Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

sonciak

Mój ulubiony film!

Recommended Posts

Wspaniały film. Jeden z moich ulubionych.

Niektórzy mówią o takich nadwestern, bo w rzeczywistości dziki zachód jest tylko tłem głównego wątku filmu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

To może jeszcze jeden western dorzucę. Również odstający trochę od kanonu, a na dodatek "współczesny". A jest nim "Maverick" (1994). Bardzo lubię ten film, świetna obsada, zabawne dialogi w ogóle humor na wysokim poziomie. Oglądałem go już przynajmniej kilka razy i zawsze dobrzę się bawiłem. Odtwórcy głównych ról (i nie tylko głównych) naprawdę świetnie się spisali. Poza tym nie przypominam sobie abym Panią Foster widział w jakiejś innej komediowej roli, a szkoda bo do twarzy jej z uśmiechem.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Garsoniery" nie oglądałem, ale S.McL. jest jedną z moich absolutnie ulubionych aktorek. Uwielbiam dziewczyny z tego typu ustami od ucha do ucha. Z tego powodu kiedy jakiś czas temu w telewizji wystąpiła Monika Piątkowska (z Leszkiem Talko), to nie mogłem oderwać od niej oczu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajowy film to jest 'Rejs' Piwkowskiego (fajowe nazwisko). Oni robili ten film tak, ze kupili za grosze czarno-biala tasme a zaoszczedzone w ten sposob pieniadze przeznaczali na piwko (stad nazwisko tworcy). Lato, cieplutko, wieczorkiem obchodzila rundka w niezym towarzystwie (Tym, Himmilsbach, Maklakiewicz, ta cizia z biustem na kolankach Piwkowskiego (Cizia nie biust na kolankach (biust na kolanach pana rezysera to pozniej)) i inne osoby) a rankiem wlazili na stateczek i nagrywali jakies scenki. Nawet zgrabnie to wyszlo. Jest to jeden z najtanszych filmow w historii polskiej kinematografii a mimo to smieszniajszy niz na przyklad Vaja Con Dios Vadis co powinnismy docenic.

 

pzdrw

 

soso

Share this post


Link to post
Share on other sites

dwa dobre filmy, do których często wracam:

1. Pokój Syna - polecam szczególnie tym, którzy mają ambitne cele zawodowe zostawiając nieco z boku rodzinę. Temat na pozór banalny, ale za to jak przedstawiony. Film włoskiego reżysera, który jednocześnie gra główną rolę-ojca.

2. Życie jest piękne - również włoskie dzieło, ze świetnym scenariuszem i grą Benigniego.

 

Te dwa filmy są obecnie w dobrym wydaniu na DVD i kosztują około 20,00zł i 50,00zł.

Polecam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

"Pokoju syna" niestety nie oglądałem ale "Życie jest piękne" to naprawdę wspaniały film. I faktycznie jeden z tych, do których często wracam. Wzruszający i zabawny zarazem (np. scena kiedy Guido tłumaczy z j. niemieckiego obozowy regulamin). Piękny film.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Wiele Wielkich tytulow i Nazwisk tu wspomniano

wspaniale filmy, wielkie kino.

Sam jestem Kinomaniakim, a raczej bylem, dzis bardziej KinoDomowym-maniakiem, duuuuzo z waszych list juz jest na mojej pulce, niektore czekaja w kolejce zeby kupic (dzis wlasnie zamowilem "Dawno temu na dzikim zachodzie" wlasnie wyszlo na DVD, "Ostatni Samuraj" kto nieogladal niech sie wstydzi, jeden z najleszych filmow ostatnich 5 lat, i jakies romansidlo dla zony, co by nie nazekala), niektore czekaja na wydanie w formacie DVD, czesto kupuje w pierwszy dzien jak tylko sie ukazuja (np. "Bliskie spotkania Trzeciego Stopnia", poprostu musialem miec NOW, niemoglem czekac dluzej).

 

Jest jednak jeden film o ktorym Panowie zapomnieli, a moze przeoczylem w poprzednich wpisach, to

"Cinema Paradiso" G. Tornatorego.

Jesli ktos chce poznac, zaczac przygode z dobrym kinem, to od tego filmu musi, musi zaczac. Ge-nial-ne zdiecia (B. Giutato) wzbogacone nisamowtym, jak zawsze, podkladem muzycznym (E.Morricone) zapieraja wrecz dech w plucach, do tego coly ten scenariusz z romansem, zagadka i prawdziwym zyciem robi z tego obrazy film-filmow. Koniecznie do ogladniecia, jesli nie do kupienia.

"Ostatniego Samuraja" tez goraco polecam, moim zdaniem bije na leb "Galdiatora", ktorego doniedawna uwazalem za topowe osiagniecie w segmencie wielko-budzetowych epopeji.

oto jest moj glos w dyskusji

pozdrawiam kolegow

Firebird

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

Ja po obejrzeniu "Ostatniego Samuraja" pozostanę jednak wierny "Gladiatorowi" :). Nie wiem, co ma na to największy wpływ: obsada, scenariusz, czas i miejsce akcji (uwielbiam starożytny Rzym i Egipt) ale "Gladiatora" oceniam znacznie wyżej. Ale to tylko moja subiektywna opinia. Na szczęście nie wszystkim podoba się to samo.

 

Jeśli zaś chodzi o filmowe epopeje, to przyznam, że bardzo lubię takie wielkie hollywodzkie widowiska.

 

Ulubione z gatunku (pewnie już wspominałem o tych filmach):

 

- "Ben Hur" (nie przez przypadek wymieniam go jako pierwszy), 1959 - niektórzy twierdzą, że to najwspanialszy rok w dziejach kina

- "Spartakus" (1960)

- "Kleopatra" (1963)

- "Dziesięcioro przykazań" (1956) - Charlton Heston miał chyba monopol na główne role w najbardziej widowiskowych produkcjach (Ben Hur, Cyd)

- "Gladiator" (2000)

- "Potop" (1974)

 

Zapewne do tej listy dodam jeszcze Quo Vadis (1951), niestety jeszcze nie udało mi się obejrzeć tego filmu w całości. Wczoraj była okazja żeby nadrobić zaległości, film był wyświetlany na kanale TCM ale niestety, znów się nie udało. Mam nadzieje, że niedługo będzie powtórka :)

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pośpiechu pominąłem jeszcze przynajmniej dwie dość spore produkcje, a mianowicie "Braveheart" i "Władca Pierścieni". Oba filmy uważam za znakomite i mimo długiego czasu ich trwania oglądam chyba stosunkowo często.

 

O ile Braveheart jest moim zdaniem powszechnie znany i lubiany, to trylogia "Władca Pierścieni" poza rzeszami zagorzałych fanów ma chyba równie zagorzałych przeciwników. Żeby polubić ten film trzeba chyba przede wszystkim lubić taki gatunek filmowy. Film Mela Gibsona ma tutaj jakby to powiedzieć przewagę. Nie jest fantastyczny dlatego "realiści" obejrzą go zapewne znacznie chętniej. Poza tym "Władca" jest adaptacją kultowej książki, która na całym świecie ma mnóstwo wręcz fanatycznych "wyznawców", którzy niekoniecznie zaakceptują drobne przekłamania, skróty i uproszczenia dokonane na rzecz filmu.

Książkę Pana Tolkiena przeczytałem przed premierą "Dwóch wież". Byłem i jestem nią zachwycony. Moim zdaniem nigdy nie powstanie film, który mógłby jej dorównać. Jednocześnie film również uważam za bardzo udany. Nareszcie współczesna technika została użyta, nie tylko po to by strzały, czy wybuchy grzmiały i w domowym zaciszu bardziej "realnie" niż w rzeczywistości. Film jest owszem przesiąknięty efektami ale bez nich nie można byłoby pokazać świata, który Tolkien wymyślił (ogromna chyba tutaj zasługa dla rysowników współpracujących przy produkcji). Myślę, że budżet mógłby nie wytrzymać budowy Morii czy siedziby Galadrieli, nie wspominając o innych cudownych i pięknych widokach jakie można w tym filmie podziwiać. Różnice między książką, a filmem osobiście mi nie przeszkadzają. Oglądając cieszę się chwilą i całkowicie ulegam urokowi fantastycznego świata i przygód bohaterów. Powiem nawet, że dla mnie ten film jest za krótki. Może mająca ukazać się lada dzień rozszerzona wersja "Powrotu Króla" bardziej mnie będzie satysfakcjonować :). Pierwsze dwie części zdecydowanie polecam również w rozszerzonych wersjach.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

LOL. Najbardziej podobaja mi sie niektore wpisy. Wyrafinowanie obecnych tutaj koneserow w doborze pozycji ze swiatowej kinematografii i ich fascynujace krytyki sa istna kaskada przyjemnosci. W ogole czytajac czuje sie jak w kinie w okresie zlotych lat srebrnego ekranu. Zawsze przed sama projekcja, poniewaz ta byla krotsza od dzisiejszych, dzialo sie czesto cos na estradzie, byla zywa rozrywka a widzowie reagowal solidarnie i zabawa byla na calego. Dzisiaj na przyklad wyjechalo na scene wielkie amerykanskie auto, wyskoczyl z niego kolorowy pajac i sala odebrala to histerycznym smiechem. Nawet pianista sie smial.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najgorszy film ostatniego roku - Troja. Orlando Bloomowi mówimy NIE! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Darcy, przyznaj sie, zabral cie na ten film facet, ktorego jeszcze dobrze nie znasz, czy poszlas glownie dla spektaklu meskich cial machajacych czupagami i calym asortymentem nozy kuchennych, z czego mozna tez wyciagnac prosty wniosek...Powiedz nam skarbie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jedyny i niepowtarzalny, ten film trzeba zobaczyc...mnie osobiscie rozsmieszyl do lez,nawet ogladajac dziesiaty raz turlam sie ze smiechu..a pozniej mam ochote troche poplakac,bo..jakze prawdziwy, zyciowy i podobny do wielu Polakow jest glowny bohater Adaś Miałczyński..."DZIEŃ ŚWIRA"..poprostu :-)

 

ps MP (monty python;-) i "Sens Życia", "latajacy cyrk MP"...ale to juz klasyka ktora z pewnoscia wielu forumowiczow mialo okazje ogladac.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jazz, przejrzałeś mnie! :) Film oglądałam co prawda z przyjaciółmi, ale masz rację - nie mogłam oderwać wzroku od boskich ciał greckich herosów. Nie zapominaj też o tym, że ciała te nie tylko machały różnymi niebezpiecznymi urządzeniami, a jak wszyscy wiemy, kobiety to uwielbiają, ale były także opalone jak nasłynniejszy polski Mulat i naoliwione jak amerykańska gospodarka. Właściwie to film powinien mieć tytuł 'Ciało'. :)

 

Mysza, zgadzam się co do 'Dnia Świra' i MP. "Żywot Briana" i "Sens życia" to pozycje obowiązkowe dla każdego kinomana. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze sie sklada. Wlasnie niedawno wrocilem z krotkiego wypoczynku w Meksyku, wiec jestem troche opalony, olejkow nie mam, ale obleje sie podobnie efektywnym olejem z oliwek, komplet nozy kuchennych mam imponujacy (bo niemieckie!), machanie mi zostalo we krwi jeszcze z czasow radosnej komuny, z tym tez wiec nie bedzie problemu, stane jak gladiator na progu Warszawskiego apartamentu czekajac az przycisniesz bezprzedowowy dzwonek przy windzie, jak juz uslysze "ding-dong" schowam wdechem swoj bruch i wpadniesz w moje ramiona, o ty muzo filmowa!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż za romantyczny scenariusz! Doprawdy 'Casablanca'. A ten bezprzewodowy dzwonek przy windzie ma wymiar niemal symboliczny. ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

Oj marny ze mnie kinoman. Ani "Dnia Świra" ani "Żywota Briana" nigdy nie obejrzałem do końca. Co najgorsze z własnej i nieprzymuszonej woli. Widocznie ich po prostu nie rozumiem.

 

Do wywołania płaczu, spowodowanego "wulkanicznymi wybuchami" śmiechu i łez wzruszenia polecam "Światła wielkiego miasta" lub "Brzdąca" Charliego Chaplina. To takie dwa w jednym.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Komedie... Żywot Briana – jak najbardziej. Światła wielkiego miasta i Brzdąc, to już raczej nie są komedie w dzisiejszym rozumieniu. Te filmy były jak na swoje czasy, wzruszające i miały tragiczne tło społeczne.

 

I nie wiem czy już było... Czas Apokalipsy – Coppoli. Film wszedł w Polsce w 1981 roku. Pamiętacie słynne zdjęcie SCOTa stojącego pod kinem na którym wisiał ogromny plakat Czasu Apokalipsy???

Ja widziałem go znacznie później – kiedy schodził z ekranów w 1986 roku. Ale wrażenia w tamtych czasach i tak niesamowite. Tylko dlatego że miałem go w pamięci poszedłem na Pluton – Stonea. Ale klimat już nie ten. U Coppoli narkotyczna delirka była w samej narracji obrazem. Przy tym Stone wyglądał jak grzeczny chłopieć poczęstowany szlugiem w szkolnej ubikacji.

Wersji reżyserskiej już nie oglądałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Również uważam, że określanie filmów Chaplina mianem komedii jest przynajmniej niepełne. To zdecydowanie coś więcej niż komedia. Mnie jednak te filmy, mimo swego wieku, potrafią momentami rozśmieszyć do łez. Scenę walki bokserskiej z filmu "Światła wielkiego miasta" uważam za jedną z najlepszych i najzabawniejszych jakie widziałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.