Jump to content
P.L.

Rock progresywny i pochodne - dobre płyty.

Recommended Posts

A od kiedy LPD, to rock progresywny?

 

Dlaczego nie, regresja to nie jest, co najwyżej minimalizm.

Do progresji ja bym zaliczył choćby Dead Can Dance

Edited by xniwax

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to ja już nie będę się wypowiadał w kwestii progresywnych szufladek.

Edited by Aconitum

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kostku

Nie wrzuciłbym Kropek do szufladki "prog". Dla mnie to taki "experimental/psychedelic"... Ale też ich lubię!

 

A teraz czas na... rock progressivo italiano!

 

Dwie pierwsze płyty PFM urywają głowę, wgniatają w fotel etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Explorers Club "Age of impact", projekt Trenta Gardnera z Magellan. Zaproszeni: Terry Bozzio, Billy Sheehan, Wayne Gardner, Brad Kaiser, James LaBrie, D.C. Cooper, Bret Douglas, Matt Bradley, John Petrucci, Steve Howe, Derek Sherinian, James Murphy, Michael Bemesderfer, Frederick Clarke, Matt Guillory.

 

http://www.youtube.com/watch?v=HZfR9vvff0E

 

Dzięki powyższemu zainteresowałem się wokalistą i jego macierzystą kapelą Cairo i zakupiłem "Time of legends"

 

http://www.youtube.com/watch?v=awc5NfqUsrE&feature=related


"Proszę państwa. Ja nie jestem przeciwny zebraniom, wręcz przeciwnie, nie mam nic na przeciwko, ale..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może to nie do końca rock progresywny, ponieważ ten zespół to coś więcej - mają swój styl którego nazwa zawiera się w dwóch słowach Devil Doll. Ten włosko-słoweński band pod kierownictwem mistrza kompozytora wokalisty o pseudonimie Mr. Doctor w latach 90' wydał 5 płyt i do dzisiaj milczy. Każdy album to jeden wielowątkowy utwór (bez mozliwości przeskoku na kolejną ścieżkę - wyjątek stanowi Dies Irae) z pogranicza muzyki symfonicznej, rockowej , gotyckiej choć bardziej pasuje mi określenie horror rock, na co wskazuje trupistyczna tematyka utworów oraz opracowanie graficzne okładek.

Być może już nigdy nic nie nagrają, ale to co pozostawili po sobie, że pozwolę sobie na stwierdzenie, to sztuka przez duże S. Kiedy słucham ich płyty to zawsze od poczatku do końca z wypiekami na twarzy, Panie i Panowie.... Devil Doll i ich ostatnie dzieło Dzień Gniewu

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=wEiZp_PXfCg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzucę trochę zaczepnie ale, czy nie macie wrażenia większej autentycznosci w brzmieniu muzyki z lat 60 i 70 w porównaniu z latami 90 do dziś?

Chodzi mi wpływ samego brzmienia niegdyś naturalne, naturalnie dynamiczne, naturalnie liryczne z naturalnym "pazurem", a dziś zbytnio plastikowe, metaliczne, zimne lub niekiedy zbyt nadmuchane i zamazane.

 

Zanaczam nie chodzi mi o zależność ze sprzętem odtwarzającym, tego nie biorę prawie pod uwagę.

Edited by xniwax
  • Like 1

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś w tym jest Xniwax. Może to wpływ ducha czasów - czasy sa mniej naturalnie liryczne i w ogóle mniej naturalne przeciez niż wtedy. Może też być w tej różnicy efekt świadomego poszukiwania nowych własnych brzmień, by odróżnić się od słynnych protoplastów prog rocka.

 

A ja właśnie nabyłem Yessongs, czyli słynny, kiedyś 3-płytowy album koncertowy Yes. Nigdy go nie miałem a chyba nawet nie słyszałem w całości, stąd zainteresowanie. No fajnie grają i z życiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słuchaj go uważnie, wciąga. Znam od 30 lat, miałem na winylu. W dzisiejszych czasach tak dlugi koncert na płytach to pikuś ale muza choć okryta patyną moim zdaniem broni się doskonale.


Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzucę trochę zaczepnie ale, czy nie macie wrażenia większej autentycznosci w brzmieniu muzyki z lat 60 i 70 w porównaniu z latami 90 do dziś?

Chodzi mi wpływ samego brzmienia niegdyś naturalne, naturalnie dynamiczne, naturalnie liryczne z naturalnym "pazurem", a dziś zbytnio plastikowe, metaliczne, zimne lub niekiedy zbyt nadmuchane i zamazane.

 

Zanaczam nie chodzi mi o zależność ze sprzętem odtwarzającym, tego nie biorę prawie pod uwagę.

 

Masz rację. Też mam podobne odczucia.

Zresztą niemal wszystko co stare to dobre i solidne, a nowe to plastikowe, słabe i bezwartościowe.

Nie tylko w muzyce. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam

Sieges Even- a sense of change

Iluvatar-Children

Ritual-Live

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś pisał o Lunatic Soul, ale ostatnia płyta impression to dla mnie rewelacja. Gazpacho....coś niewiele piszecie, a to super kapela.

Stary, ale jary Pendragon ostatnio w super formie.

Blackfield - łatwy Steven Wilson, ale mi się podoba.

Ze starszych...

Manfred Mann's Budapest live - zapomniany koncert.

Camel- wszystko.

To tak na szybko czego mało mi było w tym wątku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, kiedyś inaczej grali, czy lepiej??

Paradise Lost-Symphony X

Edited by kiza

...And Justice For All - { Graty " o mnie " } - Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Camel- wszystko.

 

Camel oczywiście jest obowiązkowy.

Myślę, że w tym wątku trzeba pokazywać wykonawców godnych uwagi, ale mniej znanych.

Camel to absolutna klasyka, tak jak Pink Floyd, czy Genesis.

 

Nie pamiętam czy była wzmianka o takim gościu jak Guy Manning.

Fantastyczny progressive rock. Mam wszystkie płyty i żadna nie jest słaba.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kostku

Anglagard_-_Hybris-front.jpg

Znacie? Zakładam, że znacie, bo wstyd nie znać. Płyta kapitalna, po prostu wbija w podłogę. Miażdży mnie prawie tak mocno, jak Pawn Hearts.

Edited by kostku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mhm

oczywiście OSI (Office of Strategic Influence ) to gdzieś się pokazało w poście z przed roku to panowie którzy na temat ,że wszystko już było odpowiadają stanowczym NIE - no po przesłuchaniu ich pierwszy raz doznałem szoku - nie pamiętam czy to byłalbum FREE czy ich jedynka , ale to jest dowód na to że w muzyce można tworzyć na nowo - oczywiście to nadal nie stety muza niszowa i nie będzie wielkich koncertów oraz jedynek na liście przebojów -ale będąc na koncercie Fates Warning w Pradze po koncercie zapytałem się Jima Mateosa czy będa kiedykolwiek w Polsce z OSI lub FatesWarning - odpowiedział NIE--- nie wiem dlaczego ale tak odpowiedział ------Myslę że nie stety środowisko nas czyli osób lubiących skomplikowane , piekne , zaskakujące granie rockowe czy metalowe jest chyba w Polsce ubogie .O ile OSI rozumiem bo to naprawdę nisza ,ale FATES WARNNG ? myslę że ma wielu entuzjastów tak jak Redemption

 

POzdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Płyta, która niedawno wpadła mi w ręce. Ne Obliviscaris "Portal of I" Poraża (mnie) pięknem, perfekcją i potęgą. Mam nadzieję, że xnivax i inni się nie obrazicie, jak napiszę, że diabelskie partie skrzypiec kojarzą mi się z King Crimson "In The Court Of The Crimson King" i "Larks Tongues in Aspic".

 

http://audio.com.pl/muzyka/recenzje/ne-obliviscaris-portal-of-i Recenzja płyty na audio.com.pl.

 

Ponieważ muzyka jest bardzo ostra - w końcu to black metal, żeby nikogo nie zrazić zaczniemy od spokojnego utworu "Forget Not"

http://www.youtube.com/watch?v=dsh9xzTCFRk&feature=related

 

A dla odważnych coś mocniejszego "Of Petrichor Weaves Black Noise"

http://www.youtube.com/watch?v=WMRKBz89uRQ

 

I jeszcze jeden "As Icicles Fall"

http://www.youtube.com/watch?v=2KM1_nV5Ayk&feature=related

 

Miłego słuchania! Ja słucham w kółko :-)

 

EDIT: Choć gdzieś znalazłem określenie muzyki Ne Obliviscaris jako progressive black metal osobiście niczego nowatorskiego tutaj nie usłyszałem. To tylko zwykłe trzyminutówki, ale przepiękne i aż szkoda, że rozciągnięte tylko do 12 minut.

Edited by szymon1977

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

W salonie: foobar2000, pcm2704, Onkyo A-5VL i Monitor Audio MR4; w sypialni: Onkyo CS-545; do filmów: Sony HT-IS100

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porzućcie wszelką nadzieje Ci , którzy tu piszecie.

Wasze płyty są mało audiofilskie a wszelkie próby logicznego wytłumaczenia skrajnie najeżonym audiofilom ze można słuchać niedoskonale wydanych płyt nie będzie Wam wybaczone.

pociesza jedynie że sam z tą "dobrą/niedobrą" muzyką nie zostałem. jest jeszcze kilku na kilkaset tysięcy a więc niebawem jest szansa na procent bo promil nie jest jednostką statystyczną. A Więc idźcie w pokoju słuchać do pokoju , kochajcie się i mnóżcie aby Waszym dziatkom przekazać ducha tamtych czasów i płyty w spadku.

A jak Komu przyjdzie do głowy jakiś dobry kawałek krautrocka to piszcie śmiało, bo mnie ciągle tego mało.

pozdrawiam Was niewierni. Climax

 

p.s jak Ktos przezyje 20 minut to zapraszam.

 

 

Ale mi podsunęliście pod nos kapele ...dzięki Gregori..Rare Bird..rewela!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszyscy Duula słuchają i na wpis sił nie mają :-)


pre lampowe Adagio Sound, końcówka Sugden Au51 P MKII, AVI Laboratory Series, strojenie kolumn Adagio Sound - wszystko spięte kabelkami ;-)) żeby grało

Share this post


Link to post
Share on other sites

O! Yeti ;)

 

http://www.youtube.com/watch?v=rLzfA67ThQQ&feature=related

 

wiela tego

 

http://www.youtube.com/watch?v=8QLL2j8ZtxE&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=dXBNbYN4De4&feature=related

 

...i jeszcze świetna, prześwietna masakrująca silnym głosem Inga Rumpf

 

http://www.youtube.com/watch?v=BDUQN0Chl-M&feature=related

 

...jeszcze na sen :)

 

Edited by xniwax

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepszy kawałek dark krautrock jaki gościła matka ziemia.

Wypala dziurę w głowie.....

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=I0apfOpLg38

 

Electric orange w tle... tyle że ile lat później.....

 

Wszyscy Duula słuchają i na wpis sił nie mają :-)

wszystkich "czech" naliczyłem.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zapominajcie o Electric Sandwich

My Solid Ground

Agitation Free

To wszystko są dobre krauty:)


"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • MAGAZYN KULTURALNY

  • Blog Entries

  • ×
    ×
    • Create New...

    Important Information

    We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.