wydobyć z niej to co najlepsze.

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z mojego punktu sluchowego cyfrowe szatkowanie najlepszego zrodła dzwiekowego jakim jest studyjny magnetofon szpulowy nie ma najmniejszego sensu bo zawsze jest gorzej.

 

Zapis cyfrowy niczego nie szatkuje. Ten kto tak pisze, dowodzi swojej absolutnej ignorancji. Zapis cyfrowy jest transparentny. I nie zmienią tego żadne opinie, bo rzeczywistości nie da się zmienić.

 

Chcesz twierdzić, że ta winylowa kopia ze sklepu zagrała lepiej od oryginału, od nosnika na czym ją w studio nagrano jako produkt finalny?

 

 

Zapis na płycie winylowej jest niedoskonały. Na taśmie magnetycznej zresztą też. To że analogowe artefakty mogą się podobać to zupełnie inna historia. Gusta brzmieniowe to jedno, a wierność odtwarzania to drugie.

 

Na marginesie, te "taśmy matki", które są ostatnio w modzie też niestety są tylko kopią oryginału, na dodatek nie wiadomo którą i z jakiego źródła pochodzącą.

 

Wystarczy posłuchać sobie np. remiksów albumów Jethro Tull wykonanych przez Stevena Wilsona, ktory pracuje w cyfrze. Rezultat jest taki, że starych analogowych wersji nie da się słuchać.

 

Powiedzmy sobie to wprost - nie liczy się nośnik, najważniejszy jest sposób przygotowania materiału muzycznego. To jest to co decyduje o jakości "produktu finalnego".

Edytowane przez bum1234
  • Lubię to 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lechu,

 

proponuję zakończyć tą dyskusje, nie wnosi ona nic do tematu wątku.

Mamy rózne zdania na pewne tematy i przy nich pozostaniemy.

Edytowane przez pmcomp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

proponuję zakończyć tą dyskusje, nie wnosi ona nic do tematu wątku.

Dokładnie, to wątek dotyczący monitorów firmy Tandberg, choć dyskusja wydaje się być interesująca, mimo że jej różne fragmenty już wielokrotnie odbyły się na forum. Nie wiedzieć czemu ciągle wracają ;-).

 

Mamy rózne zdania na pewne tematy i przy nich pozostaniemy.

To chyba nic dziwnego w hobby, byleby te różnice były podparte merytorycznie.

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz nawet schemat: http://www.audioresearch.com/ContentsFiles/EC2EC4_Manual_Schem.pdf

 

Moja ma wymienione wszystkie elementy RC w torze wg. moich upodobań i preferencji oraz zmienione i poprawione zasilanie. Do tego odpowiednie lampy. I gra.

 

Tak patrząc na ten schemat to na skróty poszli mocno, zwłaszcza ze zmieniającą się częstotliwością wraz z poziomem ;)

 

A pozostając w temacie - te Tandbergi to naprawdę takie fajne są? Nigdy ich nie słyszałem, niewiele tego, a u nas to w ogóle mało kto wie cokolwiek, o posiadaniu nie wspominając. Dwa gwizdki nie przeszkadzają?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

te Tandbergi to naprawdę takie fajne są?

To taki ubogi ekwiwalent legendarnej Yamahy NS1000M, ale też fajne.

 

Dwa gwizdki nie przeszkadzają?

Idealne nie są ,ale rzeczywiście pewnie w domenie słuchu to nie przeszkadza.

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klonowanie nie ma sensu, ale inspiracja jak najbardziej. Te głośniki, na których jest zrobiony Tandberg są dość przestarzałe i dziś można zastosować znacznie lepsze trzymając się ogólnej koncepcji dużego monitora z kopułką średniotonową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klonowanie nie ma sensu, ale inspiracja jak najbardziej. Te głośniki, na których jest zrobiony Tandberg są dość przestarzałe i dziś można zastosować znacznie lepsze trzymając się ogólnej koncepcji dużego monitora z kopułką średniotonową.

Ale takie koncepcje już były na forum realizowane na współczesnych komponentach. Może czas na coś bardziej ambitnego np. taki a'la "Tandberg" w wersji aktywnej ;-). "Wróbelek" pewnie z tego nie wyleci, ale jakieś doświadczenie zostanie ;-).

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może być i aktywnie, nie widzę przeszkód, tylko trzeba być świadomym "ograniczeń" zmian jakie taki system narzuca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może być i aktywnie, nie widzę przeszkód, tylko trzeba być świadomym "ograniczeń" zmian jakie taki system narzuca.

Jakie ograniczenia narzuca system aktywny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie, że audiofile lubią co jakiś czas zmienić coś w swoim systemie, aby zmienić dźwięk. Zaczynając od wzmakow ( końcówek mocy ) po preampy, kable sygnałowe, zasilające, wtyczki i inne cuda. W systemie aktywnym jest tego znacznie więcej do wymiany...

Choćby z tego powodu systemy aktywne jeszcze długo nie będą popularne w sprzęcie Hi fi i Hi end.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem, dopiero system aktywny pozwala "poszaleć" w sferze zmian i doboru elementów poprzedzających w torze.

Jest tak transparentny, że słychać wszystkie zmiany w preampie czy źródle.

Tu mamy taką zaletę, że nie ruszamy głośników i wzmacniaczy, tylko dobieramy już tylko jednym lub dwoma elementów toru to, co nam się podoba.

Tak przynajmniej jest u mnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W systemie aktywnym jest tego znacznie więcej do wymiany...

To dla audiofilów ogromne pole do popisu ;-). Chyba audiofile lubią duże wyzwania, ale świetnie kontrolowane?

Choćby z tego powodu systemy aktywne jeszcze długo nie będą popularne w sprzęcie Hi fi i Hi end.

W sprzęcie hi-end już były popularne w latach ca. 80 ubiegłego wieku, ale ze względu na ceny się nie przyjęły, na rynku PRO są dalej popularne i nawet się rozwijają. Ciekawe z jakiego powodu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To dla audiofilów ogromne pole do popisu ;-). Chyba audiofile lubią duże wyzwania, ale świetnie kontrolowane?

Tylko wszystko kosztuje trzy razy drozej, jesli to bedzie system trojdrozny.

 

na rynku PRO są dalej popularne i nawet się rozwijają. Ciekawe z jakiego powodu?

 

Rożnych powodów, w zależności od zastosowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko wszystko kosztuje trzy razy drozej, jesli to bedzie system trojdrozny

Bardzo dobre cewki i kondensatory do wersji pasywnej mogą kosztować znacznie więcej a i tak "wróbelek" z takiego systemu nie wyleci.

Rożnych powodów, w zależności od zastosowania.

Myślałem o rozwiązaniach podobnych do tych domowych czyli studio nagraniowe lub np. radiowe. Estrada to inny typ nagłośnienia, w domu raczej się nie sprawdzi, choć mogą być wyjątki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sprzęcie hi-end już były popularne w latach ca. 80 ubiegłego wieku, ale ze względu na ceny się nie przyjęły, na rynku PRO są dalej popularne i nawet się rozwijają. Ciekawe z jakiego powodu?

 

Święta racja zestawy aktywne zdecydowanie świetnie się mają. Niedawno wróciłem z targów gdzie firma Genelec miała swój pokój odsłuchowy i prezentowała swoje najnowsze aktywne zestawy głośnikowe z wbudowanym korektorem DSP w konfiguracji 7.1.4 a materiał był rejestrowany w Dolby Atmos. Jak to grało... Czapki z głów...

Te głośniki nie są tanie ale mają swoje niewątpliwe zalety i w porónaniu z zestawami High End mogą nie wypadać wcale tak drogo.

Edytowane przez KrisNext

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rożnych powodów, w zależności od zastosowania.

 

W sumie jedynym jest możliwość kształtowania charakterystyki. Teraz przede wszystkim w cyfrze (w studiu) i wyłącznie w cyfrze na estradzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Święta racja zestawy aktywne zdecydowanie świetnie się mają. Niedawno wróciłem z targów gdzie firma Genelec miała swój pokój odsłuchowy i prezentowała swoje najnowsze aktywne zestawy głośnikowe z wbudowanym korektorem DSP w konfiguracji 7.1.4 a materiał był rejestrowany w Dolby Atmos. Jak to grało... Czapki z głów...

Te głośniki nie są tanie ale mają swoje niewątpliwe zalety i w porónaniu z zestawami High End mogą nie wypadać wcale tak drogo.

Genelec to marka która w u znawców tematu wzbudza duży szacunek. U mnie też od dawna, ale słuchałem tylko monitorów studyjnych bliskiego pola, tych większych niestety nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobre cewki i kondensatory do wersji pasywnej mogą kosztować znacznie więcej a i tak "wróbelek" z takiego systemu nie wyleci.

 

Mogą, ale jak zwykle "to zależy". Dobrze by było oddzielić zwrotnice aktywne, analogowe, od rozwiązań cyfrowych, bo to tez zupełnie inna para kaloszy.

 

Generalnie uważam że głośniki aktywne maja bardzo wiele zalet i jest to przyszłość ze względu na wiele możliwości i niska cenę elektroniki dobrej jakości. Natomiast jestem zdania, że z system pasywny nadal oferuje bardzo wysoka jakość dźwięku, albo inaczej - nie uważam że zwrotnica pasywna jest przeszkoda do osiągnięcia wysokiej jakości dźwięku, chyba że dany projekt wymaga bardzo skomplikowanego filtrowania i korekcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogą, ale jak zwykle "to zależy". Dobrze by było oddzielić zwrotnice aktywne, analogowe, od rozwiązań cyfrowych, bo to tez zupełnie inna para kaloszy.

Dlaczego? Mam system analogowy i cyfrowy. Różnią się w brzmieniu, ale głównie z tego powodu że stoją w różnych warunkach akustycznych i mają różną konstrukcję samych kolumn i zastosowanych przetworników. Nie są to różnice "powalające" ;-).

nie uważam że zwrotnica pasywna jest przeszkoda do osiągnięcia wysokiej jakości dźwięku

Jest przeszkodą, musisz dokładniej przeanalizować zagadnienie od strony teoretycznej.

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jest. Najlepiej wszystko od strony teoretycznej. Jak otwieranie otwartych drzwi. Chcecie wymyslic coś co już dawno wymyslono. A wystarczy tylko z głową pozestawiac parę klocków za grosze. Np. rzeczone Tandberg Studio Monitor. Jak napisano, niewielu w Polsce widziało, niwielu ma, jeszcze mnie słucha. Ale wszysce wiedzą i sie znają. Np. dwie jedwabne kopułki nie zagrają. He, he. Są lepsze, nowe przetworniki. Tylko na tych lepszych, nowych przetwornikach nikt nie potrafi zbudowac dobrze brzmiących kolumn za rozsądne pieniądze. Mamy dzisiaj do dyspozycji glosniki z magnesami alnico? Ba, mamy normalna cynę? Itp. itd.

 

Ile razy zapraszam na odsłuchy wszyscy wymiekają, wolą pozostać w swojej strefie teorii, techniki i stereotypów

 

Audio Research zrobił złą zwrotnicę aktywną ... nie ma problemu, poprawcie, wymyslcie lepszą, jesteśmy w zakladce DIY ... ale bez klonowania internetu poproszę. Analogową i na lampach oczywiście. Bo te na opampach słabe są. A mają nawet regulację fazy. I c z teg jak nie grają?

 

Własnie zapuściłem kolejną, nową taśmę: Count Basie - Basic Basie - 1969. I na tych fatalnych, papierowych JBLach zjedzonych przez korniki, z tą fatalna zwrotnicą lampową, z 50-o letnim lampowym preampem Technicsa gra to tak, ze kapcie spadają. Kazdemu życzę takiego dźwięku, nawet bumkowi, niech ma.

 

Proponuję Wam zbudować taki system od podstaw. Wymyslec cos nowego czego nie było do tej pory w tym starym, zapyziałym analogu.

Da się? Nie sądzę. Moim zdanie w audio analogowym wszystko co dobre to już było. A teraz marketing i księgowi robią systemy za miliony, ktore nie grają. W listopadzie na AVS na pewno takich będzie można posłuchać.

 

Pozdro

Edytowane przez pmcomp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tandberg ho ho :)

Tak poza tematem .

 

Patrząc na schemat zwrotnicy widzę pewien ciekawy szczegół .

Zabezpieczanie kopułki gdy jest aktywne będzie wprowadzać duże zniekształcenia jak tylko diody w prostowniku zaczną przewodzić czyli jak na wejściu będzie amplituda około 2V.

dzieje się tak dlatego, że prostownik jest włączony za tłumik wysokotonówki , co w połączeniu z rezystorem r10 i diodami prostownika tworzy nieliniowy dzielnik napięcia .

Na szczęście można ten układ jak widzę wyłączyć.

Sytuacji można by było łatwo uniknąć dublując filtr wysokotonówi przed prostownikiem .

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kolejna taśma: The Benny Goodman Quartet - Together Again! z 1963 roku. Nawet nie wiem czy jest na cyfrze. Posłuchajmy ... zamiast audiofilsko mondralować. Sprzet sluży do słuchania muzyki. Nawet cyfrowy ;)

 

Goodman, Willson, Krupa, Hampton.

Edytowane przez pmcomp
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Audio Research zrobił złą zwrotnicę aktywną

Audio Research nie zrobił złej zwrotnicy. Zrobił normalną zwrotnicę na tamte czasy. Obecnie znane są rozwiązania oferujące znacznie więcej. Oczywiście to rozwiązanie A.R. też da się idealnie wykorzystać, ale pod warunkiem odpowiedniej konstrukcji samych kolumn. Fabryczne kolumny rzadko spełniają te warunki.

Analogową i na lampach oczywiście.

Na lampach to nie najlepszy pomysł, ale co kto lubi, może być też na lampach ;-).

Bo te na opampach słabe są

Masz jakieś uzasadnienie techniczne?

Proponuję Wam zbudować taki system od podstaw.

Ja mam takie dwa choć jeden z nich ma niski udział komponentów DIY. Drugi ten lepszy zbudowany w całości od podstaw łącznie z projektami skrzynek, płytek i chassis.

Wymyslec cos nowego czego nie było do tej pory w tym starym, zapyziałym analogu.

A po co coś wymyślać, trzeba się opierać o znane sprawdzone rozwiązania i ich kombinacje. Wymyślić w audio już niewiele można. Wszystko jest wymyślone, ale kombinacje jeszcze dają pole do jakiegoś manewru, ale czy skutecznego w funkcji jakości dźwięku to nie wiem.

 

kolejna taśma: The Benny Goodman Quartet - Together Again! z 1963 roku. Nawet nie wiem czy jest na cyfrze. Posłuchajmy ... zamiast audiofilsko mondralować. Sprzet sluży do słuchania muzyki. Nawet cyfrowy ;)

 

Goodman, Willson, Krupa, Hampton.

Zgadza się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

. A teraz marketing i księgowi robią systemy za miliony, ktore nie grają.

Marketing i księgowi wymyślają też różne audyn-capy i mundorfy, a panowie od vintage się na ten lep łapią i jeszcze im pomagają.

 

Jak ktoś wie i potrafi to sobie zrobi takie brzmienie na jakie będzie miał ochotę. I z tego co mu się podoba. Ale na pewno nie przy pomocy kanap między kolumnami i zegarów atomowych, cudownych kondensatorów, ołówkowych rezystorów, lamp i innego badziewia, któremu dorobiono legendę.

 

Ze starych kolumn można z pewnością coś wyciągnąć, ale z reguły jest to nieopłacalne. Chyba, że chodzi o sentyment i kwestie wizualne.

 

Albo zamiłowanie do stolarki i renowacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Audio Research nie zrobił złej zwrotnicy. Zrobił normalną zwrotnicę na tamte czasy. Obecnie znane są rozwiązania oferujące znacznie więcej. Oczywiście to rozwiązanie A.R. też da się idealnie wykorzystać, ale pod warunkiem odpowiedniej konstrukcji samych kolumn. Fabryczne kolumny rzadko spełniają te warunki.

Na lampach to nie najlepszy pomysł, ale co kto lubi, może być też na lampach ;-).

Masz jakieś uzasadnienie techniczne?

 

Ja mam takie dwa choć jeden z nich ma niski udział komponentów DIY. Drugi ten lepszy zbudowany w całości od podstaw łącznie z projektami skrzynek, płytek i chassis.

A po co coś wymyślać, trzeba się opierać o znane sprawdzone rozwiązania i ich kombinacje. Wymyślić w audio już niewiele można. Wszystko jest wymyślone, ale kombinacje jeszcze dają pole do jakiegoś manewru, ale czy skutecznego w funkcji jakości dźwięku to nie wiem.

 

To w dzisijszych czasch ktoś robi lepsze analogowe, aktywne zwrotnice? Jakie? Poproszę konkretny model, sprawdzę w swoim systemie, porównam.

Mam na opampach ze cztery modele, sluchalem, porownywalem, wybralem ta złą lampową.

To jest najlepsze uzasadnienie do sluchania muzyki ... posluchac samemu w swoim systemie i wybrac lepsze rozwiązanie.

No to wymyslac czy wybierać, zdecyduj się? Bo czasmi mam wrazenie ze zaprzeczasz samemu sobie.

 

Pozdro

 

 

 

Marketing i księgowi wymyślają też różne audyn-capy i mundorfy, a panowie od vintage się na ten lep łapią i jeszcze im pomagają.

 

Jak ktoś wie i potrafi to sobie zrobi takie brzmienie na jakie będzie miał ochotę. I z tego co mu się podoba. Ale na pewno nie przy pomocy kanap między kolumnami i zegarów atomowych, cudownych kondensatorów, ołówkowych rezystorów, lamp i innego badziewia, któremu dorobiono legendę.

 

Ze starych kolumn można z pewnością coś wyciągnąć, ale z reguły jest to nieopłacalne. Chyba, że chodzi o sentyment i kwestie wizualne.

 

Albo zamiłowanie do stolarki i renowacji.

 

Napisz cos nowego bo znowu przynudzasz. Jak zwykle nie byles, nie widziales, nie sluchales, nie macales ale .... NAJLEPIEJ WIESZ. Jak z tymi Tandbergami, z kanapą, z zegarem, z kondnsatorami.

 

bumek ... umówmy sie ... JESTES AUDIO GURU. NASTEPCA S.P STAREGO AUDIOFILA. ALFA I OMEGA. NIEKWESTIONOWANY AUTORYTET.

 

Ale ... odpie...ol się juz ode mnie !!!

Edytowane przez pmcomp
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz cos nowego bo znowu przynudzasz. Jak zwykle nie byles, nie widziales, nie sluchales, nie macales ale .... NAJLEPIEJ WIESZ. Jak z tymi Tandbergami, z kanapą, z zegarem, z kondnsatorami.

 

bumek ... umówmy sie ... JESTES AUDIO GURU. NASTEPCA S.P STAREGO AUDIOFILA. ALFA I OMEGA. NIEKWESTIONOWANY AUTORYTET.

 

Ale ... odpie...ol się juz ode mnie !!! Napisz książkę, wydaj, poczytamy o twoich madrościach.

 

Niektórym, jak widać trzeba powtarzać różne rzeczy wielokrotnie. A i to nie daje gwarancji, że cokolwiek dotrze. Co widać na załączonym obrazku :)

 

Przy okazji gratuluję pięknego, jak zwykle, stylu wypowiedzi, który znamionuje osobę wyrafinowaną o subtelnym guście i znakomitym języku.

 

A jeśli o książkę chodzi, to poczytaj sobie to:

 

http://ethanwiner.com/book.htm

 

Może coś ci taka lektura da. Poważnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.