Jump to content
IGNORED

Problem z wkładką ?


belzebub

Recommended Posts

Witam!

 

 

Ostatnio przytrafiła mi się mała przeprowadzka, czego skutkiem było przeniesienie całego sprzętu audio z jednego mieszkania do drugiego. Po podłączeniu, wszystko względnie wydawało się ok, do momentu kiedy zamontowałem wkładkę do gramofonu i postanowiłem posłuchać płyt. W momencie, kiedy igła zetknęła się z płytą gramofonową pojawił się dziwny dźwięk, początkowo był to wyraźnie słyszalny szum, a po głębszym przysłuchaniu się jakby rytm piosenki.

Prawdę mówiąc, wprawiło mnie to w osłupienie i nie mam pojęcia co zrobić.

Czy może mi ktoś służyć radą ?

Link to comment
Share on other sites

Trudno się odnieść co do opisanej przez Ciebie usterki ale proponuję sprawdzić dokładnie krok po kroku połączenia kabli, czy nie został przełączony przełącznik MM,MC we wzmacniaczu czy dobrze podłączyłeś przewody do wkładki. Na spokojnie szukaj, jak było poprzednio dobrze i nic nie opadło w czasie przeprowadzki to przyczyna zwykle jest banalna.

Mariusz.

Link to comment
Share on other sites

A "patefon " był zabezpieczony na sztywno na czas transportu?

Może talerz ociera jakiś rant, i zgrywa sie to z rytmem muzy,Zobacz na innej mniej wartościowej płycie.Ew ,ramię tez było pewnie unieruchomione? może samo ostrze igły o coś puknęło i klops.

Link to comment
Share on other sites

Gramofon był solidnie zabezpieczony, a sama przeprowadzka to tylko 300 metrów, więc raczej nic mu się nie stało. Jednak dziś zaskoczyło mnie co innego - wkładka była przykręcona, ale wtyki odłączone, po opuszczeniu jej na płytę było słychać (przykładając ucho do wkładki) jak "gra", tj. słyszałem jak igła ocierając o płytę najnormalniej w świecie gra "born to be wild" Steppenwolf'a

Link to comment
Share on other sites

>Belzebub

To zjawisko względnie normalne. Z moich doświadczeń wynika zgrubsza taka prawda: Najlepiej aby nie było slychać nic, ale w praktyce jak już musi to niechby przynajmniej grało czysto (oczywiście dźwięk będzie zawsze "wąskopasmowy"). Zaryzykowałbym twierdzenie, ze czystość tego grania wkładki,i jego siła, może byc pomocniczym, zgrubnym wskaźnikiem jakości wkładki i współpracy płyta/wkładka/ramię. Co na to koledzy którzy z autopsji znają więcej wkładek niż ja, np. conri ?

Link to comment
Share on other sites

Podejrzewam że jakość dźwięku w takim teście , z uwagi na jego siłę i skalę, była by porównywalna do szpilki w rowku i kartki papieru . Podstawa w naszej dziedzinie to pewne solidne w miarę bezposrednie połączenia.Szczególnie sygnalów o niskim poziomie.

A odtwarzanie na "na sucho" i efekt końcowy raczej zależy od cantilevera i body wkładki tworzących jakby pudło rezonansowe,no i ew rurki ramienia.Im to wszystko bardziej gra (drga) ,tym jest głośniej.Ale nie koniecznie czyściej, po przy takim graniu trudno mówić o gramofonie a raczej mowa o zasadzie patefonu .Ale to takiego odsłuchu potrzebna tuba i inne utensylia.

Link to comment
Share on other sites

odtwarzanie na "na sucho" i efekt końcowy raczej zależy od cantilevera i body wkładki tworzących

>jakby pudło rezonansowe,no i ew rurki ramienia.

>Im to wszystko bardziej gra (drga) ,tym jest

>głośniej.

 

O to mi mniej więcej chodziło.

Upierałbym się, ze jak na poziomie patefonowym jest nieczysto to szanse, że gramofonowo będzie czysto są prawie żadne.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.