Jump to content
IGNORED

TONSIL - Reaktywacja


mlb

Recommended Posts

Może jednak nasz rodzimy producent przetrwa?

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Osobiście ta informacja bardzo mnie ucieszyła - mam tylko nadzieję że promocją produktów Tonsila zajmą się prawdziwi fachowcy, a inżynierowie skupią się na coraz lepszych rozwiązaniach ;)

 

Pozdrawiam

M.

Before you criticize someone, you should walk a mile in their shoes. That way, when you criticize them, you're a mile way and you have their shoes

Link to comment
Share on other sites

:)

 

"Prosty przykład kupując zestawy głośnikowe firmy Denon znanego i cenionego producenta sprzętu audio, nabywamy głośniki... wyprodukowane we Wrześni"

 

no faktycznie rekomendacja taka ze ho ho :) juz wale do sklepu..........

Link to comment
Share on other sites

witam

 

Ale cyfrowe zwrotnice! To juz nie "reaktywacja" tylko "rewolucja" :)))

 

Głośniki z Tonsilu to nie tylko Denon. To również Wharfedale (Diamond/Pacific), Heybrok, Mission, Totem mite, Opera duetto - i może ktoś z Tonsilu zdradzi co jeszcze? Może jakiś konkurs np. pt. - "zgadnij w czym znajdziesz Tonsila"? Nagroda - kawałek kabla do cyfrowych zespołów :)))

 

Z tego co napisano wynika, że dawno już złożono wniosek o upadłość (strona pasywna majątku przewyższa jego wartość aktywną). Nie ma możliwości zaspokojenia wierzycieli z majątku - i to jest szansa, że nie będzie likwidacji. Ale jeszcze muszą uwierzyć, że jest w stanie generować zysk i nie utracił trwale zdolności do regulowania zobowiązań - już teraz, a nie dopiero wtedy gdy wprowadzi zespoły z cyfrowa zwrotnicą ;) (dlatego ostatnio pojawia się dużo głośników Tonsilu w sklepach - wyprzedają co mogą - szkoda że dopiero teraz zaczęli lepiej handlować).

Link to comment
Share on other sites

Notowania na giełdzie mówią o poprawie notowań na giełdzie. Niestety o niczym więcej.

 

Zamiast bajać o nowych superkolumnach powinni sie zabrać do sprzedaży tego co mają i mogą wyprodukować teraz - bo inaczej przyjdzie cieć i pozamiata. Tonsil ma pod nosem rynek, którego zdaje się nie zauważa (i mam wrażenie że go nigdy nie zauważał).

Link to comment
Share on other sites

O Tonsilu napisano już na tym forum kilka dobrych mega.

Firmie rzeczywiście potrzebni sa teraz fachowcy zarówno od technologi jak i marketingu , hasło reklamowe "kieruj się słuchem" uważam za świetne choć u adresatów tego hasła z słuchem bywa różnie, wyroby Tonsila zastały już wyśmiane bardziej niz chyba na to zasługiwały więc może teraz zła passa się odwróci . Może przynajmniej wygra na Naszym rynku z Kodami , Magnatami , Alphardami itp ( przynajmniej na początek) Życze Tonsilowi wszystkiego dobrego .

Link to comment
Share on other sites

a może lepiej stworzyć jakąś firmę, córkę?

W kręgach ludzi osłuchanych Tonsil ma tak wielki "elektorat negatywny", że jakakolwiek zmiana wizerunku marki jest bezcelowa. Aspirowanie do miana firmy robiącej świetnie brzmiące urządzenia to moim zdaniem strata czasu, a Tonsil powien skupić się na sektorze budżetowego kina domowego, zaskakując klientów dostępnością (z czym jest jak wiemy fatalnie) oraz jakością wykończenia kolumn...

 

Ludzie nadal jako pierwsze skojarzenie a propos kolumn nadal odpowiadają - Tonsil! Jeśli teraz, podaczas obecnego "zrywu", tego się nie wykorzysta, to naprawde będzie to koniec...

 

Sondowanie rynku nieco bardziej osłuchanych melomanów nie ma większego sensu - niech zrobią droższą serię kolumn zawierającą mini-monitor, centralny i ze dwie podłogówki, w cenie do 4-5 tys. za największą, najlepiej niech to będą konstrukcje przynajmniej częściowo korzystające z przetworników zachodnich producentów, np. Vify czy Scan-Speaka (tak tak!!)... dopiero wówczas, kiedy udowodnią, iż na tych przetwornikach nie odbiegają znacząco od reszty świata będzie można pomyśleć nad tworzeniem serii opartej wyłącznie na przetwornikach własnego pomysłu... ale to może nastąpić najwcześniej za 5 lat!

 

Narazie zaś powinni stworzyć max. 2-3 serie niższe, przeznaczone głównie na rynek masowy oraz wspomnianą przeze mnie serię nieco droższą, dostępną wyłącznie w salonach audio - nie w hipermarketach...

I niech te tańsze serie imitują jak najwierniej zachodnie trendy odnośnie wykończenia, koloru i kształtu obudów - wówczas ta unifikacja z czasem da efekt...

Link to comment
Share on other sites

sovajazz zgadzam się że Tonsil powinien używać w swoich kolumnach przetworników Vify i może Scan Speaka, to byłoby najlepsze dla niego rozwiązanie wdł. mnie, i znowu się zgadzam 2-3 serie powiedzmy jedną na Vifach TC, drugą na Pl i jedną na Scan Speakach, myślę że zaufanie do ich kolumn znacznie by wzrosło tylko żeby wtedy ceny były rozsądne, i żeby zdobyli trochę rynku mówiąc np. o 2 x 17 Vifie TC musiałby by być tańsze od AA Hyperion i Esy Vivace 2, i to ładne pare % tańśze przy równie dobrym brzmieniu, to samo tyczy się droższych głośników.

Link to comment
Share on other sites

dlatego przydałoby się zrobienie 2 serii hipermarketowych pod kątem KD, wyglądających jak ich odpowiedniki typu Jamo, Koda - tutaj jest miejsce na zagospodarowanie własnego potencjału w 100%...

 

w ostatniej, najwyższej serii, można by pokusić się o modyfikację własnych produktów pod kątem sprowadzanych Vif i SS, wykorzystując np. kopułkę Tonsila i średnio/niskotonowce Vify... ponoć swe "szczytowe" kopułki Tonsil robił naprawde dobre - pora to udowodnić, zmieniając ich charakterystykę pod kątem pracy z Vifami i SS, a wówczas będzie się czym szczycić, jesli tak skonstruowane kolumny osiągną sukces...

Link to comment
Share on other sites

obawiam się jednak, że Tonsil zrobi dokładnie coś innego...

znów zobaczymy klęskę urodzaju podobnych jakościowo do siebie "bubli", wyglądem cofniętych o 20 lat wstecz i zbudowanych na przetwornikach, które b. dobrze znamy od lat (ew. z minimalnymi zmianami charakterystyki pracy - technologia pozostanie ta sama, klasa również)... a jedyne co się zmieni to dostępność kolumn - dobre i to, zważywszy, iż przeciętny klient i tak nabędzie urządzenie kierując się znajomością marki, ceną i wyglądem (i tutaj może być problem)...

Link to comment
Share on other sites

jeżeli zaś chodzi o najwyższą półkę, na której bym widział pole dla Tonsilu, to cena przy takiej ilości wytwarzanych sztuk mogłaby być bardzo konkurencyjna wględem np. Audio Academy... gdyby nawet (z jakiegokolwiek powodu) cena miała być wyższa, i tak trzeba by stworzyć całą tą "otoczkę" audiofilską, w postaci prezentacji, obszernych i wyczerpujących materiałów a także rozsądnej (popartej kompleksowymi badaniami rynku) kampanii reklamowej w czasopismach branżowych i dziennikach ogólnopolskich...

 

 

jeśli zaś chodzi o rynek hipermarketowy, to:

 

- czy tak trudno pokusić się o wykupienie stoiska na Audio Show i zrobienia relacji w kilku najpoczytniejszych gazetach? "największy polski producent kolumn triumfuje na corocznym święcie miłośników dobrego dźwięku, bla bla bla"...

- zamówienia comiesięcznej reklamy w HF-M i 2 innych najpoczytniejszych perdiodykach?

- czy nie dałoby się wykupić w Wyborczej i Rzeczpospolitej, w bliskim sąsiedztwie relacji z koncertów, reklamy produktu?

- lub też dołączonego katalogu na rok 200x?

- a może zrobić ciekawą i elegancką stronę internetową, rozreklamować ją przy okazji kampanii medialnej, tak aby klient myśląc o marce Tonsil automatycznie utożsamiał ją z działającą prężnie witryną i przy zakupie najpierw tam zajrzał? zobaczyłby inny świat urządzeń audio... od czegoś się zaczyna!

- może przekazać kilka kolumn na cele charytatywne? Owsiak pewnie coś z nimi głośnego zrobi...

- zatrudnić kilku młodych, kreatywnych speców od reklamy? nawet kosztem kliku stanowisk pracy - tylko tymczasowo! inwestycja się zwróci z nawiązką!

 

jeśli ja jestem w stanie wyobrazić sobie co trzeba zrobić, to panowie z Tonsilu chyba zbyt mocno przyrośli do stołków i zapomnieli, że poza fabryką istnieje świat zewnętrzny...

 

młodzi ludzie co chwila kupują szajs z milionem świecidełek serwowanych przez wielkie koncerny - może więc akcje trzeba by zacząć od lansowania dużych klocków? wzmacniaczy, DVD (niech tam!), i kolumn podłogowych? pokazać dzieciakom, że dobry bas będzie tylko z takiego sprzętu, i cały ten polski (pseudo) Hip Hop zabrzmi na nim poprostu lepiej... oczywiście nie ma to nic wspólnego z audiofilią, jest to tylko propopozycja zmiany świadomości konsumentów, którzy zachęceni reklamą zaczną szukać w innej niszy niż mikro wieże i kombajny... trzeba stworzyć u młodzieży marzenia idące w tym kierunku... sam zaraziłem kilka osób do zabawy z dużymi klockami, na poziomie extra budżetowym, a więc można! jeśli przekona się ich, że poniesiony koszt jest tylko nieco większy (oczywiście na początku, ale jak już połkną bakcyla....) i naprawde sensowny, to liczba konsumentów wzrośnie - ale do tego potrzeba kampanii reklamowych i kilku lat zmian... potem część z tych szczęśliwców posiadających sprzęt marzeń Tonsilu, zacznie wymieniać go na coraz wyższe linie z katalogu, pozostając wiernym marce...

 

 

ech... późno już, ide spać...

 

Tonsil teraz zacznie rzucać się na głęboką wodę, a te działania trzeba rozbić na kilka lat, a najważniejszym z nich jest przywrócenie wyśmienitej i powszechnej dostępności marki, w każdym sklepie AGD/RTV... inaczej to mogą sobie to wszystko wsadzić w d***...

Link to comment
Share on other sites

Witam:

 

Wiecie - sam zacząłem narzekać na marketing Tonsila ale nie przypuszczałem, że Wasze rady tak się "rozwiną". Może lepiej ich nie udzielajcie, bo nawet mocno przeciętni marketigowcy z Wrześni po ich przeczytaniu dostaną kolki ze śmiechu;)

 

Najbardziej rozbawił mnie postulat robienia "dobrych kolumn" na śmieciach z Vify i drogim złomie z SS :)))

 

Tonsil robi znacznie lepsze przetworniki od Vify TC (to największe g... robione w Chinach) i o połowe od nich tańsze! Napisałem wyżej do jakich zespołów produkuja przetworniki - także pod cudzymi nazwami. Wharfedale Diamond i np. Mission 753 (w cenie ponad 2000DM w 1992 roku!). Niby dlaczego mieliby produkować kolumny na obcych przetwornikach??? To najbzdurniejszy pomysł jaki dotąd przeczyatłem w licznych dyskusjach o Tonsilu (przyczyną takich "porad" była zapewne późna pora i przemęczenie).

 

Tonsil akurat głośniki potrafi robić tak samo dobre i znacznie taniej niż Duńczycy. Nie potrafi ich sprzedać, bo lansuje sprzedaż albo w produktach OEM (gdzie traci na premii za markę i marzach produktu gotowego), albo we własnych kolumnach na których promocje ich nie stać. W dodatku zamiast skierować się na rynek "średniaków" ciągle usiłuje udowodnić że potrafi zrobic drogie i nowoczene kolumny (co akurat sztuką nie jest wielką), nie trafiające w największy sektor nabywców.

Link to comment
Share on other sites

wernen> jak to jest -całe życie słyszę legendy na temat robienia głosników przez Tonsil dla światowych renomowanych producentów kolumn.

Od niedawna jestem posiadaczem owych śmieci SS i zastanawiam się czy nie wymienić ich sobie na jakieś Tonsile skoro to najlepsze głosniki na świecie!

Rozebrałem z ciekawości już nie jeden głosnik Tonsila i nie zauważyłem owej wysokiej jakości wykonania.

Byłem też świadkiem wymiany w kolumnach głosników tonsila na chińszczyznę z korzyścią dla chińczyków.

 

Też mam sentyment do Tonsila ze względu na wspomnienia z młodości i to nie ulega dyskusji.

Ale głuchy jeszcze nie jestem i jedyne emocje które wywołują u mnie grajace Tonsile to zgrzytanie zębów.

 

Zmiany dystrybucji niewiele pomogą jesli nie zaistnieje fizycznie bardzo dobry produkt -fizycznie a nie marketingowo!

Samo przekonywanie że jest sie producentem dla renomowanych firm jest nieporozumieniem, Wiem jak i z czego tonsil robi kolumny i tylko to mnie interesuje a nie że po kryjomu robi "rarytasy". Konspiracja?

 

Chetnie kupię dobry głosnik z tonsila ale niech on ZABRZMI tak że bedę pewien że duńczycy robią śmieci.

Ta dyskusja o tonsilach w wielu wątkach przypomina rozmowy Samoobrony z SLD. Kazdy cos mówi tylko nie na temat.

Link to comment
Share on other sites

antoś - jak się kupuje od złodziei na Wolumenie, albo podróby z STXa, to nie dziwne że trudno poznać prawdziwego Tonsila ;)

 

Posłuchaj Mission 753 albo Wharfedale. Zobacz jakie mają parametry i jak grają śmieciowe Vify TC, a polipropyleny Tonsila. Zobacz jak sa wykonane profesjonalne głosniki Tonsila i czy się bardzo technologicznie różnią od SS.

 

A potem dopiero bajaj na temat jakości.

Link to comment
Share on other sites

>wernen

 

"Tonsil robi znacznie lepsze przetworniki od Vify TC" - być może, ale co z tego, skoro nikt ich za takowe nie uznaje?!? narazie trzeba więc "oszukiwać" ludzi słabymi lecz uznanymi Vifami, a dopiero potem zastąpić je niesamowicie brzmiącymi przetwornikami własnej roboty...

 

przyznaje, że nieco się zagalopowałem udzielając owych "porad", ale i godzina późna była i mi się zebrało na wynaturzenia... generalnie jednak w Tonsilu zrobią zapewnie tak jak opisałem to w wersji pesymistycznej i żadna (wątpliwa) renoma przetworników ich nie uratuje przed totalną degradacją... a szkoda...

Link to comment
Share on other sites

Sovajazz > bardzo ładnie napisałeś podpisuję się pod tym obiema rękami. Tonsil może być naprawdę konkurencyjny dla wielu kaszniarskich firm w segmencie głosników popularnych dla młodzierzy .

 

Wernen> Co to znaczy PROFESJONALNE? czy to znaczy że dobre? czy .....takie nieosiągalne dla wtajemniczonych stosowane w studiach? a amatorskie to dla plebsu? nie wiem o co chodzi.

Fakt Wharfedale ( jakiś niski model) miałem w domu i grają tragicznie to fakt ale to nie znaczy że nie słyszałem polipropylenów tonsila ....jak kto lubi taki dzwięk to prosze bardzo nie mam nic przeciwko ,jestem jak mnie sie wydaje tolerancyjny.

A od złodziei nie kupuję z zasady.

A jakość to np: parowane głośniki, odlewane kosze, doskonałe zawieszenia oraz inne patenty poprawiające charakterystyki przetworników. Oraz elementy zwrotnic i ich jakość, każdy wie że ma to zasadnicze znaczenie dla jakosci. Ale daj Boże życzę Tosilowi wszystkiego najlepszego.

Link to comment
Share on other sites

-> wernen - czasami bezczelnosc Tonsilowcow jest irytujaca. Gdybym mial sie zakladac, to postawilbym niezla sumke, ze sie do nich zaliczasz. Nie to jednak jest najwazniejsze. Zapytam tyle - skoro wspaniale orly marketingu z Tonsilu usmialiby sie z lepszych lub gorszych porad to co robia sami. Jak na moj gust wyglada na to, ze na razie nie opracowano jeszcze metod marketingu, ktore bylyby godne marketingowco w z Tonsilu bo ciezka praca chyba sie nie kalaja...

 

A jesli Tonsil nie ustepuje Scan Speakowi to czekam na mozliwosc porownania face to face Tonsili z Revelatorami - z przyjemnoscia zobacze jak 'high - tech' z Wrzesni zmiecie Scan Speaka ;-)

 

-> sovajazz - w paru punktach totalnie sie z Toba zgadzam - szczegolnie jesli chodzi o marketingowa i technologiczna ociezalosc Tonsil'u...

Link to comment
Share on other sites

qb_1 - nie zaliczam się - ale czytaj uważnie co napisałem we wcześniejszych wpisach.

 

Polecanie największemu producentowi przetworników w Europie żeby w swoich wyrobach stosował obce przetworniki - kiedy sprzedaje swoje innym producentom to kompletny idiotyzm - na to by nawet marketingowcy Tonsila nie wpadli. Sorry że tak ostro jadę ale widzę totalne niezrozumienie tematu. Jak ktos chce mieć SS lub Vife to niech cobie kupi ESA, AA, RLS itp. - jest dużo producentów z nich korzystających i Tonsil nie ma zadnego celu w tym żeby zmieniac się w manufakturę.

 

antoś - rozumiem że miałeś Wharfedale Diamond i one grały Ci kiepsko??? Nie wiesz co to sa głosniki pro? To takie normalne (czyli nie dla idiotów jak co najmniej 2 razy nadwartościowane SS). Zpbacz sobie jak wyglądają estradówki. I nie wmawiaj mi żadnych porównań, bo mówiłem o technologii dostepnej w Tonsilu a nie o takim czy innym dostępnym wrażeniu brzmieniowym.

 

Wadą Tonsila jest megalomania. Promowanie super drogich kolumn na które nie mają klientow na rynku krajowym - gdzie są najbardziej znani. Kompletny brak dystrybucji. Lekceważenie rynku DIY i rynku PRO gdzie też większość głośników sprzedaje się w postaci komponentów.

Link to comment
Share on other sites

"widzę totalne niezrozumienie tematu. Jak ktos chce mieć SS lub Vife to niech cobie kupi ESA, AA, RLS" - i to właśnie ludzie robią.. chodzi więc o to, żeby w świadomości konsumenta do w/w marek dołączyć Tonsil... w tańszych seriach niech pchają własne gówno, bo klientom w tej niszy i tak to zwisa...

 

chyba jednak pracujesz w Tonsilu...naprawde totalnie tego nie rozumiesz...

Link to comment
Share on other sites

->wernen - a tu sie akurat zgadzam - 2 glowne grzechy Tonsilu to megalomania i calkowity brak umiejetnosci adaptacyjnych. Po prostu jak na moj gust Tonsil mentalnie zostal w starej epoce gdzie sprzedawalo sie wszystko co wyprodukowal - z czego 80% 'spod lady'... Stad chyba malo przyjazne podejscie do klienta itd. itp.

 

Najwiekszy nie znaczy najlepszy. Niestety nie slyszalem od dawna udanej konstrukcji Tonsil'u a strategia marketingowa...trudno chyba w ogole o niej mowic. Marketing zachowuje sie jak wybrzydzajaca panna, ktorej kazda propozycja wydaje sie 'nie dosc dobra'...Proponowalbym im zaczac raczej od jasnego postawienia celu - czy chce byc firma popularna, czy tez ma ambicje na rynku audiofilskim.

Link to comment
Share on other sites

sovajazz - jeszcze raz przepaszam za ten naskok. Masz racje ze nikt nie uznaje przetworników Tonsila za dobre - w Polsce, bo to wina Tonsila.

 

A antoś i gb_1 niech dokładnie obejrzą głosniki Tonsila na aluminiowych koszach z dużymi cewkami, wentylownymi magnesami i karaksami cewek, resorami o zmiennej wysokośći i zawieszeniami gumowymi. Utwardzanymi membranami polipropylenowymi, kevlarowymi, fibergallsowymi czy karbonowymi. Wyprodukowanie dobrego głosnika nie jest problemem dla Tonsilu, bo takie głosniki robił juz w przeszłości dla innych. Tylko wszystko to na nic jeżeli będzie ciągle zajmował się udowadnianiem że potrafi robic lepiej i drozej i dorównać w tym producentom zachodnim. Zamiast zając sie sprzedażą na rynku krajowym i dla masowego klienta. Nie patrząc na jakies wydumane strategie rozwoju tylko na to zeby sprzedawać jak najwięcej - czyli objąć wszystkie sektory od kina domowego i stereo po DIY i PRO.

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

od tego są odpowiednie serie produktów, nie odchodząc daleko - tak jak to robi Mission...

są kolumny mocno podbudżetowe oraz droższe budżetowe, lecz dla ludzi osłuchanych.

Wydaje się specjalne broszurki z przekrojem kolumn, ładnie ilustrowane, z przbliżonym opisem technologii itp.

Najtańsza seria jest cenowo wielce konkurencyjna i dlatego też cieszy się popularnością. Do tego klasa montażu i wzornictwo nie odstrasza. Firma ma o wiele większą renomę (korzystając w tańszych seriach z głośników z Wrześni), niż Tonsil...

 

polska to jednak kraj paradoksów...

Link to comment
Share on other sites

I znowu bardzo ciekawy wątek: tym razem brakuje mi jeszcze arcyciekawych wypowiedzi Szymcia od TLC. Skomentuje oszołomiaste i hurra-optymistyczne wypowiedzi niektórych krótko: Tonsil - deaktywacja.

Takiej socjalistycznej manufakturze nie jest potrzebny rynek, ani nawet wymagający klienci - wykończy się sama od nadmiaru głupoty i biurokracji!

Pzdr.

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie tak jest z tym tanim Mission (ale jak pisałem i w 753 były Tonsile - sprawdziłem cenę 2400DM w 1993r. najdroższe kolumny w tej serii). Sa i tanie Wharfedale Diamond ale i w dwa razy droższych Pacific. Są i w Heybrok ale miały być też w Eposach (podobno nie sprzedali i teraz są w Excelence).

 

Kilka lat temu branża PRO kupowała przetworniki Tonsila w kawałkach i sami je sklejali. To samo jest z dostępnością innych głosników. Trudno je nawet kupić w serwisie. Nie tłumaczy tego ochrona konkurencji względem zespołow gotowych, bo to nie są konkurencyjne rynki. Poza tym gotowych kolumn też nie widać i nie słychać. Jakby były wyrobami egzotycznych firm.

 

Zamiast tego co chwile pojawiają sie jakieś rewelacje prasowe o coraz droższych kolumnach Tonsila. Najpierw Tango 200 i 300 -chyba z przetwornikami Visatona. Potem TLC i odtrąbienie wielkiego ataku na Anglię. Teraz jakiś szczyt cenowy w kolumnach z cyfrową zwrotnicą. Tonsil wyraźnie chce stanąc w szeregu najdroższych producentów. Nie wystarcza mu pozycja jaką ma np. Koda czy DC-Dynamics. Tonsil chce być jak Cabasse czy JMLab - a wychodzi na to, że pokazuje kolejne spektakularne niepowodzenia.

Link to comment
Share on other sites

Po co? Przecież te socjalistyczne mądrale wiedzą lepiej - dobry produkt wszak broni się sam! A że klient dziś ma wybór i narzeka? No cóż, taka firma jak TONSIL nie będzie poniżać się do czytania bzdurnych wypowiedzi jakiś internetowych frustratów.

Link to comment
Share on other sites

Też nie należę do zaciętych fanów Tonsila, chociaż po ostatnim zakupie moja opinia o ich wyrobach mocno się poprawiła. Ale zgadzam się, że kłopoty Tonsila bynajmniej nie wynikają z niedoskonałości technologicznych, tylko z choroby, która dla wielu polskich firm okazała się śmiertelną: braku umiejętności zarządzania firmą w warunkach rynkowych i radzenia sobie z konkurencją. Nie wiem, kto w Tonsilu odpowiada za sprzedaż i marketing, ale w normalnej firma taka osoba już dawno wylądowałby na bruku za brak rezultatów. Tonsil w Polsce ma niemal idealną sytuację rynkową: ugruntowana marka, wyjątkowa wartość produktu w stosunku do ceny, duże grono potencjalnych odbiorców. Są to warunki, o których wiele firm mogłoby sobie tylko pomarzyć. A Tonsil? Zamiast wziąć się do roboty, zatrudnić speców od analiz rynknowych, zorganizować kilka dobrze ukierunkowanych kampanii - prowadzi "restrukturyzację" w tempie pełzającym. Czyli ogranicza koszty, tnie tu i tam, karmi inżynierów obietnicami, marzy o podboju rynków europejskich, ale efektywność tych działań jest jak każdy widzi (czyli ich nie widzi). Jestem ciekaw, ile osób z kadry zarządzającej Tonsila skończyło MBA lub coś o podobnym profilu...

 

W obecnej sytuacji pewnie najlepszą metodą na reaktywowanie firmy byłaby jej sprzedaż gospodarzowi, który wiedziałby, co zrobić z takim grajdołkiem ;) Tylko przy obecnym stanie zadłużenia i "elastyczności" zarządu chyba niewielu jest chętnych na kupno tej wspaniałej firmy.

 

Ale widać, że w głowach zarządu firmy coś się zaczyna reaktywować... Osobiście dobrze im życzę, ale jak wiadomo, szczęsciu trzeba pomóc :)

Before you criticize someone, you should walk a mile in their shoes. That way, when you criticize them, you're a mile way and you have their shoes

Link to comment
Share on other sites

Tonsil ma już "gospodarzy" i to jest chyba największy problem. A MBA to certyfikaty dla frajerów którzy mają za dużo pieniędzy do wydania (albo dyrektorów, którzy trwonią nie swoje). To czego tam uczą powinien wiedziec każdy absolwent zarządzania, ekonomii, prawa czy administracji.

Jesli zamiast o produkcji i sprzedaży myśli sie ciągle o tym jak zamącić, przejąć, oszukać, nie zapłacić wierzycielom i czekać na mitycznego "inwestora", to trudno spodziewać się efektów.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.