Jump to content
IGNORED

Test kolumn Zu Essence


Redaktor
 Share

Recommended Posts

Hidden

>Producent zapewnia, że przetwornik schodzi do 40Hz bez rezonansów

 

Tak, chyba przy wparciu pomieszczenia. Bo normalnie to w tej obudowie ma -6dB przy 40Hz. Żaden rekord.

A charakterystyka przenoszenia ? Iście hi-endowa... Wygląda to na efekciarski dźwięk, gdzie odfiltrowano górną średnicą, a pseudo-przestrzeń poprawia podwyższona ilość wysokich tonów. Sztuczka stosowana w tanich kinach domowych.

 

Jestem w stanie zrobić podobne (i lepsze) kolumny za 1/3 ceny tych cudów. Pytanie czy ktoś je kupi.

post-17766-100002459 1275247862_thumb.jpg

Link to comment
  • Redaktorzy
Hidden

jozefkania, 30 Maj 2010, 21:31

 

>A charakterystyka przenoszenia ? Iście hi-endowa... Wygląda to na efekciarski dźwięk, gdzie

>odfiltrowano górną średnicą, a pseudo-przestrzeń poprawia podwyższona ilość wysokich tonów. Sztuczka

>stosowana w tanich kinach domowych.

 

Zamiast sugerować się wykresami lepiej umów się na odsłuch i wtedy porozmawiamy. Wysokie tony, jak to się wyraził jeden ze znajomych (prowadzący (oficjalnie) produkcję kolumn głośnikowych), w Zu są reprodukowane na tyle zachowawczo, że spokojnie zamiast wstęgi mógłby być konwencjonalny tweeter.

 

 

jozefkania, 30 Maj 2010, 21:31

>Jestem w stanie zrobić podobne (i lepsze) kolumny za 1/3 ceny tych cudów.

 

Jeśli tylko takowe kiedyś popełnisz z chęcią ich posłucham. Serio.

Fr@ntz

---------------------------------

"I am an audiophile"

Link to comment
Hidden

Z taką charakterystyką to nie może grać normalnie. To prawie wygląda jak reverse-null w tradycyjnych kolumnach. Ja rozumiem, że pewnych rzeczy się nie przeskoczy w takim układzie głośników i z takim podziałem. Jednak za takie pieniądze wypada się lepiej postarać.

 

Domyślam się, że to gra po prostu dziwnie... A, że uszy szybko się aklimatyzują, to "wszystko gra". Wystarczy pewnie postawić obok normalne kolumny, wyrównać głośność i przekonać się, że Esencje wycinają cenne informacje z górnej średnicy (najwrażliwszym zakresie ludzkiego słuchu). Cudów ni ma. Pomiar nie kłamie. Ludzie czasem tak.

 

Jeśli masz możliwość, to zrób taki test.

Link to comment
  • Redaktorzy
Hidden

podczas odsłuchów Zu przepinałem się od czasu do czasu na konwencjonalne kolumny. Niestety wbrew pomiarom to Zu podawały na górze więcej informacji i robiły to w bardziej cywilizowany sposób niż konwencjonalne zestawy. :-(

Fr@ntz

---------------------------------

"I am an audiophile"

Link to comment
Hidden

Lipa, od 3-5kHz potężna dziura !!! Ten shit, filtruje pasmo w którym bardzo dużo się dzieje.

 

Generalnie takie g---o nie powinno grać i być nazywane hi-endem.

Podejrzewam, że gdyby coś takiego zrobił np. Tonsil, a przede wszystkim gdyby kosztowało to to 500zł, wszyscy by zjechali takie kolumny jednogłośnie i na całej linii.

 

A tu mamy znowu magię marki i ceny !!!

 

Zwykłe oszustwo.

 

Pytanie kto kogo oszukuje? Czy producent recenzenta, czy producent klientów, czy też recenzent nas?

... żeby był jakiś porządek i sens tego wszystkiego nieznanego i tajemniczego, stworzył człowiek bogów, osadził ich w miejscach niedostępnych i ich mocom oddał swój los ...

Link to comment
Hidden

Wg mnie te pomiary są niewiele warte, akustyka pomieszczenia wpływa bardzo znacząco na przebieg głośności od częstotliwości. Konstruktor głośników dla siebie może optymalizować konstrukcję pod swój pokój po optymalnym ustawieniu głośników w pokoju, uważam, że głosniki lepszej jakości powinny mieć modyfikowaną zwrotnicę pod konkretny pokój, a jeszcze lepiej być w pełni aktywne, bez zwrotnicy pasywnej, z porządnym korektorem i zwrotnicą cyfrową. Dla głośników jakie mamy teraz trafienie w idealną kombinację wpływu wszystkich części toru audio jest jak granie w totka, losuje się, ślepo dobiera jakieś, byle odpowiednio drogie, urządzenia i liczy na cud. Chciałbym, żeby dyskusje na tym forum były bardziej podparte logiką i nauką, a na tym forum i chyba ogólnie na rynku audio ponad wszystko liczy się odsłuch jednej osoby w jednym pomieszczeniu w konkretnym zestawie. TO NIE JEST WARTOŚCIOWA INFORMACJA, to jest jak opis spaceru po parku i opisywanie jak pięknie promienie słońca przebijały się przez korony drzew, a nie plan zagospodarowania terenu z którego można coś dla siebie znaleźć. Oczywiście zgadzam się, że słuchając muzyki zależy nam na takich pięknych "przebłyskach", ale taką metodą trafienie na taki "przebłysk" jest jak szukanie igły w stogu siana, a przecież dałoby się się jakąś teorię wypracować. Teorię budowania systemu. Wg mnie do zbudowania dobrego systemu nie wystarczą uszy, powinno się mieć chociaż na czas dobierania elementów zestaw pomiarowy i umieć go obsługiwać.

Link to comment
Hidden

Miałem obawy przed wklejaniem tych pomiarów. Pomiary można wykonać korzystnie i niekorzystnie dla danej konstrukcji... Zauważyłem, że np. "Audio" badając kolumny ze zwrotnicami pierwszego rzędu, robiło kilka pomiarów w płaszczyźnie pionowej, a do końcowej tabelki dawali "najładniejszy" wykres. Tym samym pokazując powiedzmy potencjał danej kolumny, a nie jej najsłabsze strony.

 

Problem i pułapka pomiarów jest taka, że "uszy to nie mikrofon". Chodzi mi o to, że prawie nikt nie słucha kolumn z odległości jednego metra, z dokładnie dobraną wysokością stołka, żeby uszy były na wysokości osi tweetera. Można bardzo dobrze zestroić głośniki, uzyskać głęboki reverse-null, ładne zbocza. A kilka centymetrów niżej, wyżej i na boki będzie już tak sobie.

 

Nie zmienia to moim zdaniem faktu, że mając uszy tam gdzie był mikrofon, prawie niemożliwe jest, by nie usłyszeć, że coś jest nie tak.

Link to comment
Hidden

JarlBjorn, 1 Cze 2010, 15:00

>(...) zmatowienie (...)

 

-18dB oznacza nie zmatowienie, tylko DZIURĘ

 

w przypadku wykresów owszem zawsze dobrze jest znać warunki w jakich został wykonany pomiar, ale patrząc na wykres, w domyśle patrzymy na ustandaryzowaną metodę pomiaru.

 

dziwi mnie obrona tak "krzywo" grających głośników i przypinanie im łatki hi-end, podczas gdy playery i amplifikacje z dużo mniejszymi odchyłkami są dużo surowiej oceniane ...

 

ps. jozefkania, przydałaby się informacja przy każdym z wykresów na temat warunków pomiaru.

... żeby był jakiś porządek i sens tego wszystkiego nieznanego i tajemniczego, stworzył człowiek bogów, osadził ich w miejscach niedostępnych i ich mocom oddał swój los ...

Link to comment
Hidden

Decybele, wykresy, metody pomiaru... sorry ale kolumny sa do sluchania a nie do ogladania wykresow, przynajmniej dla 80% uzytkownikow, lekko liczac.

 

Gorna srednica to najbardziej newralgiczny chyba fragment pasma, tu najlatwiej o przesade i schrzanienie calej przyjemnosci sluchania. Sam mialem co najmniej dwa modele kolumn w ktorym nie przeszkadzalo mi NIC oprocz zbyt "rzetelnej" prezentacji tego podzakresu, przez co nie dawalo sie sluchac sporej ilosci gorzej zrealizowanych plyt.

 

Czy wiec o to chodzi zeby konstruowac kolumny ktore dadza satysfakcje milosnikom wykresow czy przyjemnosc ze sluchania muzyki?

Link to comment
Hidden

A może to pokazuje po prostu jakieś problemy szerokopsamówki z kierunkowością? Łamanie się membrany ma miejsce już poniżej 2kHz i ten dyfuzor niewiele tu pomaga?

Może sam pomiar nie był wykonany idealnie, ale jeśli tak to wygląda na osi to pod kątem tym bardziej nie jest dobrze.

 

Poza tym, obudowa wykonana jest chyba z 18mm a nie 18cm MDF?

Link to comment
Guest nosferartur

(Konto usunięte)
Hidden

Tak audio jak i muzyka w ogóle dotyczą ludzi słyszących i ucho powinno być tu sędzią ostatecznym. Osądzanie jakiegokolwiek elementu toru tylko i wyłącznie na podstawie jednego pomiaru jest jak lincz. Wyrządza szkodę tak produktowi jak i bliźniemu naszemu - potencjalnemu nabywcy. Może te kolumny po prostu dobrze grają, tak jak to ocenił wyżej podpisany recenzent oraz recenzenci witryn i prasy zachodniej ? Dlaczego by nie, bo pomiar mówi inaczej ? Japońska aparatura lat 80-tych i 90-tych miała znakomite parametry, no i co z tego ? SYF ! Prawie nikt już nie pamięta ich oznaczeń a część pewnie idzie w zaparte, że tak niby od razu w tę audiofilię … . Trzydziestokrotne sprzężenie zwrotne, filtry czterdziestego rzędu i takiegoż rzędu zwrotnice mogą uczynić charakterystykę linią idealnie prostą ale jaki przekaz tam jeszcze pozostanie. Lab nikomu nie powie czy takie kolumny to oddadzą najlepiej na świecie składowe barwy Stradivariusa, a idiocie muzycznemu pozwolą w końcu odróżnić klarnet basowy od saksofonu. O tym można dowiedzieć się tylko z odsłuchu i niestety doświadczenie zmysłowe jest tutaj ważniejsze. Może to wkurzać szukających złotego podziału bądź jakichkolwiek innych matematycznych metod opisu, no ale co zrobić dokąd pójść ? Trzeba niestety rozwijać swój dobry smak i nabywać doświadczeń z krytycznych odsłuchów. Nie da się inaczej. Reprodukcja muzyki to sztuka tworzenia iluzji i tak w sztuce jak i w iluzji dokładny pomiar jest niemożliwy.

Link to comment
Hidden

Jasne, tylko że jest jeszcze wymóg pewnej minimalnej poprawności technicznej.

Wyraźny 12dB dół o szerokości jednej oktawy na charakterystyce częstotliwościowej sugeruje, że gdzieś popełniono gruby błąd. Lub przynajmniej niezbyt starannie wykonano pomiar (mikrofon na złej wysokości lub nie na osi głośników), czego jednak nie jestem w stanie rozstrzygnąć.

Link to comment
Hidden

Troche bez sensu ta dyskusja, sa wysokoefektywne szerokopasmowce bez jakiejkolwiek zwrotnicy ktore mimo morza dolin i gor beda sie niektorym ignorantom bardziej podobac od powszechniejszych kolumn, sa tez skomplikowane zwrotnice i filtry dla milosnikow elektroniki teoretycznej z ktorych nic nie wynika ale im napewno sie takie podobaja. Tak jakby rower porownywac do promu kosmicznego - bez sesnu...

Link to comment
Hidden

Piotr__, 6 Cze 2010, 19:55

 

>sa tez skomplikowane zwrotnice i filtry dla milosnikow elektroniki teoretycznej z ktorych nic nie

 

Przy dogodnych okolicznościach można za pomocą 3 elementów w zwrotnicy uzyskać tolerancję pasma +/-2dB, albo i lepiej. Czyli wilk syty i owca cała.

 

Przykład tych kolumn wskazuje raczej na brak synchronizacji fazowej przetworników, co ogólnie jest poważnym błędem. Tylko się domyślam. Molibden sugeruje, że to wina tego szerokopasmowca. Pewne jest to, że wypada się bardziej postarać za takie pieniądze. Gdyby mi ktoś dał te głośniki do zestrojenia, to bardzo bym się zdziwił gdyby grało dobrze, a w pomiarach wychodziła dolina, jak na obrazku. Tu się pojawia spore zaskoczenie i zastanowienie, które myślę ma każdy, kto stroił kolumny, robił pomiary pasma.

Link to comment
Guest nosferartur

(Konto usunięte)
Hidden

No tak ale w dalszym ciągu przyglądamy się charakterystykom a nie głośnikom samym, nie różnicom w ich brzmieniu w sposobach reprodukcji. Do pewnych aspektów brzmienia jesteśmy przyzwyczajeni (do częstotliwości podziału w jakże,, newralgicznym ‘’miejscu oczywiście tak. Mózg od profesorka ,ciałko od zbója szubienicznika, bum. Bum. bum, kilka fleszy,… i co my tu mamy? FRANKENSZTAJN. Gęba cała w szwach ale jaki on mądry ? …i silny?) do tego że charakterystyka jest nie liniowa nie

Link to comment
Guest nosferartur

(Konto usunięte)
Hidden

Xniwax dzięki

Może się troszeczkę zu pierdliwiam w tej dyskusji ale jakoś pomimo pewnych niedostatków (może nawet w mniemaniu niektórych, bardzo poważnych) zawsze ,,na ucho’’ lepiej mi grały głośniki z uproszczonymi zwrotnicami, odkąd je odkryłem i te o nieokiełznanej dynamice. Sam mam w domu obsrywanego na polskich forach Druida, którego po pierwszej minucie słuchania wiedziałem ,że chcę. Zawsze przeszkadzało mi też ,że jeden grający instrument może mieć taką różnorodność brzmień w zależności od tego w jaką częstotliwość wejdzie

Link to comment
Hidden

Nie wiem skąd w was niektórych tyle siły by bronić takiej charakterystyki ... w przypadku odtwarzaczy CD, gdy charakterystyka w górze podbita była o +1dB od razu słychać było, że wyostrzona jest owa góra ...

 

Tu mamy dół, że ho, ho i są tacy, którzy próbują wykazać, że to świetna cecha ...

 

Opamiętania więcej życzę :o)

... żeby był jakiś porządek i sens tego wszystkiego nieznanego i tajemniczego, stworzył człowiek bogów, osadził ich w miejscach niedostępnych i ich mocom oddał swój los ...

Link to comment
Hidden

Molibden, 2 Cze 2010, 22:57

>A może to pokazuje po prostu jakieś problemy szerokopsamówki z kierunkowością? Łamanie się membrany

>ma miejsce już poniżej 2kHz i ten dyfuzor niewiele tu pomaga?

>Może sam pomiar nie był wykonany idealnie, ale jeśli tak to wygląda na osi to pod kątem tym bardziej

>nie jest dobrze.

 

To jest chyba dobry trop. Miałem okazję posłuchać tych kolumn. Samo brzmienie nie zwróciło jakoś bardzo uwagi w żadną stronę, ale zauważyłem ciekawy i dość dziwaczny efekt. Otóż kolumny grają zupełnie inaczej gdy się stoi w miejscu odsłuchu, oraz gdy się usiądzie. Ta w sumie niewielka zmiana wysokości powoduje zdecydowaną zmianę dźwięku. Oczywiście lepiej jest na siedząco, szczególnie gdy głowa pozostaje na wysokości głośników wstęgowych. Zmiana dotyczy barwy i trudno ją opisać parametrami ilościowymi, raczej jakościowymi. Gdy uszy uniosą się ponad linię wstęg coś się psuje.

 

Druga obserwacja dotyczyła reakcji na przesuwanie głowy (będącej na wysokości wstęg) na boki. I znowu okazało się, że kolumny są bardzo wrażliwe i fundują zmiany barwy nawet przy wychyleniach o 20-30 cm. W efekcie można było cieszyć się dobrym odsłuchem jedynie będąc zamrożonym na fotelu w jednej jedynej pozycji, a i tak szczegolnych uniesień nie było.

 

Powyższe obserwacje zmiany charakteru dźwięku w funkcji położenia słuchacza powinny być łatwo dostrzegalne i polecam poeksperymentować osobom, które będą miały kontakt z tymi głośnikami. To jest zjawisko pochodzące od kolumn, nie od pomieszczenia. Kojarzę tylko jedne kolumny, gdzie zaobserwowałem podobny fenomen. To były Ancient Audio na AudioShow 2008, czyli pierwsze podłogówki pana Waszczyszyna. Na stojąco to był dramat. Na siedząco lepiej, ale i tak za głośno.

 

Wydaje mi się, że omawiana dolina na wykresie może być spowodowana kłopotami we współpracy wstęgi z szerokopasmowcem. Szerokopasmowiec o tak dużej, a więc ciężkiej membranie, nie da rady poprawnie zreprodukować wysokich tonów. To widać w formie spadku od 2 kHz z charakterystycznymi szpilkami. Dołożono więc wstęgę, aby pomóc i trochę przesadzono z ilością pod koniec zakresu, aby bardziej błyszczało. Dlaczego wstęga jest umieszczona poniżej, a nie powyżej szerokopasmowca? Nie wiem, ale może zadecydowało strojenie obudowy dla basów? Może coś innego, ale chyba nie potrzeba bycia na siłę oryginalnym, bo w audio to jest często strzał w kolano. Akustyka ma swoje prawa i w nosie ma wszelkie mody.

 

Mając na uwadze obserwacje odsłuchowe i pierwszy wklejony tu pomiar mam wrażenie, że gdyby ustawiono mikrofon nawet 10 cm obok, krzywa mogłaby się drastycznie zmienić. Sam pomiar też nie jest dobry. Przy 150 Hz też jest dołek aż 10 dB, a właściwa "jazda" trwa praktycznie od 2 kHz aż do końca, bo powyżej 10 kHz procentowa zawartość tych częstotliwości staje się znikoma. To, co odbieramy jako wysokie tony, kończy się gdzieś na 8 kHz.

 

Robiłem kiedyś zwykłe pomiary zwykłych kolumn w zwykłym mieszkaniu. Żadnych cudów w sprzęcie. I nie było takich anomalii.

Link to comment

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.