Jump to content
IGNORED

Malicki wygrał


fadeover

Recommended Posts

  • Redaktorzy

Ciekawe co droższe - sprzet czy Malicki? Jakby Malickiego zamówić na dłużej, w formie tylko usługi, najlepiej w pakiecie z kimś jeszcze, mogłoby wypaść taniej. Ale to wciąż nie na własność. Jakby liczyć Malickiego na własność, np. po cenach narządów (bo zdaje się nie ma znanych cen na całość), to jeszcze nie wiadomo jak by wyszło. I jeszcze nie ma grwarancji że Malicki złożony z części z powrotem (a la składak) funkcjonowałby własciwie.

Link to comment
Share on other sites

Malicki po upgradzie... to brzmi kusząco. Już widzę list do redakcji HFiM:

 

"Droga redakcjo. Stałem się szczęśliwym właścicielem Malickiego v 1.1. Generalnie jestem z niego zadowolony, ale słyszałem, że można z niego wycisnąć więcej poprzez odpowiednią modyfikację. Czy możecie mi polecić jakieś konkretne rozwiązanie?

 

P.S. Szczególnie zależy mi na poprawieniu kontroli niższych częstotliwości. Może dociążyć nogi?"

Link to comment
Share on other sites

Myślę, że odtąd Malicki stanie się współczesną ikoną obrońców żywego grania nad bezdusznymi trannzystorami, czy innymi badziewiami. Tak, słyszałem synu, jak Pan Malicki dołożył tym gratom za dużą bankę - będzie odtąd słychać w niektórych audiofilskich domach. Malicki wzorem prawdziwego Polaka - powalił imperialistyczne wynalazki na kolana - nowym hasłem LPR.

 

W następnym HFiM chciałbym zobaczyć zatem test porównawczny: Malicki - Paleczny - Zimerman, po wygrzaniu i z dobrym okablowaniem. Standy min. 60 kg na jedną nogę, do tego stalowe kołki pod każdy palec u nogi oraz koniecznie zdemagnesowani przed testem Densenem De-Magic :-)))

 

Myślę jednak, że gdyby ludziska mieli test na ślepo i nie wiedzieli, że gra tak drogi system, to głosowaliby nieco inaczej. A tak zwyciężyła psychologia, bo szczerze mówiąc z całym szacunkiem dla Malickiego - ten zestaw może brzmieć od niego lepiej .

Link to comment
Share on other sites

Składanie muzyka z części raczej odpada... Ale że nikt nie pomyślał o klonowaniu (jak np. w przypadku Proaców)? Pewnie efekt byłby równie mizerny, a jeśli nie, to na osiągnięcie pełni możliwości brzmieniowych i tak trzeba by było kilkadziesiąt lat poczekać ;-).

Link to comment
Share on other sites

Panowie - a moze tak delikatna zrzutka na szanownego Pana Malickiego?

Zebrac 365 osob - i u kazdego bedzie jednego dnia w roku.

Pol miliona to kontrakt na 5 lat. Na rok wystarczy sto tysiecy.

Podzielic na 365 osob i zrzutka wyniesie 273.972603:)

Czyli po 3 stowki.

Reflektujecie?

Pomijam wydolnosc tego Pana na kontrakcie:)

Link to comment
Share on other sites

a ja się nie dziwię że Malicki wygrał - zreszą zdziwiłbym się mocno.

Czemu???

 

Choćby z prostej przyczyny, że kopia nigdy nie będzie lepsza od oryginału,

a w przypadku fortepianu solo to już w ogóle nie może być o tym że nagranie będzie lepsze.

fortepian brzmi całym sobą - każdą struną, pudłem, klawiaturą, pedałami.

I jest WIELKI - czyli jak wiadomo porusza wielką masą powietrza z wielką siłą,

a głośniki raczej nie dysponują tak wielką powierzchnią grającą.

 

Cóż jeszcze mogę dodać - zawsze na płycie jest to dźwięk przetworzony przez wszystkie różne cuda technikiki, a na sali siedzi żywy człowiek i gra na prawdziwym fortepianie.

Link to comment
Share on other sites

Tutaj tekst z dzisiejszej Stołecznej, jakby kogo interesował:

 

"Człowiek kontra maszyna - czyli koncert w Dziekance

 

Znany pianista Waldemar Malicki zmierzy się w poniedziałek w niecodziennym pojedynku ze sprzętem muzycznym wartym milion złotych.

 

Malicki nie miał wczoraj łatwego zadania. Musiał pokonać sprzęt wart ponad 800 tys. złotych (za same tylko kolumny, ponad 130 tys. zł można kupić dobry samochód). Zasady pojedynku były proste. Zgromadzeni w sali koncertowej Starej Dziekanki dziennikarze muzyczni, melomani i audiofile na przemian słuchali tych samych utworów - raz wykonanych na żywo przez Malickiego, raz odtworzonych na sprzęcie (m.in. dwusegmentowy odtwarzacz SACD dCS "Verona/Elgar", wzmacniacz Halcro DM38, zestaw głośnikowy stereo Peac Consult "Grande", gramofon analogowy Nottingam Analogue z wkładką Shelter, okablowanie firmy NBS). Można było usłyszeć utwory m.in. Liszta, Pendereckiego, Brahmsa i Moszkowskiego. Po podliczeniu głosów okazało się, że na pianistę głosowało 125 osób, na sprzęt tylko 6. Najtrudniejszy wybór mieli oczywiście audiofile. Z jednej strony głosować na maszynę przeciw człowiekowi to dość niesolidarne. Z drugiej sprzęt tej klasy otaczany jest przez nich niemal kultem.

 

Na szczęście muzyka to nie szachy i na razie wciąż od maszyny lepszy jest człowiek. Bo choć to pewnie tylko zwykła sugestia, utwory grane na żywo przez Waldemara Malickiego brzmiały i cieplej, i prawdziwiej."

Link to comment
Share on other sites

>gutten>I pewnie puścili po kawałku Malickiego i sprzętu, żeby widzowie mogli sobie porównać brzmienie na swoich telewizornych szczekaczkach :-))

I mówili coś o audiofilach i szaleństwie. Jakie szaleństwo??? Przegieli! A teraz idę dorobić gniazdo IEC do telewizora i wracam do zamalowywania krawędzi płyty pisakiem. Potem pomaluje też kineskop - może obraz też się poprawia:)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.