Jump to content
IGNORED

Różnice w płytach DSOTM w zależności od wydania.


bumar1

Recommended Posts

Witam ponownie w sprawie DSOTM. Kilka dni temu prosiłem o wasze opinie na temat wznowienia tej płyty po 30 latach.Uwzględniając wasze opinie zdecydoewałem się, że jej nie kupię. wczoraj byłem u znajomego, który fascynuje sie muzyką Pink Floyd i ma kilka wydań Dark Side.. Do tej pory znałem tylko oryginał tłoczony w latach siedemdziesiątych w Anglii. Po wysłuchaniu jego płyt (tłoczonych przez pięć różnych firm ) byłem w szoku. Jakość była tak różna, że aż niemożliwe.Muszę przyznać, że oprócz właśnie tego jubileuszowego wydania (po obróbce cyfrowej) bardzo dobrze bezmiała płyta wydana przez niemiecką AMIGĘ.Super stereo, super dynamika. Natomiast wydanie POLSKICH NAGRAŃ to tragedia. Płyta najmniej używana ale mimo to tragedia.Tak samo traktowana jak pozostałe ale chyba najbardziej łapiąca kurz, cieniutkie stereo, żadnej (żadnej ) dynamiki.Pasmo uwypuklone w zakresie tonów niskich i obcięte już około średnich. O żadnych sopranach nie ma mowy.Tego nie dało się słuchać. Czy jestem odosobniony w mojej opoini, czy może trafiłem na taki egzemplaż ?

Link to comment
Share on other sites

>>>bumar1,

A to jubileuszowe wydanie jak brzmiało? Rację mieli ci co je odradzali czy doradzali? Masz swoje zdanie w tym względzie?

Co do POLSKICH NAGRAŃ, to na forum powiedziano sporo o ich "jakości". Co ważne, to łatwo sobie w tej kwestii wyrobić własną opinię, bo w Polsce wydawano popularne płyty. Można teraz kupić np. na allegro zachodnioeuropejskie oryginały za 15-20 zł w ładnym stanie i porównać samodzielnie z polskimi odpowiednikami. Wnioski nasuną się same.

Pozdro,

Yul

Link to comment
Share on other sites

>>>Waluch,

"...więc poruszana kwestia...jest bardzo subiektywna i przez każdego inaczej odebrana..."

 

No więc ja pytam o Jego subiektywne odczucie. O obiektywną odpowiedź to można tylko poprosić panów: R. Watersa, D. Gilmoura i N. Masona oraz tych z nazwiska nie wymienionych co w studio wówczas byli. Szkoda, że nie można już zapytać o to R. Wrighta.

Link to comment
Share on other sites

A ja chętnie odpowiadam zdając sobie sprwę z dużego subiektywizmu towarzyszącego każdemu odbiorowi sztuki, bo taką jest muzyka. Odrzucając więc wszelkie uprzedzenia odnośnie wytwórni tłoczącej płytę, odrzucając wszelkie kwestie związane ze wspomnieniami towarzyszącymi odsłuchiwanych płyt, starając się być naprawdę obiektywnym stierdzam, że to jubileuszowe wydanie jest super (zmieniając dotychczasowe zdanie zdecydowałem się na jego zakup).Mimo tej cyfrowej obróbki (podawanej jako minus przez niektórych forumowiczów) uważam,że płyta jest nagrana świetnie.Bardzo szeroka baza stereo.Bardzo dobry podział częstotliwości z jakimi nagrywane są poszczególne instrumenty.Przy zamkniętych oczach i odrobinie fantazji można wyobrazić sobie gdzie stoję poszczególni muzycy wykonujący Dark Side.. Najbardziej jednak ujęło mnie pasmo. Od bardzo niskiego i czystegodołu, poprzez czyste i wyraźne średnie do czystych i wysokich sopranów.Byłem pod wrażeniem.

Czytając niektóre z waszych postów dotyczących tego wydania niektórzy także podawali to jako minus tego wydania. A mi wydaje się, że każdy nośnik (płyta analogowa też) powinna być nagrana w całęj szerokości pasma. Dopiero słuchacz jeżeli chce (jeżeli lubi) może sobie to pasmo dostosować do swoich potrzeb i upodobań. Ja na przykład lubię wszystko. Górę, dół i środek. W końcu po to ciągle wymieniamy nasz sprzęt na lepszy, żeby to właśnie odebrać. Osobiście nie rozumiem tych, którzy dysponując drogim, dobrym sprzętem regulatory barwy dźwięku mają ustawione na "0". Ale to też sprawa gustu a z tym się nie dyskutuję.

Reasumując gorąco polecam jubileuszowe wydanie DSOTM z czystym sumieniem. A jak komuś nie odpowiada taki bas i sopran zawsze może go sobie odjąć. Gorzej jest przecież jeżeli go nie ma i nie ma go jak dodać.

Link to comment
Share on other sites

A co jak nie ma sie czym dodac i odjac:)

 

Ja od zawsze jestem zwolennikiem pelnego dzwieku wiec plasko nagrane plyty bez dynamiki kompletnie mi nie pasuja , zatem wole te nieco ,,polepszone,, cokolwiek to znaczy...

 

Wyglada na to ze jubileuszowe wydanie by mi podpasowalo.

 

robix

Link to comment
Share on other sites

Guest masza1968

(Konto usunięte)

Posiadam to wydanie DSOTM. Stan mint. Dałem za nią 200zł. Jak ktoś jest fascynatem (jak ja) Floydów i analogu to ze względu na jej brzmienie warto dać i 500zł.

post-21756-100002186 1275496540_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Też uważam (po jej odsłuchaniu), że warto dać za nią więcej niż za inne. Jak wiele to zależy od tego jak bardzo lubimy Floydów i jakie mamy dochody. Kolega dał za nią miesiąc temu (z ogłoszenia) 100 zł. Była jeszcze w folii z posterkami. Jest to EMI/EU 2003-30th Anniversary Edition 180 g Vinyl. >masza1968< piszesz że dałeś 200 zł. Czyżby to były różne wydania ?

Link to comment
Share on other sites

Guest masza1968

(Konto usunięte)

bumar1, 2 Cze 2010, 18:50

 

> >masza1968< piszesz że dałeś 200 zł. Czyżby to były różne wydania ?

 

moje wydanie (patrz fotka) to japońskie tłoczenie MFSL

Link to comment
Share on other sites

Ja kupiłem za 69 pln nówkę w folii 30th anniversary i tez jestem zadowolony :-) Nie przepłacajcie! Zapytajcie tego dobrego człowieka może jeszcze ma w zapasach

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"Proszę państwa. Ja nie jestem przeciwny zebraniom, wręcz przeciwnie, nie mam nic naprzeciwko, ale..."

Link to comment
Share on other sites

Sorry >masza1968<, nie dopatrzyłem się, że to taki rarytas. Tamto wydanie, którego ja słuchałem jest na pewno bardziej popularne i dlatego tańsze. Ale możecie mi wierzyć : odsłuchanie go było przeżyciem. Polecam.

Link to comment
Share on other sites

Osobiście nie rozumiem tych, którzy dysponując drogim, dobrym sprzętem regulatory barwy dźwięku mają ustawione na "0".

 

Ja ich rozumiem. Oni chcą słuchać tego, co wykonawca muzyki i realizator dźwięku kiedyś wspólnie ustalili i postanowili w takim, a nie innym brzmieniu to zaprezentować odbiorcom. Kręcenie gałkami wypacza ich dzieło. Gdyby chcieli inaczej, sami by tymi gałkami kręcili w czasie rejestracji. Wymownym przykładem jest nagranie głosu ludzkiego. Jeśli posłuchamy go na "0", brzmi naturalnie, jeśli dodamy górę i dół brzmi nienaturalnie. W Hi-Fi chodzi o to, aby brzmiało naturalnie. Właśnie dlatego właściciele drogiego sprzętu ustawiają barwę na "0", lub kupują wzmacniacze bez regulacji barwy. Dobry sprzęt brzmi świetnie z gałkami ustawionymi na "0".

Link to comment
Share on other sites

>markam< jeśli chodzi o to ustawianie regulatorów barwy dźwięku na przysłowiowe "0" to masz w pewnym sensie rację. Ty piszesz o sprzęcie HiFi. Pewnie dobrym sprzęcie przenoszącym pasmo liniowo

. W takim pewnie nie potrzeba faktycznie żadnej korejcji. Ja pisałem też o sprzęcie HiFi ale wiemy, że HiFi a HIFi czasami bardzo się różnią. Jeśli chodzi o sprzęt , o którym ja myślałem i pisałem to sprecyzuję. Miałem na myśli sprzęt klasy Radmor, Diora.(kiedyś też HiFi) Nie uważam, że tam ustawienie potencjometrów na "0" gwarantuje liniowy przekaz sygnału. Ja myślę, że w tym sprzęcie ustawienie na max. daje tylko coś zbliżonego do liniowości. Wszystko co odejmiemy od maxa będzie poniżej przekazu liniowego. Takie jest moje zdanie. Może się mylę. Tylko raz w życiu, kila ładnych lat temu miałem okazję słychać analoga na sprzęcie B&O. Wzmacniacz faktycznie nie miał żadnej regulacji charakterystyki a kolumny były drewniane i bardzo duże z otwartymi tyłami. Sprzęt był starszego typu ale z tych droższych a wrażenia z odsłuchu wspaniałe. Żeby jednak się przekonać o "wierności" przekazu przez konkretny sprzęt (aby uniknąć subiektywizmu) trzeba by posłużyć się generatorem akustycznym na wejściu sprzętu, oscyloskopem na wyjściu lub komorą odsłuchową i pomiarem mikrofonowym. Porównać te dwa sygnały i wyciągnąć wnioski. Ale chyba nie o to chodzi. To co słuchamy ma brzmieć miło i przyjemnie dla ucha.

I jeszcze jedna kwestia, której nie można pominąć.Właściwości naszego słuchu w zależności od wieku. Posłużę się przykładem.W 1980 roku ja miałem 25 lat, mój ojciec 55. Ja byłem na etapie słuchania rocka. Moj ojciec nie rozumiał co ja widzę (słyszę) w tej muzyce. Dla niego było to zwykłe BUM,BUM,BUM...Kiedy zmierzyliśmy sobie możliwości naszego słuchu na profesjonalnym sprzęcie okazało się, że miał rcję. Ja słyszałem od 20 HZ do 14 000 Hz (czyli wszystkie instrumenty) a on od 30 Hz do 8 000. Tak wię ojciec słyszał bęben, gitarę basową i może coś jeszcze. Nic dziwnego, że dla niego było to tylko BUM,BUM..Teraz ja mam 55 lat i dodaje sopranu bo ciągle mi go mało.

Rozpisałem się, przepraszam

Link to comment
Share on other sites

a ja polecam to wykonanie tej plyty:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

czasem trudno uwierzyc, ze nagrania dokonano bez wykorzystania zadnych instrumentow - tylko ludzki glos

bardzo ciekawy "eksperyment"

 

brM.

Link to comment
Share on other sites

...i jak ktoś nie ma, to może sobie nabyć za uczciwą cenę

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

a nie jak w audioforte za 125 ta sama edycja!!! Ciekawe dlaczego oni sobie życzą 2x tyle?!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"Proszę państwa. Ja nie jestem przeciwny zebraniom, wręcz przeciwnie, nie mam nic naprzeciwko, ale..."

Link to comment
Share on other sites

To pewnie i ceny patefonów można podzielić na pół i wtedy można kupować nówki u nich :-) to się nazywa dymać klienta :-) marża ponad 100% :-]

"Proszę państwa. Ja nie jestem przeciwny zebraniom, wręcz przeciwnie, nie mam nic naprzeciwko, ale..."

Link to comment
Share on other sites

Tak tak jasne. Miałem na myśli narzut :-) Ale ta marża jest tak powszechnie używana jako narzut, jak bilans zysków i strat co dopiero jest kuriozum :-)

"Proszę państwa. Ja nie jestem przeciwny zebraniom, wręcz przeciwnie, nie mam nic naprzeciwko, ale..."

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 1 month later...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.