Jump to content
IGNORED

Czy możliwa jest ingerencja, do środka paczki, przez kuriera, albo magazyniera?


Ghostlovescore

Recommended Posts

Witam

Sprzedałem kolumny Tonsil Siesta, w stanie idealnym, jednak kupujący twierdzi, że wysłałem mu kolumnę już uszkodzoną.

Pancerne paczki tonsila są nie uszkodzone, co ewidentnie wskazuje na zniszczenie kolumny po za kartonem.

Tylko pytanie gdzie to się stało.

Na 99% mam podstawy twierdzić, że klient sam uszkodził kolumnę, a teraz chce mnie po prostu naciągnąc.

Skoro ja wysyłam towar w stanie niemalże perfekcyjnym, to jak wytłumaczyć tą niemiła sytuację?

 

Wszystko jest po mojej stronie w kwestii prawnej, bo klient nie otwierał paczki przy kurierze, więc jako oskarżyciel jest niewiarygodny.

Mógł przypadkiem uszkodzić kolumnę, a teraz po prostu chce ode mnie wyłudzić pieniądze na naprawę.

 

Jednak nie skreślam tego, człowieka, bo w każdym trzeba szukać dobra.

Jesli miałbym dowody od niego na to, że rzeczywiście kolumna była już w środku uszkodzona, to mimo nawet braku obowiązku rekompensaty, wynikającej z zaniedbania przez klienta procedury otwarcia paczki przy kurierze, w kwesti czysto ludzkiej, moralnej mógłbym mu coś tam odpalić na naprawę zniszczonego boku.

Szkoda byłoby mi czxłowieka, niewinnego, który otrzymał uszkodzoną kolumne, mino że nie z mojej winy

Tyle że najpierw chcę dowiedzieć się od niego czy mogę mu ufać

Na razie nie ma z nim kontaktu, mim, że prosiłem o telefoniczną rozmowę.

kontakt był jedynie oprzez komunikator gmaila.

Uważam, że w takiej sytuacji trzeba poroamaiać przez telefon, aby chociqaż po głośie coś stwierdzić, a nie pisać jak nastolatki na gg, jakby to była błachostka

Brak kontaktu na razie, ale postanowiłem sam wybadać sytuację

 

W związku z powyższy mam pytanie:

Przy zalożeniu że kupujący również jest uczciwy, tak , jak ja i nie rozwalil kolumny, to czy jest jakikolwiejk sens podejrzewać firmę kurierska?

 

Paczka szła w UPS

Zastanawia mnie fakt, czy możliwa jest ingerencja w paczkę, przez dowolne ręce, które je transportują?

Chodzi mnie głownie nie o kuriera, bo ona raczej czssu na to nie ma, ale o pracowników sortowni, magazynow i innych miejsc, gdzie na spokojnie można przyjrzeć się każdej paczce?

Czy jest taka bezkarna możliwość ingerenci w czyjeś mienie?

będwe szalenie wdzięczny za wszelkie info

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Cóż mogę doradzić, ingerencja jest zawsze możliwa. Ludzie są tylko ludźmi. Ale skoro odbiorca nie zgłosił tego w trakcie dostarczania paczki to teraz nic się nie poradzi na to że może ktoś zaglądał do paczki. Więc o tym trzeba raczej zapomnieć. Drogie rzeczy warto wysyłać i rewidować w trakcie podpisywania odbioru paczki. Ale wiadomo mądry Polak po szkodzie.

Link to comment
Share on other sites

I kurier (bo mu się nudziło) stwierdził, a to otworze se te paczkę bo są tam kolumny to je nieco zniszczę, tak?.

Jak ja wysyłałem swoje kolumny to porobiłem zdjęcia kolumn i kartonu, opakowania też i ubezpieczyłem bo to małe pieniądze w stosunku do ewentualnych problemów, a tak kupujący dostałby więcej niż mi za nie zapłacił, i wtedy byliby wszyscy zadowoleni bo on by odzyskał kasę na takie same używane (a miałby więcej bo ubezpieczyłem na wyższą kwotę dla świętego spokoju) a ja bym się nie martwił że ktoś taki temat założy i opiszę że bandyta jestem czy coś.

Lues blues.

 

Możliwe że podczas rozpakowywania wyślizgnęły się bo emocje i podniecenie i przez pospiech mógł uszkodzić. Ale równie prawdopodobny może być fakt że spakowałeś uszkodzone i paliusz głupa.

Miałbyś zdjęcia to byłbyś wiarygodny a tak, w sumie z tematu i tak nic nie wyniknie poza nowym fermentem na forum i kłótniami, a przekonywanie że to nie ja to on i na odwrót to wiesz .........

Link to comment
Share on other sites

PSG

idz palić głupa gdzie indziej, jeśli nic mądrego nie masz do powiedzenia.

proste?

 

We

to czy ja sprzedałem kolumny złe, czy dobre, to już moje sumienie-nie będę kolejnej osoby przekonywał, że takiego świństwa bym nigdy drugiemu człowiekowi nie zrobił

 

Jeśli tak zrobiłem, to jestem świnia itd, ale to nie Wam to oceniać

 

Przyjmijmy więc tezę o mojej uczciwości.

Zatem, jeśli kolumna została zniszczona po za kartonem, bo one nie noszą śladów uszkodzenia, to mam podstawę obwiniać firmę kurierską, czy taka sytuacja, że oni uszkodzili nie ma prawa istniec?

 

wątek założyłem, jak każdy inny dlatego, że czegoś nie wiem, i ważne jest dla mnie poznanie prawdy na poruszany problem-jeśli ktoś uważa, że dla żartu to żal mi jego toku myślenia.

W tej sytuacji niby wszystko wskazuje na kłamstwo kupującego(trzymajac sie tezy mojej uczciwosci) ale w naszej Polsce nie takie cuda się dzieją, i dlatego poruszam tę zdaje się absurdalna kwestię

 

 

Mam obiekcje, co do kolejnych wysyłek ta firmą, więc chciałbym zobaczyć, czy słusznie

Najbardziej boje się tego co powiedział McKinley, że ingerencja jednak jest możliwa

Mając w perspektywie kolejne sprzedaże sprzętów, trochę zaczynam się niepokoić

 

Zainteresowanych proszę o rzeczową rozmowę

Link to comment
Share on other sites

Ghostlovescore

 

Jak dla mnie to najprawdopodobniej uszkodził kupujący, wiem jak to jest, nowa zabawka, podniecenie, pośpiech, jak to gra podłączaj i O KUTWA!, i emocje i dzwoni że "dotarte" wysłałeś.

Wydaje mi się że racja leży po Twojej stronie.

 

Co do rozpakowania i uszkodzenia przez kurierowego barana to wydaje mi się bez sensu, gdzie tu motyw, no chyba że oglądał z ciekawości czy z nudów w wolnej chwili i UPSSS!.

 

Obawiam się że nie dojdziesz prawdy.

Jak ja swoje wysyłałem to włożyłem 10 funtów na %%% dobre słuchanie i mam szczęście że kupujący był zadowolony.

Na przyszłość ubezpieczaj i wlicz to w cenę kolumn czy innych zabawek lub nie, warto czasem mieć mniej kasy a więcej spokoju.

Tez się obawiałem że jak się doszuka czegoś (może sam uszkodzi) to założy temat że szajs sprzedałem, ale wszystko było ok.

Link to comment
Share on other sites

We

Z ta ekscytacją to masz rację, ja sam tak mam, że jak mam nowego klocka, to podczas podłaczania mi się łapy trzęsą:D

 

Raz gdy kupiłem swój pierwszy ampli av, to po podłaczeniu zawód, bo w ogóle się nie właczał

Patrzę a on nie właczony do sieci.

 

Może i tak było z moim kupującym?

 

Kuriera bym nie podejrzewał, a raczej ludzi którzy robią gdzieś na jakiejś hali, czy ,magazynie sortowniczym.

Jednak im więcej o tym myślę tym bardziej apsurdalne mi się to zdaje.

Przecież tam sa jacys przełożeni, a otwieranie beztroskie oppancerzonej paczki za pomocą całej rolki taśmy, to parę ładnych minut czasu, a sklejanie ponowne, to kolejne kilkanaście

 

Ech, chyba nigdy się nie dowiem, co się stało z tą kolumną-kto ją uszkodził

 

Po prostu będę robił tak, jak mówisz, czyli ubezpieczał ją na wartość towaru w środku.

Tyle, że to nie dałoby mi nic w przypadku analogicznym do obecnego.

 

Bo jesli byłoby tak, że kupujący przy kurierze otwiera paczke ,a tam uszkodzenie w srodku, ale kartony całe, to wynikałoby że sprzedajacy dał bubel do środka.

I znówzakładając, że ingerencja poszła od strony przewożników, a sprzedawca jest czysty, to to całe ubezpieczenie nie ma sensu.

 

Chyba, że jest jakaś możliwośc zebrania dowodów przed wysyłką, na potwierdzenie wysyłania 100& sprawnego towaru?

 

Zdjęcia robię , zawsze, ale ktoś może powiedzieć, że uszkodzenie nastapiło po wykonaniu zdjęć i tak w koło Macieju

 

Jeśli masz jakieś pomysły to proszę podaj mi jakieś, a jeśli nie to rzeczywiście zamkinjmy wątek.

Link to comment
Share on other sites

Jak tam by w rzeczywistości nie było, to sprawa jest cieńka (czyt. nie do udowodnienia) co by tu sobie kto nie pisał, niestety. Od siebie może dodam tylko, że wersja z pracownikiem sortowni jest najmniej wiarygodna, żeby nie powiedziec wręcz absurdalna.

Naukowe teorie mnie nie interesują. Zresztą kogo tu interesują? To jest forum dla audiofilów.
Link to comment
Share on other sites

Tak się składa, że to ja kupiłem te kolumny.

Sprawa ma się inaczej niż to opisuje sprzedający.

 

Paczki zostały otwarte bardzo ostrożnie i powoli.

Nie ma mowy o żadnym upadku czy nawet szurnięciu.

Jeszcze zanim jedna paczka została całkiem otwarta, to było widać, że róg jest rozwalony.

 

Kolumnę najprawdopodobniej rozwalił kurier w transporcie.

Sprzedający nie zgodził się na żadną rekompensatę finansową. Dodatkowo oskarżał mnie, że ja sam uszkodziłem kolumnę i chce go naciągnąć, albo, że zrobiłem zdjęcie nie jego kolumny tylko innej.

 

Po wymianie kilku nieprzyjemnych maili odpuściłem i dałem sobie spokój.

Nie zamierzam denerwować się więcej telefonicznie ani mailowo.

 

 

Napisałem ostatecznie, że chcę zakończyć spór i zapłacę za naprawę z własnej kieszeni, mimo iż to nie ja uszkodziłem kolumnę. Ogólnie to szkoda nerwów na takie sprawy.

Link to comment
Share on other sites

Kiedy ludzie rozmawiają przez telefon, bardzo wiele cech charakteru można wybadać po samym głosie, oraz sposobie formułowania zdań szczególnie w sytuacjach stresowych.

Ty mi takiej szansy nie dałeś, bo nie raczyłeś odebrać telefonu, ani też zadzwonić mimo, że Cie o to prosiłem.

Chciałem abys mnie choć próbował przekonać, że to może nieszczęśliwe zrzadzenie losu, co rozważałem zakładając właśnie ten wątek.

Ty jednak nic w tym kierunki nie zrobiłeś, więc przepraszam bardzo, będąc na moim niejscu też nie poczuwałbyś się do odpowiedzialości.

Bo niby na jakiej podstawię co?

Wysyłam Ci kolumny w super stanie, jak na zdjęciach w aukcji, picuje je pronto, abyś dostał nieukurzone i jak nowe, pakuje dokładnie ze 2 godziny.

A Ty pózniej piszesz, że Cię oszukuje, bo kolumna jest uszkodzona.

No szlag mnie po prostu trafia wtedy.

Co byś sobie pomyślał na moim miejscu?

To samo, co ja, czyli, że coś kręce.

 

Ja nie robię z Ciebie oszusta na o dowodem jest ten wątek właśnie.

Bo sorry, ale jesli byłbym kanciarz,to chyba siedziałbym cicho, a nie próbował absurdalnych domysłów względem firmy przewoźniczej.

 

Swoje domniemania opieram tylko i wyłacznie na faktach

 

Skoro wkładałbyś kolumny w przeciwpancerne pudła owinięte w folię, to jeżeli uszkodziłbys kolumnę to okruchy jej roga byłyby w foli, albo w pudełku

Napomnę , że nie można uszkodzić kantu kolumny wkładając ją w styropiany i karton, bo jak coś ma pęknąć to tylko one.

 

Jeśli uszkodziłi by ją kurierzy gdybyła w pudełku, to takie pudełko, aby dopuściło do uszkodzenia kolumny musiałoby być zmasakrowane, a jak pisałeś nie było.

 

Jeśli uszkodzili ją kurierzy to tylko po za pudełkiem, czego nadal nie odrzucam mimo, że większość na forum uważa że nie jest to możliwe.

 

50% wierze Tobie, 50% firmie

 

Sobie 1000%

 

I jak widać wracamy do punktu wyjścia.

 

Jedni będą uważać, że to Ty ściemniasz, drudzy, że ja.

Szczerze to mnie wcale nie interesuje.

Co sprzedawałem wiem i nie będę się z tego tłumaczył, bo takie samo prawdo podobieństwo oszustwa jest z mojej strony jak i z Twojej

 

Ty nie masz prawa wierzyć mi,a ja Tobie

Prawdę zna ten, kto uszkodził kolumnę

Szkoda tylko, że nie dowiem się kto to zrobił, bo przez to boję się wyłsać tą firmą, a kolejne sprzedaże w drodze

 

Tobie polecam sprawdzać paczki przy kurierze(oraz uaktualnić numer z allegro), a i ja będę wymagał tego od kupujących, jako gwarancji na uczciwość obustronną.

 

Nie próbowałeś stać się dla mnie wiarygodny, tym samym nie przekonałeś mnie do poczuwania się do jakiejkolwiek rekompensaty finansowej, więc nie wiem skąd zdziwienie, że jestem nieugięty w swojej postawie.

Nerwów na takioe sprawy nigdy nie szkoda, skoro wiesz, że postępujesz uczciwie

 

Czekam na lincz forumowiczów

bo jasno wynika, że autor tematu to złodziej i pali głupa

proste?

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

kurier nie musiał niczego uszkadzać specjalnie, paczka dostała przeciążenie, wydawało się, że pudełko nie ruszone, a w środku zonk. To jest ciężkie pudło, kurier mógł tym po prostu rzucić (mogły spaść).

 

Ja uważam, że sprzedawca powinien mieć to w dupie totalnie. Jeśli kupujący nie wiedział, że paczkę zwłaszcza z ciężkimi rzeczami trzeba otworzyć przy kurierze, jego problem.

Co innego jest w firmach, ale wtedy to się liczy jako koszty uzyskania, bo firmie zależy na utrzymaniu wizerunku (jej dobra wola).

Podpisując odbiór paczki od kuriera podpisujesz się, że odebrałeś towar sprawny. Tu chodzi o pewne zasady i tyle.

Link to comment
Share on other sites

Ghostlovescore, 1 Lip 2010, 15:41

 

>Ja nie robię z Ciebie oszusta na o dowodem jest ten wątek właśnie.

>Bo sorry, ale jesli byłbym kanciarz,to chyba siedziałbym cicho, a nie próbował absurdalnych domysłów

>względem firmy przewoźniczej.

 

No a tak a propos, to w jakim celu ten wątek w ogóle, że się tak zapytam, bo przecież nikt z nas ani nie zna żadnego z was, ani nie widział na oczy przedmiotu sporu czyli wspomnianej kolumny czy to przed czy też po jej uszkodzeniu, a na ładne oczy raczej też nikt nikomu tutaj nie wierzy, więc...

Naukowe teorie mnie nie interesują. Zresztą kogo tu interesują? To jest forum dla audiofilów.
Link to comment
Share on other sites

heh ktoś może się z tego śmiać ...ale mi się przypomniała sytuacja podobnej sprzedaży ... tylko z branży motoryzacyjnej ...

 

wtedy się okazało że sprzedający założył taki podobny wątek, jak się potem okazało chciał być "szybszy" bał się że to kupujący założy szybciej wątek w którym zaczyna od obsmarowania sprzedającego i "ostrzegania" by inni nie robili u niego zakupów....

 

sprawa oczywiście pozostanie nierozstrzygnięta... dla mnie sam tytuł wątku jest dziwny...

dzisiejsze firmy ..raczej ich zwierzchnicy coraz bardziej chcą dbać o swój wizerunek ..prawda jest taka że jedynym miejscem w którym firma pośrednicząca mogła by zawinić ..to nieuczciwy doręczyciel (kurier) ... sortownia definitywnie odpada.... monitoring, za dużo osób postronnych, brak czasu .....

upadek paczki ... raczej nie ... wtedy prędzej by się coś oberwało np zwrotnica.... czy przetwornik... ubity róg w styropianie, bez rozwalonego opakowania ? ..... panowie to tylko w "z archiwum x" ...

 

nie chcę by ktoś mnie źle zrozumiał ..bo równie dobrze może być tak że sprzedający jest aż zbyt uczciwy ...a kupujący się nie odzywa za bardzo ...bo je sobie rozwalił sam i w gruncie rzeczy wie że nic nie wskóra.....

 

podsumowując.... na 101% ...któryś z was kłamie ;p ... i akurat tutaj .... nie da się dowieść który heh

Link to comment
Share on other sites

na pocieszenie można dodać ...że zarówno kupujący jak i sprzedający wiedzą który z nich kłamie ;p ....

 

no chyba że to faktycznie "z archiwum x" i róg jest ubity ..a opakowanie w idealnym stanie ;p ...a to nadaje się do programu "strefa 11"

Link to comment
Share on other sites

to mnie w ogóle nie śmieszy .... gdzie niby napisałem że mnie to śmieszy ? .... przedstawiłem punkt widzenia osoby postronnej ... to co myślę i jak wygląda z boku .... po przeczytaniu tego wątku

 

to i tylko to ... nie boję się też napisać ..że podobny domniemania będzie miała większość osób które nie znają ani kupującego, ani sprzedającego ..

Link to comment
Share on other sites

A ja napiszę tylko że kiedyś zamówiłem akwarium.

Dzwonek do drzwi otwieram a tam kurier, mówi żeby mu pomóc bo strasznie wielka ta paczka, odparłem OK.

Gość poszedł a ja zanim się ubrałem chwilkę minęło.

Wychodzę i widze z daleka (50 metrów) jak kurier wyciągał akwarium z auta, spadło mu na róg.

Gdy nieśliśmy do domu było coś w środku słychać.

Mówię do faceta (w domu) że chcę odpakować, niestety on się nie zgadza, pytam dlaczego, a on: "bo tak". Ciśnienie mi podskoczyło, otwieram paczkę bez pozwolenia i bez podpisu i co sie okazuje , akwarium rozwalone.

Dodam tylko że wszystkie rogi paczki (styropian i strecz) były w idealnym stanie.

Skończyło się to tak że zadzwoniłem do pracodawcy kuriera oraz do sklepu gdzie kupiłem akwarium, facet wybulił ze swojej kieszeni za akwarium, drugie akwarium niosło już czterech facetów z tej samej firmy kurierskiej tak delikatnie jakby to było jajko.

Link to comment
Share on other sites

A po co jest ten wątek?

 

Po pierwsze na pewno nie dlatego, żeby byc szybszym od kupującego:D

Kurcze, ja nawet nie miałem pojęcia, że on na forum tutaj będzie:D

 

Nie chce się powtarzać, ale watek jest po to, aby miał spokojne sumienie, że nie został skrzywdzony niewinny człowiek

 

Na poczatku byłem , zły, że mnie oskarżył, że wlożyłem uszkodzoną kolumnę, ale minał dzien, dwa i tak sobie pomyśłałem, ze, co jeśli on mówi prawde?

I tak zacząłem podejrzewać firmę kurierską

 

Nie chciałem psuć wizerunku, kolegi, ale sam pojawił się w wątku

Nadal go nie chcę psuć.

Chcaiłem tylko wyjaśnić to, co mnie dręczy, a jeśli kogoś ta sytuacj zniesmacza, to proszę po prostu już nie czytać tego tematu.

 

Wszystkim zabierającym głos bardzo dziękuję za szczere wypowiedzi

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witku ... szklane akwarium ... to nie paczka z kolumnami tutaj faktycznie upadek może spowodować rozbicie i nie będzie widać nic po paczce...

ale powiedz czy wyobrażasz sobie mdf/drewno z ubitym rogiem (rogiem a nie jakaś tam sobie deformacja) i nietknięta obudowa ? ...

 

co do twojego przypadku z kurierem ....miałem podobną sytuację, że kurier mi powiedział "jak Pan otwiera to musi Pan podpisać odbiór" przy czym mówił to bardzo niemiłym tonem.. ... po prostu mu parsknąłem wtedy w twarz i powiedziałem żeby sobie poczytał regulamin firmy w której pracuje ....a jak ma z tym problem to mogę mu zaraz przynieść lapka i mu poczytam..... coś tam bąknął pod nosem wyciągnąłem telefon i powiedziałem żeby sobie w takim razie zabrał paczuszkę a ja już wybijam numer do firmy w której pracuje oraz do sprzedającego...

 

wtedy zmienił ton ..otworzyłem paczkę a tam zdeformowana antena.... (heh ale tego się spodziewałem jak tylko zobaczyłem jaką paczkę chciał mi dać"

oczywiście zażądałem spisania protokołu .... na co on mi mówi że skończyły mu się blankiety protokołów uszkodzenia, ale że przyjedzie wieczorem i spiszemy ....no to mnie już z równowagi wyprowadziło totalnie, powiedziałem mu kulturalnie ale tak by dokładnie zrozumiał żeby w końcu przestał z siebie robić idiotę bo to co wyprawia jest poniżej wszelkiej krytyki ...

no i nagle się znalazł protokół heh ...

 

od tamtej pory nie korzystam z usług firmy Opek ...

 

innym razem zależało mi bardzo na czasie, ale to już dosyć dawno było .. nie było wtedy dpd tylko bodajże masterlink i jeszcze cos osobnego co się połaczyło i obecnie się DPD nazywa...w sklepie dogadałem się ze sprzedającym i wyjaśniłem jak ważny jest czas w tej sprawie... dostałem potwierdzenie nadania ..czekam i czekam z nosem w oknie na kuriera na drugi dzień ... nie ma ... drugi dzień nie ma ... już mnie nerw bierze... dzwonie do sprzedającego kurde wszytko ok zresztą wysłał mi w ten sam dzień potwierdzenie nadania ... trzeci dzień dalej go nie ma dzwonie do sprzedającego ... ten zadzwonił do firmy a tam go informują że kurier niby trzeci dzień dostarcza paczkę i nikogo nie może zastać ...

 

wtedy się obaj zdenerwowaliśmy bo ja na tą paczkę jak na zbawienie czekałem ;p

 

heh i się okazało że kurierowi nie chciało się jeździć za bardzo w pewne strony, i sobie czekał aż nazbiera mu się parę paczek w dany rejon i sobie wtedy jechał ...

 

jak przyjechał to się go zapytałem który to już raz z kolei przyjeżdża na moją wiochę;p i mam nadzieję że tym razem mnie zauważy ;p ...

 

 

co dalej nie zmienia faktu że to zupełnie odbrębne przypadki do tutaj opisywanego....

Link to comment
Share on other sites

Ta, masz racje to inna i niespotykana sprawa.

Jak przeczytałem Twój wątek to wpsomne o moim przypadku z kurierem

 

Czekałem na paczkę i tel od kuriera, gdzie mówi, że zepsuł sie mu samochód i czy nie moge przyjechać po paczkę 5km od mojej wioski.

Mówię, że nie ma problemu, więc pojechałem.

Dał mi paczkę odpalił samochód i pojechał w kierunku drogi ekspresowej.

Patrząc na samochód oszpachlowany z każdej strony, zrozumiałem, ze to gośc, który pewnie pracuje tak aby jak najmniej wkładu dawać od siebie.

I ok zrozumiałbym to, bo wielu nam się nie przelewa.

Ale, gdy za drugim razem słyszę to samo i dowiaduje się, że to ten sam człowiek, i znówk każe mi jechać po paczkę, to grzecznie uwiadamiam mu, że to już grali.

Od tamtej pory obrażony służalczo daje mi paczkę do podpisu i nie protestuje przy otwieraniu, bo wie, że pamiętam tamten raz, gdy jechałem po paczke, a jemu rzekomo zepsół sie samochód.

 

Także to dla przestrogi

Macie prawo otwierać paczkę przy odbiorze i rządać tego, co sie Wam należy-to obowiązek kuriera i on dobrze o tym wie.

Nioe jestem za tym, żeby sie wykłucać z nimi, bo rozumiem, że też mają cięzką robotę, ale do jasnej Anielki, skoro coś zamawiamy, często za dużą kasę, to on musi to zrozumiec i nie ma prawa uchylać się od swych obowiązków.

 

Pośpiech kurierów podświadomie oddziałowuje na nas, że może nie sprawdzać, bo będzie draka, ale myślę, że nie można tego lekceważyć, bo potewem są sytuacje, której rozwiązać się nie da, właśnie dlatego, że nie mamy dowodów

pozdr

Link to comment
Share on other sites

Wszystkie rogi kolumny były obklejone dokładnie taśmą do paczek i rogi były przez to zaokrąglone.

Na rogu był jeszcze mały styropianik. Był pęknięty ale z tego co pamiętam, to w 1 kawałku.

Sam róg kolumny jest trochę wgnieciony do środka, czyli kolumna musiała spaść na ten kant.

 

Dokładnie nie przyglądałem się pudełkom, bo mi skoczyła adrenalina jak zobaczyłem ten rozwalony kant.

Po rozpakowaniu pudła poszły do piwnicy, żeby nie graciły mi pokoju. Poza tym to przecież był zwykły karton.

Link to comment
Share on other sites

k**wa, właśnie po to są protokoły, żeby nie pieprzyć na forum w takich spornych sytuacjach, nie rzucać podejrzenia na ludzi.

 

Podpisał się pod odbiorem sprawnego towaru? Podpisał. Osobiście resztę mam gdzieś. Inaczej nigdy nie będzie zasad i będą królowały takie tematy spowodowane przez to, że odbierającemu nie chciało się sprawdzić, czy towar jest sprawny.

 

na 100% któryś z nich kłamie? Ja nie wiem. Równie dobrze obaj mogą mówić prawdę, a paczka dostała strzała u kuriera.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.