Jump to content
IGNORED

Jakość czego nie ma wpływu na dźwięk ?


jozefkania

Recommended Posts

No właśnie. Jest tyle zmiennych, że można powiedzieć, iż wszystko wpływa na odbiór muzyki.

 

Na forum wiele razy przeczytałem takie stwierdzenie, że im dalej się w tym temacie siedzi, tym więcej rzeczy zaczyna "grać". Skąd się to bierze ?

 

Ja twierdzę, że po części z naczytania się opowieści, o różnych drogich systemach*. Że na nich to wszystko słychać. Dana osoba naczyta się o tym. Zakoduje sobie to w podświadomości. Potem będzie dążyć (świadomie i podświadomie) do posiadania drogiego systemu. A jak już go zdobędzie, to podświadomość przypomni sobie o tym, że "w drogim systemie to wszystko słychać...". Koło się zamyka.

 

*)Drogi system - to również taki gdzie zastosowano głośniki po 10zł. Są to a jakże hi-endowe kolumny. Ja też mogę takie zacząć produkować. Tyle tylko, że bardziej mamy za(d)ufanie do zagramanicznych cudów. Polskie jest be.

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

Słuchający niewątpliwie jest częścią systemu odsłuchowego.

Ja stawiam na uprzedzonych, ABX-nawiedzonych i na hm.. jakby to nazwać - pretendentów do bycia nowymi guru na AS.

Link to comment
Share on other sites

rochu, 16 Lip 2010, 00:07

 

>Słuchający niewątpliwie jest częścią systemu odsłuchowego.

>Ja stawiam na uprzedzonych, ABX-nawiedzonych i na hm.. jakby to nazwać - pretendentów do bycia

>nowymi guru na AS.

 

Czyli słuchający są różnej jakości ?

 

Może jednak pozostańmy przy urządzeniach.

Link to comment
Share on other sites

jaculek63, na potwierdzenie Twoich słów, chociaż już było :

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Denon PMA 925R, Sony TA F690ES, ST-S590ES, NuBERT NuBox 360, AKG K550, Graham Slee Solo klon, BCL.

"Doświadczenie jest ostatecznym kryterium prawdy".

Link to comment
Share on other sites

dobra rada: dajcie sobie spokoj z takimi rozmyslaniami a tym bardziej z praktycznym stosowaniem, zostawcie to tym ktorzy maja za duzo kasy, na przecietnym polskim hi-endzie w stylu cambridge audio denon nad vintage luxmana a wsrod osob o odmiennych preferencjach roksan jaquin itd jest to zwykle marnowanie czasu zastanawianie sie nad tym czy obciazona obudowa zmieni cos czy 1.5 czy 1.75 m kabla kupic czy kwiatek przesunac o centymetr czy poltorej albo po prostu zamiast niego polozyc xxx itd takie rzeczy mozna sobie darowac nad takimi rzeczami mozemy rozmyslac jesli chcemy uzyskac jakis okresloiny sygnal bez wzgledu na srodki - profesjonalne sluchanie muzyki na bezkompromisowym sprzecie w przeciwnym wypadku postaw w pokoju i ciesz sie muzyka a pokoj niech bedzie naturalnie umeblowany

chwilowy brak działalności w audio.

Link to comment
Share on other sites

suma drobnych szczegółów decyduje o całości. Często robimy z pozoru nic nie znaczące kroki, które jednak razem wzięte znacznie wpływają na wszystko. Zastosowanie doskonałych wtyków miedzianych zamiast wielkich mosiężnych śrub w zaciskach kolumnowych dało ledwie zauważalna zmianę. Ale wymieńmy jeszcze zaciski we wzmacniaczu, dajmy set lepszych kabli, doprowadźmy solidne zasilanie na osobnej fazie, zadbajmy o poprawną polaryzację. dobre uziemienie tak aby na obudowach nie pojawiało się żadne napięcie. Wszystko razem da spory efekt na plus, chociaż pojedynczo niewiele znaczą.

rzeczami, którymi bym się nie przejmował, to bezpieczniki i podkładki pod kable:) Ale na innym poziomie wtajemniczenia to kto wie:)

Link to comment
Share on other sites

Z moich skromnych obserwacji wynika, że istnieje całkiem sporo czynników zewnętrznych z których większośc z nas nie zdaje sobie nawet sprawy, a potrafią miec kolosalny "wpływ na dźwięk" systemu, który od miesiąca stoi nietknięty tzn. nic nie było w nim zmieniane, przestawiane itp.

U mnie na przykład sprzęt chodzi praktycznie bez przerwy i niekiedy po wyjściu na chwilę do kuchni czy odebraniu głupiego sms-a obserwuję wyraźne zmiany (zazwyczaj na gorsze) w prezentacji, pomimo tego że cały czas gra ta sama płyta na tym samym poziomie głośności. Oprócz tego zauważyłem już dawno, że praktycznie każdego dnia mój system gra nieco inaczej. Czasami lepiej, czasami gorzej, czasami nie mogę się oderwac od słuchania, a czasami wkładanie kolejno iluś tam płyt coraz bardziej mnie zniechęca, bo żadna nie chce grac, chociaż znam je na pamięc i doskonale wiem jak powinny brzmiec... Osobiście nie wierzę w "dobry" czy "zły" prąd i inne tego typu voodoofilskie banialuki, bo już w czwartym mieszkaniu i na chyba trzydziestym ósmym systemie obserwuję dokładnie to samo. Zresztą we wszystkich moich samochodach też tak miałem, a nawet z własną żoną (czasami Jej też nie mogę już słuchac)

Na tym tle opowieści dziwnej treści o wpływie na dźwięk platformy antywibracyjnej za 10.000 euro czy stolika za jeszcze więcej oraz wszelkiej maści magicznych płytek, podkładek, flamastrów, smarowideł itp. ... no cóż, jestem w stanie uwierzyc, że słychac jakieś zmiany, ale już nie bardzo w to, że wynikają one z działania tego czy innego czarodziejskiego wynalazku, chociaż ich stosowanie może według mnie wpływac na odbiór przez słuchającego.

Podsumowując - najpierw chyba należałoby ustalic o czym konkretnie rozmawiamy, bo moim skromnym zdaniem tytułowy "wpływ na dźwięk" a wpływ na jego odbiór, to dwie zupełnie różne sprawy, niekoniecznie ze sobą w jakikolwiek sposób powiązane.

Naukowe teorie mnie nie interesują. Zresztą kogo tu interesują? To jest forum dla audiofilów.
Link to comment
Share on other sites

> rochu

 

Pisze do Ciebie ja, "pretendent" jak to ladnie ujales.

Otoz zadnym goru nie zostane i nie mam zamiaru sie stawac, tym bardziej ze sie na AS nie pojawie (proza zycia) i mnie ta potencjalna okazja niechybnie ominie.

To co pisze wynika z moich doswiadczen i checi poznawania pewnych zagadnien jakby z boku, wedle zasady ktora czesto sie slyszy "spojrz na cos z boku, oczami innej osoby".

Pisalem juz, ze w temacie audio doszedlem do takiego punktu kompletowania systemu, w ktorym stwierdzilem ze ceny zestawu ktory bedzie zgodnie z tajemna sztuka audiofilska satysfakcjonujacy dzwiekowo, sa dla przecietnego czlowieka chore. Sa ludzie ktorzy maja duze pieniadze, ale wiekszosc z nas ma z tym klopot aby sobie na klocka wydac 5000 PLN i wiecej ot tak.

Za czasow polskiego hi-fi (Unitra, Tonsil, itd.) audio bylo bardzo dostepne i liczylo sie cos zupelnie innego niz to czy ktos tam kaszle czy cos upuszcza w trzecim rzedzie instrumentow na scenie w filharmonii.

W dzisiejszych czasach informacji, technologii i wiedzy wypada, aby rozmawianie o czyms z pozycji znawcy podbudowane bylo doswiadczeniem i praktyka, a takze aby wskazowki i porady udzielane mialy przelozenie praktyczne.

Tymczasem rozmawiamy tu o aspektach sonicznych, na ktory wplyw maja miec elementy ktore sa elitarnie niedostepne z racji ceny, nieokreslone w swej budowie i parametrach (niby tajemnica zawodowa, bo ktoz zechce rozciac przewod za np. 10000 PLN i sprawdzac z czego jest zbudowany), a takze ze de facto ich wplyw na brzmienie jest dyskusyjny w roznych systemach.

Argumentami za sa "ja slysze", "ile systemow slyszales ze mas zczelnosc sie wypowiadac krytycznie", czy "przeciw wypowiada sie biedota ktorej nie stac".

Wiele osob tak jak ja ma przeczucie ze cala ta otoczka audio/hi-end to pompowanie balonu zludnej satysfakcji.

Majac doswiadczenie z poczatkowych lat polskiego hi-fi odnosimy wrazenie, ze mozna bylo by taniej, prosciej i po ludzku, ale teraz jest wszechobecny marketing jako odpowiedz na odwrocenie sie klientow od niszowego hi-fi/hi-end i splycenie rynku popytu.

Dlatego z bardzo duzym zaciekawienim przyjalem fakt istnienia sprzetu studyjnego, ktory jest sprzedawany bez calej tej otoczki blichtru i wyjatkowosci.

 

Zapewniam Cie ze moje ucho nie jest z tych najgorszych, wrecz przeciwnie.

I skoro mi moglo przypasc do gustu pewne rozwiazanie, to dlaczego mamy tutaj twierdzic ze tylko mistyczny hi-end jest tym co tygrysy maja lubic najbardziej.

Zdaje sobie sprawe ze wsadzam tutaj przyslowiowy kij w mrowisko, ale ludzie garnacy sie do hi-fi z cenowa maniera hi-endu, moze wcale nie potrzebuja tego i moze maja w d.... jakies kabelki power za setki i tysiace zlotych.

Jesli wiem ze mam zakupic sprzet NITRO do samochodu, bo to mi doda kopa "na swiatlach", to dokladnie rozumiem o co chodzi, znam cene i zasade dzialania.

Jesli chce szybko i dynamicznie pokonywac zakrety, to takze wiem ze mam zmodyfikowac zawieszenie, znam cene i zasade dzialania.

Powyzszych aspektow w zakresie sportowej jazdy samochodem nikt nie kwestionuje, jest to powszechnie znane i oczywiste. Pozostaje tylko decyzja czy ja chce sie w to bawic i czy chce za to zaplacic.

W hi-end w aspekcie kabli tylko dwa ostatnie czynniki sa analogiczne, czyli czy sie chce w to bawic i che za to zaplacic.

Roznica diametralna jest w tym ze w samochodach wiem za co place i akceptuje cene.

W audio nie wiem za co palce i cena czesto powoduje ze reka drzy przy zaplacie, a takze zaplata i wczesniejsza decyzja poprzedzone sa czesto wielkim biciem sie z myslami i rozterka.

Czesto do glosu dochodzi ostatecznie nie glos rozsadku, ale audiofilska fobia.

 

Jesli juzm mamy sie mianowac, to podpowiem Ci ze zaden ze mnie goru.

Juz raczej "Robin Hood".

"Po raz pierwszy w historii ludzkości możesz przenieść chorobę, na którą nie chorujesz, na kogoś, kto został na nią zaszczepiony !!!" u2be

Link to comment
Share on other sites

Dzień Dobry!

Już ponad 30*C.

 

Parantula, jeśli dobrze zrozumiałem jego przekaz ma rację.

 

Co innego dźwięk (w mierze obiektywnej) a co innego odbiór.

Czyli?

Tam gdzie coś ma wpływ na psychikę, tam może być różny odbiór; subiektywna zmiana brzmienia.

A co wpływa na psychikę?

Kolory, kształty, zdarzenia (dzwoniący telefon,. . .),. . .

Wszystko!

 

Krzysiek:

To niestety problem audio. Rozmaitej maści oszuści żerują na naiwnych. Czy w technice samochodowej ktoś zarabia krocie na przewodach paliwowych?

Nawet taka turbinka, rzekomo o potwierdzonej skuteczności przepadła.

Link to comment
Share on other sites

Im lepszy sprzęt, im na wyższą półkę jakościową wchodzimy, tym więcej czynników ma znaczenie.

 

To jest tak jak mieć bałagan w pokoju, to jedna brudna szklanka więcej czy nawet talerz nie robi różnicy, a jak jesteśmy w wychuchanym salonie z czarnymi meblami itp. to nawet pyłek kurzu kłuje w oczy.

Link to comment
Share on other sites

Mit.

Czemu?

 

Musiałbym porysować trochę wyjść z np. DAC`ów i pokazałbym jak standardowe „nie wysilone” aplikacje powodują wpływ obciążenia na sygnał. Dotyczy nie tylko kabli, również (przede wszystkim) wejść następnych stopni (klocków).

Uważam, że jakościowo lepszy sprzęt ma dopracowane te układy. Przecież to oczywiste! W kiepskim jakościowo (np.: za 700zł całe KD) w ogóle z reguły źle słychać.

Nie stawiałbym również znaku „=” pomiędzy jakością a ceną. . .

Pokaż mi wnętrze swego „klocka” a powiem Ci co masz ;).

Oj różnie może być! ;D

Link to comment
Share on other sites

arturp, 16 Lip 2010, 07:11

>polityka nie ma wpływu na dźwiek - i to mnie cieszy , bo gdyby miała to chyba wolałbym sobie

>mruczeć ...

 

Mylisz się polityka ma wpływ (a przynajmniej stara się o to ;) ) na to że powoli będzie zwiększać się nacisk na to aby producenci rozszerzali ofertę ''w dół'' a dobra jakość była dostępna tylko dla najzamożniejszych.

 

 

Kiedyś czytałem że istnieje taka myśl wychodząca od tzw elit że produkty dostępne dla szerszych mas stały się w ostatnim czasie niestety nazbyt dobre względem elitarnych a powinny być przecież ''wyraźnie'' gorsze tak aby ad razu było wiadomo ''who is who'' i z tego powodu elity muszą szukać coraz to droższych produktów i sposobów aby się wydatnie od nich oddalić w każdym możliwym aspekcie .Dlatego wyszli z takiego założenia że najprostszym sposobem będzie wywrzeć wpływ na producentów tak aby stopniowo rozszerzać ofertę ''w dół'' tj od razu z góry zakładać ceny i projektować produkty tak aby dopiero od pewnego niedostępnego dla szerszych mas zakresu cenowego oferowały należyte parametry jakościowe i wizualne itp a pozostałe tańsze powinny wyraźnie odstawać we wszystkich aspektach .

 

Był kiedyś takiej mniej więcej treści artykuł w magazynie forum ;) .

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.