Jump to content
IGNORED

Jak to jest z tym CE na wzmacniacze lampowe?


Cooger

Recommended Posts

Czy ktoś może wie jak to jest z deklaracją i/lub certyfikatem na wzmacniacze lampowe? W końcu zupełnie 'na wierzchu', najczęściej niczym nie osłonięte, znajdują się lampy, które nie dość, że pracują pod wysokim napięciem to są gorące... Czy wzmacniacze lampowe spełniają odpowiednie dyrektywy (właśnie, pod które podpadają?) czy może producenci jakoś temat CE obchodzą?

 

Wiem, że na forum znajdują się również Polscy producenci wzmacniaczy lampowych - może nam wyjaśnią jak to z tym jest?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

China Export...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

„Tak samo jak ludzie, Funky, bez żadnej różnicy” | VITUPERATIO STULTORUM LAUS EST

Link to comment
Share on other sites

Boisz się, nie kupuj! Nie ma CE, nie kupuj! Albo wnieś inicjatywę obywatelską do Sejmu o zakaz wzmacniaczy lampowych. Świat zaraz będzie lepszy. Wnoszę o likwidację wątku , gdyż taki temat już był wałkowany.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Witam .

kolega się pyta o producentów wzmacniaczy w tym polskich a Wy odrazu czepiacie się chinczyków ,

a czy w niechińskich wzmacniaczach lampy są pochowane w obudowie?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-24151-100001320 1276526364_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

" When The Music's over, turn out the lights"

Link to comment
Share on other sites

foxbat, Twoją odpowiedź to jeszcze rozumiem, krucjatę masz wpisaną w naturę. Natomiast kolegi następnego ni jak nie łapię. Grzecznie się pytam, od strony techniczno-prawnej chcę zgłębić temat... a on mnie tu od razu posądzają o jakieś antypatie i na sejm(ik) wysyłają.

 

Może by tak trochę merytoryki. Pytam o fakty a nie to, czy można sobie samowolnie przykleić naklejkę z logo CE.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

bonaventura, 14 Cze 2010, 16:35

 

>Wnoszę o likwidację wątku , gdyż taki temat już

>był wałkowany.

 

Poproszę o link do wątku w którym są odpowiedzi na moje pytania (łącznie z dyrektywami).

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Cooger, nie to nie tak :D kiedys rozmawialem, z pewna osoba na temat pewnych zasilaczy sprowadzanych z Chin, obsmialismy sie rowno, bo zasilacze te posiadaly napis CE, kolega sie pytal dostawcy co w tym wypadku oznacza to CE, dostal odpowiedz "China Export" :D

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

„Tak samo jak ludzie, Funky, bez żadnej różnicy” | VITUPERATIO STULTORUM LAUS EST

Link to comment
Share on other sites

wątek jest

włacznie z cenami legalnego pozyskania znaczka w Polsce i kłopotami dla producenta :)

 

chinczyk chyba legalnie nie moze miec tego znaczka bo wtedy chyba musiałby oclic swoje produkty co psuje interes

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Szanuj zdrowie należycie, bo jak umrzesz, stracisz życie

Link to comment
Share on other sites

Bez sensu lampa to nie zabawka dla dzieci raczej kazdy kto ja kupuje zdaje sobie sprawe z tego ze lampy sa gorace i ze grzebanie paluchami tam gdzie nie trzeba grozi kalectwem lub nawet smiercia !

Znaczki certyfikaty tu nic nie pomoga jesli ktos bedzie bardzo "ambitny" to nawet zwykla zarowka ze wszystkimi certyfikatami moze go zabic :)))

Samochody tez maja wszystkie certyfikaty sa tak bezpieczne ze Nas zabijaja niestety...

 

Ps

a lampka gra mi teraz "In the deathcar we're alive" ;)

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

pierdu, pierdu,

ciekaw jestem czy zaśpiewasz tak, gdy jakieś dziecko dotknie takiego wzmacniaczyka z dorabianym CE i szlag go trafi na miejscu.

Link to comment
Share on other sites

rochu, 14 Cze 2010, 19:31

 

>pierdu, pierdu,

>ciekaw jestem czy zaśpiewasz tak, gdy jakieś dziecko dotknie takiego wzmacniaczyka z dorabianym CE i

>szlag go trafi na miejscu.

 

no dokladnie pierdu pierdu bo jesli cos nie jest dla dzieci to niestety jesli dziecko sie czyms takim bawi to wiadomo ze moze sie to zle skonczyc :-/

jest wiele rzeczy z certyfikatami ktore w rekach dziecka sa niebezpieczne i tyle na ten temat mam do powiedzenia .

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

A nóż ma certfikat CE?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

rochu, 14 Cze 2010, 19:31

 

>pierdu, pierdu,

>ciekaw jestem czy zaśpiewasz tak, gdy jakieś dziecko dotknie takiego wzmacniaczyka z dorabianym CE i

>szlag go trafi na miejscu.

 

Pierdu pierdu. Rochu, czy Twój Abraxas ma CE?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

McGyver,

kula w płot, hi, hi : )

To nie jest już Abraxas bo z oryginału została blacha jedno trafo i bodaj gałeczka od wzmocnienia.

Jest to 100% DIY.

Link to comment
Share on other sites

Nie żadną kulą w płot, tylko właśnie do tego zmierzałem. Wynika z tego że nawet jak masz na obudowie CE, to jest ono nieważne. Zatem parafrazując klasyka:

Co będzie gdy jakieś dziecko dotknie takiego wzmacniaczyka z nieważnym CE i szlag je trafi na miejscu?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

No to Mac masz kiepski dzień dzisiaj.

W moim wpisie chodziło mi o to że chińczykowi żaden problem przykleić tą naklejkę z CE, nawet gdy urządzenie takiego certyfikatu nie ma.

I tylko tego aspektu tyczyły moje rozważania.

Link to comment
Share on other sites

Panowie no ale może ktoś odpowie merytorycznie w końcu? Czy zgodnie z dyrektywami da się tak zbudować wzmacniacz lampowy aby miał CE i co należy zrobić? Zostawmy tych biednych Chińczyków, jest wystarczająca ilość marek europejskich których wzmacniacze mają lampy niczym nie zabezpieczone albo wręcz są tym samym co oferują Chińczycy tylko ze zmienionym znaczkiem.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

rochu, 15 Cze 2010, 13:41

 

>No to Mac masz kiepski dzień dzisiaj.

>W moim wpisie chodziło mi o to że chińczykowi żaden problem przykleić tą naklejkę z CE, nawet gdy

>urządzenie takiego certyfikatu nie ma.

>I tylko tego aspektu tyczyły moje rozważania.

 

Rozumiem z Twojego wpisu zatem, że chinola za brak CE wolno się czepiać, a DIY za brak CE czepiać się nie wolno.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest traxman

(Konto usunięte)

>Rozumiem z Twojego wpisu zatem, że chinola za brak CE wolno się czepiać, a DIY za brak CE czepiać

>się nie wolno.

 

Jest dokładnie tak jak piszesz, chinole sprzedawane są poprzez jakąś sieć dystrybucji, wprowadzenie produktu na rynek wymaga odpowiednich przygotowań min. odpowiednich certyfikatów (kiedyś to był znak bezpieczeństwa), DIY nie wymaga bo co będziesz dla siebie certyfikował - sprawa zmieni się gdy z DIY będziesz chciał zrobić produkt komercyjny - wtedy niestety podlega pod certyfikację - chyba, że na własne ryzyko wykażesz że nie wymaga. Trzeba wybrać zagrożenia i pod które zapisy się łapie i poddać go stosownym badaniom.

 

Chinole mają to gdzieś, bo kto będzie szukał producenta - sprawa skończy się na dostawcy/dystrybutorze, lokalni producenci chcąc wejść na bardziej wymagające europejskie rynki porobili stosowne badania (np.Amplifon) z odpowiednimi zmianami konstrukcyjnymi w sprzęcie.

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

Podpisuję się pod powyższym.

 

DIY nie wprowadza odbiorcy w błąd, co jest możliwe w przypadku np. chińczyka.

Link to comment
Share on other sites

Dwadzieścia lat „demokracji” zrobiło części społeczeństwa H2O z mózgu.

Musze się zgodzić, odpowiednie certyfikaty i dyrektywy są niezbędne do prawidłowego i zgodnego ze wszystkim możliwym …., wypróżniania.

Powszechnie wiadomo, że przejawem skrajnego męskiego czegoś tam jest oddawanie moczu na stojąco. Odpowiednie dyrektywy już przyjęto w kraju na północ od PL.

Cytat z Bonawentura :

Boisz się, nie kupuj! Nie ma CE, nie kupuj! Albo wnieś inicjatywę obywatelską do Sejmu o zakaz wzmacniaczy lampowych. Świat zaraz będzie lepszy. Wnoszę o likwidację wątku , gdyż taki temat już był wałkowany.

Chwalebne i jakże święte słowa, niestety dziś są jak wołanie mądrego wśród głuchych.

Wyznawcą wiary w etatyzm, biurokracje trudno pojąć, że odpowiadają za swoje dzieci,

dlatego zaczynam zbierać od 01.14.2010 podpisy pod społeczny projekt ustawy zakazującej sprzedaży kuchenek gazowych , zgrozo spalanie gazu odbywa się „ na wierzchu” kuchenki. Pragnę dodać, że w ramach czyny przodownika poprawnego

niepolitycznie ustawa ma też objąć grille wszelkich odmian i kuchenki wszelkich typów

z ogniskami włącznie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

A66,

a co ma do tematu niniejszego wątku jakaś tam kuchenka gazowa?

No chyba, że da się ją zlampizować.

Link to comment
Share on other sites

Guest traxman

(Konto usunięte)

Do czasu gdy nikogo nie zabije to można to lekceważyć (gaz również - patrz Gdański kilka lat wstecz od tego wypadku jakby nieco się zmieniło w użytkowaniu i przepisach).

Właśnie naprawiam wzmacniacz pewnej firmy, która stosuje gniazda z bolcem uziemiającym nie podłączonym do niczego, nie uświadczysz także bezpiecznika oprócz sieciowego (10A), skutkiem czego transformator wyjściowy spłonął - zwierając pierwotne z wtórnym a raczej wszystko z wszystkim - nie trzeba wspominać co było na nieosłoniętych zaciskach głośnikowych, pewnie gdyby jeszcze chwilę to potrwało to spłonąłby także sieciowy. Pierwotne uzwojenie transformatora wyprowadzone jest na sterczących drutach, nieosłoniętych i wisi w powietrzu unosząc radośnie kondensator przeciwzakłóceniowy i to wszystko nie dalej niż centymetr od pokrywy transformatorów....

 

Tak więc kiedyś znak B, teraz CE poniekąd zapobiega takim sytuacjom.

Może zlikwidujmy przeglądy samochodów, przeglądy instalacji gazowych, kominiarskie, przeglądy budowlane itp - najwyżej ktoś zginie, kogoś przysypie a co tam, jest nas 38milionów, ktoś tam jednak przeżyje - nie wszyscy muszą mieć szczęście w życiu - no nie?

Link to comment
Share on other sites

Gaz jak się spala jest gorący i jest na wierzchu, lecz jest możliwość, że jest inaczej.

Rozszerzam moje postulaty zakaz uczuwania wszelkich urządzeń technicznych.

Niewiadomo, co zrobić z wyładowaniami atmosferycznymi, w czasach przed technicznych

zabijały dużo ludzi. Gorsza sprawa, co zrobić z setkami tysięcy specjalistów od zezwoleń i certyfikatów wyjściem może być wprowadzenie CE i B na wyładowania atmosferyczne.

A tak w ogóle to UE i specjaliści mają racje, silniejszy zawsze zwycięży i towarzysze

z ChRLD zrobią swoje w końcu jest ich 1,5mld, tam się produkuje w UE certyfikuje.

Nie było i nie będzie systemu, który zdejmie z ludzie odpowiedzialność za siebie i bliskich.

Cytuje ponownie : Boisz się, nie kupuj! Nie ma CE, nie kupuj! Nie dostaniecie certyfikatu na własną bezmyślność.

Ponieważ całkowicie się zgadzam z krytyką i widzę bezsens swojej wypowiedzi

składam samokrytykę i polecam film instruktarzowy o CE, B, BE, EB itp. :

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Dziękuje za uwagę, ostatnia moja wypowiedz w tym wątku.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

>Cooger, 15 Cze 2010, 13:44

 

>Czy zgodnie z dyrektywami da się tak

>zbudować wzmacniacz lampowy aby miał CE i co należy zrobić?<

 

Oczywiście, że można. Wystarczy wyposażyć wzmacniacz w taką osłonę, aby żaden fragment możliwy do dotknięcia nie przekraczał temperatury 60 stopni Celsjusza. O ile się nie nie mylę, to zdaje się JJ buduje takie wzmacniacze. Spójrzcie proszę także jak wyglądały wzmacniacze lampowe 40, 50lat lat temu. Niedawno widziałem wzmacniacz Vermona Regent który spokojnie mógłby mieć znaczek CE.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

>A66, 15 Cze 2010, 21:51

 

W jakiej sytuacji znajdzie się właściciel urządzenia z "lewym" znakiem CE któremu spłonie dom albo mieszkanie z powodu awarii takiego sprzętu? Nawet jeżeli nieruchomość będzie ubezpieczona to ubezpieczyciel zrobi wszystko (to nie jest zarzut pod adresem ubezpieczycieli), aby dowieść, że nie ponosi odpowiedzialności. To nie jest niestety tylko teoria.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Andrzej Matusiak, 17 Cze 2010, 19:43

 

>>Cooger, 15 Cze 2010, 13:44

>

>>Czy zgodnie z dyrektywami da się tak

>>zbudować wzmacniacz lampowy aby miał CE i co należy zrobić?<

>

>Oczywiście, że można. Wystarczy wyposażyć wzmacniacz w taką osłonę, aby żaden fragment możliwy do

>dotknięcia nie przekraczał temperatury 60 stopni Celsjusza. O ile się nie nie mylę, to zdaje się JJ

>buduje takie wzmacniacze. Spójrzcie proszę także jak wyglądały wzmacniacze lampowe 40, 50lat lat

>temu. Niedawno widziałem wzmacniacz Vermona Regent który spokojnie mógłby mieć znaczek CE.

 

No i nareszcie jakaś rozsądna wypowiedź. A czy wcześniej wzmiankowane Amplifony są wyposażone w takie osłony?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Austrijacka firma Ayon tagrze buduje wzmacniacze oznaczone znaczkiem CE

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

Jak w tym dowcipie.

Nie w Moskwie a w Kijowie, nie samochody a rowery i nie rozdają a kradną.

 

Ayon jest robiony w chinach a nie w Austrii, natomiast europejski dystrybutor jest owszem austriacki.

Ayon jest mniej więcej tak austriacki jak Prima Luna jest holenderska a Melody australijski.

 

Po za tym, o ile pamiętam ze szkoły podstawowej, w języku polskim pisze się: "Austriacka" i "także" a nie "Austrijacka" czy też "tagrze".

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.