Jump to content
IGNORED

Piłka nożna


Recommended Posts

Witam

 

Zaglądałem na forum podczas przerwy ostatniego meczu Ligi Mistrzów i muszę przyznać, że ruch tu był niewielki. Czyżby znaczyło to iż wrśód audiofilów, melomanów itp. jest również sporo kibiców? Jeśli tak to ciekaw jestem czy zastanawiał się ktoś nad rozegraniem jakiegoś wewnętrznego meczu? Na przykład Wzmacniacze japońskie - kontra angielskie, Integry - Konst. dzielone myślę, że kilka drużyn by się znalazło :). Pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites

Piłką nożną, niespecjalnie się interesuję, nie tylko z powadu mojej (nad)wagi :)

Stadiony piłkarskie, jako architektura, interesują mnie, jak najbardziej.

 

Link - stadiony na świecie (także w Polsce)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Pozdrawiam

Celestyn

Link to post
Share on other sites

można pograć, czemu nie... a póki co możnaby także poględzić o Polska-USA względnie zbliżających sie meczach ligowych... nieukrywam że ostatni temat jest dla mnie nieco bardziej ciekawy niż ostatnie osiągnięcia Janas-team... :)))

 

Pzdr.

Link to post
Share on other sites

Witam

 

"Poględzić" można, jak najbardziej. Nawet bardzo chętnie.

 

>CelestynX

Ciekaw jestem jaki stadion (stadiony) uznajesz za architektoniczne "perełki"?

(bardzo fajna strona ze stadionami, znalazłem na niej nawet stadion Stali Mielec, do którego z racji pochodzenia mam sentyment)

Link to post
Share on other sites

Właśnie... Celestyn.. widziałem zapowiedź finału LM i były pokazywane migawki ze stadionu Schalke.. fragment był bardzo krótki, wręcz mignięcie, ale jestem prawie pewien że widziałem jak cała płyta stadionu odjeżdża na bok na ogromnych wałkach - mechanizm pod murawą stadionu. Wydawało mi się czy takie rozwiązania istnieją? I o co w nich choddzi?

 

Pzdr.

Link to post
Share on other sites

O matko! Frank... widzę że śledziłeś wyniki ostatniej kolejki naszej ekstraklasy :) Nie sądzę aby była aż taka strzelanina. Polska-USA 2:0 Bramki Żurawski (musi się kiedyś przełamać) i Saganowski :)))

 

Pzdr.

Link to post
Share on other sites

>Hermes

Trudny wybór.

Najbardziej futurystycznie, wyglądają stadiony (nie wszystkie), zbudowane od podstaw lub przebudowane, z ostatnich mistrzostw świata, w Korei i Japonii.

 

Większość stadionów, w ujęciu, " z lotu ptaka", wygląda jak talerze, nakrętki czy pudełka z diurą.

Z perspektywy "gruntu", obserwatora, wygląda to jeszce inaczej.

Jeszcze inaczej wygląda to "od środka".

Z takiej perspektywy najbardziej podobają mi się, stadiony w stylu Barcelony, Feynordu, Ajaxu, Milanu/Interu czy moskiewskiego Lokomotiwu.

 

Zupełnie inaczej, wygladają, stadiony wypełnione widzami, kibicami.

Na pewno robi to wrażenie (wieczór, sztuczne oświetlenie, atmosfera)

Wrażenie robi też, zamykany dach (stadiony Ajaxu czy Schalke 04).

Praktyczne rozwiązanie, ale pewnie bardzo kosztowne.

 

Dość futurystyczną (w końcu mamy XXI wiek) architekturą, charakteryzują się, np. niektóre hotele.

Gdzieś tak z miesiąc temu, oglądalem, na którymś z programów Discovery, film o hotelu

Burj Al Arab (w Dubaju; najciekawszych rzeczy nie ma na zdjęciach, szkoda)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Też robi wrażenie.

Nie tylko cenami (doba, w najtańszym pokoju - $500 USD).

Wewnątrz, mnóstwo "rękodzieła", tzn., nie ma nic z "produkcji seryjnej".

Wszystko (nawet małe detale) na specjalne, jednostkowe zamówienie.

Na mnie, największe wrażenie zrobiły fontanny, które zaprojektowała i wykonała firma z USA.

 

Wszystko fajnie, ale wolałbym mieszkać, w czymś bardziej swojskim, "ludzkim" (mały domek, w dzikim ogrodzie).

 

 

P.S.

Byłem w Mielcu - dwukrotnie, widziałem też stadion Stali.

To był chyba pierwszy w Polsce stadion, zbudowany z nadwieszonymi trybunami.

Większość innych, ma konstrukcje typu wał ziemny.

"Wały" są może bezpieczniejsze, bo gdy czlowiek się wychyli, to nie spadnie - pionowo, najwyżej się potoczy :-)

 

 

>lolo

Nie znam szczegółów.

Pewnie tak jak w halach "wielofunkcyjnych" (sport, targi, dyskoteka, lodowisko, mityngi,...), żeby "oszcędzać" murawę/parkiet/podłoże, podczas np., koncertu, zawodów hippicznych, meczu hokejowego...

 

Pewnie obejrzę dzisiejszy mecz.

Typuję 2:1, dla naszych.

 

Pozdrawiam wszystkich

Celestyn

Link to post
Share on other sites

Witam

 

Niestety Amerykanie zrewanżowali się za porażkę podczas MŚ. Oglądałem tylko pierwszą połowę (później pełniłem obowiązki ojcowskie względem 2 miesięcznej córeczki :) ale jeśli w drugiej połowie gra wyglądała podobnie to nie mam czego żałować.

 

>Celestyn

 

Faktycznie ciężko wybrać prawdziwą perłę z pośród tylu "perełek". Pięknych stadionów w samej tylko Europie nie brakuje. Osobiście najbardziej podobają mi się "klasyczne kolosy" w stylu Camp Nou Barcelony.

Stadion w Mielcu to faktycznie obiekt dość wyjątkowy, nie wiem gdzie jeszcze w Polsce są konstrukcje z podwieszanymi trybunami. Bardzo dobrze na takim stadionie ogląda się mecze. Nigdy nie lubiłem oglądać spotkania z poziomu piłkarskich getrów :). Niestety na chwilę obecną stadion nie prezentuje się zbyt okazale, stoi i niszczeje (Stal gra w IV lidze), naprawdę smutny to widok i z rozrzewnieniem wspominam czasy "ekstraklasy". Pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites

Faktycznie, ale mi się wydaje że porównywanie było nie na miejscu. To co wczoraj obejrzałem to była jakaś parodia ! Skąd ci nasi piłkarze zyskali uznanie na zachodzie ??? To co rasiak wczoraj pokazał biegnąc sam na sam praktycznie to było pośmiewisko, jeszcze 5 metrów i sam by się zatrzymał i piłkę oddał ;).

 

Podsumowując - to było żałosne.

Link to post
Share on other sites

Witam

 

Po niedawnym meczu reprezentacji wczoraj i przedwczoraj była okazja do obejrzenia meczów w Lidze Mistrzów. To prawdziwa "uczta kibica" zwłaszcza, że takich ćwierćfinałów to nie pamiętam, a śledzę te rozgrywki od czasów Józefa Młynarczyka (FC Porto). Zamierzchłe czasy kiedy Liga Mistrzów była Pucharem Klubowych Mistrzów Europy, a w drużynach mogło występować maksymalnie 3 obcokrajowców. Takie mecze jak Monaco - Real Madryt i wczorajszy Deportivo - AC Milan pokazują prawdziwe piękno piłki nożnej. Do tej pory nie zdążyłem się otrząsnąć po tym wydarzeniu i stąd chyba ten wpis. Pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites

>Lolo - Naturalnie, że wolno :)

 

Tym bardziej mogę je zrozumieć, że we wczorajszym meczu grała praktycznie jedna drużyna. Poza dwiema, może trzema sytuacjami Milan wydawał się być bezradny. Poza pięknem czysto "piłkarskim" doszedł jeszcze walor w postaci ogromnej niespodzianki. Chelsea i Arsenal to dwie świetne ale wyrównane drużny. Nie wydaje mi się aby przed meczem któraś z drużyn była "murowanym" faworytem. Pierwszy mecz też sprawy nie przesądzał. Za to Milan po wysokiej wygranej na własnym stadionie miał dopełnić formalności (podobnie jak Real dzień wcześniej). Na całe jednak szczęście Deportivo pokazało wspaniałe umiejętności, motywację i determinację. Mając też odrobinę szczęścia, bo mecz ułozył się dla nich idealnie.

Link to post
Share on other sites

Akurat Chelsea jest jednym z klubów do których czuję sporą sympatię, więc pozwolę sobie na nieco dłuższą wypowiedź :) Jeśli nie możesz kogoś pokonać w 17-stu kolejnych spotkaniach to raczej trudno byc faworytem. Przegrywasz powiedzmy po raz 11-sty i mówisz sobie - ok, następnym razem napewno wygramy, przychodzi nastepny raz i ... znowu się nie udało, więc znowu mówisz sobie - ok, nastepnym razem będzie inaczej itd. Powstaje bariera która jest bardzo trudna do pokonania. U siebie pierwszy mecz Chelsea zremisowało - rewanż na wyjeździe. To ma znaczenie nawet jeżeli wyjazd jest tylko do innej części tego samego miasta. Widzieliście jak Chelsea gra w lidze? Wymęczone zwycięstwa jedną bramką. Nudno i bezbarwnie, ale narazie skutecznie. Dodatkow ma w podstawowej kadrze co najmniej 10 zawodników kupionych tylko w tym sezonie (Duff, Parker, Mutu, Crespo, Makelele, Geremi, Veron, Cole, Ambrosio, Johnson) - większość z nich jeszcze nie zadomowiła się w zespole Chelsea, a część pewnie nigdy tego nie zrobi (Crespo, Geremi i chyba Makelele). Tak na marginesie Makelele i Crespo mają być podobno wymienieni na Szewczenkę. Arsenal ma natomiast doskonale poukładaną grę i gra w tym samym składzie od kilku sezonów. Jest w stanie 4 podaniami przedostać się pod bramkę przeciwnika i oddać strzał. Szczerze mówiąc oglądanie meczów Arsenalu w Premiership to nudne zajęcie bo zazwyczaj widać co najmniej różnicę klasy pomiędzy nim a jego przeciwnikiem. Natomiast w środę zobaczyliśmy coś zupełnie innego. Chelsea w końcu "zaskoczyła" i zagrała doskonały mecz. Zwróćcie uwagę na tempo meczu, na agresywny pressing - przy tak prowadzonej grze (w wydaniu obu drużyn) sądzę że byłyby w stanie wygrać dosyć komfortowo z każdym z reszty ćwierćfinalistów. Chelsea nie było faworytem - wręcz stało na straconej pozycji, jednak dzięki woli udało im się w końcu przłamać barierę psychiczną i wygrać z Arsenalem (błąd Lehmanna i kontuzja Henri oczywiście też miały wpływ). Szkoda że Chelsea spotyka się z Monaco z półfinale, uważam że obie drużyny zasłużyły na finał.

 

Pzdr.

Link to post
Share on other sites

Trudno się z taką argumentacja nie zgodzić. Mimo wszystko wydaje mi się, że na tym etapie zarówno LM jak i Premiership Chelsea osiągnęła pewien stopień zgrania pozwalający na umieszczenie jej w gronie silniejszych drużyn Europy. Arsenal to od kilku sezonów dobrze poukładana drużyna ale też wciąż bez sukcesów w LM. Absolutnie nie chcę w niczym umniejszać osiągnięcia Chelsea jakim jest awans do półfinału LM i wyeliminowanie Arsenalu. Tym bardziej, że to Arsenal pierwszy strzelił bramkę w rewanżu. A jeśli chodzi o tempo meczu to chyba w ogóle nigdzie nie gra się tak jak w Anglii. A co do finału to osobiście chętnie obejrzałbym mecz Chelsea - Deportivo. Pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites

Każdy kibicuje komu chce... to że kibice Polonii będą trzymać kciuki za Wisłe to normalna rzecz... dziś przeczytałem że w Legii nie zagra Saganowski i Jarzębowski.. w Wiśle tylko Strąk nie może grać (za żółte kartki) tak więc Wisła jest zdecydowanym faworytem :(

 

Pzdr.

Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.