Jump to content
gutekbull

Powstanie Warszawskie

Recommended Posts

Godzinę temu, skynyrd napisał:

Cześć i chwała Bohaterom.

Ciężki dla mnie dzień. Wanda Budkowska ps. Dzidka. 1928-2020.

Mokotów, Bastion Westerplatte i Alcatraz.

Liczyłem w tym temacie na Ciebie. Podobnie, jak na xniwax-a i nie zawiodłem się. Swoja okolicznościową notkę zamieściłem w wątku "Wojna, broń i konflikty zbrojne ".

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 8/14/2019 at 10:00 PM, Zbig said:

To trochę nie tak...  Bombardowania dywanowe właśnie się wtedy kończyły, efektu nie było a straty rosły, kulminacją był nalot na Norymbergę 30 marca 1944 gdzie stracono 94 samoloty z 795 atakujących.   Bomber Command w ogóle ponosiło ogromne straty, podczas IIWŚ zginęło 44,4% personelu latającego.  Harris dostał polecenie skupienia się na wsparciu taktycznym i izolacji pola walki na froncie zachodnim.

Panowanie w powietrzu uzyskano dzięki operacjom amerykańskiej 8 Armii Powietrznej, która skupiła się na atakowaniu obiektów strategicznych.

Dlatego Yosarian nie chciał latać, a dowództwo postanowiło zbombardować jaka wioske bo mogło uzyskac zadowalające skupienie bomb, które ładnie wygładało na zdjęciach lotniczych.

On 8/15/2019 at 6:09 AM, misiomor said:

Tytuł lorda faktycznie Harrisowi proponowano, jednak odmówił właśnie ze względu na to, że jego ludzie z Bomber Command nie zostali specjalnie uhonorowani jak inne bronie, pomimo gigantycznego poświęcenia i strat. Po prostu - stosunek zysków do strat mieli słaby, zwłaszcza wliczając straty PR-owe związane z bombardowaniem cywilów,

Ale Milo Minderbinder i tak się dorobił.

Po to prowadzone są wojny. Nalęzy sobie zadać w takim razie pytanie jaki jest sens wojny, do czego ona słuzy i jak ni eponosić na niej strat. Nastepnie wyciągnąć wnioski by nie stać się ofiarą podobnej sytuacji w przyszłości.

On 8/15/2019 at 9:33 AM, wojciech iwaszczukiewicz said:

Dlatego trzeba było ich bombardować.Choć skuteczność nalotów dywanowych jak już wiemy była dyskusyjna.Nawet pomimo tego,że Zyzol i JuG płaczą nad losem Niemiec i Niemców czy Japończyków.

Tylko co to ma wspólnego z tematem wątku ?

Zyzol i JuG to czerwone sztandary. Oni zawsze beda płakac nad ucisnionymi przez USA, ponieważ jedyna wolność jaka znaja jest w Rosji. Szkoda ze nie z dziura w potylicy i w dole z wapnem.

Co nie ma nic wspólnego  z tematem wątku. Takie sobie pisaniny forumowych "intelektualistów". Dlatego przytoczyłem wnioski z "Paragrafu 22".

Edited by Arku
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian
3 godziny temu, Arku napisał:

Nalęzy sobie zadać w takim razie pytanie jaki jest sens wojny, do czego ona słuzy i jak ni eponosić na niej strat.

Wojna jest narzędziem polityki a polityka jest środkiem do uzyskania, utrzymania i sprawowania władzy.  Paragraf 22 tak naprawdę nie jest książką o wojnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minutes ago, Zbig said:

Wojna jest narzędziem polityki a polityka jest środkiem do uzyskania, utrzymania i sprawowania władzy.  Paragraf 22 tak naprawdę nie jest książką o wojnie.

O czym jest Paragraf 22 to wiem. Definicja która przytoczyłeś tez jasna.

Czyba nie wyczułeś ironii odnoszącej sie do waszej dyskusji globalistycznej i wzniosłej w wątku o Powstaniu Warszawskim, które raczej jest wydarzeniem tragicznym. Pieknym samobójstwem wywodzącym z obciążenia ostatnimi dwoma zniweczonymi politycznie powstaniami.

Bo na wojnie jak w zyciu, chodzi o to żeby uzyskać coś dla siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można by to podsumować tak: oby już nigdy Polacy nie okazali się tak głupi, by podejmować walkę bez nadziei na zwycięstwo, lub tak dalece nie doszacować sił przeciwnika, i przeszacować własne, by mieć złudną nadzieję na wygraną.

A z drugiej strony: przecież pierwsza Solidarność była dokładnie tym samym: Polska stanęła do walki ze światową potęgą reżimu komunistycznego. I jednak jakoś tam się dało... Zajęło to nam trochę czasu, ale dało się.

Więc może lepiej, że to Powstanie (i tyle innych przed nim) było? Nigdy nie wolno tracić nadziei na zwycięstwo. Cum spiro - spero!

Na okoliczność rocznicy Powstania zawsze przypominam najmądrzejszy tekst, jaki kiedykolwiek napisano o tym wydarzeniu:

"No to tera wam powiem, dlaczego głośne i dumne celebrowanie Powstania nam się opłaci. Nie – dlaczego powinniśmy je czcić, nie – dlaczego jest to słuszne i chwalebne, ale właśnie – dlaczego nam to się opłaci. Tak po inżyniersku.
Bo jakoś nam wyszło, że przez tysiąc lat zostaliśmy Polakami w Polsce, pośrodku Wielkiej Niziny Europejskiej. W samym przeciągu. Ni w ch*j, ni w dupę to nam wyszło, ale innej Polski nie mamy. Dokładnie między Wschodem i Zachodem tkwimy jak noga wciśnięta pomiędzy drzwi a framugę.

Niewygodnie nam z tym jak cholera, z obu stron ciśnie, sąsiadom też nie pasujemy, bo muchy lecą, i ani im wejść, ani wyjść, ani się położyć, ale trwamy tak, bo naprawdę nie mamy dokąd stąd się wynieść. Za dużo nas, żeby się rozproszyć w diasporach, jak kiedyś Żydzi, za bardzo się różnimy od innych, by się roztopić w tłumie i zniknąć.
Nie możemy być drugimi Czechami, bo nikt nas nigdy nie potraktował i nie będzie traktował jak Czechów. Na miękką opresję kulturową w stylu Habsburgów raczej nie możemy liczyć.

I choć jesteśmy największą zakałą i zawalidrogą Europy, jakoś nam się udaje to skromne klepisko utrzymać przy sobie. A przecież nie mamy żadnych atutów, argumentów, siły ani racjonalnych podstaw, by sądzić, że tak będzie nadal. O tym, że zbudujemy taką samodzielną potęgę militarna, by być bezpiecznym zarówno od tych z lewa jak z tych z prawa, możemy zapomnieć. Śmiech na sali.

Wiemy też, że stworzenie twardego sojuszu z jednym, przeciwko drugiemu też nas w efekcie unicestwi.
W istocie więc nie mamy broni ani żadnych szans. Dlaczego więc wciąż tu jesteśmy? Co mogło powstrzymać Rusków w 1956 i 1980? Przecież nie nasze czołgi. Co mogło skłonić Stalina, żeby osobistymi poprawkami złagodził treść peerelowskiej konstytucji napisanej przez naszych nadgorliwych renegatów? Dlaczego pozwolili nam być najweselszym barakiem w obozie i nie dokręcili tak śruby, jak w okolicznych barakach?

Jaki występuje związek między zaciekłym zwalczaniem mitu Powstania przez Michnikoidów a ich stałym szukaniem obrony przed Polakami zagranicą? Jaki to jaskrawy kolor ostrzegawczy nosimy na plecach, że działa jak ostrzeżenie? Ależ oczywiście, że Powstanie Warszawskie. Naszą, k**wa, popieprzoną niepoczytalność. Nasz mit totalnej nieobliczalności. Nasze, k**wa, szaleństwo.

Patrząc na mapy sztabowe to gołym okiem widać, ze militarnie strategiczne cele można tu zdobyć najpóźniej w tydzień. To jest bułka z masłem.Tylko co potem? Co zrobić z tymi pojebanymi Polakami? Tu się nie da jak w Danii czy innej Francji rozwiesić obwieszczeń po placach z nowymi rozporządzeniami i wszyscy rozejdą się do chałup. Nawet jak się rozejdą, to będą knuć, wichrzyć, kombinować, coś majstrować po piwnicach, spotykać się po mieszkaniach i oczeretach. I terror ich nie powstrzyma. Wręcz przeciwnie. Im bardziej się im dokręca śrubę, tym bardziej im odbija szajba.

A w ostateczności, to są w stanie ro***bać wszystko. Naprawdę wszystko i jeszcze więcej. Słyszeliście o Powstaniu Warszawskim? Oni tam, k**wa nie mieli broni, a przez dwa miesiące doborowe jednostki bały się do nich zbliżyć na odległość strzału. Niemcy rozjebali im całe miasto w pizdu, do fundamentów, a oni nie dali sobie luzu. Trzeba było z dużym nakładem sił i środków ich wszystkich pozabijać. Dasz wiarę? Dwa miesiące trzeba było ich bombardować, ostrzeliwać, rozjeżdżać czołgami, palić miotaczami płomieni, żeby opanować sytuację. Na samym zapleczu frontu! To nieobliczalne świry są, ci Polacy.

Jak tam w tej Polsce usiedzieć? Ani tam spokoju, ani wygody. Jak spać stale z pistoletem pod poduszką? Jak chodzić po ulicach? Jak się urządzić na dłuższą metę, gdy te pojeby to zniszczą, nie kombinując zanadto, czy to im się opłaca? Sami zginą, a nam spokojnie żyć tam nie dadzą. Przecież nie da się przez dziesięciolecia siedzieć w czołgu, jak w jakimś Afganistanie? Bo te pojeby będą ginąć setkami a nie odpuszczą.
Taką to informacją o nas dla świata, porozwieszaną na wszystkich naszych granicach jest Powstanie Warszawskie. To taka tabliczka na furtce z napisem: „Uwaga, możliwość występowania wkurwionych Polaków w znacznych ilościach”.

My w zasadzie nie musimy już nic robić. Powstańcy zapłacili już cenę tej polisy z nawiązką. Fakt, drogo wyszło jak cholera. Ale tylko tak droga polisa może działać.

Niestety, wszyscy o niej zapomną, gdy i my przestaniemy pamiętać. Z pewnością przestanie działać, gdy my zaczniemy Powstania się wstydzić. Wtedy już na pewno ta cała krew pójdzie na marne. Pewnie, że nie zrobili tego specjalnie. Nie chcieli przecież umierać. Nikt nie chce. Ale skoro tak już wyszło, to może nie marnujmy tego ich poświęcenia, ich walki, przez pozbawianie jej sensu?

Celebrując nadal głośno i z dumą Powstanie dajemy znać, że to nie było wszystko dawno i nieprawda. Że cos z tego nadal w nas żyje. Że rozumiemy, co zrobili i że nam też jeszcze całkiem rura nie zmiękła."

autor tekstu: Piotr Bożejewicz / Pitu Pitu

Na zdjęciach: Jerzy Bartnik, ps. Magik, najmłodszy żołnierz AK odznaczony Virtuti Militari. Miał wtedy 14 lat.

zep.PNG

  • Like 6

"among all those NOS/R2R DACs that I could actually afford, the MHDT Labs DACs were the sexiest, most musical, most engaging and addictive listens that I had" [email protected]

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Arku napisał:

Pieknym samobójstwem

Samobójstwa nie są piękne a już to w szczególności.  Tym bardziej razi obecna moda na dorabianie turbopatriotycznej estetyki.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, il Dottore napisał:

by już nigdy Polacy nie okazali się tak głupi, by podejmować walkę bez nadziei na zwycięstwo,

Optymista z Ciebie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proroctwa po fakcie nie są dowodem na wiedzę czy inteligencję. Tylko na przyjmowanie do świadomości faktów łatwo przyswajalnych i ogólno dostępnych .

Ocena powstania bez analizy sytuacji w Europie latem 1994 jest tylko powtarzaniem PRL owskiej propagandy.

Tak jak ocena postaw ludzkich bez przeżycia blisko pięciu lat pod okupacją nowoczesnych i europejskich. Szczególnie jak robi to pokolenia które zna wojnę z gier wideo i TV.

  • Like 1

I jest jeszcze jeden argument za kupowaniem audio-systemów: w przypadku ewentualnego rozwodu rzadko się go traci na rzecz partnera: jacht przepadnie, dom przepadnie, dzieło sztuki przepadnie, prawa rodzicielskie przepadną - ale sprzęt na pewno będzie ci towarzyszył na nowej drodze życia. Nawet lichwiarz powinien to docenić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, marek-1969 napisał:

Proroctwa po fakcie nie są dowodem na wiedzę czy inteligencję. Tylko na przyjmowanie do świadomości faktów łatwo przyswajalnych i ogólno dostępnych .

Ocena powstania bez analizy sytuacji w Europie latem 1994 jest tylko powtarzaniem PRL owskiej propagandy.

Tak jak ocena postaw ludzkich bez przeżycia blisko pięciu lat pod okupacją nowoczesnych i europejskich. Szczególnie jak robi to pokolenia które zna wojnę z gier wideo i TV.

Trzeba opierać się o fakty, a nie mity. Niestety fakty pozostają skrywane, a z mitami nie potrafimy sobie poradzić. Mówienie w 2020 roku o sytuacji militarno-politycznej w 1944 roku w kontekście PRL-owskiej propagandy jest niczym innym jak brakiem wiedzy i opieraniem się o mity. Choćby dlatego, że obecnie wybór źródeł na temat Powstania Warszawskiego jest ogromny. Oto jedno z nich: 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )  .

Share this post


Link to post
Share on other sites

marek

 

Jak poczytasz cały ten wątek to oprócz powtarzania znanych od lat mitów i bajek znajdziesz także wpisy charakteryzujące się znajomością faktów oraz realiów ówczesnych .Trzeba tylko poszukać .Tylko czy wnioski z nich płynące będą ci odpowiadać ? Przypuszczam ,że nie bo jak sądzę jesteś zwolennikiem tezy o konieczności czy potrzebie Powstania . A  w tym przypadku wkraczamy na teren myślenia irracjonalnego ,emocjonalnego czy życzeniowego .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aksjomatem historyczno politycznym jest fakt że niema innej metody na ustanowienie niepodlegległego i suwerennego państwa niż wywalczenie sobie habitatu za pomocą walki zbrojnej .

Każdy kto myśli inaczej powiela mity . O czym przekonują się narody nawet w 21 wieku .

  • Like 1

I jest jeszcze jeden argument za kupowaniem audio-systemów: w przypadku ewentualnego rozwodu rzadko się go traci na rzecz partnera: jacht przepadnie, dom przepadnie, dzieło sztuki przepadnie, prawa rodzicielskie przepadną - ale sprzęt na pewno będzie ci towarzyszył na nowej drodze życia. Nawet lichwiarz powinien to docenić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, marek-1969 napisał:

niema innej metody na ustanowienie niepodlegległego i suwerennego państwa niż wywalczenie sobie habitatu za pomocą walki zbrojnej

Wywalczenie - skuteczne - w odróżnieniu od pięknego samobójstwa


Less is more

Everything Should Be Made as Simple as Possible, But Not Simpler ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, marek-1969 napisał:

Aksjomatem historyczno politycznym jest fakt że niema innej metody na ustanowienie niepodlegległego i suwerennego państwa niż wywalczenie sobie habitatu za pomocą walki zbrojnej .

Każdy kto myśli inaczej powiela mity . O czym przekonują się narody nawet w 21 wieku .

A nie wystarczy się pomodlić? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy powinien sam walczyć o swoją niezależność.  Ciężka praca. 

Edited by jar1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

marek

 

No to nie wywalczyliśmy !

Tym razem nie , w innych przypadkach mieliśmy więcej szczęścia ?

Jedno jest pewne , postami w socialach nikt niepodległości nie wywalczył .

  • Like 1

I jest jeszcze jeden argument za kupowaniem audio-systemów: w przypadku ewentualnego rozwodu rzadko się go traci na rzecz partnera: jacht przepadnie, dom przepadnie, dzieło sztuki przepadnie, prawa rodzicielskie przepadną - ale sprzęt na pewno będzie ci towarzyszył na nowej drodze życia. Nawet lichwiarz powinien to docenić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, marek-1969 napisał:

Aksjomatem historyczno politycznym jest fakt że niema innej metody na ustanowienie niepodlegległego i suwerennego państwa niż wywalczenie sobie habitatu za pomocą walki zbrojnej .

Nikt nie potępia walki zbrojnej i nie odejmuje nic bohaterstwa tym co polegli w tej nierównej walce.

Trzeba sobie tylko zadać pytanie jaki był polityczny i militarny sens tego Powstania? Jaki był jego cel i czy mogło ono cokolwiek Polsce dać? Chciejstwem i myśleniem życzeniowym nie zdobywano i nie osiągano celów ani militarnych ani politycznych.

Powstanie lepiej spełniło polityczne cele Hitlera niż nasze - polskie.

"Z punktu widzenia historycznego jest [jednak] błogosławieństwem, że Polacy to robią. Po pięciu, sześciu tygodniach wybrniemy z tego. A po tym Warszawa, stolica, głowa, inteligencja tego byłego 16-17-milionowego narodu Polaków będzie zniszczona, tego narodu, który od 700 lat blokuje nam Wschód i od czasu pierwszej bitwy pod Tannenbergiem leży nam w drodze. A wówczas historycznie polski problem nie będzie już wielkim problemem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, ba, nawet już dla nas" - radośnie meldował Hitlerowi Heinrich Himmler. Po 63 dniach walk Warszawa padła.

Zamiast analizy, zadumy i wyciągania wniosków z historii nie tak znowu odległej znów będzie patriotyczne bicie piany przez patrioidiotow i politycznych hochsztaplerów.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niepodległość, patriotyzm, wiara, to hasła wokół których kręci się zniewalanie człowieka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, jar1 napisał:

Niepodległość, patriotyzm, wiara, to hasła wokół których kręci się zniewalanie człowieka. 

W takim Izraelu dostałbyś po łbie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, marek-1969 napisał:

Tym razem nie , w innych przypadkach mieliśmy więcej szczęścia ?

Twoje pytanie rodzi następne - dlaczego tak działo się?

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Amator 2b napisał:

W takim Izraelu dostałbyś po łbie.

Nie wiem, ja nie mieszkam w Izraelu 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Zbig said:

Samobójstwa nie są piękne a już to w szczególności.  Tym bardziej razi obecna moda na dorabianie turbopatriotycznej estetyki.

Znowu wyczuwam jakies ograniczenie. Masz peoblemy z wyczuciem ironii??

Samobójstwa są piekne, zwłaszcza te z rozmachem. Dopiero po czasie można ocenić ich walory.

Co tyczy Powstania Warszawskiego 1944, wykazało ono, że ideały muszą upaść przed kalkulacją światowych zbrodniarzy. Powstanie wybuchło po to żeby sowieci nie wkroczyli do pustej Warszawy. Miała ich powitać na miejscu polska armia walcząca z Niemcami. Powstańcy nie wiedzieli, że rok wcześniej w Jałcie, swiatowi zbrodniarze już się dogadali między sobą i ustalili w niej miejsce dla Polski.

Powstanie Warszawskie było jak najbardziej zasadne w takiej sytuacji. Podobne akcje odbywały się wtedy nie tylko w okupowanej Polsce. Tyle ze u nas nie zaangażował się w to wywiad aliantów. Polscy generałowie na zachodzie byli szykanowani po wojnie własnie za krytykowanie porzucenia powstańców wobec bezczynności armii Stalina.

 

22 minutes ago, Amator 2b said:

W takim Izraelu dostałbyś po łbie.

W Polsce też by dostał. Klika komuchów zadbała żeby nawet im emerytur nie odebrali.

47 minutes ago, jar1 said:

Każdy powinien sam walczyć o swoją niezależność.  Ciężka praca. 

Stachanowiec się odezwał.

54 minutes ago, jar1 said:

A nie wystarczy się pomodlić? 

Nie. Ale wystarczy powiesić komuchów na latarniach.

Edited by Arku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam wypowiedź Stefana Kisielewskiego o Powstaniu Warszawskim z 1946 roku. Jej końcowy akapit jest nadal aktualny i niestety nie urzeczywistniony:

"Dziś, w nowej Polsce, dziś – na gruzach Warszawy, zadajemy sobie pytanie, czy uda się w twardych, ciężkich i skomplikowanych czasach – zniweczyć ten odwieczny konflikt, stworzyć nową politykę, stworzyć syntezę. Syntezę zamiarów i sił, uczuć i rozsądku, temperamentu narodowego z realizmem narzuconym przez warunki, chęci i możliwości. Dziś, jak nigdy, potrzebujemy politycznego realizmu, ale zharmonizowanego z dążeniami społeczeństwa, z tego społeczeństwa bezpośrednio wyrastającego. Realizmu, który chcąc dobra dla narodu, nie byłby przez naród dezawuowany, nie musiałby z nim walczyć. Problem trudny, po trzykroć trudny, bo realizm dziś, łatwiejszy pozornie niż kiedykolwiek, w istocie jeszcze jest trudniejszy. Lecz doświadczenia i klęski nasze są ogromne, zaś wola do życia – tym większa. Z nadzieją czekamy więc na nową syntezę. Synteza ta – jak sądzę – winna wyjść właśnie z łona obozu katolickiego, cechą bowiem katolicyzmu była zawsze umiejętność łączenia wiary w prawdy niezłomne i absolutne, żarliwości uczuć i bezkompromisowości, z powściągliwością, rozsądkiem, harmonijnością i powagą działania. Nie mierzmy zamiarów według sił, lecz nie sądźmy, że na pewno uda nam się mierzyć siły na zamiary. Niech Polska z wielkiej idei stanie się nareszcie – wielką siłą w świecie realiów. Wierzymy w to – bo przecież wierzymy w Polskę. Chcemy nie tylko Polski żyjącej w sercach – chcemy Polski, żyjącej na ziemi!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Zyzol said:

Trzeba opierać się o fakty, a nie mity. Niestety fakty pozostają skrywane, a z mitami nie potrafimy sobie poradzić. Mówienie w 2020 roku o sytuacji militarno-politycznej w 1944 roku w kontekście PRL-owskiej propagandy

O czymn Ty rozmawiasz?? Marek napisał że nie jest mozliwa ocena racjonalności decyzji z 1944 roku na podstawie wiedzy z 2020 roku. Po co wkładasz mu w usta jakeiś fantazje o propagandzie PRL ?

1 minute ago, Zyzol said:

Polecam wypowiedź Stefana Kisielewskiego

SOrry Winetou ale Kisielewski był autorytetem dla tych samych dla których byli autorytetemi różne Giedroycie, Waldorfy czy Michniki. Każdy mógł sobie wybrac jakiś autorytet - albo komunistycznej władzy, albo mianowanej opozycji przeztę władzę, albo sentymentalnej emigracji.

Badanie historii nie polega na cytowaniu opinii "autorytetów".

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Arku napisał:

O czymn Ty rozmawiasz?? Marek napisał że nie jest mozliwa ocena racjonalności decyzji z 1944 roku na podstawie wiedzy z 2020 roku. Po co wkładasz mu w usta jakeiś fantazje o propagandzie PRL ?

Marek-1969 jest na tyle inteligentny, że nie potrzebuje kiepskiego adwokata. Najlepiej, jak on sam doprecyzuje swoją myśl.

8 minut temu, Arku napisał:

SOrry Winetou ale Kisielewski był autorytetem dla tych samych dla których byli autorytetemi różne Giedroycie, Waldorfy czy Michniki. Każdy mógł sobie wybrac jakiś autorytet - albo komunistycznej władzy, albo mianowanej opozycji przeztę władzę, albo sentymentalnej emigracji.

Kolejna kiepska nadinterpretacja. Najpierw napisz w jaki sposób i na podstawie ilu i jakich źródeł czerpiesz wiedzę o Powstaniu Warszawskim, a potem możemy kłócić się na argumenty. Jałowy spór, do którego dążysz, nie interesuje mnie.

11 minut temu, Arku napisał:

Badanie historii nie polega na cytowaniu opinii "autorytetów".

Zbadaj najpierw swoją percepcję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Arku napisał:

O czymn Ty rozmawiasz?? Marek napisał że nie jest mozliwa ocena racjonalności decyzji z 1944

O czym tu się w ogóle pierd...?

Psychopaci rzucili do nierównej walki cały patriotyczny kwiat młodzieży polskiej.

Taki Okulicki to powinien wisieć.

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minutes ago, Amator 2b said:

O czym tu się w ogóle pierd...?

Psychopaci rzucili do nierównej walki cały patriotyczny kwiat młodzieży polskiej.

Taki Okulicki to powinien wisieć.

 

No i wisiał. Komuchy go "powiesiły", razem z pozotałym "patriotycznym kwiatem młodziezy polskiej".

Jesteś zadowolony?

18 minutes ago, Zyzol said:

Marek-1969 jest na tyle inteligentny, że nie potrzebuje kiepskiego adwokata. Najlepiej, jak on sam doprecyzuje swoją myśl.

 

Jego myśll była wystarczajaco i precyzyjnie wyrażona. Głupcy nie zrozumieli i tak może zostać, bo na głupich szkoda prądu.

Edited by Arku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.