Skocz do zawartości
Piotr_1

KUJAWSKO - POMORSKIE ODSŁUCHY .

Rekomendowane odpowiedzi

W tygodniu jestem bardzo zajęty,tylko soboty wolne!Zapraszam Ciebie do Torunia, u mnie posłuchasz Dynaudio S25.Zmienisz zdanie-nie trzeba dużego prądu.Wystarczy Accuphase e-560!Podpisywanie się pod prostackim wpisem Zyzia jest błędem.Zakładam też że dzwięk jako całość może Ci się nie podobać,ale nie z braku prądu!Dam znać jak będę miał jakiś dzień wolny

 

Hmm, szkoda. Ja w soboty mam trudniej, ale mogę którąś wygospodarować. Może za dwa tygodnie, dałbym radę wpaść do Torunia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może za dwa tygodnie, dałbym radę wpaść do Torunia.

Palton,

Ciekawa propozycja.O ile gospodarz nie postawi veta,to możemy się spotkać w tym pięknym mieście:)?

Ja chętnie posłuchałbym S25:)

..,ale tu już Mirosłav1 ma więcej do powiedzenia:)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam! też z wielką chęcią posłuchałbym S25, zwłaszcza u siebie w Inie... ciekawe jak wypadłoby porównanie z moimi Special One (stare ale całkiem niezłe)pozdr!

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieje że uda mi sie tez skorzystać z zaproszenia Paltona ...zaproszenie było dawno temu juz :-{ ,niestety w tygodniu równiez bardzo słabo jedynie weekendy niektóre wolne.A szkoda bo posłuchałbym z chęcia tych słynnych kulek z moim daciem.Jutro bedę miał na testy Calyx 24/192 dac i zobaczymy czy bedzie lepszy od mocno modowanego M2TCH YOUNGA + psu by Majkel.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A odpaliłeś już tego M2Techa i zasilacz?

 

 

Jutro będą oba Majkel , to posłuchamy co w trawie piszczy.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i stało się to czego się obawiałem.....muszę podjąć trudną decyzję o wyborze daca do swojego systemu.W szranki stanęli -M2TECH YOUNG max mod by GFmod Audio Research + psu by Majkel Ear Stream i CALYX 24/192 DAC + CALYX POWER SUPPLY .Tak na gorąco -oba przetworniki to naprawdę transparętne urządzenia prezentujące odmienne bieguny soniczne.Young gra muskularnym ,bardzo rozdzielczym dzwiękiem z powalającą dynamiką.Bas jest świetnie kontrolowany i schodzi naprawdę nisko.Dzwięk jest lekko rozjaśniony ale nie męczący ,scena jest dobrze poukładana a wszstkie instrumenty są dobrze rysowane w przestrzeni.Szczególnie polecam go do ospałych i nudnych systemów [gwarantuje że wniesie tam sporo życia].No to teraz -Calyx ,jak już napisałem wcześniej to przeciwny biegun.Dzwięk jest dostojny [tak to właściwe określenie] ,płynny i mięsisty [jak kto woli -bardziej wypełniony niż w youngu ,co nie znaczy że young gra chudo -nic podobnego].Barwa Calyxa powala !! ,jest "analogowa" .Scena jest budowana dalej niż w youngu i nakreślona wyrażniejszą bryłą .Co do rozdzielczości to oba daci są na podobnym poziomie z lekkim wskazaniem na M2techa.Dodam że Calyxa dostałem nie słuchanego więc dopiero się wygrzewa [gra z godziny na godzinę lepiej].Podsumowując na gorąco , Young to "diabeł" -dynamika i rozdzielczość poprostu powala!Calyx to dzentelmen -poukładany z piękną barwą i wypełnieniem.Dodam że oba daci cholernie mi się podobają i naprawdę nie mam pojęcia który zostanie.Help!!

 

Od razu przepraszam wszystkich za chaos w tekście ale zawsze byłem słaby z j Polskiego :-} .Chciałem również podziękować oficjalnie Bartkowi GF ,za udostępnienie mi tych świetnych urządzeń -dzięki Bartek

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co piszesz oba są super ale jednak nieco inne.

Dużo zależy od tego jaką muzę głównie słuchasz i od reszty systemu.

Chyba wolałbym tego "gentlemana" z lepszym wypełnieniem, głębszą sceną i bardziej analogowym charakterem.

Edytowane przez sly30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sly30 ,oba daci są super a ja mam mało czasu żeby sie zdecydować .Generalnie mój repertuar to ciężkie granie w którym niestety oba daci czują się dobrze [niestety dla mnie] .Dodam że jestem słuchawkowcem a mój system jest dość przejrzysty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrób taki test. Nie skupiaj się na sprzęcie, tylko słuchaj muzyki, ulubionego repertuaru. Jak jest dobrze, to przynajmniej ja tak mam, że głowa wpada w mimowolne ruchy w takt muzyki. Muzyka musi cieszyć, a robienie bilansów cech oznacza, że coś gdzieś jest źle - a nie ma być! Jeśli w obydwu przypadkach wpadasz w trans, to masz problem z wyborem, a jeśli w żadnym - to trzeba szukać dalej. ;) Zrobić barwę DACowi to akurat nie problem dla speca od modyfikacji. Natomiast co do tego, o czym przeczytałem - wyraźnie rysowana scena to dla mnie wada. Ona powinna dawać wrażenie otwartości, braku ograniczenia. Scena nie może być zamkniętą bryłą. Takie powinny być hologramy dźwięków, ale nie scena.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrób taki test. Nie skupiaj się na sprzęcie, tylko słuchaj muzyki, ulubionego repertuaru. Jak jest dobrze, to przynajmniej ja tak mam, że głowa wpada w mimowolne ruchy w takt muzyki. Muzyka musi cieszyć, a robienie bilansów cech oznacza, że coś gdzieś jest źle - a nie ma być! Jeśli w obydwu przypadkach wpadasz w trans, to masz problem z wyborem, a jeśli w żadnym - to trzeba szukać dalej. ;) Zrobić barwę DACowi to akurat nie problem dla speca od modyfikacji. Natomiast co do tego, o czym przeczytałem - wyraźnie rysowana scena to dla mnie wada. Ona powinna dawać wrażenie otwartości, braku ograniczenia. Scena nie może być zamkniętą bryłą. Takie powinny być hologramy dźwięków, ale nie scena.

 

michelangelo -ale ja dokładnie tak robie ,słucham moich ulubionych płyt nie skupiając się na sprzęcie.Dodam jeszcze że Calyx już na starcie [przynamniej teoretycznie ] miał mniejsze szanse ponieważ był świerzynką i bez modów , zaś Young po dużym modzie i kilkudziesięciu godzinach grania ,co jak wiesz też ma wpływ na całokształt.Na tą chwilę delikatnie szalę przeważył na swoją stronę M2tech ze względu na swoją motorykę która powala na kolana.Pozdrawiam

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hejka,

 

Calyxa nie słuchalem, ale właśnie za tą motorykę, otwarcie na górze i w ogóle brak kompresji- hamowania wybrzmień kupiłem m2tech young. U mnie do systemu wniósł dynamikę i pałer w rocku ;-)

czyli mamy w zasadzie identyczne spostrzeżenia.

A ja jeszcze nie mam porządnego zasilacza!

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

michelangelo -ale ja dokładnie tak robie ,słucham moich ulubionych płyt nie skupiając się na sprzęcie.Dodam jeszcze że Calyx już na starcie [przynamniej teoretycznie ] miał mniejsze szanse ponieważ był świerzynką i bez modów , zaś Young po dużym modzie i kilkudziesięciu godzinach grania ,co jak wiesz też ma wpływ na całokształt.Na tą chwilę delikatnie szalę przeważył na swoją stronę M2tech ze względu na swoją motorykę która powala na kolana.Pozdrawiam

 

Może wpadniesz w czwartek, może załatwię jeszcze kilka dac-ów i zrobimy porównanie.

 

Kto jeszcze chętny, to zapraszam na czwartek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i stało się to czego się obawiałem.....muszę podjąć trudną decyzję o wyborze daca do swojego systemu.W szranki stanęli -M2TECH YOUNG max mod by GFmod Audio Research + psu by Majkel Ear Stream i CALYX 24/192 DAC + CALYX POWER SUPPLY .Tak na gorąco -oba przetworniki to naprawdę transparętne urządzenia prezentujące odmienne bieguny soniczne.Young gra muskularnym ,bardzo rozdzielczym dzwiękiem z powalającą dynamiką.Bas jest świetnie kontrolowany i schodzi naprawdę nisko.Dzwięk jest lekko rozjaśniony ale nie męczący ,scena jest dobrze poukładana a wszstkie instrumenty są dobrze rysowane w przestrzeni.Szczególnie polecam go do ospałych i nudnych systemów [gwarantuje że wniesie tam sporo życia].No to teraz -Calyx ,jak już napisałem wcześniej to przeciwny biegun.Dzwięk jest dostojny [tak to właściwe określenie] ,płynny i mięsisty [jak kto woli -bardziej wypełniony niż w youngu ,co nie znaczy że young gra chudo -nic podobnego].Barwa Calyxa powala !! ,jest "analogowa" .Scena jest budowana dalej niż w youngu i nakreślona wyrażniejszą bryłą .Co do rozdzielczości to oba daci są na podobnym poziomie z lekkim wskazaniem na M2techa.Dodam że Calyxa dostałem nie słuchanego więc dopiero się wygrzewa [gra z godziny na godzinę lepiej].Podsumowując na gorąco , Young to "diabeł" -dynamika i rozdzielczość poprostu powala!Calyx to dzentelmen -poukładany z piękną barwą i wypełnieniem.Dodam że oba daci cholernie mi się podobają i naprawdę nie mam pojęcia który zostanie.Help!!

 

Od razu przepraszam wszystkich za chaos w tekście ale zawsze byłem słaby z j Polskiego :-} .Chciałem również podziękować oficjalnie Bartkowi GF ,za udostępnienie mi tych świetnych urządzeń -dzięki Bartek

 

Ciesze się, że sprzęt się podoba :)

Diabeł i dżentelmen :) Dla mnie Calyx i Young są względem siebie komplementarne - każdy gra zupełnie innym dźwiękiem, ale oba robią to świetnie, szczególnie po modyfikacji.

Pytanie tylko który typ prezentacji komuś spodoba się bardziej. Ja cenię oba. W obu muzyka wciąga tylko w każdym czymś innym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hejka,

 

Calyxa nie słuchalem, ale właśnie za tą motorykę, otwarcie na górze i w ogóle brak kompresji- hamowania wybrzmień kupiłem m2tech young. U mnie do systemu wniósł dynamikę i pałer w rocku ;-)

czyli mamy w zasadzie identyczne spostrzeżenia.

A ja jeszcze nie mam porządnego zasilacza!

 

A jak wypadło wpięcie do toru HiFace Evo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na razie mam nieokreślone odczucia.

Po pierwsze nie mam żadnego na prawdę porządnego ic coax.

A Hiface evo jest bardzo na to czuły bo z każdym (budżetowym ic) gra zupełnie inaczej.

 

Może będę miał wkrótce okazję posłuchać go z lepszym kablem, wtedy wszystko się wyjaśni.

Na razie gram cały czas z wpiętym w tor hiface. Niedługo posłucham na samym youngu, żeby

jednoznacznie określić co się zmieniło.

 

Suma summarum. Nie potrafię jeszcze nic konkretnego powiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na razie mam nieokreślone odczucia.

Po pierwsze nie mam żadnego na prawdę porządnego ic coax.

A Hiface evo jest bardzo na to czuły bo z każdym (budżetowym ic) gra zupełnie inaczej.

 

Może będę miał wkrótce okazję posłuchać go z lepszym kablem, wtedy wszystko się wyjaśni.

Na razie gram cały czas z wpiętym w tor hiface. Niedługo posłucham na samym youngu, żeby

jednoznacznie określić co się zmieniło.

 

Suma summarum. Nie potrafię jeszcze nic konkretnego powiedzieć.

 

To niemalże na każdym sprzęcie tak jest. Transmisja cyfrowa jest bardziej skomplikowana i problematyczna niż analogowa.

Tylko na transporcie dCs (nie pamiętam jaki) i topowym transporcie Accuphase wiem, że różnice między kablami cyfrowymi były niewielkie.

 

Za to warto sprawdzić, jeśli jest taka możliwość, jak dobra sieciówka w zasilaniu hiface Evo wpływa na dźwięk. Ostatnio klient po takim teście wziął na sprawdzenie Evo Supply.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy ten Pan wracał z odsłuchu .. od Was???

 

 

 

 

głośno.. może zrozumiecie tekst

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy ten Pan wracał z odsłuchu .. od Was???

 

Nie sądzę, miał jeszcze zbyt wiele energii w sobie ... ;)

Edytowane przez palton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem z zainteresowaniem! Pozdrawiam z Osiedla Nowego :)

 

Witam :)

 

PS. Zadzwoń (na pw wyślę szczegóły), zapraszam do mnie.

 

Czekam na dalsze porównanie DACów.

 

Trochę testów niedługo będzie, z dac-ów pozostało jeszcze, porównać Mytka z Thetą Wittolda.

 

Zapowiada się większy zlot, w przyszłym tygodniu. Być może czwartek, lub piątek (jeszcze to dogramy). Myślę, że będzie sporo ciekawych klamotów...

Jak zwykle, kto ma chęć- to zapraszam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czekam na dalsze porównanie DACów.

Wydaje się, że dac Petera Daniela, jest niezły ... dzielnie się bronił przed Wadią 381i. Wprawdzie słuchaliśmy na luzie, to jednak kilka słów później napiszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc 'Kujawskie' znów na wyjeździe w Poznaniu u Przemka.

Nie było jakiegoś konkretnego tematu spotkania, sądziłem jednak, że przewalimy trochę kabli. Nic z tego. Piotr zabrał ze sobą swój klon passa Alepha, a ja dac Petera Daniela. Do tego S&L Przemka otrzymały nową zwrotnicę, no i oczywiście Wadia 381i, której nie miałem jeszcze okazji dłużej posłuchać.

Zaczęliśmy od systemu gospodarza i muszę przyznać, że zmiany w zwrotce poszły w dobrą stronę. Góra pasma się otworzyła, średnica zyskała na szybkości. Tylko bass pozostawiał wiele do życzenia. Pomimo, że wydawało się go ilościowo mniej, to kontrola jakby się pogorszyła. Dziwna sprawa pomyślałem. Byliśmy w tym zgodni, jedynie różniliśmy się w co do przyczyn. Ja ze Sławkiem uważaliśmy, że nie ma wyższego basu, a najniższy jest zbyt obszerny. Przemek twierdził, że wyższego basu jest za dużo ... :) Piotrek wspomniał coś o zniekształceniach. Zdaje się, że nikt z nas nie miał racji ... po prostu zwrotka miała za mało pracy za sobą.Druga sprawa, to że Piotrek zmienił polaryzację sieciówek, co też przyniosło pozytywne efekty. Kolumny z każdą godziną grały lepiej i nie jest to z pewnością nasza aklimatyzacja.

Porównywaliśmy u rocha Wadię z SBT w roli transportu. Wtedy zmiany były minimalne. Tym razem, różnice były spore, ale musze zaznaczyć, że SB nie miał dedykowanego zasilacza, tylko zwykły impulsowy. Wadia tym razem, była znacznie lepsza, bardziej konturowa i energetyczna. SB brzmiał w sposób zmiękczony, mniej kontrolowany. Mogło to się podobać w środku pasma, ale przełączenie na Wadię, pokazywało, że niektóre szczegóły są maskowane.

post-24402-0-40181900-1330900941_thumb.jpg

Przyszedł czas na wzmacniacz w klasie A, Piotra_1. Powiem szczerze, że słyszałem już kilka jego diy, ale ten jest chyba najlepszy. Szkoda, że był znacznie cichszy niż JR, chciałoby się podkręcić gałę, ale zarówno Wadia jak i SBT, nie dawały rady go odpowiednio wysterować. Sprawę ratował nieco bufor, przywieziony przez Piotra. W porównaniu do monobloków model 6 Jeffa Rowlanda, pokazał, że można zagrać aksamitniej, z jeszcze większą ilością szczegółów. Absolutnie nie słyszałem żadnych zniekształceń, świetna rozdzielczość i jedwabistość wybrzmień. Jeffy górowały nad nim w dynamice makro, chociaż do końca trudno to stwierdzić, ze względu na różnice głośności. Miały też większą ilość kontrolowanego, a jednocześnie obfitego w masę basu, co jest ich popisowym numerem.

post-24402-0-33485700-1330901013_thumb.jpg

Porównywaliśmy też dac Peter Daniela, z dacem siedzącym w Wadii. Raz jako transport służył SBT, innym razem wbudowane CD Wadii. Rużnica była spora, a charaktery zupełnie inne. Wadiia była bardziej dokładna i dynamiczna, dac Petera miał fajną średnicę, nieco zaokrąglone, a jednak bardzo wciągające brzmienie. Wokale brzmiały na nim naprawdę świetnie, choć równie fajnie podawała je Wadiia. Po prostu to kwestia upodobań, mi podobały się obydwie wersje, chociaż porównanie było zbyt krótkie, żeby stawiać ostateczne wnioski. Pewnie z czasem wyszłoby jakieś zamazywanie szczegółów, na tle przejrzystej i dokładnej Wadii. Nie zmienia to faktu, że na tyle mnie zaintrygował ten dac, iż będą z nim dalsze testy.

post-24402-0-92520000-1330900972_thumb.jpg

 

To tyle z mojej strony, może chłopacy coś dodadzą.

 

 

Dziękuję Przemkowi za gościnę, a chłopakom za miłe towarzystwo.

Edytowane przez palton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spotkanie tym razem było na luzie. Nie było specjalnej presji, więc więcej słuchaliśmy niż testowaliśmy. Wszystkie klocki były ok, każdy miał coś ciekawego do pokazania.

Edytowane przez Piotr_1
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeprowadziłem kilka testów kabli, oraz innych sprzętów, gdzie mimowolnie szukałem ich wpływu. Ostatni z odsłuchów, był podsumowaniem całości i to z niego są nasze zapiski. Piszę nasze, bo słuchaliśmy wraz z kolegą, w jego systemie. Sam system, jest fajnie zestrojony, ale całość jest dosyć jasna. Każde docieplenie, powoduje według mnie pozytywny wpływ, rozjaśnienie przeciwnie.

Nasze zapiski na szybko:

 

Sonus Oliva Bullet Plug

 

Marek:

Pomimo faktu, że to sreberko, gra miłym dla ucha dźwiękiem, nie ukrywa ukrywając tego, co przekazuje źródło, z odpowiednią ilością szczegółów w górze pasma. Wystarczająca gładkość, aby z przyjemnością skupić się na muzyce. Czy można lepiej? Jasne, że tak! Jednak w średnim przedziale cenowym, nie mam się specjalnie do czego przyczepić. Dodatkowo, generuje dobrze poukładaną scenę dźwiękową, chyba nawet głębszą niż szerszą. Oprócz tego, że brzydal z niego straszny, to zdecydowanie godny zainteresowania.

Ja:

Właściwie pozostaje mi się zgodzić z Markiem. Sonus to kabel grający ciepło, dźwięk jest wypełniony i dosyć przestrzenny. King Cobra i przede wszystkim CGR pokazują, że można zagrać jeszcze plastyczniej w średnicy. Góra pasma jest nieco wycofana, co powoduje mniej sybilantów, ale też i mniej nieco informacji. ALbedo pokazuje, że wysokie mogą być bardziej szczegółowe.

Albedo Flat One

 

Marek:

W pierwszej chwili - bardzo srebrny, bardzo "ostry". A może to wynika z faktu, że jest trochę jaśniejszy, również analityczny ale zamieszał trochę ze sceną wypychając dźwięki do przodu. Zamazał trochę obraz przekazu, zagęścił dźwięki wprowadzając jakąś nienaturalność. Wygląda jak "gruba Kaśka", ale tak nie gra.

Ja:

Charakter kabla, jest na pewno jaśniejszy niż pozostałych. W systemie Marka, każde rozjaśnienie powoduje ostrość w całości dźwięku. Średnica była rzeczywiście szczuplejsza, niż w Sonusie, czy tłustym Cardasie. Jednak wcześniejsze odsłuchy w moim systemie, a także w systemie Krzyśka, nie pokazywały środka pasma w taki sposób. Krzysztof stwierdził nawet, że to najlepsze kable jakie do tej pory miał. Argumentował to, właśnie świetną średnicą. Szczerze mówiąc zdziwiłem się więc, że taka zmiana zaszła u Marka. Będę dopiero wnikliwie testował ten kabelek, trzeba być może dać mu więcej czasu. Wcześniej, całość wydawała się płynna i po ciepłej stronie. Na pewno kabel jest najbardziej rozdzielczy ze wszystkich które miałem w ostatnim czasie. Wysokie pomimo, że jest ich sporo, są wysokiej jakości. Bas jest zwarty i szybki. Całość w ostatnim odsłuchu, wydawała się nieco zbyt lekka i zwiewna.

Albedo Blue

 

Marek:

Niezłe jaja... ta sama firma, połowę tańszy a bliżej mu muzykalnością do Sonusa, niż do droższego brata. Chociaż autentyczność nie ta i nie trzyma czasami dźwięków w miejscu na scenie, tylko pozwala im zachodzić na siebie. Gra górą, jak jego brat. Jest mniej analityczny niż Flat One, ale bardziej muzykalny. Średnica raczej sucha, bez wyrazu. Wprowadza trochę bałaganu między głośnikami.

Ja:

Blu miałem przez kilka lat, więc znam ten niedrogi kabelek doskonale. Opisywałem jego brzmienie wiele razy, więc teraz krótko, w porównaniu do droższej reszty. Góra pasma, jest według mnie, najlepszą częścią przetwarzanej charakterystyki. Wysokie są nieco bardziej szorstkie niż w Flat One, ale charakter jest zbliżony. Odrobinę szybciej wygasza wybrzmiewanie przeszkadzajek i podaje je nieco grubszym ziarnem. Za muzykalność, którą zauważył Marek, prawdopodobnie odpowiada mniej kontrolowana średnica, a przede wszystkim bas. Tego ostatniego, jest mnie więcej tyle, co w AQ.

Audioquest King Kobra

 

Marek i ja wspólnie:

Pierwsze wrażenie, szczuplej niż Sonus Oliva, o wiele szczuplej. Wypełnienie znacznie mniejsze, barwy uboższe a scena przybliżona o mniejszych wymiarach. Po chwili jednak zauważamy, że wybrzmienia są przyjemne, nie ma ostrości w średnicy. Struny gitary są gładkie, do tego płynny wokal. Sama góra pasma, jest nieco sucha. Właśnie ta góra nie pasuje do całości kabla. Ze względu na ostrość w wysokich, dłuższe słuchanie może być męczące. Średnie tony, choć inne od Sonusa, to jakościowo zbliżone. Płynność AQ, nawet przechyla szalę na jego korzyść. Bas jest w miarę kontrolowany, ale ogólnie jest go mniej niż w Sonus Olivie i znacznie mniej, niż w Cardasie.

Cardas GR

Marek i ja wspólnie:

Zdecydowanie przesunięty balans tonalny w dół pasma. Najbardziej analogowy, wypełniony, wręcz tłusty. Jednocześnie płynny, bez problemów z oddaniem tępa, chociaż wysokie znacznie złagodzone. Całości nadany szlif gładkości. Scena głęboka, z gradacją planów i dużymi wymiarami instrumentów. Na tle tańszych kabli, rozmach robi spore wrażenie.

 

 

Poza przewodami opisanymi pokrótce powyżej, słuchałem kilku innych. Ponieważ jednak odbyło się to bez Marka, może opiszę je kiedy indziej. Mogę też powiedzieć, że biję się z myślami, co do Albedo Flata One. Tak jak napisałem wyżej, nastąpiła nieznana mi przemiana, jeśli chodzi o dźwięk tego kabla. Prawdopodobnie, nie spasował się z resztą systemu. Szczególnie średnica w tym krótkim porównaniu, wypadła inaczej niż zapamiętałem to z wcześniejszych odsłuchów. Zastanawiałem się przez chwilę, czy umieścić opis tego kabelka, przed dokładniejszymi testami... No cóż, ponieważ z tych naszych odsłuchów ma coś wynikać dla innych, na początku złożyłem sobie opisy sprzętów, bez owijania w bawełnę. Mam nadzieje, że nie zrobiliśmy falstartu ...

 

Do testowania kabli, zmobilizował mnie kolega forumowy kiza, właściciel czerwonego węża od Audioquesta. Większość testów, była właśnie prowadzona pod kątem King Cobry. Kilka lat temu, miałem już przelotny kontakt z tym kabelkiem. Teraz jednak, chodziło o dokładne prześwietlenie wpływu tego przewodu na dźwięk. Ogólny zarys podaliśmy z Markiem powyżej. Jednak na podstawie innych odsłuchów mogę dodać, że kabel jest nierówny w charakterze. Środek pasma, choć nie szczególnie wypełniony, to jednak jest płynny i gładki. Niestety, do niego jest przyklejona szorstka góra. Bas uzupełnia pasmo i raczej towarzyszy, niż dominuje. Właściwie nie wiadomo co o nim napisać, nie zwraca na siebie uwagi, która kieruje się w wyższe rejony. Ogólnie dołu jest odrobinę mniej, niż moim zdaniem być powinno. Nie powala on kontrolą, ale i nie wlecze się. Tak więc mamy ponadprzeciętną w tej cenie średnicę i średni jakościowo bas. Całość oceny kabla, psują szorstkie i natarczywe wysokie. Nie mogę podać gotowej recepty, czy odpowiedzi co do jakości kabla. Jest to kwestia doboru do całości systemu, oraz zakresu na którym nam najbardziej zależy. Myślę, że niezłym pomysłem jest wpięcie go, do systemu lampowego, lub z przyciemnionymi wysokimi. Wtedy może się spodobać. W jasnych systemach, będzie raził brakiem wypełnienia i ilością, oraz jakością góry.

 

Szczególne podziękowania dla kizy, za cierpliwość :) i udostępnienie ciekawego kabelka do porównań. Dzięki też dla Marka, za wspólną zabawę.

 

Robert

post-24402-0-58020100-1331601724_thumb.jpg

post-24402-0-81937700-1331601755_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda że nie wiedziałem wcześniej o waszym teście kabelków .Ciekaw jestem jak zaprezentował by się mój Versus [nowa wersja ] na tle CGR.Nastepnym razem chetnie podeśle go na test .,.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda że nie wiedziałem wcześniej o waszym teście kabelków .Ciekaw jestem jak zaprezentował by się mój Versus [nowa wersja ] na tle CGR.Nastepnym razem chetnie podeśle go na test .,.Pozdrawiam

Wcześniej CGR porównywałem z Tarą The One i to zapewne są odpowiednie kable, do porównań z Versusem. A następnym razem, to zapraszam wpadnij do nas z zabawkami. W czwartek kolejne spotkanie, przyjadą chłopaki z Torunia z fajnymi klockami, oraz Piotr z Bydzi min. z klonem Passa Alepha. Są tez u mnie kolumny Kolbala na Heili, a miejscowi też pewnie coś przytargają. Powinno być ciekawie...

 

Zapraszam wszystkich chętnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To mają być kable hi-end? jakieś nieporozumienie chyba...

Tak się składa ,że słuchałem wszystkich tych kabli i moje wrażenia są podobne, chociaż ująłbym to nieco inaczej. Dla mnie najlepiej z nich gra SO, choć nie jest to jeszcze hi-end, a Cardas nie gra mięsiście i analogowo tylko zwyczajnie obcina pasmo i sprawia tylko takie pozytywne wrażenie na krótką metę, nikomu nie polecam żadnych Cardasów , bo to zwyczajne zamulacze są. Z Albedo bezprzecznie dobry jest dopiro Monolith, który gra z kolei tylko nieco lepiej od SO, ale jednak lepiej, pozostałe Albedo cechuje jednak ,,srebrna przypadłość".

PS. też jestem z kuj.-pom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli mogę się wtrącić w ten wątek to podzielam powyższą opinię kolegi Habakuki, że Cardasy to fatalne kable.

To nie ma nic wspólnego z ciepłym i mięsistym graniem.

Kable te wycinają skraje pasma i sprawia to pozorne wrażenie że to ciepły kabel ale tak nie jest.

Góra w nich jest tragiczna i połowy informacji nie ma w ogóle, bas jest właśnie płytki i pusty. Takie stukanie w karton.

Jedynie średnica jest ok ale bez żadnych rewelacji. Ot, po prosty średnica z przeciętnego kabla.

To tak jak by w samochodzie z silnikiem V8 odłączyć na stałe połowę cylindrów i dowodzić jaki to oszczędny ten V8 a to że nie ma połowy mocy już nikt nie wspomina.

Edytowane przez sly30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.