Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Fr@ntz

Audio Show 2010 - Hotele Kyriad i Bristol

Rekomendowane odpowiedzi

Ukryte

Pokój Etiuda – Grobel Audio dla mnie to dźwięk wystawy. W dodatku bardzo ładna prezentacja.

Gdy słuchałem w tym czasie płyty Patricii Barber - "Cafe Blue" nie chciało mi się z tamtąd wychodzić.

Uczta dla ucha, pomimo że nie grały akurat SonusFabery.

 

Czy wogóle je podłączano w sobotę ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

Tak sobie słuchałem Wilsonów patrzyłem na te dzwoneczki czy czajniczki na ścianach, ale zdecydowanie najlepiej prezentowała się sieciówka z marketu i włożone do niej kable ogrodowe.By jakąś szmate na to rzucili, bo ktoś pomyśli że tak ma być.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

Dziwią mnie opinie o Lyngdorf Steinway.

 

Tak szlachetnego brzmienia wysokich tonów nie miał żaden system. Autonomia dynamiczna różnych części pasma akustycznego zupełnie z innej planety.

 

Przez 1,5 godziny słuchania rano w niedzielę ani razu system nie grał za głośno. Poparciem mojej oceny chyba są kolejki słuchających, którzy podchodzili, żeby z bliska przekonać się co tak gra. Raczej dlatego, że się podobała muzyka, a nie dla poznania tajemnicy wysokiej ceny. Taką mam nadzieję, bo równie wielu zadawało pytanie anglojęzycznemu prezenterowi (sekundował mu bardzo życzliwy i sympatyczny Pan - tłumaczył, gdy była taka potrzeba). Ponadto bez żadnych przeszkód można było poprosić o włączenie własnej płyty - nawet nietypowy pilot do regulowania głośności można było dostać w swoje ręce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

Nie było za głośno? Może dlatego najlepiej słuchało sie w sąsiednich pokojach ;-) A ludzie przychodzili zobaczyć "cudo za milion".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

ogónie to było panoptikum ale taki był pomysł projektanta jak sądze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

Trochę nie na temat, ale czy tym zdjęciom Stradivari coś się stało w trakcie edycji? Pierwszy raz widzę tak karykaturalne zniekształcenia. Co to za obiektyw tak "pięknie" rysuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

sigma 10-20 :-D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

Jeżeli można wypowiem się o kolumnach Zet Zero. Jasne że grały dynamicznie i efektownie skoro grało 6 kolumn na raz, z monoblokami o potężnej mocy, a wszystko to spięte ze sobą kablami o grubości ręki. Myślę że jakby w ich miejsce postawić STX-y efekt byłby taki sam. Nie wiem czy zauważyliście ale niskie częstotliwości były dosyć szybko obcinane przez zwrotnicę, być może dlatego że głośnik nie potrafił przenieść najniższego basu. Oczywiście to moja prywatna opinia i nie musicie się z nią zgadzać :)

 

Steinway Lyngdorf Model D - cena 200 000 $ :) A nie milion, cena wynikała z zastosowania 24k złota w zdobieniu kolumn, pilot w całości był wykonany z tego kruszcu. Poza tym pilot miał mikrofon i podobno ustawiał system do miejsca odsłuchowego. Głośność wynikała z tego że słuchający własnych płyt dostawali pilota do ręki i sami ustawiali poziom głośności.

 

Isophony - szczerze to nie byłem zachwycony, góra i środek znakomite, ale bas pozostawiał wiele do życzenia. Buczący, mało kontrolowany i otwór bas-reflex od dołu :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

Stradivari maja taki kształt, to nie są zniekształcenia obiektywu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

stradivari sa na foto rozciagniete widac to po braku symetrii lewej i prawej połowy chocby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

To wynika z fizycznych właściwości szerokokątnego obiektywu, obiekty które są bliżej są powyciągane.

Ten obiektyw na małą beczkę więc raczej zniekształca ale w drugą stronę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

Powiem, szczerze, że Kantata w Kyriadzie była jak dla mnie pokojem gdzie grało najlepiej, naprawdę nie chciało mi się wychodzić. Oceniam to jako całość i tam wszystko ze wszystkim brzmiało świetnie. Prezentowany zestaw urzekł mnie niesamowicie, może dlatego, że mam inklinacje ku lampowcom. Słuchałam Lyngdorfów i słowa złego powiedzieć nie mogę, grało bardzo dobrze, ale po tych kolumnach nie spodziewałam się niczego innego( w sensie gorszego), jednak bez specjalnych wodotrysków i fanfar. Jak na sprzęt tej klasy to mnie nie powaliło.

Zeta zero i ich mniejsza wersja zatruła mnie basem i ogłuszyła na tyle, że wyszłam z pokoju pół żywa.

Dłuższą chwilę zabawiłam słuchając Isophonów i powiem, że również bardzo mi się podobały, akurat trafiłam na Touch Yello. Szczegółowo i niewymuszenie, ze znakomitą dynamiką i kontrola basu.

Art Deko z systemdekiem i addagio wspominam z przyjemnością, chętnie przygarnęłabym pod swoja strzechę:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

Jak dla mnie w tych obu hotelach najlepiej wypadły zestawy Linn-a i kolumny Zeta Zero. Choć spodziewałem się że więcej sprzętu pozostawi pozytywnie wrażenie po sobie. Sale były tu większe niż w Sobieskim więc ciężko było powiedzieć że było to spowodowane kiepskimi pomieszczeniami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ukryte

"...najlepiej wypadły zestawy Linn-a i kolumny Zeta Zero."

 

 

Zapytam, ten fragment to na poważnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.