Jump to content
wizard

Mesjasz Haendel'a - jakie wykonanie

Recommended Posts

Ciekawi mnie też wykonaine, jeśli nie pokręciłem Mazda? z azjatyckimi / japońskimi? wokalistkami , wydane przez DG.

Share this post


Link to post
Share on other sites

PMD, chodzi Ci o Bach Collegium Japan z Masaaki Suzuki na BIS-CD ? Partie wokalne są niesamowite - śpiewana angielszczyzna z japońskim akcentem. 100% baroku. Ja zrywałem przy tym boki :-) Posłuchaj koniecznie - niesłychany odlot.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mahler, dok ladnie o to, pamięalem, że coś z marką samochodu :) dość frapujące. Rozumię, że można o rozpatrywać tylko w wariancie rozrywkowym.

 

Czy ktoś słyszal też Abbado?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam Wszyskich.

 

1. do --> Gutten: z tego co mi wiadomo, to Ozawa wogóle nie tknął się nagrywania Handla w żadnej postaci czy to oratoriów czy koncertów. Jesli zaś się pomyliłem w tej kwestii stawiam tanie klasycznie podsiarczane wino odkrywcy takiego nagrania ;-)

 

2.Myślę że wykonanie z Bach Collegium Japan i Suzuki nie nalezy rozpatrywać tylko w kategoriach tak zwanego "jaja muzycznego" - moim skromnym zdaniem to jedno z lepszych wykonań dostępnych na CD a czepianie się akcentu no oczywiscie jest na miejscu ale tak rozpatrując sprawę nalezałoby się przyjżeć ilu Polaków potrafi poprawnie wydeklamowac z tekstu Pana Tadeusza - to tak a propos akcentów językowych.

 

3.Rozpatrując nagranie Marrinera, sugerujemy w domysle nagranie dla Decca a nie dla Philips - bo to dwa rózne nagrania, ale to pewnie wszyscy wiedzą. A z t ego co mi tez wiadomo to jest jeszcze jedno wykonanie z Marrinerem i Radio-Sinfonie Orchester Stuttgart na EMI jak jeszcze nie był "Sir" ale tego nie słuchałem.

 

4.A moim ulubionym Mesjaszem jest nagranie na L'oiseau Lyre w wykonaniu AAM i Hogwooda, z nieziemskim (bez zbędnych skojarze prosze ;-) chłopięcym churem. Wielu ma do tego wykonania zastrzeżenia i ja to rozumiem - ale mnie sie ono naprawdę niezmiernie po prostu podoba, i kropka.


"...Idiotów podobno nie ma aż tak wielu na świecie, ale ich niewątpliwym sukcesem jest, że tak się sprytnie rozstawili, że spotkasz ich na każdym kroku..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jezu - przpraszam za literówkę - miało być "chórem" a nie "churem" ... wybaczcie ;-) - w zamyśle miałem napisać całą nazwę od "church" a potem zrezygnowałem i zostało ... winny więc sie wytłumaczył. uffff


"...Idiotów podobno nie ma aż tak wielu na świecie, ale ich niewątpliwym sukcesem jest, że tak się sprytnie rozstawili, że spotkasz ich na każdym kroku..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co sądzicie o o nowym nagraniu Freiburger Barockorchester z René Jacobsem dla Harmonii Mundi ? I czy zgadzacie się ze stwierdzeniem red. J. Hawryluka, który w pomieszczonej w "GW" recenzji tej płyty stwierdził, że "w dyskografii "Mesjasza" hierarchia została zachowana: Davis, Marriner, Gardiner, McCreesh, Minkowski" ? Opinii jestem tym bardziej ciekaw, że wciąż jeszcze jestem przed zakupem swojego pierwszego "Mesjasza".

 

więcej:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-11026-100000851 1170308130_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

gutten, 8 Mar 2004, 22:29

 

>Tym, którzy szukają nowych ożywczych wrażeń polecam wykonanie Musiciens du Louvre pod dyrekcją

>Minkowskiego (Archiv). Nagranie dość kontrowersyjne i zebrało swojego czasu sporo cięgów od krytyki,

>jednak moim zdaniem jest jednym z najciekawszych na rynku. Obok pomysłów interpretacyjnych

>Minkowskiego nie da się przejść obojętnie, podobnie jest z rzeczonym "Mesjaszem".

 

Popieram. Z mesjaszem Minkowskiego jest ten problem, że potem inni wydaja się przynudzać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najbardziej lubię wykonanie Marinera, ono płynie lekko i pięknie. Lubię też Soltiego - monumentalne na współczesnych instrumentach. Pinnock, tez poważny ale na instrumentach z epoki, jakoś przeszedł bez echa, podobnie Christie, choć to niewatpliwie świetne wykonania - de gustibus.

Share this post


Link to post
Share on other sites

lszymc, 28 Gru 2006, 17:38

>A co sądzicie o o nowym nagraniu Freiburger Barockorchester z René Jacobsem dla Harmonii Mundi ?

 

Opinii jestem tym bardziej ciekaw, że wciąż jeszcze jestem przed

>zakupem swojego pierwszego "Mesjasza".

 

 

Jak na razie słuchałam tylko fragmentów Jacobsa z Mesjaszem w II programie radia. Przyznam się, że wstęp i pierwsza aria - Etery valley shall be exalted (tenor) wręcz mnie rozczarowały a interpretacja wydała mi się bardzo nie wiem czy to dobre słowo, ale zaryzykuję- zbyt "teatralna".

W miarę słuchania następnych fragmentów uczucie rozczarowania rozpływało się coraz bardziej i stwierdziłam, że jednak kupię to wykonanie.

W porównaniu z innymi opcjami tego oratorium jakie posiadam Jacobs jest bardziej [świetnie to ujął Mozartini mówiąc w wątku Co wam gra (w duszy, w pracy, w domu) o bachowskim Oratorium na Boże Narodzenie] kameralny.

Myślę jednak że możesz sobie jako swoją pierwszą opcję Mesjasza kupić to wykonanie tym bardziej, że Harmonia Mundi zwykle gwarantuje dobrą jakość nagrania i piękną oprawę graficzną. Ale nie kończ na tym wykonaniu, jakkolwiek by ci się podobało. Niech to będzie wstęp do przygody z tym jednym z piękniejszych oratoriów na świecie.

Pozdr.

PS

Ten Minkowski chodzi za mną i wobec tych rekomendacji kolegów dużo ciężej ode mnie doświadczonych przez barok kolegów ;), chyba go sobie w miarę szybko kupię


Ł.A. Woman

Share this post


Link to post
Share on other sites

>PS

>Ten Minkowski chodzi za mną i wobec tych rekomendacji kolegów dużo ciężej ode mnie doświadczonych

>przez barok kolegów ;), chyba go sobie w miarę szybko kupię

 

Ale najpierw spróbuj, bo on nie musi się spodobać...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo podobal mi sie William Christie. Jego Mesiasz prezentuje ten sam dobry poziom, do ktorego przyzwyczaily nas jego Requiem i Msza C-Moll Mozarta. Jak dla mnie warstwa emocjonalna jest w sam raz, tzn. slucha sie tego z zainteresowaniem, ale bez zmeczenia.

 

Drugi w kolejnosci, a moze i pierwszy jest dla mnie N.Harnoncourt. IMO perfekcyjne wykonanie, niektorzy moga zarzucic mu pewna beznamietnosc.

 

Nie znam niestety (chyba) wersji M.Minkowskiego...postaram sie w nia zaopatrzyc.

 

Ciekaw tez jestem, czy z Mesiaszem zmierzy sie kiedys P.Herreweghe z Collegium Vocale Gent. Mysle, ze moglaby powstac bardzo ciekawa interpretacja.

 

Pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musze przyznac, ze pytanie tytulowe jest bardzo trudne- sam szukam na nie odpowiedzi od kilku juz lat. Klopot z odpowiedzia powodowany jest szczegolnie przez ogromna liczbe wykonan. Jakis czas temu w angielskim "Gramofone" ukazal sie artykul Alana Blyth'a pod fajnym tytulem "Handel's Messiah - MUSIC FROM HEAVEN" bedacy przegladem okolo 30 najbardziej znanych wykonan Mesjasza (nie jest to rekord -w 1991 Teri Noel Towe w "Choral Music on Record" opisala ich az 76). Znalazly sie tam nagrania , oczywiscie nie tylko na CD, z okresu 1927- 1997. W opinii Blyth'a na szczegolna uwage zasluguja: w grupie tzw "wykonan staromodnych" (okreslenie Blyth'a) nagranie Beecham' a z roku 1929 lub 1947. W grupie "wczesnych reformatorow" Colin Davis ( to wczesniejsze nagranie z LSO) lub Mackerras. Wsrod wersji na "instrumentach z epoki" palma pierszenstwa nalezy sie Gardiner'owi lub Hickox'owi. Wyrozniony zostal takze Mackerras. Ostatecznie najlepsza lokate uzyskal GARDINER oraz jego chor i muzycy a solisci zostali dobrani ze wszystkich powyzszych nagran. I co do tego wyboru pelna zgoda, jednak ogromnym zaskoczeniem byla opinia Blyth'a nt dotychczasowych faworytow tego forum MCCreesh'a i Minkowskiego. Szczegolnie mcno dostaje sie MCCreeshowi -w przypadku niektorych utworow padaja okreslenia ---"statyczne, przeozdobione, zmanierowane" i generalnie za szybko. Takze Minkowski, mimo dobrego spiewu Kozenej, Asawy itd "powinien byc przeceniony".

Jak wiec widac, zdania sa tak podzielone, ze nie mozna wskazac tego absolutu.

Jaka jest moja skromna opinia: Zgadzam sie na Gardinera, C.Davis jest dobry, ale czasami jakosc nagrania jest problematyczna (przynajmniej na moim kiepskim sprzecie). Hickoxa sluchalem dosc dawno i trudnio mi sie teraz wypowiadac. Z nagran ktorych najchetniej slucham moge polecic Helmuta Rillinga - (Uwaga Niemcy w przeciwienstwie do Japonczykow spiewaja bez akcentu!!!), Christophersa z The Sixteen (tak naprawde to jest ich "dziewietnascioro" a niektory spiewacy maja pewne problemy) oraz Parrota.

Jak wiec widac nie ma jednego, jedynie slusznego rozwiazania - i Blyth chyba ma racje ze trzeba wybrac kilka plyt, aby miec jako takie pojecie o Mesjaszu- w koncu sprawa nie jest prosta bo to jest "Muzyka Z Nieba"

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie ma absolutu?

być może, ale zaryzykuję: kto chce mieć to jedno jedyne nagranie, nie powinien się wahać przed tym...

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Osobiście to jedno nagranie zabrałbym na bezludną wyspę...

 

pozdrawiam

post-2292-100000635 1170308459_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Re:Da Gambus, w rzeczy samej - wykonanie Hogwooda należy do najwyżej cenionych w świecie, bywa nawet uznawane za najlepsze

Share this post


Link to post
Share on other sites

daGambus,

Czy nagranie ktore opisujesz powyzej, zawarte jest takze na plycie wydanej przez DECCA?

Sklad solistow, chor i dyrygent jest ten sam, a wydawnictwo jest powiazane z Decca?

Pozdrawiam

post-1631-100000603 1170308509_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

L'Oiseau-Lyre to marka Decci więc na 99.9% to to samo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę OT, ale nie do końca :) Czy ktoś był na grudniowym wystawieniu Mesjasza w warszawskim S1? Koncert był tak świetnie rozreklamowany, że dowiedziałem się o nim w przeddzień wieczorem, i to przez przypadek. Prawie całego wykonania wysłuchałem przez radio w samochodzie (wiem, co to za słuchanie) i bardzo bolałem nad mocno spadkową formą mojej ukochanej Emmy Kirkby. Świetni byli za to polscy instrumentaliści, choć skład okrojony był do minimum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

gutten, 3 Sty 2007, 00:34

 

>Trochę OT, ale nie do końca :) Czy ktoś był na grudniowym wystawieniu Mesjasza w warszawskim S1?

>Koncert był tak świetnie rozreklamowany, że dowiedziałem się o nim w przeddzień wieczorem, i to

>przez przypadek.

 

Gutten, przesadzasz. ;) Koncert był dobrze rozreklamowany, tylko trzeba słuchać radia.

Ja wiedziałam o nim wiele dni wcześniej.

 

>i bardzo bolałem nad mocno spadkową formą mojej ukochanej Emmy Kirkby.

Delikatnie napisane ;)

 

I w związku z tym koncertem mam pytanie do znawców baroku. Emma Kirkby zaśpiewała arię, którą dotychczas znałam jako tenorową. Wiem, że Haendel napisał kilka wersji Mesjasza i dostrzegam różnice na moich płytach z Mesjaszem, ale czy dotyczyły one też zmiany głosów, czy po prostu tenor miał w tym momencie jakąś niedyspozycje głosową ;)?

Pozdr.


Ł.A. Woman

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Negra

Wcale nie przesadzam. Oprócz radiowej Dwójki są jeszcze inne media znacznie szerszym zasięgu (z całym szacunkiem dla Dwójki) gdzie informacja taka powinna się była znaleźć. Włodarze S1 słyną zresztą z traktowania melomanów per noga jeśli chodzi o wiadomości o bieżącym i planowanym repertuarze koncertowym. Część znaleźć można w WIKu, część w zapowiedziach radiowych, a część przemyka chyłkiem. W internecie repertuaru nie uwidzisz, choć S1 ma nawet swoją własną stronę. Nasz forumowy kolega Broy też załapał się zupełnym przypadkiem na koncert Angeli Hewitt grającej "Wariacje Golbergowskie". Sala wypełniona była w połowie, przy czym połowa tej połowy to szacowni pracownicy ambasady, którzy zmuszeni byli stawić się z urzędu.

 

Co do partii tenorowej zaśpiewaną przez Kirkby: nie wiem, jak było w tym konkretnym przypadku, ale masz rację że wersji Mesjasza jest tyle, że niemal wszystkie chwyty ze zmianą obsady są dozwolone. Sam kompozytor "przykrawał" obsadę w zależności od tego, gdzie i z kim przyszło mu występować. Najczęstszym zmianom (tekstu i muzyki) podlegały właśnie arie, które pisane były pod konkretnych wykonawców. Np. "Who may abide" napisana była początkowo dla słynnego kastrata Guadagni'ego, potem wielokrotnie zmieniana w zależności od stopnia maestrii śpiewaka (śpiewaczki). A czy Haendel zmieniał rejestry w ariach? Zabij, nie wiem. Anybody? :))

Fachowe informacje o różnych wersjach "Mesjasza" znajdziesz tutaj:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

gutten, 3 Sty 2007, 16:53

 

> W internecie repertuaru nie uwidzisz, choć S1 ma nawet swoją własną stronę. Nasz

>forumowy kolega Broy też załapał się zupełnym przypadkiem na koncert Angeli Hewitt grającej

>"Wariacje Golbergowskie". Sala wypełniona była w połowie, przy czym połowa tej połowy to szacowni

>pracownicy ambasady, którzy zmuszeni byli stawić się z urzędu.

 

Byłem, nie zachwyciła mnie, pustawa sala mnie zdziwiła, ale - muszę pobronić S1 - informację o koncercie (i repertuarze) znalazłem na stronie S1.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Repertuar FN znajduje się na stronie FN, repertuar WOK na stronie WOK itd. W przypadku S1 owa całkiem logiczna zasada jak widać nie działa. Poza tym programy koncertów ustala się zawsze na rok z okładem (co najmniej). Dlaczego w styczniu możemy poznać tylko repertuar styczniowy? Odpowiedź zna chyba tylko prężny dział reklamy PR.

 

Przepraszam za odejście od tematu, powróćmy do Haendla.

Share this post


Link to post
Share on other sites

>A czy Haendel

>zmieniał rejestry w ariach? Zabij, nie wiem.

 

Gutten, pewnie już nikt z nas nie wie a ja osobiście czuję, że to tylko zabieg formalny pana Pawła Kos-Nowickiego. Mimo wszystko jednak nie zamykam tego pytania. Może kiedyś ktoś znajdzie jakieś materiały i tu nam je przybliży.

Dziękuję Ci za wyszukanie w sieci informacji.

Pozdrowienia


Ł.A. Woman

Share this post


Link to post
Share on other sites

" "Who may abide" napisana była początkowo dla słynnego kastrata Guadagni'ego, potem wielokrotnie zmieniana w zależności od stopnia maestrii śpiewaka (śpiewaczki). A czy Haendel zmieniał rejestry w ariach? "

 

Nie wiem skad się wzięła ta legenda..Kastrat Guadagni nie spiewał Mesjasza -ta aria od poczatku została napisana na głos basowy..

Oto obsada premierowej wersji Mesjasza

Oratorio sacro

 

in 3 parti

 

di Charles Jennens

 

dalla Bibbia e dal Prayer's Book (1549)

 

Dublino,New Music Hall in Fishamble street (a fini caritatevoli)

 

: 13 Aprile 1742

 

SOPRANI Christina Maria Avoglio

 

Maclaine

 

ALTI Susanna Maria Cibber

 

William Lambe

 

Joseph Ward

 

TENORS James Baileys

 

John Church

 

BASSES John Hill (only the aria "WHY DO THE NATIONS")

 

John Mason

Share this post


Link to post
Share on other sites

There is no definitive musical text for Messiah because of the many changes Handel was obliged to make during the seasons it was performed. Some numbers were recomposed, such as "But who may abide", which is best known as the alto virtuoso piece composed for the castrato Guadagni in 1750. Others were customised for the soloists available, such as another version of "But who may abide" transposed up for an additional soprano soloist in 1754. Some earlier changes were simply made to satisfy the discontented Jennens (the choral version of "Their sound is gone out" replaced a less effective setting in a passage of the first version of "How beautiful are the feet"). Jennens was also unhappy that Handel devoted more energy to composing Newburgh Hamilton's Samson than finishing off Messiah in 1742.

 

widac w literaturze sa cholerne rozbieznosci co do kolejnosci komponowania arii oraz wersji danego dzieła...prawdy raczej sie nie dojdzie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wlasnie rozdziewiczylem takie cus - brzmi bardzo pelnie, ladne barwy organow i pani na contralcie. Znacie to wykonanie?

 

pzdrw

 

soso

post-2162-100002789 1275063892_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świętej pamięci Wiesław Lisiecki założyciel czasopisma pościęconemu muzyce dawnej CANOR napisał, że Mesjasz pod Gardinerem jest operowy, pod Parrotem chóralny a pod McGeganem nudny choć zebrał on wszystkie wersje do jednego nagrania. Natomiast pod Hogwoodem pięknie nazwał " to mój Mesjasz" I dla mnie przez wiele wiele lat był to także mój Mesjasz. I Parrot i Pinnock i Jacobs i Minkowski czy Christie nie osiągneli tej doskonałości co Hogwood. Ale i on poległ, choć to nieprawdopodone dzięki nagraniu Dunedin Consort & Players prowadzonego przez Butt. Pewnie i Butt znajdzie swojego "pogromcę" ale jeszcze dzisaj to dla mnie "Mój Mesjasz"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.