Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

sonciak

Mój ulubiony film!

Recommended Posts

jeśli tylko jeden tytuł to zdecydowanie "Pluton" Olivier`a Stone`a. Odkąd wszedł na ekrany kin, wracam do niego regularnie co jakiś czas. Cenię tą pozycję sobie za to jak ukazuje jakie spustoszenie w ludziach dokonuje brutalna wojna (w tym konkretnym przypadku, ale to można odnieś do wszelkich ekstremalnych sytuacji jakie nas mogą spotkać ). Jaką walkę trzeba wówczas stoczyć z samym sobą, ze swoimi słabościami by się w tym szaleństwie nie zagubić. Pokazuje bezsens wojny, przemocy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

*Męska GRa* z AL PACINO I CAMERON DIAZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

"American history X" (w Polsce Więzień nienawiści) .Gra aktorska , zdjęcia ,fabuła i ta magia która powoduje że film ogląda się z zapartym tchem (ciężko to opisać :). Jeden z filmów które można oglądać wiele razy z pełną satysfakcją. Podobna tematyka podejmowana jest w wielokrotnie nagradzanym filmie Fanatyk (wiem wiem to całkowicie różne filmy) Polecam najpierw obejrzeć Fanatyka a potem Więźnia . Przy AHX , Fanatyk wypada nadzwyczaj niekorzystnie ,ot taki mały gniocik :) Resztę znakomitych filmów pominę milczeniem , jak też autor tematu nakazał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim faworytem nr. 1 Skazani na Shawshank na podstawie powiesci Stephena Kinga.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Melomanom i audiofilom, polecam film:

 

"High Fidelity"

 

(Polski tytuł - "Przeboje i podboje") 2000

(wersje na wideo i DVD)

rezyseria: Stephen Frears

występują m.in: John Cusack, Scott Michael Rosenberg, Catherine Zeta-Jones, Jack Black,

Tim Robbins (główna rola w filmie "Skazani na Shawshank" - Andy Dufresne),...

 

Mało jest filmów, w których bohaterowie, rozmawiają o muzyce, sprzęcie,...

Na francuskich filmach sensacyjnych, z końca lat 60s i z lat 70s, można zauważyć trochę sprzętu audio (głównie magnetofony szpulowe firmy Revox).

W amerykańskich filmach, z lat 90s, również pojawia się sprzęt audio (przeważnie kolumny firmy Martin Logan).

Jest to traktowane ubocznie, "dekoracyjnie".

 

W filmie "High Fidelity", sprzęt audio, również nie "odgrywa" głównej roli, chociaż ma duże znaczenie.

W tym filmie, w głównej roli występuje - płyta winylowa.

Wszystko pozostałe, "kreci" się wokół niej.

 

Mała księgarnia muzyczna w Chicago, grono przyjaciół (melomanów, również audiofili), kupujący, i te dialogi..................

 

Warto zobaczyć

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowy2

Film widziałem. Również niezapomniany. Pierwszy raz słyszę o wypadku Szepitko. Wstrząsające. Może to nie był zwykły wypadek? W tym kraju, w tamtych czasach zrobienie tak "chrześcijańskiego" filmu mogło być zagrożeniem.

Albo jestem trochę przewrażliwiony i zwietrzyłem tu jakiś spisek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio jak czytam forum to coraz częściej z rozrzewnieniem wspominam "Teksańską masakrę piłą mechaniczną" :-P

 

Pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

Bardzo ciężko wybrać "ten jedyny" film. Pierwszym, który przyszedł mi do głowy po przeczytaniu jest film Charliego Chaplina:

 

Światła wielkiego miasta.

 

To film, który bawi do łez ale i zarazem wyciska łzy wzruszenia (przynajmniej u mnie). Trzeba chyba być twardzielem pokroju Terminatora, żeby nie uronić łzy podczas końcowej sceny filmu albo nie zaśmiać się szczerze oglądając walkę bokserską. Polecam gorąco. Jeśli kogoś zniechęca że film jest niemy, czarno - biały i bez "efektów" to naprawdę niesłusznie. Warto się przełamać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teksańską masakrę??? - a widziałeś też Comando i Buldog (czy jakis inny dog)? - sięgnij do ambitniejszego kina.

 

Dla miłośników muzyki i "atmosferki" spod znaku B.B.Kinga i M.Figgisa - "Stormy Monday".

 

pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Qubric - nie, nie widziałem... a w Twoim przekonaniu te filmy to jest to niby ambitniesze kino? Pytam się bo nie bardzo rozumiem Twój wpis, tak samo jak Ty zapewne nie zrozumiałeś mojego

 

Pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

lolek - ja zwykle mam skojarzenia z tym co lubię - inaczej się nie da (czego nie lubię przestaję oglądać po 10min. lub zapominam równie szybko). Zakładam, że Twoje skojarzenia działają tak samo.

pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to tu się różnimy... cieszę się że to wyjaśniliśmy

 

Pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

cholera, trudno jeden wybrać

"Zawód: reporter"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ojcec Chrzestny i inne ganksterskie- dlaczego???

Uczą, że przyjaciół nie można zawodzić, nie można dmuchać ich żon, należy byc uczciwym do kolegów, niszczyc bez skrupułów swoich wrogów- ha, ha! A co oglądało sie ostatnio młodego Sztura!!??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pluton tak wygląda armia od środka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio jestem pod wrażeniem filmu J.Stuchra Pogoda na jutro dla mnie film z niesamowitym przesłaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypadek Kieślowskiego. Genialny film o tym, czy KTOŚ z góry kieruje naszym życiem. Genialne role między innymi Lindy i Łomnickiego. Obowiązkowo!

Share this post


Link to post
Share on other sites

stempur> ubiegłeś mnie :-)

"Podwójne życie Weroniki" - uzasadnienie? hmmm... wydaje mi się, że film ten dotknął (może więcej) prawdy o tym kim my wzajemnie dla siebie jesteśmy. E tam! Kto nie widział niech śmiga oglądać...

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Miedzy słowami" Lost in Translation (USA, 2003)

ze świetną rolą Billa Murray'a :))

 

pozdrawiam

hardhary

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio, oglądałem komedie:

starocie, ale uśmiać się można :-)

 

"Szczury supermarketu" ("Mallrats") Kevin Smith 1995

"Jay i Cichy Bob kontratakują" ("Jay and Silent Bob Strike Back") Kevin Smith 2001

"Marsjanie atakują!" ("Mars Attacks!") Tim Burton 1996

"Diabelska Wyspa" ("Devil's Island") Fridrik Thor Fridriksson 1999

"Historia Świata: Część I" ("History of the World: Part I") Mel Brooks 1981

"Rodzina Addamsów" ("The Addams family") Barry Sonnenfeld 1991

"Rodzina Addamsów 2" ("Addams Family Values") Barry Sonnenfeld 1993

"Krucjaty" ("Crusades") Terry Jones 1994 (serial TV, BBC, 4 odcinki)

 

 

oraz kilka filmów o muzyce,...:

 

"Żółta łódź podwodna" ("Yellow Submarine") George Dunning 1968 (animowany)

"Purpurowe skrzypce" ("The Red Violin") Francois Girard 1998

 

"W rytmie rock and rolla" ("Roadie") Alan Rudolph 1980

(Meat Loaf - jako Travis W. Redfish i Kaki Hunter, jako Lola Bouilliabase)

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marlon Brando wielki człowiek filmu :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

'Lot nad kukułczym gniazdem' ; 'Łowca androidów'.

Share this post


Link to post
Share on other sites

lot nad kukułczym gniazdem jest niesamowity - nie ma lepszego filmu a gra aktorów - no coż nie mogłem się otrząsnąć, niezły jest też lynch - delikatnie to ujmując

Share this post


Link to post
Share on other sites

IMHO 'Lot' jest dobry ale nie wielki. To taki typowy formanowski manifest - proste metafory, dosłowność przesłania. Z filmów dziejących się w psychuszce moim zdaniem znacznie lepsza i subtelniejsza jest niedoceniania "Przerwana lekcja muzyki". Oczywiście jeśli zasłonić część ekranu, na której znajduje się niemiłosiernie szarżująca pani Angelina 'Tłuste Usta' Jolie.

 

Mój dystans do łopatologiczności Formana nie zmniejsza mojego uwielbienia dla 'Amadeusza' - świetnie przeprowadzony, dobrze zagrany. Od sceny komponowania "Requiem" powinno się zaczynać edukację muzyczną w szkołach - genialnie uczy świadomego słuchania muzyki na wielu planach. No i ta wzorowo dopasowana do akcji muzyka (samej muzyki chyba nie ma co chwalić :-) ). Jeśli porównać "Niesmiertelną ukochaną" (zwaną u nas zdaje się Wieczną miłością), gdzie po prostu wsadzono na siłę i w sztampowy sposób kilka przebojów Ludwiga...

W Amadeuszu przeszkadza mi tylko bardzo wykonywanie oper po angielsku. Brrr!

 

Inny film, który uwielbiam (no co, inni też nie ograniczali się do jednego tytułu) to "Wiek niewiności". Przerażający obraz stosunków społecznych i rodzinnych - wszystko przy zachowaniu najkulturalniejszych zachowań. Wspaniały klimat, cudne zdjęcia, dobre aktorstwo. Piękna muzyka - acz główny motyw podejrzanie pokrewny 3 części trzeciej symfonii Brahmsa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • MAGAZYN KULTURALNY

  • Blog Entries

  • ×
    ×
    • Create New...

    Important Information

    We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.